KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Korytarz    Sob Gru 12, 2015 10:26 am

Wchodzi się od razu na korytarz, który jest prostokątny. Jest od niego wiele drzwi. Podłoga jest nierówna, ściany też. Wszystko jest stare. Z sufitu wisi żarówka, pewnie kiedyś była tu cała lampa. To jest jedyne oświetlenie, ale wcale tu nie jest ciemno. Kiedy więzienia są pełne, a w sali tortur ktoś jest, słychać różne przerażające dźwięki, ale właścicielom zamku to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, wystraszone krzyki są della nich jak kołysanka, w końcu to jest ich ulubione piętro. Z tego korytarzu startują schody zarówno na wyższe piętro, jak i na niższe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz    Wto Lis 15, 2016 10:06 pm

Wyprowadziłem Night z celi i zacząłem prowadzić ją korytarzem w stronę wyjścia z zamku. Jeśli się zapierała to szarpnąłem ją za łańcuch. A nawet jeśli szła grzecznnie to od czasu do czasu pociągałem za łańcuch - tak tylko, by pokazać jej, kto tutaj rządzi.
- Na pewno się nie przeziębisz? Nie chcę, byś była chora, skoro nosisz w sobie naszego źrebaka. - zastanawiałem się nad kwestiami jej zdrowia - Może jednak chcesz jakąś derkę? - zaproponowałem, zatrzymując się i uważnie się przyglądając klaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Night
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Korytarz    Sro Lis 16, 2016 6:09 pm

Szłam spokojnie za ogierem do momentu kiedy nie doszliśmy na korytarz były tu drzwi, ale nie zamykane na klucz! Nie, nie potrzebuję derki spokojnie. Upewniłam go i zerwałam okowy z przednich kopyt, a następnie z tylnych. Taak teraz miałam szansę pozostało tylko zdjąć kaganiec i zerwać się temu fryzowi. A no i nie potrzebuje derki bo mam zamiar z stąd zwiać, więc możesz już się pożegnać. Powiedziałam z uśmieszkiem jakbym na serio miała bym to zrobić musiałam urodzić tego źrebaka jak najdalej od niego. W pewnym momencie po długiej szarpaninie jakoś pozbyłam się kagańca. No i? Widzisz nie jestem już twoja i nigdy nie byłam, ale dzięki za śmieszne towarzystwo. Prychnęłam ze śmiechem i zaczęłam się ciągnąć w stronę wyjścia tylko był drobny problem fryz dalej mnie trzymał i o tym zapomniałam. No cóż trzeba znowu się szarpać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz    Sro Lis 16, 2016 8:02 pm

Zaproponowałem cierpliwie klaczy derkę.. ale ta z jakichś powodów odmówiła. Zdziwiło mnie to, ale skoro uważała, że derka nie jest potrzebna, to nie będę ją zmuszał. Nagle... nagle ta zerwała pęta z przednich a następnie zadnich nóg. Odwróciłem się zerkając na nią przerażonym wzrokiem.
- Co? Pożegnać się? - nie rozumiałem, po czym do mnie doszło, co ona planuje zrobić - Nie! Nigdzie nie idziesz! - zaprotestowałem.
- Dość tego! Jesteś moja! I na zawsze już moja będziesz! Wracamy! Słyszysz?! Wracamy natychmiast do celi! - zacząłem się na nią drzeć, próbując ją siłą wciągnąć ponownie do lochu. Ta szarpała w stronę wyjścia. Cóż, sytuacja była ciężka ale miałem nadzieję, że jak ją podduszę, to ta się sama podda i grzecznie pójdzie za mną.
- Wracaj! Spokój! Do lochu! - krzyczałem na nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Night
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Korytarz    Sro Lis 16, 2016 8:51 pm

Wywróciłam oczami na jego słowa. Tak pożegnaj się. Mruknęłam i mocniejsze szarpnięcie sprawiało widocznie, że ogier nie chciał się poddać, ale co mnie to. Nie zamierzam tak stać czas zwiać! Spojrzałam na niego niewinnie i zaczęłam się wyrywać aż do momentu kiedy zerwałam z siebie ostatnią przeszkodę. Miło było, ale się skończyło narka! Powiedziałam i zaczęłam uciekać z tego miejsca ile sił, ale czy mi się udało czy ogier zadziałał? W każdym razie jak mi się udało to opuściłam tereny SKZ bez żadnych problemów.
Być może z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz    Sro Lis 16, 2016 9:13 pm

Co? Jak? Co ona mówiła? Coraz bardziej protestowałem.
- Nie! Nie! Stój! - krzyknąłem na nią... ale ta w tym momencie gwałtownie szarpnęła się, zrywając z siebie ostatni łańcuch. Zacząłem panikować. Próbowałem się na nią rzucić, ale tak byłem przestraszony możliwością jej ucieczki, że się poślizgnąłem i wywaliłem.
- Nie, wracaj! Proszę! - darłem się wstając... ale ta zdążyła zwiać. Niech to! Popatrzyłem się z wściekłością na uciekająca klacz i ciężko westchnąłem. No to co teraz? Stanąłem w miejscu, próbując się uspokoić. Musiałem chwilkę odpocząć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz    Czw Lis 17, 2016 3:07 pm

Sunny chodziła po zamku szukając jakiegoś konia któremu podarowałaby przez siebie schwytaną klacz. Nagle usłyszała krzyki i zaczęła iść w stronę źródła dźwięku i dojrzała ogiera, który widocznie stracił swoją ofiarę... Taaa marna sytuacja... A może jemu podaruje Forest? No w sumie nie chce mi się już szukać... Namyślała się i w pewnej chwili podeszła do niego bliżej. Witaj... Przywitała się przypatrując się ogierowi, tak był mniejszy od tamtej marudy, ale trudno to już będzie jego problem. W sumie miała skute przednie nogi i kaganiec, więc mu raczej krzywdy nie zrobi chyba, że... Się uwolniła, ale raczej nie uciekła bo drzwi były zamknięte na klucz. Stało się coś? Ofiara ci uciekła? A i przy okazji Sunny jestem. Spytała się chociaż raczej bez potrzeby bo słyszała jego porażkę, ale warto zapytać. Oczekując odpowiedzi dalej się namyślała co tamta robi gdy jej nie ma. Jak mi powie, że zwiała mu ofiara to mu podaruje Forest, a jak powie, że nie to trudno nie dostanie prezentu... Dalej myślała doczekując nie cierpliwie odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz    Czw Lis 17, 2016 3:36 pm

Stałem w miejscu odpoczywając i się uspokajając... gdy nagle usłyszałem czyjś głos. Momentalnie podniosłem głowę i obróciłem się przodem do... nieznanej klaczy? A może ją skądś kojarzyłem? Nie byłem pewien. Heh, powinienem być czujniejszy, skoro tak cicho do mnie podeszła, że nawet jej nie usłyszałem.
- Witaj - odpowiedziałem jej. Skrzywiłem się, słysząc jej pytanie. Skąd ona to wiedziała? Słyszała krzyki? Czy coś widziała.
- Nie, nie do końca mi uciekła. Właściwie to z nią skończyłem. Dorwałem ją i zaźrebiłem. - pochwaliłem się. Częściowo było to prawdą, a częściowo... a częściowo nie do końca. Bo owszem, dorwałem, zaźrebiłem ją... a ucieczka... mały wypadek przy pracy.
- Więc po co miałbym ją dalej trzymać? W zasadzie nie była mi już potrzebna. - dodałem.
- Jestem Espilce. - również się przedstawiłem - Miło mi Cię poznać. - dodałem, by zmienić temat i nie wracać do kwestii tamtej ucieczki klaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz    Czw Lis 17, 2016 4:06 pm

Sunny słuchała uważnie słów ogiera w sumie wiedziała, że coś przekręcił... Słyszała te słowa ''Nie, wracaj! Proszę!'', ale co tam będzie mu niszczyła nadziei... Kiedy skończył klacz westchnęła. Wiesz w sumie... Skoro tak dobrze poradziłeś to muszę ci coś pokazać... Stwierdziła w końcu podejmując ostateczną decyzję. Mi również miło cię poznać Espilce. Powiedziała z uśmiechem i dalej mierząc ogiera wzrokiem westchnęła. Tylko pytanie czy masz czas bym mogła ci to pokazać... Zastanowiła się na głos i spojrzała w stronę z której przyszła. Nie jestem co do tego przekonana, ale cóż nie ważne. Odezwał się rąbek jej głosu z główki. Popatrzyła na fryza z uśmiechem jakby była dalej do tego bardzo przekonana. Była ciekawa czy ogier się zgodzi z nią pójść do jej ofiary, a właściwie to może już jego ofiary?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz    Czw Lis 17, 2016 4:15 pm

Popatrzyłem się na nią niepewnie. "Tak dobrze poradziłeś" było ironią, czy mówiła to na serio? Nie byłem pewien... ale mnie tymi słowami zaintrygowała. Podniosłem trochę wyżej głowę, moje uszy czujnie ruszyły się na boki.
- Co takiego? - spytałem, zerkając na nią uważnie.
- Tak, tak, mam czas. - szybko ją zapewniłem. Nie miałem pojęcia o co może jej chodzić... ale zaciekawiło mnie to. Po ucieczce Night i tak nie miałem nic ciekawszego do roboty.
- No to... powiedz. Co takiego chcesz mi pokazać? Zdradzisz mi? - spytałem, odwzajemniając jej uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz    Czw Lis 17, 2016 4:29 pm

Sunny uśmiechnęła się nieco szerzej na jego słowa, ale kiedy ten powiedział by ona zdradziła mu co chce mu pokazać Hunter pokręciła głową. Nie mogę ci powiedzieć. Zapowiedziała mu i przeciągnęła się. Chodź za mną, a sam zobaczysz. Zaproponowała mu, a kiedy ogier się zgodził zaczęła iść w stronę pokoju tortur gdzie zamknęła niespodziankę dla niego, a właściwie dla przypadkowego konia, ale nie będzie mu psuć nadziei. W każdym bądź razie wraz z ogierem opuściła korytarz kierując się do pomieszczenia. Była ciekawa czy tamta w ogóle tam jest...
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz    Czw Lis 17, 2016 4:31 pm

Jej słowa mnie zaintrygowała. Nie chciała mi powiedzieć? A to znaczyło, że albo mi się to nie spodoba, skoro nie chce o tym mówić... albo mi się to właśnie bardzo spodoba i chce mi zrobić niespodziankę. A po jej uśmiechu domyśliłem się, że może chodzić o to drugie. Odwzajemniłem więc uśmiech i przytaknąłem łbem.
- Ok, już idę. - zgodziłem się i ruszyłem za nią.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Korytarz    

Powrót do góry Go down
 
Korytarz
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Tajemniczy korytarz
» Korytarz w lochach
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: