KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Krwawe lochy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 18 ... 32  Next
AutorWiadomość
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Mar 19, 2016 6:05 pm

Czyli twoje stado wymaga byś ty porywał jakieś klacze i pokrywał je?Liza tak to zrozumiała.Logika u niej była .Przecież.Może i jestem ale co ci do tego?Wiesz z jakiego stada jestem więc nie musisz wiedzieć jaką role w nim odgrywam.Powiedziała i odsunęła się od ogiera.A tak poza tym jeśli znasz moje stado to i tak mi nic nie możesz zrobić.Uśmiechnęła się od niechcenia.Rozejrzała się po lochach po czym usiadła na ziemi.Tym razem się nie położyła.Wow.Ona się teraz nie położyła tylko usiadła cud!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Mar 19, 2016 6:28 pm

Przewrócił tylko teatralnie oczami, na chwilę ukazując ich białka, jedyną jasną część jego ciała.
A ta znowu swoje.

- Powiedzmy, że po prostu chcę nawiązać rozmowę - powiedział, patrząc na nią. - Aczkolwiek, jeśli wolisz tortury, mogę ci to załatwić - znów zaczął bawić się sztyletem. - Wydaje mi się, że skoro nie wiedziałem, z jakiego jesteś stada, to raczej go nie znam, to raczej oczywiste...
Ziewnął od niechcenia.
- To co, powiesz, czy jesteś władczynią czy mamy znowu zaczynać całą tą farsę ze sztyletem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Mar 19, 2016 6:46 pm

W taki sposób się nie nawiązuje konwersacji.Powiedziała i podniosła głowę patrząc na sufit.
Może i jestem.Powiedziała.Ty bynajmniej nie wyglądasz na Władce.Powiedziała i spojrzała na ogiera.
Znów się rozejrzała dookoła.Ale tu nudno.Pomyślała na głos(XD).Z pozycji siedzącej położyła się.Znowu.
Tak od niechcenia.Przecież z tym ogierem nie było można normalnie porozmawiać.
Przecież tylko do niego podeszła ten zarzucił na nią liny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Mar 19, 2016 7:07 pm

Zmrużył nieco oczy, patrząc na nią.
- To nie jest twój świat - powiedział, patrząc na nią uważnie. - Tu wszystko jest inne... Także rozmowy... Skoro zaś nie znasz tego świata, nie powinnaś mnie uczyć na jego temat...
Zawiesił na chwilę swój głos, którego ostatnie dźwięki zawisły w powietrzu.
- Jak i również się za niego nie podaję... Aczkolwiek to nic nie oznacza, prawda?
Znów wywrócił oczami.
- Byłoby mniej nudno, gdybyś po prostu odpowiadała na pytania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Mar 19, 2016 7:38 pm

W tych lochach była już drugi raz.Za niedługo to będzie jej dom.Jeszcze tylko musi zwiedzić kilka cel.
No w sumie z tym się zgodzę.To nie moja bajka,więc mnie wypuść.Powiedziała.
Czy ja jestem na jakimś przesłuchaniu?No chyba nie,więc mam prawo ci odmówić posłuszeństwa i po prostu nie odpowiedzieć.Spojrzała na ogiera z obrzydzeniem.Matko.Co za dzień.
Pomyślała i wstała nie odrywając wzroku od ogiera.Cóż musiała go bacznie obserwować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Mar 19, 2016 7:43 pm

Ziewnął ponownie, widać było, że sprawa go znudzi.
- Nie, aczkolwiek wiadomo chyba, że jesteś w lochach... A ja oczekuję odpowiedzi - wypowiedział oczywistą oczywistość.
I pomyśleć tylko że chciał po prostu być teraz miły.
Widać się nie dało.
- Hmm, zamierzałem cię wypuścić po tej rozmowie... Ale skoro nie rozmawiasz, to jeszcze tu sobie trochę posiedzimy, ja mam czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Mar 19, 2016 7:54 pm

Ta oczywista oczywistość była oczywista dla Lizy(XD)Zamierzałeś mnie wypuścić już dwa razy.Hmm.Dziwne.Powiedziała i uśmiechnęła się.Wierz mi ja też mam czas.
Zrobiła kilka kroków w tył i zarżała dość głośno ale też nie za głośno.
Spojrzała na ogiera znów i powiedziała.Ja nawet nie wiem jak ty się nazywasz więc co ja mogę powiedzieć nieznajomemu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Mar 19, 2016 9:48 pm

Westchnął cicho, zupełnie, jakby miał do czynienia z nieznośnym dzieckiem.
Ale to, że jest nieznośna, nie znaczy wcale, że należy ją zostawić w spokoju, prawda? Co, jak co, ale to wiedział z pewnością.
Na pewno.
- Wydaje mi się, że znajomość imienia nie ma nic do wypowiedzianych przez kogoś słów - powiedział, mierząc ją wzrokiem. - Żyjąc już tu zapewne dość długo, co wnioskuję po tym, że jesteś władczynią, powinnaś już to dawno wiedzieć.
Przewrócił oczami ponownie.
- Jak widzisz, zamiary nie zawsze oznaczają czyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Mar 19, 2016 10:09 pm

Liza ominęła kilka zdać,a właściwie to wszystkie prócz jednego,a mianowicie ostatniego.
Widzę.Powiedziała cicho.Podeszła do krat i zamachała ogonem.Po chwili jednak podrapała się po nodze.Właściwie sama nie wiedziała co robić.Posmutniała tylko troszkę i spuściła łeb na dół.
Zza grzywy wyglądała patrząc na ogiera,by czasami nie podszedł do niej i czegoś jej nie zrobił.
Tych ogierów nigdy nie zrozumiem.Właściwie tylko ogiery porywają,no i jeszcze Feta i ta arabka.
Pomyślała i westchnęła.Może była nieznośna ale jakby była inna to pewnie nie byłoby jej tu tylko na innej wyspie i w innym świecie.Shredder też nie był święty ale Liza to ceniła.Każdy ma być sobą.
W tym przypadku ogier lubił porywać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Mar 19, 2016 11:05 pm

Tylko ogiery porywały, bo tylko one miały w tym korzyść...
Chyba.

Tak, czy siak, Shreddie nie widział w tym wszystkim żadnego problemu, być może dlatego, że po prostu nikt mu nie powiedział, że w ten sposób kogokolwiek krzywdzi... Aczkolwiek może lepiej, by mu nikt tego nie uświadamiał...
Bo możliwe, że miałby wtedy dylematy psychiczne i zamieniłby się w niepanującego nad sobą szaleńca.
- Możesz już iść - powiedział, opuszczając celę i pozostawiając za sobą otwarte drzwi.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Nie Mar 20, 2016 5:17 pm

Dobra decyzja.Powiedziała cicho.Po chwili bez żadnych bujek,bez żadnego plucia.Wyszła spokojnie i tylko spojrzała na otwartą cele.Była tu drugi raz ale żeby tak kogoś wypuścić to jeszcze nie widziała .Po chwili ruszyła kłusikiem na tereny Stada Lodowatych Serc.
W końcu tylko tam się czuła bezpiecznie,i też tam był jej dom.
Po wyjściu na zewnątrz było już ciemno.Ziewnęła cicho i popędziła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maxweel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Pon Mar 21, 2016 5:50 pm

Maxweel przywlekł tu swoją zdobycz.Była to Maciejka.Otworzył jedną z cel i wtrącił Maciejkę do lochów.
Zamknął celę i poszedł po jakąś rzecz do tortur.Nic ciekawego nie znalazł oprócz jakiegoś żrącego płynu.Wrócił z płynem do celi.Zamknął ją gdy już był w środku a klucz schował tak że nawet nikt nie wiedział gdzie.No to co?Zabawimy się?Zapytał śmiejąc się przy tym złośliwie.
Jaką torturę wybierasz?Nóż,Żrący płyn czy może pokrycie?Zapytał i uśmiechnął się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Pon Mar 21, 2016 6:59 pm

Przyszłam, a właściwie zostałam zaciągnięta tutaj przez nie jakiego Maxweela. Zostałam wtrącona do celi i zamknięta. Uważnie obserwowałam ruchy ogiera. Nie byłam szczęśliwa, ale byłam bardzo wytrzymała. Kiedy ogier wrócił i zadał pytanie, ja nie zamierzałam na nie odpowiadać. Mógł sobie robić co chce. Nóż, Feta mi tak robiła i nadal żyję. Żrący płyn, i tak przetrwam. Pokrycie, po pierwsze i tak mogę nie zajść w ciążę, a po drugie będzie miał do czynienia z Cloverem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://zesting.forumpolish.com
Maxweel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Pon Mar 21, 2016 7:10 pm

Polał ją żrącym płynem i wypalił jej trochę sierści.Chodź była wytrzymała i tak pozbyła się części futra.Pytanie czy ono odrośnie?Może nie a może tak.Wiesz ja mam czas.Powiedział i uśmiechnął się mile.
Zapytałem się jaką torturę chcesz tylko.To nie są ani twoje dane ani nic innego więc łaskawie powiedz mi co chcesz.No chyba że mam ci futro całe wypalić?Zapytał z uśmiechem.
Nie wyczuwał u niej Rui ale jeśli nawet by nie była w ciąży to mu by było dobrze.
Rozejrzał się dookoła i spojrzał na Ofiarę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Wto Mar 22, 2016 7:29 pm

Kiedy ogier polał mnie żrącym płynem nie zabolało mnie to, ale zaczęło szczypać i wypaliło mi przy tym futerko. Klacz odwzajemniła uśmiech tylko jej uśmiech był inny, a mianowicie był zły. Słuchałam ogiera z uwagą, ale udawałam, że nie słyszę. Nie chciałam się odzywać. Zamknęłam oczy i wyobrażałam sobie mają rodzinę. Byłam wytrzymała i nic na mnie by wrażenia nie zrobiło. Położyłam się na ziemi nie zważając na czyny ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://zesting.forumpolish.com
Maxweel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Wto Mar 22, 2016 7:54 pm

Ogier podszedł do klaczy i podniósł ją by stanęła.Wyszedł z celi zamykając ją za sobą i wrócił z kilkoma linamy.Obwiązał nimi klacz tak aby nie umiała się położyć i naskoczył na nią.
Zaczął ją pokrywać.Nie miała ona Rui ale mu się to podobało.Cicho bez żadnego słowa
ruszał się szybko oczekując reakcji klaczynki.Ale ona naiwna.Pomyślał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Wto Mar 22, 2016 8:05 pm

Przyglądałam się ogierowi, który wychodzi, i wchodzi, nie wiedziałam po co to robi, bo ja i tak nigdy nie ulegnę. Klacz stała spokojnie, gdy ten obowiązywał ją linami. Ale kiedy na mnie naskoczył, była chwila ciszy i nagle zrobiłam to.   Zaczęłam wierzgać. Ogier nie związał mi nóg więc tylnym korytem walnęłam go w jaja. Szarpałam się na tyle mocno, że zerwałam dwie liny, a jedna została. Byłam, a właściwie czułam się swobodnie i walnęłam po raz kolejny ogiera w jaja. Nie dawałam mu spokoju i robiłam to ciągle. Ogier w końcu przestał, a ja poczułam się dumna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://zesting.forumpolish.com
Maxweel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Wto Mar 22, 2016 8:13 pm

//Kto powiedział że nie związałam kopyt?I niewiadomo ile lin nałożyłam i w ogóle nie przestałam.
Ogier nie przestawał.Związał jeszcze 20linami kopyta i tłowie klaczy i było spoko.
Maciejka wcześniej nie mogła kopnąć ogiera w jaja bo musiała by się wygiąć jak kobieta guma.
Ogier ruszał się coraz szybciej i szybciej.Nie przestawał bo dla niego było to przyjemne.
Był z siebie dumny i chodź nie będzie miał źrebaka to mu wystarczyło
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sro Mar 30, 2016 6:55 pm

// MACIEJKO MOŻESZ JUŻ OPUŚCIĆ LOCHY, 7 dni minęło.

Tym razem nie zachował się tak brutalnie jak ostatnio, a jedynie, gdy szedł sobie w stronę cel, od czasu do czasu delikatnie trącił ją, by szła przed siebie w miarę znośnym tempie, bo przecież takie chciał utrzymać.
W międzyczasie dostrzegł Perszerona, całkiem wysokiego, ale i tak o wiele niższego od Shreddera. Nie poświęcił mu zbyt wiele uwagi, jednakże widząc, że klacz już może opuścić lochy... No cóż, posłał jej zdziwione spojrzenie, że jeszcze tego nie zrobiła, a ogierowi, o ile ten pochłonięty czynnością go zauważył, skinął głową na powitanie, po czym jakoś powlókł Luizjanę dalej, wchodząc z nią do celi i zamykając ją za nimi.
Standardowo zdjął z niej liny i wyrzucił je poza obręb celi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sro Mar 30, 2016 7:26 pm

Szła niedospana.Niedospana?Hmmm...Nieprzytomna.Tak lepiej.A więc szła nieprzytomna ciemnym korytarzem.Nie ważne gdzie i dokąd.Chciała się przespać jeszcze kilka minut.
Nagle zobaczyła maciejkę i znanego jej ogiera.Maxweela.Ten to ją wkurzał.
Kiwnęła łbem na powitanie Maciejce i w pewnym sensie się bardziej obudziła.
Potrząsnęła łbem jeszcze trochę zaspanym i stanęła na środku pomieszczenia w którym się znajdowała.
Rozejrzała się dookoła by sprawdzić czy już w tej celi była,bo przecież w tych lochach to już jest chyba czwarty raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sro Mar 30, 2016 8:17 pm

Chyba znała tamtą...
A jednak chyba niezbyt się przejęła, to trochę dziwne, a przynajmniej takie mu się wydawało, biorąc pod uwagę, że tamta była w lochach, pod tamtym ogierem... Czyż nie miał racji?
Ano miał.
"Twój pies jest chudy, jak się nazywa?
Ano Reksio!"

Ba dum tss.
- Masz ochotę na tortury, krycie, czy może masz własny pomysł? - spytał, oczywiście kultura przede wszystkim. - Oczywiście to, że wyjdziesz z lochów, nie wchodzi obecnie w grę, zapewne się tego domyślasz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sro Mar 30, 2016 8:24 pm

//Coś trudno teraz się piszę.
A gdybym nie wyszła z lochów ale bym z nich wybiegła?Zapytała zaspana.No cóż to coś innego.
Żadna z tych tortur jej nie pasowała...Chciała wyjść to znaczy wybiec z lochów.
Przecież już tu dużoo razy była co nie?Stałą na samym środku nieprzytomna i patrzyła się ciągle w to same miejsce.Oczy miała lekko zmrużone ,a głowę lekko spuszczoną.No co?Po prostu chciała spać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sro Mar 30, 2016 8:30 pm

// Też to czuję, MG chyba zrobił akcję typu "-50% energii dla wszystkich userów"

Podszedł do niej spokojnie, lekko trącając ją pyskiem w łopatkę.
Była spokojna, nie protestowała, nie miała nic przeciwko. To mu pasowało, nie należy chyba ukrywać, że w tej sytuacji, kiedy była tak zrelaksowana, że niemal zasypiała, zdecydowanie nie zamierzał narzekać.
- Niestety, wybiegnięcie nic nie da - powiedział, kręcąc teatralnie głową. Nieźle się dogadywali. - Ale zawsze możesz inaczej spożytkować energię, skoro chce ci się biegać, to znaczy że masz jej nadmiar...
Lekko podgryzł ją w nasadę ogona. Jeśli będzie taka spokojna, zapewne szybko odzyska wolność, niech mu tu tylko nie zaśnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sro Mar 30, 2016 8:46 pm

http://O.o nie wspomniałaś o kłach XD albo zębach.Nie ważne XD
Niespokojnie zrobiła krok w przód cicho rżąc.Nie ukrywała ,że ją to bolało.
Podniosła głowę i otrzepała się z kurzu.Spojrzała na ogiera po czym położyła się.
W takiej pozie raczej by jej nie mógł pokryć.Jakby to wyglądało?(XD)
Odwróciła łeb patrząc dalej na ogiera(Bez sensu.Jak mogła odwrócić łeb dalej się na niego patrząc?)
1.0.Pomyślała i uśmiechnęła się sama do siebie czekając na reakcję ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shredder
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sro Mar 30, 2016 9:09 pm

// Haha. A ty o rozciąganiu!
Ale i tak dzięki za przypomnienie.

Spojrzał na nią przelotnie, kręcąc głową jakby z niesmakiem, by po chwili po prostu podejść bliżej.
A nie, czekajcie. Już przecież stał blisko.
A może i na leżąco by dał radę? Tak McGyver Shreddie, Polak potrafi i tak dalej i dalej...
- Wstawaj, Luizjano - powiedział. - Chyba nie zmusisz mnie do tego, żebym cię podnosił, wiązał linami i na inne takie bzdety?
Na prawdę, było to bezsensowne.
Aczkolwiek jeśli ta nie wstała, to faktycznie podniósł ją z ziemi, dosłownie stawiając na nogi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    

Powrót do góry Go down
 
Krwawe lochy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 32Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 18 ... 32  Next
 Similar topics
-
» Krwawe literki
» Stare Lochy
» Wielka Sala
» Lochy Dreadfort
» Lochy pod Riverrun

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: