KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dwie cele

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Dwie cele   Sob Lis 12, 2016 5:31 pm

Dwie "luksusowe" cele z dużymi oknami które są zabezpieczone grubymi pionowymi prętami. Za nimi zaś jest piękny widok na całą pustynię jak i kawałek zieleni gdzieś na horyzoncie.Cele są duże i zrobione z takich samych prętów jak te w oknach. Poza wejściami "od frontu" jest też jedno łączące je obie. Może to służyć to prowokowania walk między więźniami które z zewnątrz członkowie stada ukrytych łez mogą z zadowoleniem oglądać.aby jednak nie dopuścić do samowoli więźniów to przejście da się jedynie otworzyć z zewnatrz. W rogach cel są umieszczone po dwa żłoby a obok nich gruby łańcuch do przywiązania więźniów.
W rogu przy wejściu do tej "komnaty" jest wieszak z pułeczką na liny, topory, kagańce oraz inne potrzebne do tortur przyrządy.
Zaś drzwi samej komnaty są wielkie, ciężkie i można je otwierać czy zamykać tylko od zewnątrz, choć i od środka jest przyczepiony do nich łańcuch dzięki któremu można je zamknąć ale nie daje to takiego bezpieczeństwa jak w przypadku "poprawnego" zamykania.


Ostatnio zmieniony przez Sechmet dnia Sob Lis 12, 2016 5:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Dwie cele   Sob Lis 12, 2016 5:40 pm

Właściwie Sechmet sama się tu przyprowadziła, Burek jej nie przeszkadzał więc miała możliwość samej wybrać celę w której zamierza nocować. Ta jej się wyjątkowo spodobała ze wzgledu na to że miała dużo miejsca i ładne widoki. Nie to co w tej zatęchłej dziurze Burka.
Sechmet stanęła przed celą i czekała aż Burserg ją otworzy, ona w końcu miała zawinięte usta.
To co dzisiaj robimy ? Kolejnego źrebaka ? Zabijanie ich nawet mi się spodobało... Więc ? Wycedziła przez zęby patrząc przelotnie na białko. Uśmiechała się przy tym jak nigdy dotąd. Jej pysk był równocześnie wesoły, szalony i łobuzerski.
Jeśli Burek otworzył którąś z cel weszła i zaczęła przesuwać po ciele Burserga chrapami.
Och ! Nie... Chyba dziś nie uda się źrebak ale chętnie cię zadowolę... Właściwie to siebie ale to mało istotne... Zaśmiała się i jakby na znak że to miał byc żart uderzyła chrapami w bok Burka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Dwie cele   Sob Lis 12, 2016 6:08 pm

Chyba pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się, by to więzień prowadził mnie, a nie ja więźnia. A tak to mnie więcej wyglądał w trakcie drugiego porwania Sechmet. Niby miałem ją na sznurze... ale to ona ciągnęła do przodu, szarpała, prowadziła. A ja... w sumie nie protestowałem zbytnio bo i po co, skoro wybierała właściwy kierunek.

Gdy w końcu dotarliśmy do celi, otworzyłem ją i wprowadziłem klacz do środka.
- Zabi... co? Bóg Cię za to ukarze! - krzyknąłem na nią, zaciągając ją do rogu pomieszczenia, gdzie założyłem jej na szyję mocną obrożę, która była łańcuchem przyczepiona do ściany.
- Zadowolisz? Co masz na myśli? - spytałem zaskoczony jej słowami, nie do końca będąc pewnym, jak je mam rozumieć. To taki żart?
- Krycie? Tortury? Co mam z Tobą zrobić? - dałem jej szansę wyboru - Będziesz grzeczna? Czy kaganiec, pęta lub przykucie nóg będzie konieczne? - od razu się spytałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Dwie cele   Sob Lis 12, 2016 6:20 pm

Zaśmiała się na jego słowa.
Śmierć to naturalna kolej rzeczy, wszystko co istnieje kiedyś umrze ! Nawet słońce kiedyś wybychnie i spali ziemie ! To zależy od czasu... A jego, jak właściwie wszystko, można naginać... Czas, przestrzeń... Nic nie jest pewne ! protestowała tylko na jego słowa gdy ob zakładał jej jakąś durną obrożę. A ja tylko go przyspieszyłam dla źrebaka. Dopowiedziała ze sztucznym przygnębieniem po czym psychopatycznie się roześmiała.
No weź niw żartuj chyba chcesz... Chcesz sobie ulżyć ? Powiedziała slysząc zaskoczenie w głosie Burka.
W końcu chyba jeszcze jesteś ogierem, nie ? Powiedziala roześmiana i wyciagnęła głowę patrząc na czułe miejsca kazdego ogiera.
Oj... Czy ja byłam niegrzeczna ? Spytała i dotknęła swoimi chrapami jego patrząc prosto w oczy białka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Dwie cele   Sob Lis 12, 2016 7:02 pm

Położyłem uszy po sobie słysząc jej słowa.
- To Bóg daje życie... i Bóg je odbiera! Zabicie innych to grzech! - prychnąłem na nią. No chyba, że to ja bym zabijał - wtedy byłaby to misja od Boga... no ale ona nie miała prawa nikogo zabić. A zwłaszcza naszego źrebola! Ona... ona była okrutna! I byłem pewien, że Bóg ją ukarze! Będzie się smażyła w piekle! W wielkim kotle ze smołą!

Jej słowa kolejne spowodowały... że się uśmiechnąłem.
- W sumie... w sumie nie. - powiedziałem, uważnie się jej przypatrując. Oczywiście chciałem ją pokryć... ale wydawało mi się to podejrzane. Poprzednio tak się broniła a teraz była chętna? Podejrzane! Jakaś pułapka czy co?
- No... czasami, troszkę. - stwierdziłem niepewnie, czując jej dotyk. Nagle podjąłem decyzję. Skoro sama tego chciała... i sam również tego chciałem, to nie czekając dłużej zaszedłem ją od tyłu i na nią naskoczyłem, obejmując ją mocno przednimi nogami za jej boki. Na razie niczego nie robiłem - czekałem na jej reakcję, bo mimo wszystko podejrzewałem, że to pułapka a klacz mnie nagle zaatakuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Dwie cele   Sob Lis 12, 2016 7:16 pm

//"-No... czasami, troszkę." xD troszeczkę
Oj spokojnie ! Powiedziała i musnęła swoimi chrapami jego. Złość wiel... Piękności szkodzi ! zaśmiała się luźno zwieszając głowę.
Ostatnio... Ostatnio była dziwna, bardziej impulsywana. Ale teraz szukała Shredzia więc właściwie niczego się nie bała ani nie stresowała. Dziwne jak miłość, jeśli tak miżna nazwać uczucie Sechmet do olbrzyma" potrafi zmieniać charaktery.
W sumie nigdy nie byłeś prawdziwym ogierem. Dokonczyła i uśmiechnęła się prowokujaco.
Idiota, jako jeden z nielicznych nie widzi że stoi przed nm najdoskonalsza klacz i opiera się jej propozycji.
Dobrze ! Pochwaluła go słysząc optymalną dla niej odpowiedź. I wtedy... I w końcu zrozumiał o co jej chodzi. Naskoczył na nią bez szczególnej delikatności i zamiast wejść w nią stał.
Co, myślyślisz że sama sobie ciebie wepchnę czy co ? Zapytała zirytowana jednak zamiast tego postanowiła ukazać jedynie rozbawienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Dwie cele   Sob Lis 12, 2016 7:47 pm

/Troszeczkę, Burseg nie rzuca się na wszystkie klacze by je... oh, wait. No może. Czasami.

Zadrżałem, czując muśnięcie chrapami. No tego się po niej nie spodziewałem. Bardzo zmieniła swoje zachowanie w porównaniu do ostatniego naszego spotkania.
- Co? Co przez to rozumiesz? - spytałem, kładąc uszy po sobie. Jej słowa nie podobały mi się. Co za bezczelna klacz?!
- A niby czemu? - spytałem z wyraźnie słyszalną irytację. Nie podobały mi się jej insynuacje.

Zaszedłem w końcu klacz od tyłu i nie tracąc czasu naskoczyłem na nią, spodziewając się jakichś prób buntu... ale nic takiego nie nastąpiło. A nawet zaczęła mnie zachęcać.
- No szkoda tak mówisz... - powiedziałem z wahaniem... po czym nagle wszedłem w klacz. Mocno, szybko i brutalnie. Zacząłem wykonywać ruchy biodrami, skoro sama tego chciała. Na początku wolne, później coraz szybsze. Dalej jej nie rozumiałem... ale nie było to w tej chwili dla mnie istotne. Zamierzałem korzystać z okazji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Dwie cele   Sob Lis 12, 2016 8:01 pm

Zaśmiala się pogardliwie gdy zadrżał.
Ha! Gdybym miała wymieniać to trochę z tym zejdzie... Powiedziała wesoło. Ale jak chcesz... Jesteś idiotą, nie umisz zadbać o klacz, a tymbardziej o swoje źrebię, nawet silny nie jesteś a prędkość czy zwinność zanikła w twym nędznym ciele gdzieś w okresie bycia glutowatym płodem, jesteś mikrusem i słabeuszem ufajacym że jakiś nędzny bożek ocali go przede mną i nawet kryć porzadnie nie umisz ! Powiedziała wygladając za okno, na koniec jednak skierowała wzrok na białasa i rozesmiała się szczerze.

Wszedł w nią... Czyli zrobił to na co czekała. Bolało ją to jak to zrobił ale nie dawała po sobie poznać zaciskając zęby. Gdy sobie tak kilka sekund w niej był uznała że nie byłaby sobą gdyby tak po prostu dała się pokryć. Jej biodra rownież zaczęły wykonywać koliste ruchy. A gdy poczuła że juz wystarczy... Nagle zrobiła wysokiego dęba. Niewielkie cielsko araba niezbyt jej to utrudniało. Przy tym brutalnie wygięła członek Burka. Na koniec dodala kopniaka z tylnich nóg w podbrzusze ogiera i prychnęła.
Idiota, mówiłam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Dwie cele   Sob Lis 12, 2016 9:28 pm

Położyłem uszy po sobie. Owszem, spytałem się co klacz przez to rozumie... ale jeśli rozumiała takie rzeczy, które wcale mi się nie podobały, to nie powinna ich wymieniać!
- Sama jesteś idiotką! A ktoś tak agresywny jak ty nie jest godzien, by być określanym mianem "klaczy". Zadąć o źrebaka? Mówi ktoś, kto zabił swoje potomstwo! - krzyczałem na nią solidnie wzburzony. A co do siły, prędkości i zwinności... to owszem. Wolałem nie poruszać tego tematu. Ale z tym kryciem... to już przesadziła.
- Tak? A może ty dajesz zady na prawo i lewo? Że tak jesteś w stanie to oceniać? Eksperta się znalazła... eksperta od dawania zadu! - warknąłem na nią zirytowany.

Wszedłem w klacz: mocno i brutalnie. Zacząłem wykonywać ruchy biodrami... a ta nagle stanęła dęba, pozbywając mnie z siebie. Zleciałem na ziemię z głośnym kwikiem, po czym oberwałem solidnym kopniakiem. Odskoczyłem jak najdalej od niej i zerknąłem na nią z wściekłością.
- Oszukałaś mnie! Ty złośliwa klaczy! - wydarłem się na nią - Teraz Ci się oberwie! - dodałem, po czym chwyciłem jakieś okowy z łańcuchami. Rzuciłem się na jej przednie nogi, omijając zadnie, by nie oberwać, po czym starałem się przykuć jej przednie nogi krótko do pierścieni wystających z posadzki. Bo z przykutymi przodami to już nie będzie mogła stawać dęba! Złośliwa klaczy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Dwie cele   Nie Lis 13, 2016 10:47 pm

Sam sie prosiłeś, a że mózgu to ty nie masz i nie pomyslisz co chcę powiedziec to już nie moja wina ! Pomyślała patrząc na to jak kładzie uszy. Zachichotala i odezwała się podchodząc ku Białku.
Wiesz Bursergu...? zaczęła spiewnym głosem i zaczęła go iskać. Po chwili jednak jej głos znów rozbrzmiał. Gdy tak kładziesz uszy wygladasz jak kosmita ! zaśmiała sie przyciskając chrapy do boku araba.
Aj tam, aj tam ! Jeden źrebak w przod czy w tył to zadna różnica ! Powiedziała tak luźnym i rozsmieszonym tonem, może dlatego że cały czas kłamała ? Ich córka- Anabell, miala suę dobrze. I wszystko wskazywało na to że młoda szybko się uczy i bedzie miala charakterek po "ukochanej" mamusi.
Srutututu srutututu, nudzi mi się ! Krzyknęła rzucajac się ku oknu. Przejechała pyskiem po prętach i niczym demon znów zarzuciła głowa ku mikrusowi.
Och ! Uwarzaj bo zacznę się bać ! Stanęła wysuwając przednie nogi i odchylając głowę w tył. Ogier nie miał zbytnich trudnosci w załozeniu kajdan klaczy. Dopiero jak się podnisil to go solidnie użarła.
Ha ! Krzyknęła z satysfakcją i zaczęła przechodzić z nogi na nogę. A to... Co to jest ? Spytała podchodząc do "przejścia" między dwona celami nadal jednak czuwając by Białko nie próbował jej zaatakować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Dwie cele   Pon Lis 14, 2016 9:36 pm

Spiorunowałem klacz, gdy się głupio chichotała.
- Kosmita? Kosmici, tak samo jak Ci cali ludzie, nie istnieją! - przypomniałem jej podniesionym głosem, bo ta sprawiała wrażenie o tym nie pamiętać. Jakieś niestworzone rzeczy wymyślała. Głupia czy co? Popatrzyłem na nią wrogo gdy dalej mówiła o źrebaku, którego zatłukła! Ona była jakaś nienormalna, szalona! Ją powinno się trzymać skutą w więzieniu!
- Nudzi? To może trochę tortur! Albo niewolniczej pracy? To wtedy przestanie Ci się nudzić! - parsknąłem w odpowiedzi.
- A nie boisz się? To jeśli się nie boisz, to masz rację... zaraz się zaczniesz bać! - zapowiedziałem jej, próbując ją przestraszyć. Bez większych problemów przykułem jej przednie nogi do posadzki, a jak mnie użarła, to kwiknąłem z bólu.
- To miało być śmieszne? Oberwiesz! - parsknąłem, po czym skoczyłem po kaganiec, próbując nałożyć go jej na pysk, ciasno zapinając paski od niego. A jeśli mi się udało, to skoczyłem po kolejne łańcuchy i okowy, by jej zadnie nogi również przykuć do posadzki.
- Gówno Cię obchodzi co to jest! - odpowiedziałem zirytowany. Sam nie wiedziałem i nie miałem zamiaru się nad tym zastanawiać tylko dlatego, że ona chciała to wiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Dwie cele   Nie Lis 20, 2016 9:09 am

Gdy ogier spiorunował klacz natychmiast stanęła jak wryta, stała tak chwilkę by po chwili podejść krok ku białasowi i na ponów wybuchnąć śmiechem.
To miłego nie-istnienia Burku ! Powiedziała szturchając go chrapami w szyję.
Taki śmieszek z niego, nie dosyć że kosmita to jeszcze idiota i clown ! Sechmet wydawało się że jest jej marionetką, znaczy pewnie byłby gdyby jej się słuchał...
Poczekaj... Chcę trochę tortur ! Albo... Możemy na znak naszej miłości skoczyć z tej wieży ! Znaczy tylko ty skaczesz, bo ja wolę hopsać z niższych pięter, a najlepiej z żadnego... Uśmiechnęła się wesoło unosząc ogon.
[/b] Okey, sprawdzimy ile się nauczyłeś ![/b] Powiedziała drażniącym uszy głosem i przygryzła delikatnie ogiera. Który natychmiast kwiknął jak kaczka. Właśnie, trzeba dopisać do listy...
Idiota, kosmita, clown i kaczka !
Nie to miało cię wkurzyć... No okey ! Śmieszny jesteś i taki słodki kiedy się złościsz ! jednym ruchem odepchnęła białko na bok widząc jak idzie z kagańcem którego tak nienawidziła.
Nie poddajesz się, co ? wysyczała widząc jak idzie z łańcuchami w jej stronę. Kopnęła go jedynie i powiedziała głosem pełnym nienawieści. Spadaj idioto
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Dwie cele   Nie Lis 20, 2016 9:42 pm

Przekręciłem oczami. Ale ona była głupia?
- Czemu niby nieistnienia? Mówiłem, że ludzie i kosmici nie istnieją! Ja istnieję! - warknąłem na nią.
- Tortur chcesz? Nie ma sprawy! Z wieży... z wieży też Cię mogę zrzucić, więc lepiej mnie nie wkurzaj! - ostrzegłem ją. Gdy mnie dalej zaczęła obrażać to myślałem, że już nie wytrzymam. Rzuciłem się na nią z kagańcem i łańcuchami. Odepchnęła mnie?
- Nie, nie poddaje! - parsknąłem, po czym doskoczyłem do niej gdzieś z boku, odwróciłem się tyłem do niej i zacząłem prać z zadu, próbując ją trafić w głowę. Raz za razem kopałem licząc na to, że trafienie ją zaćmi chociaż na chwilę. A jeśli mi się udało, to natychmiast ponownie do niej doskoczyłem, wciskając jej kaganiec na pysk, ciasno zapinając paski od niego, po czym starając się przykuć jej zadnie nogi do posadzki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Dwie cele   Pon Lis 21, 2016 7:23 pm

Przekręcił oczami. Ale on jest głuuupi ! I do tego warczy... Jak pies ! Kolejna nazwa do listy...
Idiota, kosmita, clown, kaczka i pies ! Sechmet chętnie wygarnie mu to wszystko przy najbliższej okazji !
Aha, no przecież ! Zapomniałam ! Powiedziała spokojnym, może nawet troszkę łagodnym i przepraszającym tonem.
Wierzy, nie wierzy... Robimy to razem lub wcale ! Odparła i zwinnym ruchem lwicy, czy tam boginii, usuneła mu się z drogi gdy leciał z tym kagańcem. Trochę jak ten facio z czerwonym kocykiem który bawi się z byczusiami. W każdym razie pomimo przykutych przednich nóg zwinnie omijała araba i czasem atakowała jednak nie mocno. Co to za zabawa gdy się zabije zabawkę ?
Nie zdziwiłabym się gdybyś z tym kagańcem rzucił się mna Ra... Zachichotała i obróciła się do Burserga stojącego za nią. Jesteś za prosty powinieneś nie powtarzeć w kółko tych samych schematów- inaczej znów ucieknę. Powiedziała spokojnie, to tak jakby starszy brat tłumaczył temu młodszemu jak bronić się przed wściekłymi, zmutowanymi wiewiórkami.
Podobno nie wolno tłumaczyć wrogu jego błędów ale Sechmet po prostu nie mogła się powstrzymać. Uwarzała Burka za prostego, zbyt przrwidywalnego. Nudnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Dwie cele   Czw Lis 24, 2016 7:31 pm

Zignorowałem jej głupawe uwagi, bo co też chciała przez nie powiedzieć? Gadała trzy po trzy... pijana była czy co? A już kompletnie nie miałem pojęcia, jak się jej mogło udawać uniknąć kagańca, skoro miała przednie nogi przykute do posadzki? A na szyi miała obrożę, która łańcuchem byłą przywiązana do ściany. No to jak mogła tak mnie unikać? Magia czy co? Przecież praktycznie nie mogła się ruszyć. A moja seria strzałów z zadu też do niej nie dotarła? Żaden kopniak zadany tylnymi nogami nie dosięgnął jej? No to po prostu pech. Cholerny pech.
- Uciekniesz? Jasne! Ciekawe jak! - parsknąłem i ponownie się na nią rzuciłem, próbując wcisnąć jej kaganiec. A jeśli mi się nie udało, to jeszcze kilka razy ją kopnąłem i ugryzłem. A wtedy to już chyba musiało mi się udać wepchnąć jej kaganiec na pysk, ciasno go zapinając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Dwie cele   Sob Lis 26, 2016 11:18 pm

Nie, Seśka nie była pijana... Czy konie mogą być pijane ? Sechmet była, bardziej niż pijana, szalona. Tak to właśnie sprawiało że tak przyciągała ogierów. Logicznym jest to że ogier prędzej podejdzie do psychopatycznej sexy klaczy niż nudnej i wstydliwej przedstawicielce konia. Sechmet to doskonale wiedziała i potrafiła wykorzystywać, nie bez powodu się tu znalazła...
Nie żeby co, ale Sechmet sama nie wiedziała jak to robiła. Po prostu była wkurzoną, zdenerwowaną klaczą w rui, tyle wystarczy by nie dawać się skuć jakiemuś idiocie o chorych poglądach i pomysłach.
I N S T Y N K T P R Z E T R W A N I A ? Czy może po prostu wytrwałość połączona z siłą i zwinnością ? Secha raczej wierzyła w tą drugą wersję, ale nie była pewna która tak na prawdę była prawdziwa...
Szczęście.
O tak ! Spróbowała stanąć deba, jednak te cholerne łańcuchy były zdecydowanie solidniejsze od tych u Burka. Sechmet nieszczególnie się dziwiła, w końcu na pewno gdzieś w tym pałacu jest władzca. A władzca musi mieć lepszy sprzęt od tego który posiada jakiś odrzutek ze stada. Cholera ! wrzasnęła i kopnęła ba oślep tylnią nogą. Dokładnie wtedy gdy chciał założyć jej kaganiec. Jednak pomimo początkowego sukcesu teraz Burek dal radę. Założył Sesi kaganiec a na didatek ośmielił się ją kopnąć !
Koniec zabawy, gdzie O N jest !? Spytała zdenerwowana, o szalenczym wzroku i niespokojnych ruchach wpatrywała się w niziutką postać stojącą tuż przed nią.
Zabiję, zabijęm zabiję, zabiję !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noteviddia
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Dwie cele   Pon Gru 05, 2016 10:47 pm

//Mmm, Bursergu. Żyjesz ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Dwie cele   Sro Gru 07, 2016 9:07 pm

/Wybacz, przepraszam Cię bardzo, ale ostatnio jakoś nie mam weny na Bursega. Bo ileż można pisać o religii? Chyba wolę Espilca xD

Konie mogą być oczywiście pijane… ale nie mogą wymiotować. A oznacza to, że dawka alkoholu w łatwy sposób może być śmiertelna. I dobrze – uważałem, że w ten sposób Bóg karał tych, którzy sprzeciwili się jego zakazom, nie mając umiarkowania w jedzeniu i picu. Bo każdy wiedział, że spożywanie nadmiernych ilości alkoholu jest grzechem, a tylko abstynencja pozwala kroczyć drogą światłości.

Spiorunowałem ją wzrokiem, gdy ta dalej pyskowała. Taka jest pewna, że zwieje!? To się srogo zawiedzie! Rzuciłem się na nią. Ta walczyła, kopała, stawała dęba – chociaż to akurat było o tyle ciężkie, że przednie nogi miała przykute. Kwiknąłem z bólu, gdy udało jej się trafić zadnimi, ale po chwili to ja zatriumfowałem. W końcu założyłem jej kaganiec! Nareszcie!
- Co? Kto gdzie jest? O czym ty mówisz? – nie rozumiałem, o co jej do diaska może chodzić – Zamknij się w końcu, uspokój, bądź grzeczna i posłuszna! Klacze powinny słuchać swoich ogierów! Bóg tak mówi! – przypomniałem tej grzesznicy słowa Najwyższego. Bo ta chyba o nich zapominała. Następnie rzuciłem się na nią z kolejnymi łańcuchami i okowami. Skoro przednie miała już unieruchomione, to skupiłem się na zadnich, je również próbując przykuć do posadzki. Oczywiście zachodziłem ją od boku, starałem się unikać kopniaków, zawzięcie walczyłem licząc, że w końcu unieruchomię jej tyły. A wtedy… wtedy będzie cała moja! I będę mógł z nią zrobić, co tylko będę chciał!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Dwie cele   Czw Gru 08, 2016 7:18 pm

Sechmet właściwie nieszczególnie obchodziło to czy koń może być pijany czy nie. chciała wkurzyć Burka, to jej jedyny cel. znaczy jak na razie... A to co jest grzechem i jaka za to kara, no cóż Secha miała to w... zadzie ? na pewno jej to nie obchodziło.

"zatkało" ją gdy ten spiorunował ją wzrokiem, patrzyła na niego z niedowierzaniem i... wybuchła śmiechem. Burek założył kaganiec i tyle, Sechmet nieco wkurzona, ale nadal rozśmieszona, podeszła na tyle na ile pozwalały jej łańcuchy i zaczęła bezwładnie opadań na niewielkie ciało Burka.
Oj Burku, Burku, Burku... ty nadal nie wiesz ? A może próbujesz mnie o głupić !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Dwie cele   Czw Gru 08, 2016 8:58 pm

Nie rozumiałem wesołości klaczy. Powinna być przerażona... a ta się cieszyła. Głupia jakaś? Nienormalna? Pewnie tak. Zresztą od naszego pierwszego spotkania uważałem, że nie jest ona normalna. To śmianie się, wygłupianie, mówienie o jakichś demonach. Tak, powinna się leczyć. Powinna brać jakieś tabletki czy inne gówno, by coś zrobić ze soją chorą psychiką. Widziałem, że klacz próbuje gdzieś iść, ale skoro miała przednie nogi przykute do posadzki to za bardzo nie mogła się tuszać. A już na pewno nie mogła na mnie opadać
- Stój w miejscu! - krzyknąłem na nią, ignorując jej słowa i kontynuowałem próby przykucia jej zadnich nóg do posadki, tak stając z boku, by nie mogła mnie kopnąć. A jeśli dalej utrudniała to użarłem ją w zad i w bok. Niech ma za swoje!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Dwie cele   Sob Gru 17, 2016 11:19 pm

Powinna się bać, powinna być przerażona. Ale to jest Sechmet, nie jakaś bojodupa. Jej nie przestraszy jakiś Burek. Jedyne co jest w stanie ją uspokoić to Shedder, ale on gdzieś zaginął. Teraz pozostała ona, czyli Demon, i on, znaczy Burek. Psychopata i idiota, słodkie.
Stój w miejscu !? Jasna cholera, wiesz... Gdy stoję to się nie poruszam, no chyba że bym szła. Wówczas już bym się poruszała czyli nie była w miejscu. Ale jak już sam powiedziałeś mam stać a nie iść. Więc po co dodałeś "w miejscu "? powiedziała raz rozbawionym, a raz poważnym, wręcz filozoficznym tonem Sesia.
Burek, no weź mnie nie ignoruj. Nie wydaje mi się by było warto, co słoneczko ? Powiedz gdzie on jest i cię zostawię w spokoju. Tylko gadaj prawdę. Bo znasz moją siłę, ja również ją znam. A jeśli nie zechcesz współpracować misiu to niestety... Pożegnamy się... Powiedziama melodyjnym głosem i zaczęła wodzić chrapami po boku Burcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Dwie cele   Sro Gru 21, 2016 7:31 pm

Spiorunowałem ją wzrokiem. Ja jej tutaj wydaję poważne rozkazy... a ona sobie ze mnie po prostu kpi! Co za bezczelna, wredna klacz!
- Przestań gadać te głupoty! Zamknij się! Po prostu się zamknij! - wydarłem się na nią. Bo nawet nie rozumiałem o co chodzi w tej jej paplaninie.
- Ale... ale kto jest? O co Ci chodzi? - dopytywałem, kompletnie nie rozumiejąc, o co jej chodzi. I nagle... nagle... ale czy to możliwe? Shredder? Czy to możliwe, że o nim wie? Ale.... ale skąd?
- Ale... ale... ale ja nie wiem o co chodzi - szybko zaprotestowałem. Jednak powiedziałem to trochę zbyt szybko, zbyt chaotycznie. A z mojej nagłej zmiany tonu, prędkości mówienia i unikania spojrzenia można się było domyśleć, że jednak coś ukrywam.
- Musiałaś... musiałaś mnie z kimś pomylić. Ja o niczym nie wiem. Ja... ja tu tylko sprzątam. - szybko wyjaśniłem jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Dwie cele   Czw Gru 22, 2016 12:13 am

gratulacje Bursergu, w końcu to zauważyłeś ! Secha taka jest, bezczelna, wredna i piękna... psychopatyczna... Czasem głupia. I jest jeszcze bardzo wkurzająca. Oj, tak. Bardzo wkurzająca.
Cicho ! Odpowiedziała krzykiem na krzyk Burka. Nie przerywaj mi Burserg !
Jak on śmiał jej przerywać ?! Hmmm...? Ten samozwańczy "ogier" w perfekcji opanował idiotyzm. Potrafił idealnie wpasować się w najgorszy, dla niego, moment. Zawsze denerwował Sechmet wtedy gdy nie powinien.
DEMON
Chodzi mi o... Przelotne spojrzenie w oczy araba, Chodzi mi o S H R E D D E R A ! Wrzasnęła na całe gardło, głośno. I to bardzo. Uniosła głowę nad Burka (jeśli umożliwiły jej to łańcuchy bo nie pamiętam XD) i zaczęła powoli oddychać. Powietrze z cichym świstem opuszczało chrapy izabelowatej. Patrzyła na tego małego, przestraszonego araba z pogardą.
- Musiałaś... musiałaś mnie z kimś pomylić. Ja o niczym nie wiem. Ja... ja tu tylko sprzątam. Uśmiechnęła się szyderczo. Właściwie ona też by się bała siebie i Shreddera razem.
To S P A D A J ! Powiedziała i zaśmiała się głośno zaczynając odwiązywać kaganiec. nie było to aż tak trudne jakby się zdawało. Jeśli Burek jej nie przeszkadzał to po kilku minutach walki z tym przeklętym kagańcem udało jej się go zdjąć. Oczywiście cały czas była czujna i nasłuchwiała co robi Burek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Dwie cele   Wto Gru 27, 2016 9:03 pm

Spiorunowałem ją wzrokiem, kolejny już raz i ze złością uderzyłem kopytem przedniej prawej nogi o ziemię.
- Będę Ci przerywał ile chcę! - zarżałem, po czym stuknąłem nogą o ziemię kolejny raz - I nie śmiej mnie poouszać... ty pyskata małolato! - wydarłem się na nią.

Zdziwiły mnie jej słowa.
- Chodzi Ci... o kogo? - spytałem - Może taki przerośnięty Shira? A tak... miałem go... ale koniec końców go wypuściłem. A czemu Cię tak on interesuję? - spytałem zaskoczony. Owszem, nie mówiłem całej prawdy. Na przykład po co go trzymałem ani w jakich okolicznościach się rozstaliśmy, ale po co jej to było wiedzieć? Widząc, jak ta próbuje coś kombinować z kagańcem rzuciłem się na jej łeb. Była przykuta łańcuchem i obrożą do ściany oraz okowami za przednie nogi do posadzki, więc nie mogła za bardzo unikać moich ataków. A ja po chwili zabezpieczyłem kaganiec dodatkowymi łańcuszkami i kłódkami aby pozbycie się go nie było możliwe.
- Co ty sobie wyobrażasz? Że dasz radę uciec? Jasne! Jesteś moja.. i mam wobec Ciebie... pewne plany! - oznajmiłem jej, rzucając się na jej zadnie nogi jakoś od boku, by kopniaka nie dostać, przykuwając i je do posadzki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sekitamala
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Dwie cele   Czw Gru 29, 2016 9:55 pm

Auć ! Nie boli cię kopyto ? Powiedziała i zniżyła ku niemu głowę.
Burkuuu ! Będę robić co chcę, włącznie z wkurzaniem i obrażaniem ciebie. Powiedziała i "cmokneła" w jego stronę. No ok. powiedziała i szyderczo się uśmiechnęła w jego stronę.
Może to mały arabski siwy ogierek ? odpowiedziała i zaśmiała się. Skoro go wypuściłeś to byłeś głupi... Zaraz, ty cały czas jesteś głupi. zignorowała jego pytanie, cokolwiek by mu odpowiedziała chciałby to wykożystać przeciwko niej. Czyli było NIEOPŁACALNYM kłopotem.
Ej, ej, ej ! Uwarzaj no trochę ! Krzyknęła gdy Burek się na nią rzucił. To chyba już koniec... spojrzała na te wszystkie łańcuchy, kagańce sragańce... Nie miała szans z siwkiem.
I po kiego grzyba ja ty przychodziłam ? Może jednak Shredi gdzieś tu jest ale... Nie jeśli go wypuścił Shredder na pewno wrócił do stada.
Nie jestem twoja ! Jestem Shreddera i tylko on może mi mówić co mam robić ! Cholera jasna, ci ja zrobiłam...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dwie cele   

Powrót do góry Go down
 
Dwie cele
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Dwie cele
» Pokój Czterech Pór Roku
» Co dwie głowy, to nie jedna...

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Zamek Frinn :: Północna wieża-
Skocz do: