KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wielka cela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Wielka cela   Sro Sie 02, 2017 5:18 pm

Duża cela znajdująca się naprzeciwko lochów. Taki 'specjal' dla ważnych 'gości'.
Od zachodu jest całkiem duże okno, jakby ktoś się uparł to może przez nie wyskoczyć jednak wolność jaką poczuje będzie trwać jakieś 10 sekund. Potem niewiele z niego zostanie poza dżemem i materiałem na kabanosy.
W rogu jest łańcuch do którego zależnie od potrzeb można przyczepić skórzaną 'obrożę', kajdany czy co tam znajdzie. Tuż obok, z ziemi wystają cztery *również skórzane* paski na krótkim łańcuchu do których można przyczepić nogi by całkowicie uniemozliwić poruszanie się.
Gdzieś z boku są dwa wiadra na jedzenie.
Drzwi są stalowe, z małym okienkiem w którym są kraty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Czw Lis 16, 2017 7:28 pm

Wszedłem do wielkiej celi niosąc na plecach małą klaczkę. Trochę… dziwny pomysł. Taka duża cela dla takiej małej ofiary? Ale uznałem, że miejsce będzie odpowiednie. Po wejściu do środka zamknąłem drzwi na klucz… i okno też na klucz, by klacz nie wpadła na jakieś głupie pomysły. Wziąłem jakiś bandaż i zacząłem jej obwiązywać nogę, z którą chyba było coś nie tak. Wkułem jej strzykawkę w szyję, podając jakieś środki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Przyniosłem wiadro z wodą i owsem, które postawiłem przed nią… i po prostu wyszedłem, skoro była nieprzytomna, upewniając się, że drzwi są zamknięte. Wrócę kolejnego dnia – jak się poczuje lepiej.

z/t
(od razu będę pisać dalej po Twoim poście)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Perełka
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Pią Lis 17, 2017 5:27 pm

Po tym, jak Espilce wszedł ze mną do celi powoli odzyskiwałam przytomność. Co dziwne czułam się jakaś taka... Wysoka. Co? Gdzie... Gdzie ja jestem? Pomyślałam, po czym poczułam jak moje ciało powoli opada w dół i dotykam zimnej, betonowej posadzki. Nieco otworzyłam powieki i widziałam jak ogier zbliża się do mnie z bandażem. Myślałam, że tak jak kary Anglik, będzie chciał mi związać oczy, lecz zamiast tego poczułam jak coś zaciska mi się na zranionym kopycie. Dziwne... Czyżby mnie dbał?
Nie! To jest niemożliwe... Chyba...
Już chciałam podnieść głowę, lecz w tym samym momencie coś ukłuło mnie w szyję i... po pewnym czasie zaprzestało mnie boleć. Espilce! Chciałam teraz krzyczeć ile sił w płucach, ale słowa nie wydobywały się z moich ust. Co prawda słyszałam, jak ogier zamyka drzwi, ale nie mogłam nic powiedzieć. Znaczy mogłam, ale... nie wiedziałam co. Dziękuję? Odpada! Przecież on Mnie porwał! Mieć pretensje? Też nie wypada... bo w sumie, to on mi pomógł... Najlepiej więc nie mówić nic. Obejrzałam moją nową celę. Widzę, że lochy SKZ niedługo staną się moim drugim domem oprócz terenów niczyich. Teraz jak o tym myślę, to dobrze, że akurat na Espa wpadłam... On mnie przynajmniej nie zabije. Gdy pomyślałam o Fryzie od razu zrobiło mi się przyjemnie ciepło. On zawsze wprowadzał mnie w zakłopotanie. Był taki... inny. Spojrzałam na owies i wodę.
- Dziękuję - szepnęłam i zarumieniłam się delikatnie. Postanowiłam wstać. Podejście do pożywienia sprawiło mi trochę problemu, ze względy na to, że nadal kulałam, ale przynajmniej bolało mnie to dużo mniej. Zjadłam. Muszę przyznać, że po raz pierwszy czułam się tu najedzona. Zanim zasnęłam chciałam jeszcze trochę rozejrzeć się po celi. Na początku już zauważyłam, że jest dużo większa. Było tu też zamknięte okno. I tak nie dałabym rady przez nie wyskoczyć z tym kopytem. Jeszcze nie popadałam w paranoję nocnego psychopaty, lecz gdy podeszłam do okna i zobaczyłam nocne gwiazdy moje myśli zaczęły krążyć wokół ich straszliwej mocy. Przyciągają swoją mocą, a potem po cichu popełniamy samobójstwa oślepieni ich blaskiem. To tak samo jak robi Esp... Nie! Nie myśl o nim w ten sposób! On WCALE ci się nie podoba. To po prostu kolejny koń. Bardzo piękny koń...
Nie! On wcale nie przyniósł mnie na swoich umięśnionych plecach i nie pomógł mi. Po pierwsze WCALE nie jest przystojny, a po drugie pomaga ci tylko dlatego, że będzie miał z tego własne korzyści!
Zaczęłam bić się z myślami. Jedna strona mówiła, że ON nie jest taki zły, a druga, że powinnam od niego uciekać. Z tymi myślami położyłam się delikatnie na podłodze i pozwoliłam się przenieść do krainy snów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wielka cela   

Powrót do góry Go down
 
Wielka cela
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Polana w środku lasu
» Wielka poczta Mistrza Gry
» Wielka Sala

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: