KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Earth's hell

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Earth's hell   Sob Maj 27, 2017 11:48 pm


Podziemne pomieszczenia i labirynt, w centrum których znajduje się olbrzymia sala. Na jednym jej końcu można dostrzec pęknięty ołtarz, na drugim zaś wielki, ziejący otwór - jakby bez dna - od którego bije cyjankowy blask.


Ostatnio zmieniony przez Shredder dnia Nie Maj 28, 2017 12:06 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Earth's hell   Nie Maj 28, 2017 12:04 am

Wkroczył przez Piekiene Wrota, a raczej ich mizerną namiastkę, wlokąc za sobą więźniarkę. No, nie do końca więźniarkę, skoro przecież nie zaprowadził jej do lochów, ich przepełnienie jednak niespecjalnie sprzyjało jego planom. Nie, jeśli chciał doprowadzić swoje plany do końca, to musiał być jak najbardziej niezależny od istotek takich jak członkowie jego stada, chociaż to właśnie dzięki nim osiągnie swój cel.
Popchnął klacz na podłogę, nie zwracając na nią zbytniej uwagi, można więc powiedzieć, że przesadnie ignorował ją w swej ignorancji, odwracał się plecami do wroga. Z tym że... ona nie była wrogiem. Wyglądała na nową i niezorientowaną w sytuacji, jaka panuje w krainie, chociaż z kwestii tego, w co się właśnie wpakowała powinna sobie doskonale zdawać sprawę. Nie, nie żywił do niej żadnej urazy, jednakże to, że nawet mu się spodobała i fakt, że była mu potrzebna do zaspokojenia jego najbardziej prymitywnych potrzeb było już inną kwestią. A czemu ją popchnął? Otóż oczywistym raczej było, że musiał ją na chwilę oszołomić, by chwilę potem założyć na jej boki metalową obręcz tam, gdzie znające ludzi konie nosiły popręgi, oraz by takową przypiąć łańcuchem do ściany. Nie był w celi, toteż wolał nie ryzykować, że mu zwieje.
Po chwili odsunął się kilka kroków, zatrzymując się i spoglądając na nią, olbrzymi, onyksowo-szkarłatny, rogaty, z czaszką zamiast pyska... Były tylko dwie opcje reakcji ze strony klaczy: albo nastąpi trwoga, albo podziw. To jedyne, co można czuć na jego widok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anarie
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Earth's hell   Pon Maj 29, 2017 9:58 pm

Miejsce, w które ją zaprowadził było przerażające jak w horrorach w roli głównej z domem strachu... Jednocześnie ciekawiło ją, każde miejsce, które się tutaj znajduje. Było przede wszystkim mroczne, ciekawe i interesujące warte każdego podziwu. Anarie wręcz kochała takie miejsca, lecz gdyby miała zostać tutaj sama jak palec, na pewno siedziałaby skulona w kącie nie ruszając się z miejsca, ani na krok. Lecz był z nią owy ogier, porywacz, bezduszne stworzenie żyjące na tej planecie... Czuła czyjeś towarzystwo przy sobie tyle, że nie wiedziała czy owe towarzystwo jest na tyle bezpieczne, aby czuć się bezpiecznie. Te miejsce idealnie do niego pasowało tak jak on — Inponujące i godne podziwu. Zainponował Anarie wyglądem, niby przerażający, a kara wręcz przepadała za tymi złoczyńcami, którzy przebywają w tym stadzie, które bez wątpienia poznała. Lecz on wyróżniał się spośrób tych wszystkich istot, które siedziały w tym samym. Zero strachu, rzadko go jednak czuje. Wchodząc do nowego pomieszczenia popchnął ją, ni to mocno, ni lekko. Po prostu zachwiała się, nie tracąc przy tym równowagi. Spojrzała na niego tym swoim dumnym zamaskowanym wzrokiem. Założył kajdany, przypiął łańcuch, lecz nawet ta nie chciałaby uciekać z tego miejsca. Oczywiście nie wiedziała co ten ma w planie, choć nie przerażało ją, czy nawet nie obchodziło co z nią chce zrobić. Nie pozwoli mu sobie myśleć, że ma nad nia wszelką kontrolę. Milczał, czego nie lubiła najbardziej. Chociażby jedno zwykłe słowo, rozwinęłoby tą rozmowę, a raczej byłaby to zwykła wymiana zdań. Ogier zdawał się być kimś w rodzaju, zadufanego w sobie księcia. Każde słowo było skarbem, a gdy coś powie, jest to święte.
- Zamierzasz milczeć przez cały czas?- zadała pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Earth's hell   Wto Maj 30, 2017 9:07 pm

Milczał nadal, przez chwilę przyglądając się jej uważnie. Typ pozorantki, co to niczego się nie boi... Doskonale zatem, to akurat cieszyło go najbardziej. Wyzwanie. Wyzwanie, które po pierwsze będzie mógł niedługo złamać i pokazać mu, gdzie jego miejsce. Bo, nie ukrywajmy, przestraszona czy nie, pod wpływem bólu ulegnie. Każdy ulegał a ona nie była wyjątkowa. Niestety, konie stworzono przed laty wrażliwe na bodźce nerwowe, by mogły unikać niebezpieczeństwa... Ale nikt nie przewidział, że któryś z nich zacznie wykorzystywać je przeciw innym.
- Zagramy w grę - rzekł, wynajdując sztylet ze znanego jedynie sobie zakamarku. - Zadam ci pytanie. Jedna szansa na odpowiedź. Podejmujesz wybór, bądź podejmuję go sam.
Wina będzie leżeć po twojej stronie. Dokonasz zaniedbania, podejmując decyzję, bądź podejmiesz ją, podejmując ją.
Oj, sztylet był ostry. A ona nie mogła go dosięgnąć, bo była na to za wolna. Wolniejsza od Sammaela, mniej zwinna i słabsza od Sammaela.
- Na początek coś prostego - rzekł, przyglądając się jej nadal swymi martwymi ślepiami. - Grzywa czy ogon.
I nawet nie licz, że cokolwiek zrobisz, jesteś zbyt krótko przypięta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anarie
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Earth's hell   Wto Maj 30, 2017 9:31 pm

Gra bez zasad, lecz uczestnik jest jeden. Rzeczywiście gra zespołowa na poziomie zaawansowanym — ona, sztylet i ogier. Na przegranej trasie jest jednak klacz, lecz ani jej do śmiechu, ani do smutku. Ciekawość jest i to duża, lecz problem jest w tym, iż to ona jest poszkodowaną.
- Brzmi kusząco- odpowiedziała pół- kłamstewkiem. Nic nie brzmi kusząco, gdy Anarie ma zostać na straconej stronie. Aczkolwiek jeżeli nazwał to grą, to nie on jedyny powinien się śmiać. Gra powinna być przyjemna, bynajmniej z jej punktu widzenia. - Rozumiem, że strony się odwrócą. W końcu to gra, również chciałabym rzucić kostką.- odpowiedziała, zmuszając się na ironiczny uśmieszek.
Ogon czy grzywa... Proste, a jakże! Stracić pół ogona i grzywy, wyłysieć... Ciekawe jakich podejmie się dalszych kroków skoro, już zaczynają się dla niej schodki w górę, jakby pechowo, że nie w dół. Jednak nie postanowiła wyjść na słabą persone, którą maskuje jednak pod obojętną maską.
- Grzywa- odpowiedziała łamiącym się głosem. Ciekawa była jaką ilością będzie dysponował...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Earth's hell   Wto Maj 30, 2017 10:23 pm

Wybór był jego zdaniem głupi, chociaż, jakby nie patrzeć, ogonem mogła zasłonić co ciekawsze elementy swojego ciała, acz nie na długo... Ten przecież także jej odbierze, czyż nie? Ba, odbierze jej zapewne o wiele więcej rzeczy, biada więc klaczynce, jeśli spróbuje protestować. Oczywiście niech i to robi, jeśli chce... to usprawiedliwi jego czyny, plus przecież wiadome było, że lubuje się w tego typu protestach.
- Twoje pragnienia nie mają tu żadnego znaczenia.
Schwycił pewnie sztylet, po czym zaczął ścinać jej grzywę, pasmo po paśmie. Wiadomo, nie jest to takie łatwe, a na pewno trudniejsze, niż gdyby miał nożyczki, ale konie czucia we włosach nie mają, nie powinno więc jej to trapić. Już prędzej musiałaby się przejmować tym, jak krzywo to wyglądało... Dzikuska z niej wyszła.
Odszedł na chwilę, zabierając sztylet ze sobą, znalazł jakąś tropikalną żabę, która w zasadzie nie wiadomo co tu robiła... Zabił ją prędko, zastanawiając się, jak bardzo szkodliwy jest jej jad, umaczał sztylet w jej sokach, po czym powrócił do klaczy.
- To na oku czy na języku?
Oczywiście, jeśli wybierze język, nie będzie mogła mówić, ale za to posłuży się zapewne gestami, innego wyboru by nie było. Cóż, jej decyzja...
Wybór był prosty: chwilowa, spowodowana jadem ślepota czy może brak możliwości komunikacji do końca życia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anarie
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Earth's hell   Sro Maj 31, 2017 8:36 pm

- Twoje słowa nie mają dla mnie żadnego znaczenia- odpowiedziała.
Chwycił sztylet, po czym wziął się za jej długą i gęstą grzywę. Wykorzystując okazję, iż stał dość blisko niej, zechciało jej się zemsty, o ile zemstą to nazwać można... Podeszła bliżej do ogiera, umieszczając swoje chrapki na jego łopatce. Nie musiała się zbytnio schylać, gdy jego wzrost, a jej jednak znacznie się różnił. Przejechała nimi trzy razy w górę i w dół, po czym lekko podgryzła jego skórkę. Następnie uniosła wysoko głowę, na tyle aby sięgnąć do jego umięśnionej szyi. Postąpiła podobnie, tyle że na koniec wbiła swoje ostre zęby w najdelikatniejsze miejce szyi, o ile je posiadał. Jeżeli nie miał, po prostu ugryzła, gdzie bądź— ważne, aby został ślad. Użyła do tego swojej całej siły, mając nadzieję, że w jakiś sposób zrani jego ciało. Jednakże musiał poczuć chociaż odrobiny bólu czy szczypania... Rogaty czy też nie, nie jest odporny całkowicie na ból. Możliwe, że poczuł to w znacznie mniejszym stopniu, niż inne konie.

Odszedł zostawiając ją na sekundę samą. Przez ten czas zaczęła jedynie bawić się swoim bólem. Ostrą końcówką najechała na pęcine, robiąc lekkie nacięcie. Nie bolało ją to, może lekkie szczypanie, ale nic poza tym. Wyglądało to zupełnie jal zwykłe draśnięcie i zwątpiła, aby ogier zauważył coś tak minimalnego...
Zadał jej pytanie, czyli gra nadal trwa.
- Jeżeli chcesz, zrób to na oku...- odpowiedziała, specjalnie przymykając przy tym powieki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Earth's hell   

Powrót do góry Go down
 
Earth's hell
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pub 'Little Hell'
» Highway to Hell

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Podnóże wulkanów :: Siedziby-
Skocz do: