KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 K A N G A R O O

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kangaroo
Źrebak
avatar


PisanieTemat: K A N G A R O O   Wto Maj 16, 2017 2:45 pm

Informacje podstawowe:
Imię: Młody jeszcze go nie zna, jego matka, Winnetou, jednak już wie. Zdradzę wam tajemnicę. Imię źrebaka to Kangaroo.
Stado: Z niezależnych od niego przyczyn trafi do stada Ukrytych Łez, choć w swoim życiu *które nawet się nie rozpoczęło* nie uronił ani kropli łzy.
Płeć: Niczego mu nie brakuje tu i ówdzie. Jak na razie stuprocentowy ogierek.
Wiek: Jeszcze nienarodzony, jednak jakgdyby nie patrzeć to już kilka miesięcy siedzi cichutko schowany w brzuszku matki.

Wygląd:
"Wszystkie spojrzenia kierują się na postać wodza, który oto ma wystąpić w cyrku na grobach ojców. Indianin zasługuje rzeczywiście, by nań patrzono. Wydaje się dumny jak król. Płaszcz z białych gronostająw- oznaka wodza- pokrywa jego wyniosłą postać i tak dziką, że przypomina źle oswojonego jaguara. Twarz ma jakby wykutą z miedzi, podobną do głwy orła, a w tej twarzy świecą się zimnym blaskiem oczy prawdziwie indiańskie, spokojne, niby obojętne- złowrogie.
Choć mały Kangaroo jeszcze się nie urodził już przypominał prawilnego indianina. Kasztanowata maść po matce stała się jedynie bardziej miedziana. "Czerwonoskóry".
Choć jego ojciec to wielki shire, urodę odziedziczył po matce. W przyszłości na pewno będzie wyższy, mniej krępej budowy. Jednak krew haflingera zawsze będzie mu towarzyszyć.
Na jego głowie szczęka maluje się ostrą linią, policzki... Nie tak duże jak u matki, może tylko troszkę większe niż u reszty źrebaków w okolicy. Malutkie chrapy chłopaka są mięciutkie, i aksamitne w dotyku. Ponadto różowe i urocze.
Tuż nad nimi duże ciemnobrązowe oczy. Tak jak i matki. Niewiele brakuje by były czarne niczym błyszczące się na słocńu węgliki. Wokół nich rude rzęsy. Długie i rzadkie. A pomiędzi nimi, niewielka gwiazdka, śnieżnobiała niczym maść ojca.
Grzywa ledwie sterczy z szyi młodzika. Coby się dziwić. Tak małe to to to, jeszcze ma czas. W tej chwili jednak powoli wyłaniają się blado rude włoski.
Ciało nawet jak na źrebaka jest masywne, kopytka są twarde, lekko otoczone króciutkimi szczotkami pęcinowymi. Jednak prawdziwe w tym dziwne jest to że posiada tylko jedną skarpetkę na tylniej nodze. Ot taki znak szczególny wyróżniający z tłumu innych domieszek shire.
Nóżki ma długie, co już daje nam pewność, Kangaroo będzie wyższy od matki, po takim ojcu nie ma co się dziwić.
Kangurek z tego że jeszcze jest nienarodzony, nie ma jakiejś szczególnie wielkiej tkanki tłuszczowej. Pod tym względem- zwykły źrebak. Mały, uroczy i uwielbiający s k a k a ć.

Ale to jeszcze nie teraz. Na razie Kangaroo jest nadal niekształtnym płodem.

Charakter: Co można mówić o charakterze źrebaka, to historia kształtuje charakter, czy jakoś tak, a że jego historia się nie rozpoczęła mogę niestety niewiele o nim powiedzieć dodając wiele zbędnych słów by wydawało się długie.
A więc Kangaroo po urodzeniu będzie wesołym źrebakiem, uwielbiającym bawić się i skakać. Poza tym dzięki wymienionym przed chwilą rzeczom Kangurek będzie bardzo szybko poznawać przyjaciół. No w końcu praktycznie każdy źrebak  lubi się bawić, a swój ciągnie do swego. Jakoś tak to było.
Czyli zostanie typowym słodkim źrebakiem.
Nie.
Nie tym razem.
Prawdopodobne również jest to iż tąd ni z owąd pojawi się cecha upartości. Uparty niczym osioł, muł ? No może nie aż tak. Jednak zgodzi się na cokolwiek dopiero wtedy gdy "umowa" stanie się opłacalna. Taki biznesman wersja kieszonkowa.
Poza tym kangurek charakteryzować się będzie tym że stanie się niezwykle szarmancki w stosunku do osobników płci przeciwnej w jego wieku. Dorosłych będzie, niestety, traktować z lekką pogardą. No oczywiście póki sam nie osiągnie magicznego wieku trzech lat. Bo wiecie, to już inna sprawa!
Poza tym można porównać go do gąbki, tak jak ona chłonie wodę, on chłonie wiedzę. Wystarczy że raz usłyszy słowo a pozostanie w jego pamięci na zawsze. Bardzo przydatna cecha. Na pewno ułatwi komunikację z dorosłymi.

Oh jeszcze jedno, typowa cecha każdego bohatera książki. Kangurek zawsze stanie w obronie przyjaciół, których *mam nadzieję* będzie łatwo zdobywać.
No raczej typowym źrebakiem to on nie jest. No chyba że się mylę. I będzie źle.

Ale to jeszcze nie teraz. Na razie Kangaroo jest nadal niekształtnym płodem.

Historia:
Co mogę napisać o histori nienarodzonego ? Jedynie mogę wspomnieć o jego rodzicach i kilkumiesiącznym mieszkaniu w brzuszku matki.
Tak więc zacznijmy od począku...
Był piękny wiosenny jeszcze zimowy poranek. Nikt nie wiedział co tego dnia się stanie. Ani piękna młoda haflingerka, tymbardziej olbrzymi shire. Los postawił ich sobie tego dnia na drodze, czy innym polu.
Klacz ze stada ukrytych łez, natomiast ogier ze stada zamglonych szczytów. Aż dziwne że osobniki pochodzące z różnych stad tak się pokochały że postanowiły spłodzić źrebię...
... Pochodziły z różnych stad więc wielki i silny shire z łatwością porwał małą haflingerkę i zaciągnął do lochów. Tam shire postanowił ją pokryć, na szczęście Winnetou kulała na nogę. W tamtej chwili Lewus wykazał się opiekuńczością i pomógł haflingerce.
No nic dziwnego że się w nim zakochała, a on chyba również odwzajemnił uczucie.
Gdy Lewus kolejnym razem chciał pokryć klacz, obydwoje tego chcieli. Pragneli potomka. Urocza historia, jednak dopiero teraz zaczyna się ta właściwa.
Najpierw kangurek wcale siebie nie przypominał, wraz ze swoimi braćmi i siostrami przypominali bardziej białego gluta niż konia, a tymbardziej k a n g u r a. Chłopak okazał się najszybszy. Nie, no chyba jednak nie tylko on. Ciągle coś obok niego było, czuł się obserwowany. Tak było od samego początku.
Oczywiście pierwsze miesiące minęły na bezcelowym "gonieniu" po brzuchu matki. Był wówczas jeszcze zarodkiem. Wokół było tyyyle miejsca! Więc czemu by nie poodbijać się od ścian domku. Wtedy jeszcze nieszczególnie zauważał to drugie coś koło siebie, co miało okazać się jego rodzeństwem. Potem gdy miesiące mijały domek malał, powoli przestawało mu wystarczać miejsca na zabawy wewnątrz brzuszka matki. Tak więc chcąc by domek przestał maleć Kangaroo zaczął kopać, gdzie popadnie *przepraszam bracie*.
Mały kangurowaty kickboxer jeszcze nie rozpoczął swojego żywota na ziemi, jednak każdy dzień zbliża go do opuszczenia domku. Zaczyna mu być ciasno !

A to już wkrótce. Na razie Kangaroo staje się coraz bardziej kształtnym płodem.


W karcie postaci został wykorzystany fr. noweli "Sachem" autora Henryka Sienkiewicza :')
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karsin
Admin


Age : 13

PisanieTemat: Re: K A N G A R O O   Sro Maj 17, 2017 6:05 pm

Oczywiście akceptuję, Kangurku Very Happy

_________________
KARSIN.ativiforum.com
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://karsin.ativiforum.com
 
K A N G A R O O
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Witaj na Karsin :: Karty Postaci-
Skocz do: