KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Rissuerto Vrangr dePuerto - uciekaj nim będzie za późno!

Go down 
AutorWiadomość
Rissuerto Vrangr dePuerto
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Rissuerto Vrangr dePuerto - uciekaj nim będzie za późno!   Nie Lis 19, 2017 10:16 pm

Imię: Rissuerto Vrangr dePuerto Miruello Xeloi Jonga Merlozzio Dumio Teretto Bizonomua
Stado: Lodowate Serca
Płeć: Ogier
Wiek: ok. 5 lat

Wygląd: Kary ogier, z jedną jedyną  odmianą, małą pręgą na pysku. Jego głowa zawsze jest uniesiona, dumnie i zarozumiale. Kopyta są tak samo czarne jak reszta. Długi, zwiewny ogon czasem przydaje mu się w obronie lub przy wabieniu klaczy. Jego oczy, przypominające bezdenną, czarną otchłań, są spokojne, lecz czasem rozwścieczone mogą zamrozić krew w żyłach. Gdy jest sam, błyskają w jego oczach iskierki szaleństwa. Czasem wygląda, jakby miał zeza, ale okropnie się wścieka, gdy ktoś coś o tym wspomni. Przeraźliwie chudy, odstrasza innych jak strach na wróble. Doskonale grałby rolę kościotrupa, jakby tylko obdarto go ze skóry. Mimo cudownego ogona, grzywa nie idzie po jego myśli i przypomina stare, postrzępione frędzle od dywanu.

Charakter: Jest on godny kaftana bezpieczeństwa i ciepłej, przytulnej celi pod nadzorem kilkunastu najlepszych żołnierzy. Mordowanie to jedno z jego codziennych hobby, pielęgnowane dokładnie i sumiennie, co w ogóle do niego nie pasuje. Groźny i szybki. Jedna z części jego imienia, mianowicie Vrangr oznacza „opaczny”. Jest szalony i jedną z rzeczy, o których myśli, oprócz mordu jest sprawianie cierpienia innym. Gdy chce osiągnąć cel, umie nakładać maski i dobrze grać. Potrafi być skupiony. Można tak powiedzieć, że jego prawa półkula jest dobra, poetycka i skupiona. Lewa przepełniona żądzą krwi i  gwałtu. No i lewa przejmuje kontrolę nad prawą, wykorzystując dobre cechy w złych celach. Gada do siebie, ale co gorsza zdarza się mu mówić o sobie w trzeciej osobie. Zdecydowanie nie potrafi rozmawiać i powoli zanika mu umiejętność mówienia.

Historia: Urodził się w tętniącej życiem stajni Amerykańskiej, przy torze Kentucky Derby. Jego rodzicami byli dość sławni wyścigowcy – jego ojciec - Sun Star  i matka- Sulla Mata Kironya mi Zunyc. To właśnie ona nadała mu tak długie imię. W pełni brzmi: Rissuerto Vrangr dePuerto  Miruello Xeloi Jonga Merlozzio Dumio Teretto Bizonomua. Była tradycjonalistką i według niej imię nie mogło być krótsze niż siedem członów. Oczywiście dla wygody jego imię zostało skrócone do Rissuerto Vrangr dePuerto, a matka wołała na niego Riss. I chyba powinnyśmy się z tego cieszyć, bo inaczej za każdym razem trzeba by było o nim mówić Rissuerto Vrangr dePuerto  Miruello Xeloi Jonga Merlozzio Dumio Teretto Bizonomua! To by przecież było nie do przeżycia. Ale czasem przedstawia się swoim ofiarom pełnym imieniem. Dorastał i był szkolony na wyścigowca, co również nie pomogło jego psychice. Aż do dnia, gdy skończył trzy lata. Wtedy właściciel stwierdził, że ów już dorósł do krycia klaczy. Chciał sprzedawać jego nasienie, lecz karemu niezbyt się to podobało. Mężczyzna bardzo się denerwował, gdy ogier mu się sprzeciwiał, więc po jakiś czasie Rissuerto dostawał batem nawet kiedy nie było ku temu powodów. Źrebaki po nim rodziły się chorowite, nieproporcjonalne czy 'wadliwe' na umyśle, więc zaprzestano krycia nim. Kiedy rzucono go w wir zawodów, okazało się, że pogorszył wyniki i nic nie wygrywa. Co gorsza, sprawiał coraz więcej problemów. Po całej tej złej passie właściciel otrzymał dobrą ofertę od rzeźnika, którą przyjął, gdyż jego psychika była również na wyczerpaniu. Przyjechano więc po Rissuerto, nie spodziewając się problemów. Zbyt pewny siebie handlarz otwierał boks gawędząc sobie ze stajennym i niespecjalnie obserwując ogiera. Rissuerto zauważył swoją szansę. Stanął dęb i taranując mężczyznę w pełnym galopie wypadł ze stajni. Dobrze go szkolili, więc uciekł, nim ktoś zdążył zaalarmować o zbiegu. Trafił do pobliskiego lasu. Wędrował w poszukiwaniu innych koni. W końcu znalazł się w krainie, w której żyły czterokopytne. Zamieszkał tam i stał się władcą tamtejszego stadka. Był obiektem pożądania wielu klaczy, ale żadnej do siebie nie dopuszczał. Po kilku miesiącach spotkał pewną klacz. Zwała się Rozzetto Youngge.  mieszkała w osamotnieniu, wydawała się zimna i niedostępna. Rissuerto postanowił, że musi ją zdobyć. Po bardzo długich staraniach, w końcu mu się udało. Wtedy wydała się prawdziwa natura klaczy - okazała się miękka jak gąbka i płaczliwa. Na jej nieszczęście, urodził im się potomek. Zmarł po kilku dniach, co rozwścieczyło Rissuerto i sprowokowało do zabójstwa.
Następnie ogier oddalił się z tamtych terenów, trafiwszy po drodze na inne krainy (pozdrawiam wszystkich z Saffrin XD) i tak zawędrował tutaj. Kto wie, co tym razem strzeli mu do tej łepetyny?

[Jakby ktoś był ciekawy, to tak, Rissuerto powstało od Risotto Razz ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karsin
Admin
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Rissuerto Vrangr dePuerto - uciekaj nim będzie za późno!   Nie Lis 19, 2017 10:52 pm

Oficjalnie najdłuższe imię ever :') KP bardzo ciekawa, fajnie się czytało -> akcept Very Happy
~Karsia

_________________
KARSIN.ativiforum.com
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://karsin.ativiforum.com
 
Rissuerto Vrangr dePuerto - uciekaj nim będzie za późno!
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sonea Hastings
» Sowy, wszędzie sowy.
» To co było, jest i będzie
» Będzie dobrze!
» Całkiem luźny wykład, z którego nie będzie kolokwium (Hokori Iki)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Witaj na Karsin :: Karty Postaci-
Skocz do: