KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Tokhtamysh (Tokht)

Go down 
AutorWiadomość
Tokhtamysh

avatar


PisanieTemat: Tokhtamysh (Tokht)   Wto Sty 30, 2018 8:32 pm

Imię: Tokhtamysh (Tokht)
Stado: Stado Lodowatych Serc
Płeć: Ogier
Wiek: 4 lata
Wygląd: Głowa o profilu szlachetnym, szyja szczpuła. Łopatki skośnie ustawione, Kłąb wyraźnie zaznaczony, zad ścięty. Klatka piersiowa głęboka. Długie, wytrzymałe kończyny o twardych kopytach. Takht posiada maść, zwaną szpak rożany. W przeciwieństwie do większości Achałów, ten ogier nie ma najkrócej ściętej grzywy. Grzywka jest trochę za oczy, grzywa natomiast jest wciąż krótka, jednak opada na szyję. Ciemny ogon jest lekko falowany, sięga mniej więcej do połowy nadpięcia. Nie posiada żadnych odmian. Oczy jego są ciemnobrązowe, jakby czarne. Jak na członka Stada Lodowatych Serc przystało, jego spojrzenie potrafi wywoływać dreszcze. 
Charakter: Sądzę, że Tokhtamysh nie znajdzie sobie sporej ilości przyjaciół. Nawet by ich nie szukał. Można powiedzieć, że jest zamyślony, tajemniczy. Ogólnie, jest bardzo wytrzymały i szybki. Jak na Achał-Tekina przystało, nie należy do zbyt silnych. Nic nie robi mu cierpienie innych. Prawdopodobnie ma serce. Prawdopodobnie. Ale jeżeli się okaże, że je ma to oczywiście - z lodu. Potrafi kłamać, potrafi być też szczery. Chociaż nie zawsze. Mimo, że zazwyczaj jest zamyślony, to nadal czujny. Jeżeli inni chcą i lubią się zakochiwać to nie ma problemu, dopóki takowa para nie wchodzi mu w drogę.
Historia: Można zadać sobie pytanie dlaczego Tokhtamysh jest... zimny. Nie urodził się taki. Wpłynęły na to wydarzenia z przeszłości...
Jako źrebak uwielbiał się bawić. Nie był jedynakiem. Miał karą siostrę - Nefertari. Była cała czarna, jedynie na nogach miała cztery białe skarpetki. Do tego posiadał także brata - kasztanowatego Persej'a. Miał cztery odmiany - na lewej przedniej nodze miał skarpetkę, a na dwóch tylnych 3/4 nadpięcia. Na łbie natomiast gwiazdkę. Pewnego razu biegli po równinie, ścigali się. Pomimo, że Tokht był najszybszy, to nie znajdował się na pierwszym miejscu, a na ostatnim. Czekał na dobry moment. Persej nie patrzał gdzie biegnie, po prostu chciał być pierwszy. I to go zgubiło. Nawet nie wiedzieli, kiedy znaleźli się na terenie drapieżników. Oddalili się trochę. W pewnym momencie po prostu coś rzuciło się na kasztanka. Nie usłyszeli jak się zbliżało. Spanikowane źrebaki zatrzymały się i chciały zawrócić. Ale Tokhtamysh nie mógł się ruszyć. Patrzał jak jaguar zatapia pysk w ciele jego zmarłego brata. Nie reagował, wiedział, że już mu nie pomoże. W wieku ośmiu miesięcy widział śmierć. Śmierć swojego brata. Po szoku jaki doznał uciekł szybko razem z siostrą. Jakiś czas później znów stało się coś złego. Tym razem z... broni ludzi. Oczywiście, konie uciekały. Ale ludzie dalej ich gonili. Zastrzelili jednego z nich. A mianowicie matkę źrebiąt. I kolejny raz, Tokhtamysh ujrzał śmierć swojego bliskiego. Gdy reszta koni dalej biegła, on stał i wpatrywał się pustym wzrokiem w ciało swojej mamy. Wtedy się zaczęło. Przestał czuć. Ojciec zauważył co się stało, więc szybko podbiegł do Tokhtamysh'a. Próbował go namówić, by biegł, ale on nie reagował. Jakby już zmarł w środku. Tata nie wiedział co się dzieje. Obrócił się i zauważył ludzi którzy celowali w jego źrebaka. Jako rodzic nie mógł pozwolić by coś mu się stało. I w ten sposób... idealnie przed Tokht'em zmarł kolejny jego rodzic. Pomimo tego, że tak się nie zachowywał to widział to i jeszcze bardziej umierał w środku. Przypominając sobie, że została mu tylko siostra, rzucił się do biegu. Niewyobrażalnie szybko dobiegł do niej i szybko zepchnął w las. Mieli wtedy dwa lata gdy cała ich rodzina była martwa. Usłyszał jeszcze strzały i dźwięk kopyt biegnących koni. Postanowił uciekać wraz z siostrą. Długo szukali bezpiecznego miejsca. Gdy myśleli, że takie znaleźli zaatakowały ich wilki. W walce zginęła jego siostra. Młody ogier nie wiedział co zrobić więc... Się położył. Zasnął. Gdy otworzył oczy nie widział miejsca w którym zasnął, nie widział nieba czy piekła. To było coś innego. A mianowicie kraina zwana Karsin.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Tokhtamysh (Tokht)
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Witaj na Karsin :: Karty Postaci-
Skocz do: