KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Długoterminowa cela

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 6:40 pm

Dalej nic... Żadnych ruchów i tak dalej, ale kiedy skończył i ze mnie zszedł przeciągnęłam się trochę. Miałam wrażenie, że chyba mu się udało mnie zaźrebić... Było wspaniale! Odpowiedziałam uśmiechając się. Tak brawo Forest ładnie tak... Właśnie więcej kłamstw! Przyglądałam mu się obserwując każdy jego ruch tak dla bezpieczeństwa. Tak najlepiej będzie trzeba to powtórzyć chociaż czuje, że chyba się udało aczkolwiek... Nigdy nic nie wiadomo. No teraz to żeś chlapnęła... Właśnie się wpakowałaś w kłopoty. Słysząc jego słowa dotyczące moich dawniejszych wyczynów przeszły po mnie dość dla niego pewnie negatywne myśli. Jakby tak znowu? Na razie nie... Właśnie... Tak było kiedyś, a teraz zrozumiałam jaki jest mój los i, że moim obowiązkiem jest to, że muszę się ciebie wspaniały władco słuchać. Oznajmiłam mu zastanawiając się nad czymś co mogłoby go przekonać żeby mi zdjął kajdany czy nawet uwolnił. Ciekawe co teraz będzie chciał robić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 7:14 pm

Obserwowałem podejrzliwie jak Forest się przeciąga. Naprawdę? Żadnego kopania, wierzgania, gryzienia, gróźb, pyskowania, krzyczenia… tylko przyciągnięcie i pochwała? Aż otworzyłem szerzej oczy, jak stwierdziła, że było wspaniale. Takich słów to się po niej nie spodziewałem.
- Chcesz… chcesz to powtórzyć? – zdziwiłem się – Nie ma sprawy… lepiej mieć pewność – zgodziłem się. Pewność… najważniejsze, że było to przyjemne. I chętnie bym na nią naskoczyłem jeszcze raz. Uśmiechnąłem się, gdy jej kolejne słowa kolejny raz potwierdziły i w zasadzie przekonały mnie, że ją całkowicie złamałem.
- Bardzo dobrze, że w końcu do tego doszłaś – przytaknąłem i pochwaliłem ją – W nagrodę darujemy sobie kajdany na zadnich nogach. Na przednich nogach i obroża wystarczą – oznajmiłem jej, nachylając się ku jej tyłom by zdjąć z nich kajdany. Uszczypnąłem ją w zad i zacząłem podgryzać po nasadzie ogona – To co? Gotowa na powtórkę? – spytałem, wodząc chrapami po jej tylnych kończynach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 7:30 pm

Obserwowałam go i byłam gotowa na wszystko... Lecz ten nic tylko wodzi chrapami. Słysząc zdziwienie ogiera nieco uśmiechnęłam się. Miałam wrażenie, że jestem coraz bliżej jego zaufania, a właściwie czułam się jakby już mi ufał... Słysząc jego słowa po prostu... Po prostu nie mogłam uwierzyć! Warto było trochę poczekać. Uśmiechnęłam się i skinęłam głową gdy ten zdjął mi z zadnich kopyt kajdany. Gdy ten zaczął podgryzać mi nasadę ogona to po prostu go odsunęłam by miał pełny dostęp. Jak najbardziej gotowa! Odpowiedziałam mu po czym spojrzałam przed siebie. Chciałam mieć to jak najszybciej za sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 7:36 pm

Widziałem w oczach klaczy wdzięczność za to, że zdecydowałem się obdarzyć ją zaufaniem. Chyba rzeczywiście mnie wielbiła. Idealnie ją złamałem, zmusiłem do posłuszeństwa, nagiąłem jej wolę i zmusiłem do całkowitego posłuszeństwa. Uśmiechnąłem się triumfalnie, bo w sumie mogłem być z siebie w pełni dumny, że po tych wszystkich spotkaniach, w końcu sobie z nią poradziłem. Zacząłem jej wodzić chrapami po nogach i podgryzać po nasadzie ogona po czym uśmiechnąłem się, gdy klacz ruchem ogona, zaprosiła mnie do siebie.
- Dobrze, bardzo dobrze, pięknie – oznajmiłem jej i nie czekając chwili dłużej naskoczyłem na nią, obejmując ją przednimi nogami za boki i wchodząc w nią – Teraz będziemy mieli pewność – stwierdziłem, zaczynając wykonywać ruchy biodrami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 7:49 pm

Nie wiem co on czuł i tak dalej, ale... Mam to gdzieś liczy się to, że ma mnie uwolnić. Na jego słowa nie pozostawało mi nic innego niż kiwnięcie głową i uśmiechnięcie się. I znowu starałam się rozluźnić i wmawiać sobie, że wszystko będzie dobrze. Już nie mogę się doczekać! Oznajmiłam głosem, który był pełny ekscytacji oczywiście osobiście chciałam stąd zwiać i zrobić mu krzywdę, ale nie powiem mu tego prosto w twarz... No to teraz zobaczę jak będzie mnie traktował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 7:56 pm

Prychnąłem rozbawiony, gdy klacz oznajmiła, że nie może się doczekać.
- Wiem, że wszystkie klacze na mnie lecą… ale jak jesteś taka wyposzczona i puszczalska, to trzeba było przyjść już wcześniej. Czemu się tak krygowałaś, broniłaś i udawałaś niedostępną? – zacząłem się jej dopytywać. Wszedłem w nią i zacząłem wykonywać ruchy biodrami. Od razu w miarę szybkie, głęboko, brutalne.
- No, grzeczna klaczka, grzeczna zabawka, posłuszna niewolnica. Idealna, aby służyć, sprzątać, rodzić i wychowywać źrebaki – oznajmiłem ją, delikatnie gryząc ją w kłąb, kolejny raz potwierdzając swoją dominację, swoje panowanie nad Forest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 8:08 pm

Ty no świetnie... On to robi specjalnie... On specjalnie mnie denerwuje bym się zbuntowała i bym go skopała... Nic nie odpowiedziałam tylko wywróciłam oczami tak by nie widział. Stałam sobie tak po prostu, a miałam możliwość zaatakowania i uwolnienia się w całości, ale nie! Bo po co! Dobra koniec tego... Ignoruj jego obrażanie i znieś to, a będą lepsze efekty... Pocieszałam siebie w duchu spoglądając na niego kątem oka. Źrebaki... Mnóstwo źrebaków jego coś boli... Ja ucieknę i to niedłu-
Dobra trochę to potrwa i chyba wiem jak to zrobić.
Gdy ugryzł mnie w kłąb westchnęłam i spojrzałam na posadzkę starając się o nim nie myśleć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 8:15 pm

Napawałem się swoją władzą, napawałem się tym, że wygrałem, że ją w pełni zdominowałem, stłamsiłem jej wolę, zmusiłem do posłuszeństwa. Forest, mimo braku kajdan na zadnich nogach była grzeczna, posłuszna, co dowodziło mojej siły, potęgi, zdolności przekonywania innych. Triumfowałem! Triumfowałem i cieszyłem się tym, szeroko się uśmiechając.
- No kochanie, moja zabawko i maskotko. Czemu nic nie mówisz? Ale… ale w sumie dobrze. Klacze nie powinny za dużo mówić, tylko winny być posłuszne swoimi ogierom. Więc tylko tak dalej! Grzecznie i posłusznie! – parsknąłem, sięgając pyskiem do jej szyi, by przejechać delikatnie po niej zębami i kolejny raz ją subtelnie podgryźć po kłębie, przypominając jej, gdzie jej miejsce. Mocniej ją objąłem przednimi nogami, włożyłem w to więcej siły, by w nią mocniej, głębiej, silniej wejść. Ciężko dyszałem, moje ciało zrosił pot, ale nie przerywałem. Powoli kończyłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 8:26 pm

Milczałam oczekując końca tych tortur dla mojego biednego ciała i dla mnie. Na zewnątrz ukazywałam zadowolenie aczkolwiek w środku zabiłam go już z... Ile? A już pamiętam 1552 razy. Ten w sumie też milczał, ale nie za długo... Po co mam mówić skoro to i tak nie ma najmniejszego sensu? Moje zdanie się nie liczy tylko twoje wspaniały władco... Wypowiadając te słowa zabiłam go już 1553 raz w głębi duszy. Z każdą chwilą ten stawał się coraz brutalniejszy? No w sumie chciał to szybko skończyć, a ja chciałam mieć to za sobą. Jedyne co ze mnie wyszło to jedno jęknięcie z ekchem przyjemności ekchem, za co siebie znienawidziłam. No cóż ignorując to stałam rozglądając się po pomieszczeniu. Musiałam dorwać się do sztyletów lub noży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 8:37 pm

Wykonywałem coraz mocniejsze ruchy biodrami, dodatkowo próbując ją podjudzać, zmuszać aby coś powiedziała. Ale słowa, które wyrzekła… świadczyły o jej całkowitym posłuszeństwie.
- Tak, dokładnie tak jest – przytaknąłem, ciężko dysząc, nie przerywając czynności. W końcu moim ciałem wstrząsnął dreszcz a życiodajny płyn zalał ją kolejny raz. Poleżałem jeszcze chwilę… i powoli z niej zszedłem.
- Dobrze, bardzo dobrze sobie poradziłaś. Chyba… chyba na dzisiaj kończymy. Zrób mi teraz masaż grzbietu – poleciłem jej, podchodząc do niej, stając przed nią, by mogła spokojnie skupić się na masowaniu mi grzbietu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 8:52 pm

On to robił specjalnie... Specjalnie mnie prowokował, specjalnie mnie wkurzał, a nawet specjalnie istniał by zatruwać mi życie. Ignorowałam go dalej rozglądając się w poszukiwaniu sztyletów. Kiedy ten wspomniał o masażu aż mnie korciło by go złapać za te potargane kudły, które nazywał swoją ''wspaniałą grzywą''. To on powinien masować mnie, bo to JA mam źrebaka w brzuchu, a nie ON. Ciężko westchnęłam i zaczęłam masować mu chrapami grzbiet mając ochotę zbliżyć się do jego grzywy i mu ją wyrwać tak by dał mi cholerny spokój o, który prosiłam go już tysiące razy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 9:06 pm

Zażądałem od klaczy masaż… i uśmiechnąłem się, gdy ta posłuchała mojego rozkazu i zaczęła wodzić chrapami po moim grzbiecie.
- Dobrze, bardzo dobrze. Świetnie Ci idzie – pochwaliłem ją – A co jeszcze umiesz? Zabawiać ogiery śpiewaniem? Tańcem? Opowieściami? Recytacją wierszy? – zainteresowałem się – Oprócz tego umiesz sprzątać? Zajmować się jaskinią? Wychowywać źrebaki? – dopytywałem dalej – Robi się późno. Nałożę Ci kajdany… a dalsza zabawa jutro – oznajmiłem jej, podchodząc do jej zadnich nóg, by ponownie je skuć – tak na wszelki wypadek. Byłem zmęczony a nie chciałem jej na noc zostawiać bez kajdan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 9:23 pm

Miałam wrażenie, że ten to wszystko go bawi, a ja... Ja miałam dość i solidną ochotę na zamordowanie go. Coś umiem, a tego jest dużo... Tylko dzisiaj nie dam rady. Oznajmiłam mu ziewając. Słysząc jego słowa skinęłam głową. Zdychaj śmieciu... Jutro zdejmiesz mi te kajdany albo jesteś TRUPEM! Spojrzałam na to jak mi skuwał zadnie nogi i po prostu czekałam aż ten da mi znać, że mogę iść spać. Miałam nadzieję, że jutro nie będzie chciał ZNOWU na mnie skakać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 9:28 pm

Zawahałem się, słysząc jej odmowę. Już, już miałem jej oznajmić, że nie życzę sobie sprzeciwu… no ale w sumie… w sumie to klacz miała być prawo zmęczona.
- No dobrze, niech Ci będzie – zgodziłem się – To jutro się najpierw pobawimy, a później zobaczymy, co umiesz – oznajmiłem jej, zakładając jej kajdany na zadnie nogi. Następnie skoczyłem po wiadra z owsem i wodą, które położyłem przed nią.
- To do jutra, dobranoc – pożegnałem się i wyszedłem, dokładnie zamykając drzwi na klucz.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 9:37 pm

Uśmiechnęłam się niepewnie, a tu już nie żył 2000 razy... Biedny, ale zasługiwał na to. Dziękuje... Dobranoc. Rzuciłam po czym po prostu gdy położył wiadra przede mną opróżniłam ich zawartość, a potem obserwowałam jak ten wychodzi. Odetchnęłam ulgą ciesząc się tym, że mam chwilę odpoczynku i po prostu zasnęłam rozmyślając nad tym co się jutro wydarzy, ale nie przejmowałam się tym za bardzo, bo teraz liczy się odpoczynek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 9:42 pm

Następnego dnia wróciłem do celi koło południa. Po wejściu do środka, zamknąłem drzwi na klucz i uśmiechnąłem się do swojej zabawki.
- Dzisiaj… dzisiaj tak jak mówiłem, najpierw zabawa, później praca – oznajmiłem jej, podchodząc do niej – Wczoraj byłaś grzeczna i posłuszna. Więc dzisiaj… zobaczymy, na ile jesteś pogodzona ze swoim losem – oznajmiłem jej, schylając się i zdejmując jej kajdany. I z przednich nóg i z zadnich. Po czym… oczywiście naskoczyłem na nią, obejmując ją przednimi nogami za boki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 9:52 pm

Następnego dnia obudziłam się dość wcześnie spojrzałam na wiadra w których jeszcze było trochę jedzenia i picia, więc nie musiałam głodować i po prostu wypiłam i zjadłam do końca. Nagle do celi przyszedł ten debil, który mnie tu więził, a raczej idiota, który uznaje się za mojego pana przez co został zabity 2000 razy. Ale serio? Żadnego powitania ni nic? Tak od razu? Skinęłam głową na jego słowa nie do końca rozumiejąc co ma na myśli gdy... Gdy nagle zdjął mi kajdany z przednich i zadnich kopyt? Oooo nie! Tego nie spartaczę! Gdy na mnie naskoczył po prostu stałam w miejscu nie do końca wiedząc czy zaatakować i spartaczyć czy... W tym momencie po prostu nie byłam w stanie nic zrobić i po prostu zaczęłam rozmyślać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Pon Sty 15, 2018 10:07 pm

Klacz… nie mówiła. Spiorunowałem ją wzrokiem. Mogłaby być wylewniejsza! Zdjąłem kajdany i z przednich i z zadnich nóg po czym momentalnie na nią naskoczyłem.
- Czemu nic nie mówisz? Powiedz coś! – zarżałem, gryząc ją lekko w grzbiet. Po chwili zacząłem wykonywać ruchy biodrami. Na początku słabe, później coraz mocniejsze – Pierwszy raz jesteś kryta bez kajdan? Widzisz? Z każdym sobie dam radę. Nawet z takiej agresywnej furiatki jak ty, zrobię posłuszną zabawkę i maskotkę – oznajmiłem jej – Tyle spotkań, tyle walk, tyle szarpaniny… no i w końcu wygrałem. Poskromiłem Cię – oznajmiłem triumfalnie, podgryzając ją lekko po kłębie i przyspieszając ruchy biodrami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Sob Sty 20, 2018 3:52 pm

Moja cierpliwość powoli się kończyła, a ja dalej stałam i milczałam po mimo, że ten kazał mi mówić. Jego słowa zaczęłam ignorować, a zamiast tego rozglądałam się po celi. On mnie tylko prowokuje... A skoro tego chce to proszę bardzo! Zobaczy, że będzie gorzko tego żałował, a wtedy będzie już za późno. Właściwie to już powinno mnie tu nie być bo źrebak... No właśnie źrebak niedługo się urodzi... Spojrzałam na niego kątem oka po czym ciężko westchnęłam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Sob Sty 20, 2018 7:34 pm

Kazałem klaczy mówić… a ona dalej milczała. Bezczelna! Nie będzie się tak zachowywać.
- Mów coś! Natychmiast! – poleciłem jej, gryząc ją kolejny raz w kłąb. Prowokowałem ją? Może trochę tak. Ale skoro kryłem ją bez kajdan i bez przykutych nóg, to całkiem ją złamałem i nie musiałem się obawiać jej buntu. Użarłem ją więc jeszcze raz, tym razem jakoś w szyję, a później zacząłem przyspieszać ruchy biodrami, które stawały się coraz mocniejsze, coraz agresywniejsze. Klacz nie reagowała, nie broniła się, nie próbowała protestować? To powoli zaczynałem dochodzić do końca, powoli zmierzałem do celu… i jeśli rzeczywiście nic niespodziewanego się nie zdarzyło, to życiodajny płyn popłynął do klaczy. No to teraz chyba mogłem być pewien, że źrebaki z tego będą!

EDIT:
po chwili zmęczony ale zachwycony wyszedłem, zapominając o dokładnym zamknięciu drzwi.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Wto Lut 06, 2018 9:26 pm

Zirytowana już jego zachowaniem dałam mu skończyć i czekałam na to co zrobi dalej, ale... Ten wyszedł? Stałam przez dłuższy czas w miejscu by mieć pewność, że poszedł i wtedy zerwałam się z obroży. Rozejrzałam się szybko po celi w poszukiwaniu klucza, ale nigdzie go nie było. Nie zamknął dobrze drzwi! Uśmiechnęłam się i kopnęłam w drzwi dość delikatnie by nie zniszczyć, a wtedy jak najszybciej mogłam opuściłam to miejsce.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Wto Lut 06, 2018 9:29 pm

Ruszyła… naprawdę za mną ruszyła! Grzecznie i posłusznie! Uśmiechałem się złośliwie… ale tak delikatnie, by nie wzbudzać w niej podejrzeń. I szedłem prosto do zamku. Nie mówiłem niczego. Nie chciałem jej spłoszyć. A gdy byłem już w środku, to skierowałem się z nią do celi, do długoterminowego przetrzymywania więźniów. Chyba miejsce idealne dla mnie! Wszedłem do środka, zamknąłem drzwi na klucz… i szybkim ruchem spróbowałem założyć klaczy na szyję mocną obrożę, która była przykuta grubym łańcuchem do pala znajdującego się na środku pomieszczenia. Miałem ją?!
- Witaj ponownie! – oznajmiłem jej triumfalnym tonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Wto Lut 06, 2018 9:43 pm

Szłam rozglądając się uważnie. Ten cholerny kucyk znowu mnie oszukał! Nim się zorientowałam już miałam obroże na szyi. Witaj i ty? Wypowiedziałam te słowa nieco zdziwionym tonem. Po co się witał? Aaa czekaj on cie wita znowu w więzieniu kretynko! Tak jak mówiłam mogłam się pożegnać z wolnością na jakiś czas. Stałam spokojnie rozglądając się po pomieszczeniu. Dobrze, że tym razem wzięłam ze sobą coś na wszelki wypadek... A, więc czego znowu kochany chcesz? Spytałam retorycznie przeciągając się. Ostatnie wydarzenia w moim życiu zmieniły moją cierpliwość i sprawiły, że ciężko mnie wkurzyć chociaż dla niego to będzie łatwe prawda? Zobaczę jak to będzie, ale jak na razie stałam oczekując na to co on wymyśli.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Wto Lut 06, 2018 9:58 pm

Uśmiechnąłem się widząc skołowanie klaczy… chociaż mogłaby być trochę bardziej agresywna. Pewnie… pewnie zirytuje się szybko. Wszystkie klacze bywały często zbyt nerwowe.
- A jak myślisz, czego mogę chcieć? Może powspominać dawne czasy? – spytałem rozbawiony – Pamiętasz, jak kiedyś próbowałem Cię przeprowadzić z jednego miejsca na drugie? I jak mi zwiałaś na korytarzu? Właśnie dlatego dzisiaj wybraliśmy się tutaj. Cela przeznaczona do długoterminowego przetrzymywania więźniów. Spokojnie możesz spędzić tutaj… naprawdę wiele czasu. Bez szans na ucieczkę! – oznajmiłem jej, przyglądając się jej uważnie – Dalej jesteś Władcą? Tą no Przywódczynią? – zainteresowałem się – Ja może… też kiedyś będę. W przyszłości – dodałem, próbując przejechać jej chrapami po szyi, aby sprawdzić jak zareaguje na dotyk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   Wto Lut 06, 2018 10:11 pm

Obserwowałam go spokojnie nieco się uśmiechając. Byłam znudzona tym wszystkim, ale nie dawałam po sobie tego zobaczyć. Przytaknęłam tylko głową na jego pytanie o dawnych czasach. Gdybym mogła to bym wzruszyła ramionami. Patrzyłam na niego tak jakbym była na wszystko obojętna jednak też tak było. Tak dalej jestem... Oznajmiłam mu po czym chwile później otworzyłam szerzej oczy. Naprawdę?! Wymknęło mi się i w tym momencie moje wielkie zdziwienie wyszło na jaw. On? Władcą?! Nie doceniałam go chyba wcześniej, ale... Na władce on się nie nadaje! Chyba... Kiedy mi przejechał chrapami po szyi przymknęłam nieco oczy. Pewien ktoś sprawił, że lubiłam dotyk chrap, ale mogłabym zareagować, a nie... Potrząsnęłam głową by wybudzić z siebie z zamyślenia i zacząć czuwać tak, więc czekałam na to co ten zrobi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Długoterminowa cela   

Powrót do góry Go down
 
Długoterminowa cela
Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Cela nr XI

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: