KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Oddzielna Cela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Oddzielna Cela   Pią Lis 11, 2016 4:07 pm

Ta cela jest umieszczona oddzielnie od innych.Jest za grubą ścianą i jest mocno uszczelniona,a przynajmniej tak ,by wołanie o pomoc nic nie dawało.Przed celą stoi kufer z narzędziami do tortur można w nim znaleźć wszystko...Dosłownie.Ściany są szare ,a na nich jest wiele pajęczyna,a z tym i pająków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Pią Lis 11, 2016 4:12 pm

Przyszedł nie dając się ciągnąć przez Fryzyjską klacz.Mimo iż CHYBA miała mniej siły od niego dał radę zaciągnąć ją do celi.Wepchnął ją tam bezproblemowo ,a po chwili puścił ją puszczając liny i zamykając szybko cele.Nie przywiązywał jej ,bo chciał po jej okiełznaniu mieć większe satysfakcje...
Czyż to nie był świetny sposób?Stojąc przed nią i nie okazując lęku dumnie uniósł głowę.
No,to co ?Masz ochotę na krycie ,czy może tortury?Zapytał chodź wiedział,że i tak sam wybierze.Jej zdanie się nie liczyło,czyż nie.Podszedł do niej dumnie po czym przejechał po jej boku.Nie bał się jej.Klacz powinna już od dawna wiedzieć,że skoro jest w lochach to znaczy ,że ogier jest silniejszy.
Dużo silniejszy.Uśmiechnął się po czym patrząc na nią oddalił się nie co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Pią Lis 11, 2016 4:56 pm

Idąc za ogierem, a właściwie przed nim znalazłam się w celi. Dumnie wyprostowana, z uniesioną głową wpatrywałam się prowokująco ogierowi prosto w oczy. Pomimo tego że byłam od niego niższa, nie czułam się na przegranej pozycji.
- Hmm... Ubogie tu macie menu. Worek jakiegoś dobrego owsa i coś do picia. Na przystawkę mleczyk. - stwierdziłam z powagą w głosie, choć nawet moje oczy się śmiały.
- Deseo que tu muerte - powiedziałam słodko z anielskim uśmiechem, jednocześnie kładąc po sobie uszy, kiedy mnie dotknął. Zaraz potem dotkliwie go użarłam w chrapy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Sob Lis 12, 2016 2:40 pm

Jej słowa wcale go nie zdziwiły-Skoro dajesz mi wybór-Gdyby mógł podniósł by brwi i gdyby je w ogóle miał....Kwiknął z bólu kiedy go użarła ,ale nie drgnął.-Jak masz na imię?-Zapytał niemalże żądając od niej odpowiedzi wzrokiem.Podszedł znów do niej po czym odsunął grzywkę z jej oka.-Przecież dobrze wiesz ,że to ja wygram...-Powiedział ze spokojem w głosie po czym przybliżył się jeszcze bardziej.
Spojrzał na nią z wyższością i uśmiechnął się.
Po chwili odszedł od niej i stanął tuż za nią oczekując jej reakcji.Chciał wiedzieć i się upewnić czy czasem nie ma czegoś przeciwko.
Szkoda tylko ,że nie ma takich klaczy,które by mu się całkowicie oddały...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Czw Gru 29, 2016 7:55 pm

Westchnęłam teatralnie, kręcąc z niedowierzaniem głową.
- Cóż... Jestem Krwawą. W takiej sytuacji wolałabym ból, czyli tortury, rzecz jasna - odparłam lekkim, swobodnym tonem. Blizny stanowiły ordery, które powinno się nosić z dumą. Chociażby jak ta, którą miałam na szyi.
- Tormenta, zdrobnień nie toleruję - odparłam, wyzywająco patrząc ogierowi w oczy, kiedy odsunął mi grzykę. - Na twoje nieszczęście jestem realistką. Nie masz szans, łaciatku - syknęłam przesłodzonym głosikiem.
Kiedy podszedł do mojego zadu, jak gdyby nigdy nic odwróciłam się ponownie w jego stronę - Oczy mam z przodu - powiedziałam uprzejmie, uśmiechając się nieznacznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Czw Gru 29, 2016 8:25 pm

Spojrzał na nią chciwym wzrokiem.
-A więc Tormenta powiadasz...-Przymrużył oczy na jej wzrok.Uśmiechnął się po dłuższej chwili.
-Jak to nie mam szans?Przecież to ja mam ciebie w celi ,a nie ty mnie,czyli jesteś moja i nawet nie powinnaś ośmielić mi się tak mówić.-Pokręcił głową.Nawet nie sądził,że klacze są tak wredne...
-A zad masz z tyłu chyba,że coś pominąłem?-Uśmiechnął się.-To,że ty zechciałaś tortury to nie znaczy,że ja chcę.-Warknął na nią poważnym,twardym tonem.Liczył,że się uspokoi,a sam przejdzie do głównego dania....Na chwilę wyszedł z celi by po chwili wrócić z kagańcem.-A to żebyś już mnie nie użarła-Zwinnie doskoczył do niej by założyć jej na pysk kaganiec,a jeśli mu się udało znów zaszedł ją od tyłu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Czw Gru 29, 2016 10:59 pm

Uśmiechnęłam się uprzejmie, po czym odezwałam się miękkim tonem.
- Zdaję sobie sprawę z faktu, że wasze stado nie uczy ani nie wymaga dobrego wychowania, ale mimo wszystko mógłbyś się przedstawić - powiedziałam, prowokacyjnie patrząc łaciatemu w oczy - W przeciwnym razie będę się do ciebie zwracać per Krówko - oznajmiłam, uśmiechając się perliście.
- Jak ty mało wiesz o życiu, kochanieńki - mruknęłam, wydymając wargi - Przynudzasz prawie jak mój ukochaaaany Burseg - dodałam jeszcze, sarkastycznym tonem wymawiając "ukochany". Ciekawe, czy go znał.
- Pominąłeś w swoim życiu olbrzymią część edukacji, ale przynajmniej biologię masz opanowaną - stwierdziłam, po czym odskoczyłam w bok przed kagańcem. Na jego nieszczęście to ja byłam zwinniejsza. Wolałabym natomiast nie musieć wskazywać, kto miał więcej siły. Na razie traktowałam jego poczynania jak zabawę, darmową rozrywkę w pochmurny dzień - Jesteś zbyt przewidywalny, zaskocz mnie. Zachowaj się jak wojownik. Znajdźże jakieś słabe punkty, bo z takimi ruchami daleko nie zajdziesz - zbeształam go, patrząc wyzywająco w oczy. Brzmi jak wariactwo? Czy kopałam pod siebie samą dół? Czy jestem fryzyjką? Czy skóra Bursega nadaje się na dywan? Ależ oczywiście, że tak! Jednak skoro już miałam tutaj tkwić, mogłam zrobić coś pożytecznego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Czw Gru 29, 2016 11:54 pm

-Uczy szkoła.A propo stada.Twoje stado nie jest lepsze kochana.Porywają,torturują...Gwałcą.-Donośnym lecz spokojnym tonem zaczął mówić.-I SKZ wcale z tego nie ma potęgi.-Widział jak unika kagańca,ale nie przejął się.-Mów na mnie ,Tormisio jak chcesz -Zarżał głośno nie zwracając uwagi na jej słowa.Ona w tej chwili się nie liczyła.Ona miała zwinność on miał potęgę siły większą niż klacz...
Chcąc założyć jej kaganiec dobiegł do niej i mocno szarpnął za jej grzywę...Tak by padła na ziemię.Jeżeli padła założył jej kaganiec i biorąc jakieś liny spętał jej kończyny,by chodź na chwilę mieć od niej spokój.Zaczął jeszcze rozmyślać o tym Bursegu....Jak on mógł być z taką szkapą jak ta oto tutaj?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Pią Gru 30, 2016 12:34 am

Zaśmiałam się krótko perliście, jakbym usłyszała właśnie świetny dowcip.
- Doprawdy, zabawny jesteś. Oczywiście, że nie czerpiemy potęgi i chwały z porwań. Chociaż nie ukrywam, my w lochach mamy znacznie lepsze zabawki - odparłam swobodnym tonem - Zgoda. Burek jest karaluszkiem... To ty będziesz padalcem! Mnie pasuje, a tobie, Mućka? - uśmiechnęłam się bezczelnie.
Szarpnięcie za grzywę spowodowało, że zostałam ściągnięta do parteru, jednak zbytnio się tym nie przejęłam. Z kolei związane razem nogi oznaczały, że nie będę mogła stać. Och, jaka szkoda...
- Pozdrów Burka, jak go spotkasz. My lover's got humour, she's the giggle at a funeral... Knows everybody's disapproval. I should've worshipped her sooner... - zaczęłam śpiewać, jak gdyby nigdy nic. Głos sam w sobie miałam jakby na to nie patrzeć ładny, więc szukanie fałszywej nuty było bezcelowe, ale miałam na celu wkurzenie ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Pią Gru 30, 2016 1:13 pm

Wywrócił teatralnie oczami i się zaśmiał.-Moją zabawką w tym momencie jesteś ty i nie potrzebuję więcej prócz łańcuchów i kagańca.Doprawdy jesteś jeszcze lepszą zabawką niż bat czy nóż co pewnie też sprawia twój urok osobisty.-Błysnął zębami w dziwnym grymasie niczym wilk.Jego usta wykrzywiły się w lekkim uśmiechu,spojrzał twardo na klacz.-Tormisio,Tormisio nie raz byłem tak nazywany...Niestety nie jesteś pod tym względem oryginalna.-Spojrzał na nią zamyślony kiedy zaczęła śpiewać.Wiedział,że nie wstanie,ale na razie nie miał zamiaru żeby stała.
-Moja droga pięknie śpiewasz...Może dałoby się to wykorzystać i dla mnie?Zaśpiewaj coś dla swojego pana..-Użarł ją w szyję dając znak ,że nie oczekuje tu obraźliwej piosenki,a wręcz przeciwnie!
Jeszcze raz na nią spojrzał swymi dziwnymi oczyma,które bardziej przypominały podłużne,świecące szczeliny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Pią Gru 30, 2016 5:41 pm

Spojrzałam na łaciatka z politowaniem.
- Uznam to za komplement. W przeciwnym razie musiałabym wybuchnąć ci śmiechem w pysk, a takiego zachowania nie pochwalam - oznajmiłam, unosząc jeden z kącików ust.
- O, nie! I jak ja teraz to przeżyję? - odezwałam się, odchylając lekko głowę z teatralnym westchnięciem - Nie, no... Słońce, bez urazy, ale oryginalność jest mi zbędna. Pomyśl tylko, jestem fryzem, karym fryzem. Prawie wszystkie fryzy na świecie są kare, moja siostra i mój brat także. "Padalec" zwyczajnie do ciebie pasuje, nie ma co dalej negocjować - dopowiedziałam - Węża też trochę przypominasz, ale zbyt je lubię, żeby je w ten sposób obrażać, więc trafiła ci się paskudna beznoga jaszczurka {z całym szacunkiem dla mojego pupilka, przedstawiciela jaszczurek Razz}.

Na użarcie w szyję odpowiedziałam uśmiechem, jedynie przez moment pozwalając sobie zacisnąć zęby.
- Jedna blizna więcej mnie nie zbawi, ale twoją prośbę da się spełnić - oznajmiłam, po czym głośno, przeciągle gwizdnęłam. Uśmiechnęłam się jak gdyby nigdy nic, w końcu ogier nie miał pojęcia, jakie głosy podpowiadały mi w głowie. - Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say. I think they never liked you anyway {podziękowania dla Rose :')} - zaśpiewałam jeden ze swoich ulubionych fragmentów, które kiedyś udało mi się podsłuchać na cmentarzysku. Zaśpiewałam to równie radośnie, co DJ po zepchnięciu rywala z klifu. To były czasy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Pią Gru 30, 2016 6:27 pm

-Nie pochwalasz,a jednak niedawno jeszcze się tak zachowywałaś.-Stwierdził szczypiąc ją w zad bezcelowo.Ona była bardzo irytująca i nie doceniała starania mojego pizdokleszczyka!Jak tak można?!
-Beznoga jaszczurka czy padalec....Hmm....Pochlebiasz mi kochanieńka.-Zaśmiał się z jej bezsensownego poemaciku.-Jesteś bardzo irytująca jak na klacz,ale i tak w końcu mi ulegniesz.-Zaczął kręcić głową cmokając.-Dobra,dobra.Już nie musisz śpiewać znudziło mi się-Zaniepokoił się,ale z dumą podszedł do niej z jakimiś okowami.-A teraz musisz się dać spętać,a jak już zaspokoisz moje potrzeby wypuszczę cię jak najszybciej.-Powiedział twardym,stanowczym tonem i przycisnął ją kopytami do ziemi i rozwiązał jej nogi z lin i założył jej łańcuch na szyję-Wstań!-Rozkazał jej stanowczym głosem i jeżeli miał dużo szczęścia i ta wstała spróbował założyć jej okowy na przednie i zadnie nogi.Jeśli mu się udało spojrzał na nią ze zdumieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Pią Gru 30, 2016 11:54 pm

Westchnęłam jedynie w odpowiedzi, stwierdzając w myślach krótko, że dalsze prowadzenie tej dyskusji z ogierem prowadzi do nikąd. Na uszczypnięcie w zad zareagowałam jedynie kładąc po sobie uszy. Starannie ukrywając zniecierpliwienie, gwizdnęłam znowu.
- Ojejku, to ty nie wiesz, że to jedno i to samo? Padalec jest beznogą jaszczurką, nie masz co wybierać - uśmiechnęłam się, po czym z dziwnym grymasem pyska skopiowałam twoje cmoknięcie - Naprawdę jestem tak irytująca? Dziękuję! Mamusia będzie ze mnie taka dumna! Co z tego, że prawdopodobnie jej szczątki zapełniały już żołądki padlinożerców, zalegając niestrawione w przewodzie pokarmowym? I co z tego, że kochała mnie tak bardzo, że sama musiałam sobie nadać imię?
- Moje piosenki ci się nie podobają? Nie lubisz słuchać o śmierci? Śmierć, śmierć, śmierć. Śmierć, śmierć, śmierć... - zaczęłam nucić w rytmie "jingle bells".
- Nic nie muszę, co najwyżej mogę - odparłam ze stoickim spokojem. Usłyszałam z zewnątrz coś, co brzmiało jak połączenie dzikiego wrzasku z donośnym gwizdem. Uśmiechnęłam się mimowolnie, aby po chwili móc patrzeć, jak chmara piór wpada z trzepotem to lochów.
- Hola, Fuerte - odezwałam się do białego sokoła, który wylądował niedaleko celi - Bo widzisz, łaciatku, jeśli ktoś już może mi dyktować warunki, może to zrobić tylko ten wypłoszek - zwróciłam się ze złośliwym uśmiechem do ogiera. Ptak tymczasem przypatrywał się bacznie nieznajomemu, po czym chwycił szponami niewielki stylecik i z wielkim zainteresowaniem zaczął mu się przyglądać - Bierz co chcesz, młody, będziesz miał pamiątkę - krzyknęłam do niego. Wprawdzie Fuerte rozróżniał jedynie hiszpańskie, a reagował zazwyczaj tylko na moje komendy, ale srokacz nie musiał tego wiedzieć. Powróciłam wzrokiem do ogiera, udając zamyśloną.
- Na czym to ja... Ach, no tak! Wsadź sobie w [wstaw odpowiednie słowo] swoje rządania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Nie Sty 01, 2017 9:39 pm

Zignorował zirytowany jej słowa.Nie była warta jego czasu,ale stwierdził,że go poświęci dla zaspokojenia swoich potrzeb,a ta szkapa powinna się cieszyć z tej przyjemności ,którą niedługo doświadczy.Go Bóg obdarował hojnie mówiąc o narządach płciowych.-Ależ lubie tylko nie w takiej formie kochana.Ja uwielbiam ją widzieć.-Powiedział twardym,stanowczym głosem by nie myślała,że zrobiło to na nim jakiekolwiek wrażenie.Sokół wleciał do celi ,ale Bhad nie przejął się tym.-Zastanawiam się tylko czy ten sokół przyszedł ci na ratunek dlatego,że sama nie umiesz się wydostać,czy dlatego,że jesteś zbyt leniwa i gruba na to?-Uśmiechnął się w dziwnym grymasie.-Powiedziałem wstań!-Wrzasnął lecz spoważniał po chwili i wziął okowy i zaczął nimi bić ją w zad.I w sumie wziąłby bat,ale po co latać tam i spowrotem?Jeśli nie wstała założył jej okowy jak leżała o ile mu się to udało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Sro Sty 25, 2017 7:49 pm

//Oboje możecie mnie znienawidzić, ale nie mogłam się nie wcisnąć do fabuły... Niespodzianka! Razz

Gdzie ona mogłabyć? Coś z ogniem. Może wulkan? Warto zahaczyć o wulkanisko... A może... lochy? Przecież często bawi się w lochach, czasami nieswoich. Wobec tego skierowałam się najpierw do lochów mojego własnego stada.
Wkłusowałam do zamku, potem kierując się do samych lochów. Była w celi z jakimś ogierem. - Będzie zabawnie.. - ucieszyłam się w myślach i lekkim krokiem zbliżyłam się do dorosłych.
- Ceść! Ty jeśtieś kró-krówkom? - zapytałam łaciatego ogiera, przekrzywiając leciutko główkę w bok. Uśmiechnęłam się promiennie, jak to tylko źrebaki potrafią.
- Ceść ciociu, idziemy sie poba-bawić? - zapytałam równie radośnie Tormentę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Wto Maj 30, 2017 6:50 pm

/Zakładam, że nikogo tutaj nie ma - brak odpowiedzi od kilku miesięcy

Wszedłem do oddzielnej celi prowadząc na linach nieznajomą klacz (Lunaria), którą schwytałem na wysokiej wydmie. Jeśli się zapierała, to musiałem ją siłą ciągnąć, co nie należało do najłatwiejszych, skoro była ode mnie znacznie wyższa. Zamknąłem drzwi na klucz, a klacz przyprowadziłem pod ścianę, gdzie założyłem jej na szyję mocny łańcuch przykuty grubym łańcuchem do muru.
- Jak ty masz w ogóle na imię? - spytałem, bo jakoś trzeba było zagadać.
- Ja jestem Burseg - przedstawiłem się, uważnie jej się przyglądając. Trąciłem ją chrapami w łopatkę aby sprawdzić, jak ta zareaguje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunaria
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Wto Maj 30, 2017 7:13 pm

Weszła za ogierem do celi. Nie szarpała się, bo... Po co? Przecież została schwytana, a co ten cały 'arab' może z nią zrobić? Nic. Jest od niego o niebo lepsza. Bo co ma Księżyc do błota? Również nic. Więc co ma Lunaria do tego nic nie wartego ogiera? Również nic.
- Jak mam na imię? A po co ci to, tępy arabie? Czym jest imię? Imię to tylko rzecz, ulotna, niepotrzebna.
Ale jeśli chcesz wiedzieć, i lubisz zagadki, jestem Księżycem... -
powiedziała patrząc się w odległy punkt gdzieś za celą. - Myślisz, nic nie warta habeto, że interesuje mnie, jak masz na imię? Nie. ale interesuje mnie za to, po co mnie tu zabrałeś, na to pytanie lepiej odpowiedz. - skwitowała. Nie miała ochoty wdawać się z tym całym Bursegiem w bezsensowne dyskusje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Wto Maj 30, 2017 7:51 pm

Klacz się nie szarpała. I bardzo słusznie – niewiele by jej to dało, a tylko by mnie zirytowała. Ciężko westchnąłem, gdy zaczęła pyskować. Kolejna… czemu same takie pyskujące mi się trafiały. Zresztą poprzednia też nie chciała się przedstawić – skąd takie kobyły się biorą?
- Jak wolisz... wolałem Cię jakoś łatwo nazywać, ale jeśli nie chcesz, to „klacz hodowlana numer trzy” też jest dla mnie akceptowalna – oznajmiłem jej, nie chcąc się z nią kłócić. Chciała być nazywana numerkiem… to jej problem. Bo księżycem jej nie zamierzałem nazywać.
- To konie – poganie czcili ciała niebieskie. Ale… ale ich ciała niebieskie nie są bogami, nie przyszli im z pomocą. I wszyscy zginęli! Jest jeden Bóg! – parsknąłem na to jej bezbożne zachowanie.
- Jak jesteś zbyt głupia by je zapamiętać, to rzeczywiście może nie ma sensu go podawać – odpowiedziałem, uderzając kopytem o ziemię. Jak ona śmiałą mnie tak nazywać? Bezczelna klacz!
- Po co? Ogiery porywają klacze zwykle w jednym celu… aby się zabawić. Ewentualnie do tortur, aby na nich wymusić posłuszeństwo albo po prostu odreagować – wyjaśniłem jej – Chociaż ja… ja mam jeszcze inny cel – dodałem, uśmiechając się do niej złośliwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunaria
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Pią Cze 02, 2017 7:53 pm

Ech... Jak on mógł być tak głupi? Czy każdy koń w tej jakże górnolotnej krainie zwanej Karsin jest tak inteligentny jak on... Burseg...? Jeśli tak, to naprawdę ktoś taki jak Lunaria nie powinien się zapuszczać w te tereny. Ale mówi się trudno. Niestety.
- Wolę? To dosyć dziwne określenie, biorąc pod uwagę, że zostałam siłą przymuszona do wejścia do tej klitki. - To mówiąc podeszła wręcz niebezpiecznie blisko i ściszyła głos do powolnego i wyraźnego mruku. - Kochany, ''wolę'' to ja być na terenach mojego stada. Więc dobrze Ci radzę, wypuść mnie, i to szybko.
Odeszła na bezpieczną odległość i odchrząknęła cicho, aczkolwiek stanowczo. Spojrzała bystrymi oczami na ogiera. Mówiły one 'I tak ucieknę', czy coś w tym stylu.
- Klacz hodowlana numer trzy? Trzy... A jakie są dwie pozostałe? Właśnie... Hodowlane? I tak, skoro jesteś tak... Mało błyskotliwy, delikatnie ujmując, proszę, oto moje imię, nazywam się L. - 'Reszty sam się domyśl, idioto. '' pomyślała egoistycznie. Co on sobie myśli? Że się podda? Dobre sobie.
- Słuchaj, tekst o poganach zachowaj dla siebie. Ja nie wierzę. Po co wierzyć, skoro w piekle również jest wiele przyjemności? - spytała retorycznie. Bezczelność? Nie... Ona po prostu jest szczera. Tak, to dobre określenie. Potrząsnęła swoją mleczną grzywą.
- Tak, mój mały kurdupelku? A wyjawisz mi jaki? - zaczepiła ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Pią Cze 02, 2017 10:51 pm

Pokręciłem przecząco łbem.
- Wolisz, bo możesz po prostu się przyznać, jak się nazywać, a nie wygłupiać z jakimiś zgadywankami. Bo czy sama tu przyszłaś czy zostałaś siłą przyciągnięta, przecież nie ma żadnego wpływu na to, jak masz na imię – zauważyłem. Widząc, jak się do mnie zbliża, przez chwilę się zawahałem… ale tylko przez chwilę. Chyba nie ośmieliłaby się mnie zaatakować? Po chwili się roześmiałem.
- Może i wolisz tereny swojego stada… ale co mnie to obchodzi? Mamy iść tam, gdzie Bóg pokieruje nasze kopyta. Mamy pokornie wypełniać wole Najwyższego. Skoro zostałaś tutaj przysłana, aby być moją klaczą hodowlaną… to przyjmij z pokorą swoje przeznaczenie – doradziłem jej.
- Tak, jak sama nazwa wskazuje, to skoro jesteś trzecią, to są dwie inne – przytaknąłem. Dla mnie to było oczywiste. Dla niej… chyba nie do końca. Miała problemy z matematyką czy coś?
- L? Lalunia? Lolitka? Latawica? Lafirynda? – zastanawiałem się na głoś, chcąc ją odrobinę zirytować. W sumie… w sumie czemu chciałem ją zdenerwować? Może dlatego, że to ona mnie pierwsza wkurzała swoim bezczelnym zachowaniem?
- Nie wierzysz? To się będziesz w piekle smażyć! – przypomniałem jej – Tam nie ma żadnych przyjemności! Tam są piekielne męki! Płacz i zgrzytanie zębów! – żywiołowo zaprzeczyłem.
- Jaki inny cel? Hodowla. Będziesz klaczą hodowlaną. Tą numer trzy – odpowiedziałem jej, skoro sama się nie domyśliła.
- Ale zanim Cię dam mojemu ogierowi do pokrycia… mogę też się z Tobą sam trochę pobawić – zapowiedziałem jej, uśmiechając się do niej szeroko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lunaria
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Nie Cze 04, 2017 10:17 pm

Zaśmiała się tylko na jego inteligencję, a raczej jej brak. Bo jak można nie umieć słuchać? Przecież to podstawowa rzecz u koni, szczególnie u niego, araba z wielkimi uszami, czyż nie?
- Wolę Najwyższego? A nie Najwyższej? Z tego co się orientuję, to konie tutejsze wierzą w nijaką Serafinę i całą jej bandę oszołomów, zwanych Bóstwami. - sprostowała nieco Bursega.
- Wątpię aby twój ''Bóg'' nakazywał ci porywać klacze do reprodukcji. - rzeczywiście. Bo co to za Bóg? Ma być dobry, prawda?
- Kim więc jest reszta twoich niewolników? - spytała z delikatną ironią, w końcu warto by ich poznać. -To... Co robimy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Wto Cze 06, 2017 11:48 am

Spiorunowałem ją wzrokiem. Co ona gadała?
- Ty bezbożna klaczy! Co ty bredzisz? Bóg jest jeden! Porzuć te zabobony! Porzuć te pogańskie wierzenia! Nawróć się! Albo nawrócę Cię siłą! – zarżałem protestacyjnie
- Serafini… są jednym z aniołów. A aniołowie to takie anielskie istoty, przypominające trochę konie ze skrzydłami. Coś Ci się musiało pomylić – wyjaśniłem jej. Bo jakieś herezję gadała. W starych, dobrych czasach już by ją za to spalono na stosie. A teraz, nie wiem czemu, nie praktykowano takiego sposobu nawracania niewiernych. A szkoda.
- Tak, tak mi kazał. Czy Bóg nie powiedział w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju do pierwszego ogiera i pierwszej klaczy, że mają się rozmnażać? – spytałem retorycznie, bo dobrze wiedziałem, że Bóg tak powiedział. A że ona… była ignorantką. Trudno, musiałem ją nawrócić.
- Resztę koni pewnie poznasz wkrótce. Zwłaszcza ogiera – ale to dopiero, jak będziesz miała ruję. A póki jej nie masz… to możemy się zabawić inaczej – stwierdziłem, po czym spróbowałem ją zajść od tyłu. I jeśli nie protestowała, to zacząłem się wycierać pyskiem o jej zad.
- Jesteś jeszcze dziewicą? – spytałem z ciekawości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Wto Sie 29, 2017 10:11 pm

/Zakładam, że nikogo tutaj nie ma

Klacz (Inej) uważała, że jest ode mnie cichsza? Raczej w to wątpiłem. Była większa, cięższa i nie była przyzwyczajona do poruszania się po piasku. Nie wierzyłem, by mogła się równać ze mną, jeśli chodzi o skradanie. Jej nogi musiałyby mocno się zapadać w dymach, dając głośny dźwięk. Owszem, może w jakimś lesie, do którego nie miałem okazji przywyknąć, byłaby cichsza… ale nie na pustyni. Uśmiechnąłem się triumfalnie, gdy zgodziła się ze mną pójść i poprowadziłem ją do zamku. Oczywiście nie do Podwójnej Celi. Po ostatnim incydencie tamte miejsce kojarzyło mi się bardzo źle. Wybrałem Oddzielną Celę, pomieszczenie oddalone od innych, dobre da długiego przetrzymywania nieproszonych gości. Wszedłem więc z nią do środka, zamykając za sobą drzwi, po czym założyłem jej na szyję mocną obroże przykutą grubym łańcuchem do ściany.
- No i ponownie jesteś w więzieniu. I tym razem spędzisz tu więcej czasu – oznajmiłem jej, będąc tego absolutnie pewnym.
- Masz do wyboru: czy wolisz, by Twój pobyt był miły i przyjemny? Czy wolisz się buntować, a ja Twoje kolejne dni, tygodnie, miesiące a może nawet lata zamienię w koszmar? – spytałem, próbując ją przerazić i skłonić do posłuszeństwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inej
Źrebak
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Wto Sie 29, 2017 11:18 pm

Inej po prostu za nim szła, nie wysilając się nawet na zachowanie charakterystycznej dla niej ciszy. Sytuacja tego nie wymagała, a zawsze może później go zaskoczyć. Stawiała lekkie kroki i mimo, że nie szła bezszelestnie to wciąż była cichsza niż zazwyczaj inne konie. Większą część swojego życia spędziła na zwyczajnych łąkach i plażach, a gdy została zabrana z "domu" spotkała się również z bagnistymi terenami oraz twardym betonem. Musiała więc przywyknąć do prawie każdego rodzaju podłoża. Gdy wprowadził ją do celi, miała ochotę się mu wyrwać i swobodnie wędrować po pomieszczeniu, jednak ostatecznie dała się przykuć dość ciężkim łańcuchem i niezbyt wygodną obrożą.
-Nie bądź taki pewny siebie. Jako wyznawca Boga powinieneś być bardziej pokorny- pokręciła głową, spoglądając na niego kątem oka.
-Powinieneś wiedzieć, że się Ciebie nie boję. Jestem złodziejką sekretów i możliwe, że zabiłam więcej koni niż ty uprowadziłeś i pokryłeś wbrew woli. Myślisz, że zastraszysz mnie czymś takim i jeszcze jesteś w stanie mi coś zrobić? Masz naprawdę zawyżoną samoocenę. Wyjdę stąd, gdy tylko będę miała taką ochotę- przeszła kilka kroków, aby sprawdzić na ją odległość pozwala iść jej łańcuch. Westchnęła nieco zrezygnowana, cofnęła się i jakby nigdy nic położyła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   Wto Wrz 05, 2017 11:28 am

Prowadzenie klaczy do celi było dziwnym doświadczeniem. Niby czułem, że mam ją na linie, ale ta tak cicho szła, że od czasu do czasu musiałem lekko przekrzywiać łeb by ją dostrzec kątem oka, upewniając się, że naprawdę za mną idzie. W każdym razie gdy już dotarliśmy na miejsce to zamknąłem drzwi i przykułem klacz do ściany – tak by nawet nie próbowała uciec.
- Wiesz, jest różnica w pysze, która według Księgi Przysłów kroczy przed upadkiem, a pewności siebie, mającej źródło w Wierze w Boga i świadomości własnych umiejętności i talentów, które się od Najsprawiedliwszego otrzymało – wyjaśniłem jej.
- Złodziejką? Kradzież to grzech! Zabiłaś kogoś? Nie sądzę, by tak młoda i piękna klacz miała okazję skrzywdzić kogoś więcej niż żabę, na którą niechcący nadepnęła – odpowiedziałem jej protekcjonalnym tonem. Próbowała mnie przestraszyć? Oczywiście, że nie wierzyłem w jej opowieści. Owszem, nie bała się mnie, ale czy była kogoś w stanie zamordować? W to nie wierzyłem – To nie tak, że pokryłem inne konie wbrew ich woli. Pokryłem je, bo Bóg tego chciał. A że ona miały inne zdanie… to już ich sprawa – wyjaśniłem jej.
- Tak, uważam, że jestem w stanie. A ty… ty nigdzie nie wyjdziesz – odpowiedziałem jej. A skoro ta się położyła (na boku, jak konie, czy na podbrzuszu jak „Sfinks”?), to oczywiście miałem zamiar to wykorzystać. Chwyciłem jakieś liny i kaganiec i rzuciłem się na nią, próbując ją przycisnąć własnym ciężarem do posadzki, by nie była w stanie powstać. Starałem się wcisnąć jej kaganiec na pysk, ciasno zapinając paski od niego, by nie była w stanie mnie kolejny raz ugryźć. A jak mi się udało, to podjąłem również próbę obwiązania jej przednich nóg, wciąż na niej leżąc i w miarę możliwości nie pozwalając jej na powstanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Oddzielna Cela   

Powrót do góry Go down
 
Oddzielna Cela
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Cela nr XI

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Zamek Frinn :: Północna wieża-
Skocz do: