KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kanion

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Scalaris

avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Pon Lut 27, 2017 7:39 pm

Kłusował z zacnie podniesionym ogonem. Głowę miał harmonijnie podniesioną, a kopyta stawiał z wielką gracją, w końcu tak przystaję dla tej rasy. Wiatr szamotał jego długą grzywę, gdy dotarł w pewne miejsce, które takowo nie okazało być się w pełni bezpieczne. Obrócił gwałtownie głowę, gdy usłyszał jakieś szemry nad kanionem. Zaintrygowany podszedł, wychylając swoją długą szyję. Zauważył konia Shire i... Lisa? Dobra nie ważne, tą postać jakoś kojarzył z dawnym więźniem. Być może to ona?

- Roksana?-zapytał zniecierpliwiony. Próbował coś dostrzec, lecz ciemność mu w tym przeszkadzała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roksana
Amator
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Kanion    Pon Lut 27, 2017 8:34 pm

Usłyszałam tupot kopyt konia. Przycisnęła się do ściany kanionu i spojrzałam w górę. Nagle wychyliła się długa szyja. Ktoś wymówił moje imię i wtedy zajarzyłam, że to mój kochany "przyjaciel" (w cudzysłowiu, bo jeszcze nie są przyjaciółmi). - No tak, a kto inny siedział by w kanionie z lisem? - Zapytał się i zaśmiałam co nie było do końca w mym stylu. Odeszłam od brzegu kanionu i stanęłam. Patrząc cały czas w górę. - Co tu robisz? - Zapytałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scalaris

avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Pon Lut 27, 2017 9:08 pm

Machnął ogonem, czując powagę sytuacji. Niby było śmieszkowato nabijać się ze swojej dawnej więźniarki, choć szczerze miał dość swojej drugiej strony.
- Książe przyszedł uratować ubogą królewnę z tarapatów"-zaśmiał się międzyczasie główkując jakim sposobem wyciągnąć klacz z kanionu. - Jeżeli dam radę, mógłbym Cię wciągnąć za jakiegoś długiego badyla-teoretycznie mógłby spróbować. Nigdy nie zna końca swoich sił. Mówiąc to przyciągnął badyla, rzucając go klaczy trzymając za koniec. - Zostaw swojego najlepszego kumpla, później mu pomogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roksana
Amator
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Kanion    Pon Lut 27, 2017 9:16 pm

Uśmiechnęłam się zabawnie i gdy ogier stwierdził, że mnie wyciągnie zgodziłam się. Stwierdziłam, że nie zostawię liska, więc ten wskoczył mi na grzbiet i wcisnął pazury w me plecy. Ja złapałam się badyla i zaczęłam wchodzić na ścianę kanionu. Ogier ciągnął badyl a ja wspinała się ile sił w nogach. W końcu weszłam na górę. - Co tu robisz? - Zapytałam się. - Zdajesz sobie sprawę, że teraz ja mogę cię porwać i się tobą pobawić. - Powiedziała i zajarzyłam jak to dziwnie zabrzmiało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scalaris

avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Pon Lut 27, 2017 9:23 pm

Spojrzał na nią z zadziornym uśmiechem
- Nie narzekałbym-odparł w fomie żartów.- A chciałabyś mnie porwać?-zapytał spoglądając z zaciekawieniem na klacz. Teoretycznie zdziwiłby się, gdyby klacz chciałaby porwać ogiera. Zarazem... Byłoby to ciekawe.
- Pamiętaj, że jestem twoim bohaterem-wypiął dumnie pierś, przymykając oczy. Zrobił z siebie praktyczną dumę i podziw dla innych. Mianowicie co do drugiego pytania, nie odpowiedział. Można rzekomo powiedzieć, że robił to co ona na jego terenach...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roksana
Amator
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Kanion    Pon Lut 27, 2017 9:30 pm

Ogier zapytał się mnie czy chciałabym go porwać. - No jasne, że bym chciała, ale muszę dbać o zdrowie źrebaka więc tego nie zrobię. - Rzekłam. Uśmiechnęłam się śmiesznie i podeszłam bliżej do ogiera
- Eh bez ciebie też bym wyszła tylko, że ja chciałam sibie tam posiedzieć. - Westchnęłem i próbowałam się wymigać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scalaris

avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Pon Lut 27, 2017 9:34 pm

Zaśmiał się szybko i pewnie nie poraz pierwszy w tym dniu.
- Jak chcesz to możesz tam wrócić. Z moją pomocą, czy bez-odpowiedział. Nie był głupi, więcej miał mądrości, niiż siły. Chwycił ją za grzywę, gdy ta się do niego przysunęła. Siłą stawił ją przed kanionem, robiąc ruch kopytem. Jeden ruch i po klaczuśce. W sumie wszystko miało grać w formie wymigania, odbił takowo piłeczkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roksana
Amator
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Kanion    Pon Lut 27, 2017 9:39 pm

- EJ! Uważaj co robisz! Chyba nie chcesz by mały, słodki źrebaczek umarł. - Powiedziałam do ogiera by przekonać go by mnie nie zrzucał. Uśmiechnęłam się dziwnie, a zarazem ładnie. Capi poszedł sobie bo niechciał na nas patrzeć. Nie dziwię się. Wyglądaliśmy jak para szeleńców. - A ty masz może coś takiego jak rodzina? - Zapytałam żartobliwie, ale oczekiwałam szczerej odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scalaris

avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Wto Lut 28, 2017 9:48 pm

Po chwili poczuł lekką złość, która narastała w nim, gdy tylko wspomniała o rodzinie.
- Trzymaj język za zębami, bo skończy się to dla Ciebie źle-  odpowiedział, cofając się o krok do tyłu, aby przypadkowo nie machnął kopytem i nie pozbawił życia nowego stworzenia. - A kto jest ojcem źrebaczka?- zapytał z ciekawości, w końcu może być to ktoś z kim ma do czynienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roksana
Amator
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Kanion    Wto Lut 28, 2017 9:51 pm

Uśmiechnęłam się gdyż wygrałam z ogierem. Wywróciła oczami. - Bhad. - Odpowiedziałam na pytanie niejakiego Scalaris'a. Nie wiem po co była mu owa informacja, ale jednak mu ją przekazałam. Spojrzałam w bezchmurne niebo. Było piękne i takie niebieskie. Znaczy no łał odkryłam Amerykę, że niebo jest niebieskie. Ale to było tak wyjątkowo niebieskie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scalaris

avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Sro Mar 01, 2017 3:28 pm

Wykorzystał chwile, gdy wpatrywała się w niebo i naskoczył na nią wbijając swoje zęby w jej szyję. Denerwowało go jej podejście do jego obecności. Klacz powinna upaśc pod jego ciężarem, gdy udało mu się przełożył kopyto przez jej brzuch, aby nie próbowała nawet wstać. Drugim kopyte przytrzymał jej szyję lekko podduszając. - Nie lubie jak się wywyższasz-mruknął. Poddusił ją jeszcze mocniej przy okazji jeżdżąc chrapami po jej smukłej szyi. Po chwili oderwał kopyto, ale chrapy pozostawił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roksana
Amator
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Kanion    Czw Mar 02, 2017 4:24 pm

- Oh Scal. Dobrze wiesz, że teraz ja tu żądzę i w każdej chwili mogę cię porwać więc twoja agresja nic tu nie zdziała mój drogi. - Westchnęłam wywijając oczami. - Ja się nie wywyższam. - Dodałam. Ja nie musiałam się wywyższać, bo każdy wiedział, że byłam wyżej w hierarchii niż ten pacan. Sama nie wiem po co tu w ogóle przyszedł. Sam się narażał na porwanie, a ja byłam coraz bardziej chętna zrealizowaniu tego pomysłu. Odeszłam troszkę dalej od Scalaris'a i się położyłam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scalaris

avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Czw Mar 02, 2017 5:08 pm

Uśmiechnął się półgębkiem dostrzegając, że ma do czynienia z niepoprawną optymistką. Nic nie mógł zrobić przecież, by zmienić jej nastawienie, wytłumaczyć klaczy jak bardzo - jego zdaniem - naiwną jest personą.
- Roksano, nie obawiam się wchodzić na cudze tereny...-odpowiedział z obojętnością w chrapach. - Nie sądzę, abyś była na tyle odważna, aby posunąć się do takiego czynu.-stwierdził fakt, który rzeczywiście podchodził pod prawdę. Gdyby była tak zainteresowana jego osobą zapewne nie musiałby czekać na dług reakcję i działanie. Musiał przyznać, że klacz była urodziwa i dość egoistyczna. Dlatego pasowali do siebie jak połówka jabłka, on również podchodził pod egoizm i oczywiście podążał tą drogą nie zmieniając jej. Scalaris jak zauważono nie rozumie słowa miłość, nigdy nie zrozumie i nie będzie rozumiał. Podchodził z obojętnością do życia dlatego wszelkie porwania były co prawda pikusiem, a on nie wiedział dokładnie co to znaczy zagrożenia. I małe jest prawdopodobieństwo, że jego nastawienie się zmieni nie wiedząc co to znaczy strach i ból.
- Wiesz dobrze, iż się tego nie przestrasze-rzekł do klaczy, zapewniając ją o tym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roksana
Amator
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Kanion    Pią Mar 03, 2017 10:18 am

- Wiesz mogła bym cię zaskoczyć, ale nie chcę się przemęczać. - Odpowiedziałam. Nie chciałam się kłócić bo mogło by to przynieść nie do końca dobre skutki. - Wiesz mi liub nie, ale obiecuje, że jeżeli jeszcze raz mi coś zrobisz to po urodzeniu źrebaka gorzko tego pożałujesz. - Groziłam ogierowi. Już teraz mogła bym mu coś zrobić, ale jak już mówiłam nie chciałam sie przemęczać. W końcu mogło by to źle wpłynąć na źrebaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scalaris

avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Pią Mar 03, 2017 3:14 pm

Zaśmiał się jedynie na słowa klaczy.  Na prawdę sądziła, że Scalaris tak szybko da się zbyć z wygranej strony? Sądził jednak, że dał sporo klaczy dowodów, które same mówiły za siebie.
- Nie sądze jednak, żebym cierpiał. Nikt mnie dotąd nie złamał,  a ty nie będziesz wyjątkiem-Jego głos i słowa były z natury chamskie, ale wyrażały szczerą prawdę. Jednak nie zaznał do końca jej prawdziwej siły. Kierował się informacjami z ostatniego porwania,  które były łatwe, ponieważ klacz zupełnie słuchała się jego słów, rozkazów. Z czasem trzeba było przybrać sylwetkę okrutnego i egoistycznego ogiera. Z szczerością w słowach, obawiał się, że mógłby pozbawić Roksany potomka - zrobiłby to- ale nie miało to żadnego sensu miał w planie ją wypuścić. A zabicie kogoś z rodziny... Byłoby następną rolą, którą Scalaris by wykonał. Dlatego beztrosko  zwrócił się do klaczy'
- Czy przebity brzuch wpłynął jakoś na rozwój źrebięcia?-zapytał. Nie miałby na sumieniu NIC, gdyby jednak okazało się, że pozbawił potomka swojej dawnej więźniarki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roksana
Amator
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Kanion    Sob Mar 04, 2017 8:53 am

- Scal odwal się ode mnie, mojego dziecka i Bhada. Tak bardzo chcesz męczyć każdego wokół to proszę bardzo, ale nas zostaw w spokoju! - Krzyknęłam na Scalarisa. Miałam dość tych jego zabaw. Niedość, że obciął mi ogon, zrobił pełno ran i wyglądam szkaradnie to jeszcze chce zabić mi dziecko. Takiego idioty świat nie widział. Jeżeli stałam to przeskoczyłam z nogi na nogę, a jeżeli leżałam to wstałam i przeskoczyłam z nogi na nogę. Masz coś jeszcze do powiedzenia? - Zapytałam i gdzieś w głębi oczekiwałam, że powie przepraszam, ale szansa na to była zbyt mała bym w to wierzyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scalaris

avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Sob Mar 04, 2017 1:22 pm

Przekręcił oczyma łapiąc łapczywie powietrze, a następnie wypuszczając je z chrap. Nie powie, urodą godziła, a świata do końca nie zna. Mądrością nie wskóra inaczej jej odpowiedź brzmiałaby bardziej przemyślanie.
- Świata nie znasz, a się wypowiadasz Roksano-stwierdził fakt, przyglądając jej się bliżej- Nawet ty sama chcialabyś pomęczyć jakiegoś słabszego od Ciebie i nie wmówisz mi, że tak nie jest-zaśmiał się cicho na tą odpowiedź poczym dodał;- A przeprazam złociuteńka, nie ma słabszych od Ciebie-lubiał dogryzać w ten sposób klaczy, ponieważ jej złość wywoływała u niego śmiech, a przez całe życie żył powagą. Czekał na jej reakcje, na pierwszy ruch w jego stronę, na pierwszą walkę, powanie cokolwiek, ale nie. Klacz za bardzo się oszczędzała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roksana
Amator
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Kanion    Nie Mar 05, 2017 7:26 pm

Miałam dość ogiera więc wzięłam sobie długi patyk którym ogier wyciągał mnie z kanionu i pobiegłam pchając ogiera drzewem by spadł. Strzanie chciałam by w końcu się odwalił ode mnie, mojego życia i wszystkiego co do niego należy. Jeżeli ogier spadł to położyłam się przy kanionie i patrzałam na ogiera totalnie bez mimiki twarzy. Jeżeli ogier zaś nie spadł to ze złościłam się, ale nie dałam tego po sobie poznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scalaris

avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Nie Mar 05, 2017 8:01 pm

Nie dał się zbyć z tropu co to, to nie. Gdy sprytnie chciała go zrzucić, przeskoczył patyka -idealna przeszkoda- dla samego Scalarisa. W ten chwycił siłą jaką miał i wyrwał patyka klaczy rzucając na bok. Nie chciał zrobić jej krzywdy, nie miał tego w planie. 
- Uratowałem Cię, a ty śmiesz mnie tam wrzucić?-oburzył się. Powinna zrozumieć, każdy jego gest, ponieważ rzadko kiedy okazuje pomoc. Oburzyło to jego ego, które rośnie bez przerwy z nienawiści do klaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roksana
Amator
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Kanion    Pon Mar 06, 2017 11:02 am

-Owszem. Kpisz ze mnie. To nie jest miłe. - Odpowiedziałam ogierowi po czym dodałam jeszcze. - Albo za wiążemy rozejm, albo nie. Jeżeli nie to ja już sobie idę. - Dodałam. W sumie rozejm nie był by taki zły bo miała bym kogoś kto pomoże mi ze zdjęciem Sinyelle z władzy. Uśmiechnęłam się tajemniczo i gdybym miała brwi to bym je podniosła. -I jak? Co wybrałeś? - zapytałam zniecierpliwiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scalaris

avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Pon Mar 06, 2017 6:44 pm

- Rozejm? Co masz na myśli?- zapytał trochę zdziwiony tą odpowiedzią. - kochana, to ty zaczęłaś nie ja.-  uprzedził ją
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roksana
Amator
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Kanion    Wto Mar 07, 2017 9:45 am

-Ja nie zaczęłam, tylko ty. Nie pamiętasz już, że mnei porwałeś? - Zapytałam przecież to nie było aż tak dawno. Jeżeli ogier faktycznie tego nie zapamiętał to trochę a nawet nie trochę dziwne. -Chodzi imi o to, że wiesz w każdym stadzie ktoś włada. No i właśnie w SUŁ włada taka pewna klacz o imieniu Sinyelle. Dużo koni podobno ją lubi, ale całkiem sporo też jej nei lubi. No więc ja planuję stworzyć armię która mi pomoże właśnie w objęciu władzy w SUŁ. Oczywiście ten kto mi najbardziej pomoże otrzyma stanowisko namiestnika. Inni dostaną drobną opłatę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Nie Maj 21, 2017 3:48 pm

/zakładam, że nikogo tutaj nie ma - brak odpisów od ponad dwóch miesięcy

Miałem… pewien plan. A do tego planu potrzebna była mi klacz. Musiałem jakąś znaleźć. Wędrowałem terenami stada licząc na to, że jakaś niechcący zabłądzi na nasze tereny… a wtedy będę mógł ją schwytać. W końcu dotarłem do Kanionu, w którym jeszcze nigdy nie byłem, ale który wydawał się idealnym miejscem na zasadzkę. W końcu inne konie mogą wejść do środka szukając wody, której na pustyni nie ma zbyt wiele. Dlatego też ustawiłem się u góry kanionu, z przygotowanymi linami, licząc na to, że jakaś zagubiona klacz wejdzie na dół… a wtedy zarzucę na nią liny i ją schwytam. Ustawiłem się w cieniu jakiegoś drzewa, by mnie nie było widać… i cóż, po prostu czekałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Kanion    Nie Maj 21, 2017 5:48 pm

Przyszła licząc na to,że znajdzie tu jakiegokolwiek konia do towarzystwa.No może lepiej klaczy tak na wszelki wypadek.Westchnęła głośno i rozejrzała się dookoła.Jak zwykle,nic tylko kilka kolorów mieszało się w jej wzroku.W pewnej chwili zamierzała odejść z tego gorąca,ale postanowiła tu zostać. Nie zawsze przychodzą od razu.Wywróciła oczami i położyła się.Kilka minut potem skuliła się i oczekiwała na czyjś tupot kopyt,albo rżenie.Wszystko jedno.Oblizała chrapy jedynie czując jak słońce pali w nie.Gorąc jednak niezbyt był dla niej przyjemny.Jej miejsce jest w zimnym miejscu,takim jak SLS.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Kanion    Nie Maj 21, 2017 5:57 pm

Jak się okazało, miałem rację. A może nie tyle miałem rację, co Bóg wysłuchał moich próśb i zesłał mi klacz? W sumie nie mogłem być pewien, jak było. W końcu nie zbadane są ścieżki Pana. Dojrzałem na dole kanionu jakąś klacz, która po chwili się położyła. Świetnie! Zacząłem się powoli, ostrożnie do niej skradać mając nadzieję, że mnie nie usłyszy. W końcu byłem wysoko nad nią a piasek tłumił głos moich kopyt. Gdy już byłem w dobrym miejscu to nagle zaatakowałem. Zarzuciłem z góry parę lin i zepchnąłem jakiś kamień, celując w jej głowę. Jeśli miałem szczęście, to może nawet udało mi się pozbawić ją przytomności? Niezależnie, czy tak było, to zbiegłem na dół, próbując szybko obwiązać nieznajomą klacz linami. A jeśli mi się udało, to starałem się ją powalić i przygnieść. Nie miałem pojęcia, z kim mam do czynienia, Ale na szczęście była porównywalnego wzrostu. Więc może pójdzie mi z nią łatwiej niż z tamtym nieznośnym Realem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kanion    

Powrót do góry Go down
 
Kanion
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Wielki Kanion

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Pustynia Samir-
Skocz do: