KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Biała pustynia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Kion
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Nie Sty 08, 2017 8:55 pm

//uznam że fabuła zawieszona

Spokojnie galopowałem przez pustynię która stopniowo robiła się śnieżnobiała.Było to dość dziwne,no ale...Stanąłem dęba tym samym zatrzymując się.Rozglądnąłem się,byłem sam.Przynajmniej teraz.Byłem w dobrym nastroju,tym bardziej że przecież byłem na terenach swojego stada.Zarzuciłem grzywą.Nudziło mi się.Co by tu zrobić?Eh...poczekam może ktoś przyjdzie...może.No trudno stałem w miejscu i nic nie robiłem,no może trochę pooddychałem.I tak czekałem na to co się wydarzy.Może coś coś ciekawego...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diana♥
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Nie Sty 08, 2017 9:26 pm

Spokojnym krokiem szłam przez tereny do których dołączyłam by trochę pozwiedzać. Mały wilk spał na moim grzbiecie całkowicie wykończony, a ja? Ja po prostu byłam pełna energii. Plamki na moim oku nie było widać gdyż jak zwykle była zakryta grzywką. Rozglądałam się uważnie wypatrując czegoś innego niż piasek iii w końcu ujrzałam jakąś postać. Byłam dość daleko, więc nie było mi łatwo opisać czy to na pewno był koń, więc nieco przyśpieszyłam aż wreszcie ujrzałam ogiera nieco większego ode mnie. Ymm... Witaj. Przywitałam się po czym zaczęłam przypatrywać się ogierowi. Ciężko mi było stwierdzić czy on jest właśnie z tego stada co ja, a jak nie jest to... Mówi się trudno. W każdym razie jak na razie imienia nie zamierzam podawać dopóki on tego nie zrobi albo zrobię to trochę wcześniej. Wątpię by stało się coś ciekawego, ale cóż rozmowa z innym koniem jest lepsza od nudy. W każdym razie czekałam na rozwój wydarzeń bądź na jakieś słowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kion
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Nie Sty 08, 2017 9:42 pm

Gdy tak stałem i nudziłem się spostrzegłem jakąś klacz.Wyglądała dość...oryginalnie.Kara w jakieś wzorki itd.ale cóż...do brzydkich nie należała.Wręcz przeciwnie, była nawet ładna i chyba należała do Stada Ukrytych Łez.A ten wilk? Spodobał mi się.Fajnie byłoby takiego mieć...No więc sumując to wszystko pasowałoby się zachowywać ,, dobrze".Witaj, należysz do stada ukrytych łez?Zapytałem tak w miarę możliwości kulturalnie.Ale tak w miarę możliwości. Pasuje się przedstawić. ..Skąd ja to wiedziałem? Jestem Kion, a ty jak masz na imię?Ech...pierwsze powitanie na tej wyspie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diana♥
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Nie Sty 08, 2017 9:57 pm

Stałam wyprostowana oczekując jakiś słów i się doczekałam. Tak należę ty pewnie też? Ja jestem Diana miło mi. Przedstawiłam się z niepewnym wyrazem pyska. Wilk słysząc przez sen słowa obudził się jednak dalej leżał na moim grzbiecie. Cóż pierwszy koń, którego widziałam na tej wyspie wypadałoby ukazać miłą maskę, a nie licząc tego jest chyba z tego samego stada co ja, więc i tak czy siak byłabym miła... Więc... Co cię tutaj sprowadza. Akurat w to miejsce gdzie prawie nic nie ma poza piaskiem? Spytałam tak po prostu myśląc jeszcze nad tym o czym można porozmawiać. Chyba pierwszy raz jestem dla kogoś miła i to jeszcze jak nie zdobyłam zaufania..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Pon Kwi 17, 2017 3:17 pm

//Fabuła zawieszona?

Sinyelle zgrabnym kłusem biegła przez pustynię, z satysfakcją patrząc na tereny swojego stada. Najpiękniejsze na całym Karsin. Najlepsze. pomyślała lekko się uśmiechając. Mocne kopyta miękko zapadały się w białym piasku, a w oczach klaczy odbijały się słoneczne promienie. Było gorąco. Ellie przeszła do wyciągniętego stępa, po czym się zatrzymała. Wydawało jej się że widzi coś w oddali. Jakąś niewielką postać. Wydawało jej się że widzi błyszczące ślepia, gdzieś bardzo daleko. Fatamorgana. pomyślała i odwróciła wzrok, chociaż postanowiła że potem jeszcze zbada sprawę.
Tymczasem zaś stanęła w dumnej pozie, z wyprostowanymi nogami i lekko uniesioną głową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirabelle
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Pon Kwi 17, 2017 11:19 pm

Powolnym krokiem zmierzała przez tereny do których należała dalej zastanawiała ją sprawa sojuszu z SKZ... W pewnej chwili przystanęła, a czarne oczy zbadały teren. Nic nie zobaczyła, ale jednak po upewnieniu się ujrzała izabelowatą postać, która niemal wtapiała się w tło. Uśmiechnęła się do siebie po czym zaczęła zmierzać w stronę postaci. Może to fatamorgana? Tak to już bywa na pustyniach przecież... Zastanawiała się w duszy i westchnęła. Jednak okazało się, że się myliła. Przyjrzała się bardziej klaczy i właśnie wtedy ją olśniło. Witaj. Przywitała się kłaniając się. Hmm... Mam szczęście, że akurat ją tutaj spotkałam. Ucieszyła się w duszy po czym wyprostowała się. Nie zamierzała wypaść na taką... Taką optymistkę? Nie to złe słowo nie da się tego określić. Cóż cię tutaj sprowadza? Cieszysz się pięknem tego miejsca? Spytała po chwili ciszy po czym zamilkła by nie zasypać przypadkiem pytaniami. Czekała teraz na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Sro Kwi 19, 2017 3:02 pm

Sinyelle zobaczyła w przeciwnym kierunku niż poprzednio ujrzane oczy zbliżającą się czarną postać. Zmrużyła oczy i rozpoznała sylwetkę konia. Gdy klacz podeszła bliżej z uśmiechem stwierdziła że to Mirabelle. - Witaj. - odpowiedziała na jej powitanie i schyliła głowę w geście szacunku.
- Zgadłaś. - uśmiechnęła się do Miry. - Nie ma drugiego tak pięknego miejsca w krainie jak pustynia... - powiedziała jeszcze, po czym energicznie machnęła jasnym ogonem, który ze świstem przeciął gorące pustynne powietrze. - A co ciebie tu sprowadza? - "odbiła piłeczkę".
Na sekundę odwróciła wzrok w kierunku gdzie najpierw wydawało jej się że widzi błyszczące oczy. Oczu już nie było. Z jednej strony jej trochę ulżyło, z drugiej jednak nie była zbyt zachwycona: nie lubiła tego rodzaju "fatamorgan".

//Wybacz że taki krótki post Embarassed
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirabelle
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Pon Maj 01, 2017 7:52 pm

Milczała... Milczała aby wysłuchać wszystkich słów izabelowatej klaczy i je zapamiętać. Nie każdy niestety tak uważa... Westchnęła ze smutkiem po czym powróciła do rzeczywistości. Wyprostowała się na znak czujności. Rozejrzała się uważnie i spojrzała na Ellie. Otóż ja patroluje terenów. Odpowiedziała grzebiąc kopytem w ziemi. W tym momencie Mirze coś się przypomniało i stwierdziła, że lepiej o to teraz zapytać. No, więc droga Sinyelle... Mam do ciebie pytanie. Tak, więc na zebraniu poprosiłaś mnie bym z tobą poszła na tereny SKZ by zaproponować sojusz, to dalej aktualne? W końcu z siebie to wydusiła chociaż... Nie minęło wiele czasu, ale według klaczy... No cóż szkoda słów na tłumaczenie. W każdym razie czekała zniecierpliwiona na odpowiedź choć nie było tego po niej zbytnio widać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Wto Maj 02, 2017 10:39 pm

Po słowach (mądrych słowach) Mirabelle, Sinyelle powoli pokiwała głową. Miała arabka rację. Niektórzy widzą piękno tam gdzie go nie ma, ale nie potrafią docenić go tam gdzie jest... pomyślała. Chociaż gdyby wszystkie konie były mądre i lubiły te tereny, zaraz by się pustynia zapełniła postaciami, zapachami i dźwiękami i straciła by swój urok...
Ellie wyjątkowo lubiła Mirę. Doceniła ją też za jej odpowiedź na zadane pytanie. I właśnie to powinna robić: patrolować! pomyślała zadowolona Achał Tekinka.
Jej kolejne słowa też okazały się sensowne. - Tak, nadal aktualne. Jedyny problem to że ja nie wiem kto tam teraz jest władcą. Posiadasz może taką informację? - zapytała. Jeśli nie, to trudno, pójdziemy i same się na miejscu dowiemy. Nawet nie mamy daleko, tereny SKZ graniczą z Naszymi.
Byłaby nawet gotowa od razu ruszyć szukać władcy stada Krwawej Zemsty, ale coś nie pozwoliło jej opuścić białej pustyni: te oczy. Odwróciła głowę tam gdzie najpierw je ujrzała i ze zdziwieniem stwierdziła że nadal je widzi i... na dodatek jakby były większe. Potrząsnęła energicznie głową, po czym spojrzała znów na Mirę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirabelle
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Czw Maj 04, 2017 11:14 pm

Cisza chwilowa, ale cisza. Mira lubiła ciszę, ale to jeszcze zależy od sytuacji. Uśmiechnęła się kiedy klacz zapytała o władcę SKZ. Tak, tak wiem jest to Dhiren nie będzie problemu chyba ze znalezieniem go. Odpowiedziała grzebiąc kopytem w ziemi. Świetnie moje stado i stado Dhirena będą mieć razem sojusz... Chyba, że on się nie zgodzi... Nie! Musi się zgodzić! Niech to zrobi dla mnie... Westchnęła w duszy zakrywając te uczucia maską uśmiechu. W końcu powróciła do poważnego wyrazu pyska. Tak, więc kiedy chcesz się tam wybrać? Spytała po chwili milczenia po czym powróciła do ukochanej ciszy. No dobrze w tej sytuacji cisza była dla Miry trochę krępująca, ale co poradzi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Pią Maj 05, 2017 11:47 pm

Sinyelle ewidentnie się ucieszyła, gdy Mira zdradziła jej kto jest kto jest władcą SKZ, oczy jej się tak jakby rozjaśniły. Zaraz jednak ten błysk zgasł, niczym szybki piorun przecinający niebo: arabka zdawała się być jakaś wyjątkowo zadowolona na myśl sojuszu z Krwawą Zemstą. Mam nadzieję że się nie zgodzi... pomyślała Ellie. Nie podobało jej się to że jacyś Krwawi zastraszali członków jej stada... A jeszcze bardziej jej się nie podobało to że ci ostatni pozwolili się tak zastraszyć. Czasem trzeba jednak komuś pokazać siłę własnyh zębów i kopyt... pomyślała. Niektórzy niestety robią to troszkę zbyt rzadko. Ale niech się nie martwią: od tego tu jestem by zrobić to za nich. lekko się uśmiechnęła, z jakby groźbą w oczach (było widać bez problemu że spojrzenie to nie jest oczywiście skierowane do Miry). Wszyscy byli za sojuszem z SKZ, "bo nie warto ich mieć za wrogów". To nie od razu powód by robić z nich sojuszników... Już ja się dowiem prawdy! Nie pozwolę krzywdzić hmm... niektórych koni.
Z zamyślenia wyrwał ją głos Mirabelle. Nie zdążyła jednak odpowiedzieć na pytanie klaczy, bo poczuła czyjąś obecność. Odwróciła się i ujrzała oczy. Bardzo blisko. Tuż za nią. Już leciały. A z oczami leciały zęby i łapy obdarzone pazurami. Cętkowana pantera leciała prosto na Sinyelle.
Achał Tekinka szybko odskoczyła w bok, jednak zwierzę zahaczyło pazurem o jej prawy bok, zostawiając nie głęboką, lecz trochę już krwawiącą ranę. Klacz zarżała i stanęła dęba, machając przednimi kończynami by przestraszyć drapieżnika. Jednak pantera tylko się oblizała przygotowując się do kolejnego ataku. Klacz nastawiła czujnie uszy do przodu, a jej oczy i chrapy automatycznie się rozszerzyły. Skupiona tylko na walce, momentalnie zapomniała o obecności karej klaczy. Pantera szybkim susem skierowała się w stronę prawej przedniej pęciny Ellie, jednak tym razem Achał Tekinka zdążyła machnąć nogą i uniknąć ugryzienia i przy okazji kopnąć, chociaż niezbyt mocno, panterę. Zwierzę odskoczyło w tył i Sinyelle postanowiła tym razem sama zaatakować. Szybko znalazła się przy drapieżniku i z całej siły kopnęła go lewą przednią nogą. Momentalnie obróciła się w miejscu, tak by znaleźć się zadem do pantery i mocno wierzgnęła tylnymi nogami. W tej samej chwili zwierzę skoczyło by zatopić zęby w mięśniach klaczy. Pantera zapiszczała z bólu gdy oberwała twardymi kopytami w klatkę piersiową i upadła na ziemię. Leżała chwilę, co Ellie wykorzystała by ostatecznie ją zabić: stanęła dęba z zamiarem zmiażdżenia zwierzęciu czaszki, jednak pantera zdążyła w ostatniej chwili przeturlać się na bok i zębami złapać jeszcze tylną nogę klaczy. Sinyelle zarżała zaskoczona takim obrotem akcji, a ze świeżej rany na nodze trysnęła krew. Zamiast czaszki, zmiażdżyła drapieżnikowi jedną z tylnych łap. Pantera zaczęła się wić na ziemi, nie puszczając pęciny Ellie, która, by się pozbyć zwierzęcia, energicznie wierzgnęła. Drapieżnik upadł na ziemię kilka metrów dalej, podniósł się resztkami sił utrzymując się na nogach i zaczął jeszcze zbliżać się, kulejąc, do klaczy. Sinyelle nawet nie czekała na atak osłabionego zwierzęcia: szybkim ruchem mocno kopnęła panterę w łeb, a ta wydała odgłos bólu i legła w kiedyś białym, a teraz czerwonym od krwi, piasku. Martwa. pomyślała z satysfakcją Achał Tekinka. Dawno nie walczyła, a taki trening zawsze się przyda. Stanęła patrząc na martwe ciało i na piasek zabrudzony krwią dwóch istot: jej i martwej pantery. Oblizała się i poczuła smak krwi. Była przekonana że to po prostu smak zwycięstwa w jej wyobraźni: nie zdawała sobie sprawy z tego że w walce najzwyczajniej w świecie ugryzła się w język. Tak więc lekko krwawiła z prawego boku i z pyska i miała trochę głębszą ranę na lewej tylnej nodze. Nie przejmowała się jednak ranami: dalej czuła adrenalinę i satysfakcję z walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirabelle
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Sro Cze 07, 2017 9:21 pm

Widziała, że klacz się zamyśliła również zaczęła rozmyślać. A co jak Dhiren się nie zgodzi? Musi się zgodzić! No.. Nie musi, ale dobrze by było... Westchnęła po czym nawet się nie zorientowała kiedy zaatakował drapieżnik nie ją, a Ellie. Nim zdążyła coś zrobić rozpoczęła się walka dwóch istot ona zaś stała jak wryta w ziemie zamiast pomóc. Walka zakończyła się sukcesem Achał Tekinki. Mira nieco zwiesiła głowę, ale szybko się wyprostowała. Wszystko dobrze? Przepraszam, że nie pomogłam, ale... To stało się tak szybko i w dodatku się zamyśliłam... Przepraszam. Przepraszała z drobną troską w głosie. Nie miała nawet czym opatrzyć jej ran, a jeszcze gorsze było to, że się nie znała. Bała się cokolwiek powiedzieć w końcu nie wiadomo co powie klacz może skarci Mirę za to, że jej nie pomogła? Nie! Ona taka nie jest i nie była. Stwierdziła po czym po prostu znów stanęła jak wryta i zamilkła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Czw Cze 08, 2017 2:14 pm

- Nic się nie stało, cieszę się że mogłam powalczyć. - powiedziała Ellie z błyskiem w oku. - Więc nie masz za co przepraszać. - dodała. Mira była przecież wojownikiem, a nie medykiem, więc Achał Tekinka nie oczekiwała od niej żadnej pomocy.
O czym to one najpierw rozmawiały? Ach tak, sojusz z SKZ. Ellie lekko się skrzywiła gdy tylko sobie o tym przypomniała: nie była zadowolona z tego pomysłu, ale stado tak wybrało, a ona była po prostu przedstawicielką stada. Może ten cały Dhiren się nie zgodzi... pomyślała z nadzieją. Mogłabym udawać przed nim głupią, żeby się nie zgodził, ale... nie będę się ośmieszać. Bez przesady. Chcą tego sojuszu, to będą go może mieć (oby się nie udało).
- To jak, idziemy na tereny SKZ? - zapytała z neutralnym wyrazem pyska, starannie ukrywając wszelkie myśli i emocje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirabelle
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Pon Cze 19, 2017 10:45 pm

Odetchnęła z ulgą słysząc słowa Achał tekinki. Wydawało się Mirze, że Ellie rozumie, że Mira nie może jej pomóc, bo jest wojownikiem, a nie medykiem jednak tak się jej pewnie tylko zdawało. Mam nadzieję, że nie mam za co przepraszać. Westchnęła niepewnie patrząc na klacz. Nie wydaje mi się by była jakoś zadowolona z tego sojuszu... Coś się stało czy jak? Nie ważne jej sprawa ja się nie mieszam. Zamyśliła się, ale znowu klacz się odezwała co nie przeszkadzało Mirze. Oczywiście możesz iść pierwsza. Odpowiedziała proponując klaczy prowadzenie. Była tu raczej dłużej od Miry o te kilka dni i wiedziała które drogi prowadzą do terenów SKZ, a Mira już nie zbyt pamiętała, więc lepiej by było jakby Sinyelle poszła pierwsza, a Mira za nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Biała pustynia   Wto Cze 20, 2017 5:00 pm

Nawet gdyby Mirabelle była medykiem, Sinyelle nie oczekiwałaby od niej pomocy. Przecież nic jej się nie stało, tylko trochę krwawiła. Gdyby sobie coś złama albo gdyby była ranna w takim stopniu by nie móc chodzić albo nawet stać na nogach, to co innego. Teraz zaś były ważniejsze sprawy od jej niewielkich ran. Na przykład ten nieszczęsny sojusz.
- Myślisz że jest jakieś miejsce gdzie jest większe prawdopodobieństwo na spotkanie Dhirena, czy powinnyśmy po prostu przeczesywać całe tereny SKZ aż go znajdziemy? - zapytała. W końcu wyglądało na to że Mira zna tego całego Dhirena, więc może wie gdzie on głównie przebywa. Oby go nie było. pomyślała z nadzieją. Może będzie akurat na terenach jakiegoś innego stada i nie uda nam się go znaleźć. Jeśli go nie znajdziemy, to zawiązujemy szybko sojusz ze stadem Wielkiej Tajemnicy i po sprawie. Albo go znajdziemy i odmówi. myślała. Jak można w ogóle chcieć sojuszu z tak nieodpowiedzialnym stadem? nie mogła pojąć. Przecież oni nic tylko kłamią i oszukują! Co prawda sama Ellie też często kłamała i oszukiwała, ale akurat z sojusznikami byłaby maksymalnie szczera, tak jak z członkami swojego stada. A tacy Krwawi? Nigdy nie wiadomo co im do łbów strzeli! Są tacy nieodpowiedzialni!
- Chodźmy już. - rzuciła krótko do Miry i ruszyła kłusem w stronę terenów Krwawej Zemsty.

[z/t] być może dla Miry też (?)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biała pustynia   

Powrót do góry Go down
 
Biała pustynia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Biały Port
» Avatary
» Hamaki na drzewach
» Świnka skarbonka Białego skrzydła
» Rodzinna sowa Hartów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Pustynia Samir-
Skocz do: