KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Krwawe lochy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 17 ... 30, 31, 32  Next
AutorWiadomość
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Czw Sie 31, 2017 3:01 pm

// Okey C: Brave ma ruję od 3, więc może trochę poczekać, albo zmienić odrobinę xD
- Nie - odparła szybko i odwróciła wzrok. Poczuła mocny ból i podniosła głowę jeszcze wyżej - Nie dam rady podnieść wyżej - powiedziała i tupnęła przednią nogą. - Co ty chcesz sobie tym udowodnić, co?! - krzyknęła wściekle i spojrzała na niego morderczym wzrokiem. Nagrabił sobie...
- Jasne, będzie super - odpowiedziała sarkastycznie i ponownie tupnęła tyle, że teraz drugą nogą.
Gdy ten podszedł ze scyzorykiem zaczęła się wyrywać i kręcić. Poczuła niewyobrażalny ból i zobaczyła jak krew ścieka na ziemię z jej, teraz czerwonej sierści. - Co tam nabazgrałeś? - spytała i zamknęła oczy. Nie chciała na nic patrzeć. Przynajmniej nie teraz.
- W życiu - odpowiedziała i machnęła ogonem. Źrebaka?! I to z nim? Nigdy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Real Stone
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Czw Sie 31, 2017 3:58 pm

// e tam nikt nie zauważy kilku dni XD

Spojrzał na nią rozbawionym wzrokiem i parsknął śmiechem.
-Najwyraźniej będziesz musiała-odpowiedział. Podszedł do klaczy od boku i odpiął od ściany dwie kolczatki, jednakże pozostawił je na nogach. Następnie skierował się w stronę szubienicy odpinając od niej łańcuch, który łączy się z kolczatką na pysku. Trzymając ją mocno, zwrócił się do klaczy:
-Teraz idziesz grzecznie ze mną inaczej nic poważnego Ci się nie stanie, zrozumiano?-nie czekając na odpowiedź pociągnął mocno za łańcuch idąc w stronę drugiej ściany lochu.
-W swoim czasie się dowiesz, bądź sama zauważysz-burknął. Raczej napis był w widocznym miejscu, więc klacz może bez problemu odwrócić głowę w stronę brzucha.
-Co do źrebaka, raczej nie będę już się Ciebie pytał o zgodę.
Gdy udało mu się zaciągnąć intruza na koniec lochów, postanowił rozegrać dalszy plan.
-Pamiętasz jak mówiłam Ci o mechanicznych torturach?-zagadnął do klaczy z promiennym uśmiechem.-niespodzianka
Po drugiej stronie znajdował się dość wysoko metalowy hak. Bez problemu otoczył o niego łańcuch. Nie był on, aż tak niewygodny jak szubienica- przy nim klacz musiała być tylko wyprostowana.
Kolczatki na tylnich nogach ponownie podpiął do ściany. Dalej znajdowały się dwie ściany z kolcami, które będą powoli przybliżać się do klaczy po naciśnięciu magicznego guziczka. Więc odszedł od Anabell, do przeciwnej ściany i wcisnął pyskiem czerwony guzik. -Zatrzymam, gdy będzie dość mocno wrzynało Ci się w ciało- uprzedził. Matka jego źrebięcia powinna być zdrowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Czw Sie 31, 2017 4:19 pm

Ogier podszedł do niej i odpiął kolczatki z pęcin od ścian po czym skierował klacz w stronę szubienicy - Jasne - odparła i poszła za nim.
Gdy znaleźli się w drugiej stronie lochu podczepił łańcuch do haka, zawieszonego na suficie. - Już się nie mogę doczekać - burknęła i tupnęła nogą kładąc uszy po sobie.
Kolczatki na nogach ponownie podpiął do ściany i wcisnął jakiś przycisk.
Nagle do jej boków zaczęły przysuwać się dwie ścianki z ostrymi jak brzytwa kolcami.
Po niedługim czasie poczuła zimno tych igieł na swoim ciele. Cała się spięła. Poczuła niewyobrażalny ból gdy przebiły jej skórę, a po sierści zaczęła spływać jej krew. Syknęła cicho i zamknęła mocno oczy. - Wyłącz to - powiedziała cicho do ogiera. Nie chciała krzyczeć. Krew, ból i krzyk zapewne sprawiają mu radość, a tej satysfakcji klacz mu dać nie chciała. Oj, nie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Real Stone
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Czw Sie 31, 2017 10:12 pm

Kiedy poprosiła, Real od razu zareagował wyłączając jedną z tortur zielonym guzikiem. Po chwili dwie ścianki odsunęły się od poszkodowanej. Bez żadnego słowa, podszedł do więźniarki odpisanąc kolczatki z kończyn, a łańcuch ponownie chwycił do pyska. Pociągnął ją w stronę szubienicy, na której miała okazję przebywać wcześniej. Podpiął ją, lecz łańcuch pozostawił swobodny tak, że klacz mogła bez problemu schylić głowę. Podpiął tylko łańcuch od kończyn.
Odszedł i wrócił ze spirytusem w pysku.
-Teraz trzeba odkazić rany, na wszelki wypadek. Medykiem nie jestem, aby Cię ratować.-uśmiechnął się szyderczo.

Rany były głębokie, więc karus wlał zawartość flakonika do wszystkich z nich.
-Tortury jak na razie zakończone.-mruknął-Wypuszcze Cię. Pod jedny warunkiem- zajdziesz w ciąże przez, którą będziesz odpoczywać chyba, że będą jakieś niegrzeczne wybryki... Po urodzeniu wykarmisz kilka dni źrebaka, później wylatujesz z lochów, a źreb zostaje ze mną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Pią Wrz 01, 2017 11:27 am

Nie spodziewała się, że gdy poprosi ogiera o wyłączenie maszyny on to na prawdę zrobi. Czuła ból. Jakby coś wysadzało ją od środka. Ścianki odsunęły się od klaczy, zostawiając głębokie rany na jej ciele.
Real podszedł do niej, ale klacz chciała by ten stał jak najdalej niej. Bała się go. Odpiął łańcuchy z jej nóg i podeszli w stronę szubienicy. Podpiął ją, ale pozwolił klaczy schylić głowę. O tyle dobrze..
Zobaczyła, że ten trzyma w pysku jakąś buteleczkę. Brave nic nie odpowiedziała na jego słowa. Zaczął wylewać jej zawartość do ran. Klacz głośno krzyknęła i zgięła się pod wpływem bólu. Nie było to coś przyjemnego. Rany ją szczypały i piekły.
- Z Tobą? Chyba żartujesz! Źrebak potrzebuje matki. Nie możesz go tak po prostu zabrać! - odpowiedziała - Po co Ci on w ogóle? - spytała i spojrzała na niego wściekle. Żeby go torturować? spytała siebie w myślach i natychmiast cała się spięła i odwróciła głowę chcąc na niego spojrzeć.
- Jak tak Ci na nim zależy, to dostaniesz go później, jak już nie będzie potrzebował mleka - dodała i odwróciła wzrok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Real Stone
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Pią Wrz 01, 2017 1:02 pm

// nie pomyślałam o tym wcześniej xD chciałabyś prowadzić konto źrebaka czy rzeczywiście mam szukać usera? Very Happy Bo zapomniałam sie spytać :p

Uśmiechnął się, gdy klacz krzyknęła z bólu. Było to dla niego jak piosenka, jak muza, której mógł słuchać w dnie i noce.
Kamienna, bezlitosna i egoistyczna mina ponownie zaświeciła na pysku karusa.
-Zawsze chciałem mieć potomka, który będzie traktowany przeze mnie z jak najwyższej półki.-Wycedził przez zaciśniętej zęby. Spojrzał obojętnie na jej oszpecone ciało.
Jej słowa wstrząsnęły oogierem. Nie pozytywnie, lecz negatywnie. Chwycił zębami kark więźniarki, lekko podduszając.
- Nie ty jesteś od wydawania rozkazów-wysyczał w stronę klaczy. Puszczając gwałtownie jej kark.
Przejechał chrapami po grzbiecie ofiary, następnie uszczypnął ją w zad.
- Oddasz się sama, czy mam Cię do tego zmusić?-mruknął, stojąc za zadem klaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Pią Wrz 01, 2017 1:15 pm

//lepiej poszukać Wink
Jej słowa najwyraźniej nie zachwyciły ogiera i złapał ją za kark. Ciężko łapało się jej powietrze.
- Jasne - powiedziała i wzięła głęboki oddech gdy ten ją nagle wypuścił.
Kary przejechał chrapami po jej grzbiecie i zadzie. Wzdrygnęła się i cicho westchnęła. Była zbyt zmęczona by cokolwiek powiedzieć. Miała dość tego wszystkiego.
Spojrzała tylko na ogiera i opuściła nisko łeb.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Real Stone
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Pią Wrz 01, 2017 1:38 pm

// Oki doki {: Źreb może się nazywać Royal Shel? Chciałabym, żeby ojca a źrebaka były do siebie podobne~będzie traktowany jako ulubieniec :p
*-*
Zrozumiał to jako pozwolenie. Bez słowa odpiął łańcuchy od kolczatek, które znajdował się na kończynach. Popchnął ją do przodu, aby odsunęła się od ściany. Gdy to zrobiła, wskoczył na nią bez wszelkiego namysłu.
Taniec ten zwał się „Miłością", ale ich zbytnio raczej nie połączyła. Liczył się źrebak, nic innego.

Po skończeniu, zeskoczył na ziemię.
- Głodna?- zapytał, rozchylając lekko swoje wargi. Powinien już dawno dać jej jedzenie, ale być może zyskałaby wtedy, więcej sił i protestowałaby - na co karus nie miał ochoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Pią Wrz 01, 2017 2:59 pm

// Mi pasuje ^^ charakterek też odziedziczy? Kto się zajmie robieniem konta itp.?
Ogier odpiął jej nogi i przesunął tak, że klacz musiała odsunąć się od ściany. Po chwili na nią naskoczył i zaczął wykonywać ruchy biodrami.
Gdy skończył zszedł, a Brave spojrzała na niego nieobecnym wzrokiem.
- Tak - powiedziała tylko i głośno westchnęła. Teraz najbardziej chciałaby uciec stąd jak najdalej. Ze źrebakiem. Aby Real nigdy go nie dostał. W sumie... Klacz nawet nie wiedziała czy na pewno zaszła w ciążę...
Teraz najbardziej chciała pójść spać i coś zjeść. Była wyczerpana. Psychicznie i fizycznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Real Stone
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Pią Wrz 01, 2017 3:44 pm

// Charakterek będzie mieszany ^^ Jak chcesz :p, dla mnie to nie problem mogę napisać i KP i poszukać jakiegoś avatarka :")

Spojrzał na nią obojętnym i zimnym wzrokiem. Jego ton głosu również nie należał do miłego. Odpiął jej kolczatkę z pyska, aby się swobodnie czuła przebywając w tym miejscu. Poszedł po koc, picie i jedzenie. Rozłożył jej posłanie i rozstawił dwie miski obok.
-Proszę, możesz się najeść i odpocząć. Widać, że jesteś wykończona-mruknął.

// czytałam, że ciąża trwa od 5 do 15 dni ^^ Może urodzić za 5 dni? Very Happy tylko mam prośbę, możesz jednak zmienić ruje na 1-10? Bo rzeczywiście ktoś może zauważyć xD. czyli 5 dni będzie wypadać we wtorek ( licząc z piątkiem)

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Pią Wrz 01, 2017 3:59 pm

Ogier zdjął jej kolczatkę z pyska, a klacz od razu poczuła się bez niej lepiej. Zobaczyła jak ten przyniósł i rozłożył jej koc, oraz jedzenie.
Powolnym krokiem podeszła do wyznaczonego miejsca po czym zaczęła jeść, i pić. Była bardzo głodna i spragniona.
Gdy już nic nie zostało w miskach, rozejrzała się po celi i położyła się na kocu chcąc odpocząć.
// nie ma problemu. Już zmienione.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Real Stone
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Pią Wrz 01, 2017 7:37 pm

Cały czas obserwował więźniarkę, jak kładzie się i zjada jedzenie, które specjalnie dla niej naszykował. Być może przesadził z torturami... Generalnie przyprowadził ją tutaj tylko, żeby ją pokryć. Ale, że zwolniła się owa sala, nie mógł postąpić inaczej. Zapewne, gdyby nie tortury miałby spory problem z pokryciem Anabell.
-Teraz można spokojnie porozmawiać-poruszył temat ponownie-- Jak Ci na imię?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Pią Wrz 01, 2017 7:45 pm

Gdy skończyła jeść, zdecydowała odpocząć. Jednak nie dane jej to było, ponieważ ogier zaczął coś do niej mówić. Otworzyła oczy i spojrzała na niego obojętnym wzrokiem.
Klacz lekko się spięła. Czy... Czy on zorientował się, że inaczej się nazywa?
- Brave - powiedziała krótko i zastrzygła uszami. -
Masz jeszcze jakieś pytanie? -
spytała i odwróciła wzrok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Real Stone
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Wrz 02, 2017 8:11 pm

Ba! Oczywiście, że się domyślił. Łatwo się zorientować, gdy ktoś perfidnie kłamie drugiemu w oczy. Nie uznaje kłamsta wobec niego, żeby uniknąć wszelkich kar, należy zwracać się do niego z szacunkiem i przede wszystkim PRAWDĄ. To jego regulamin.
Zmierzył personel ostrym wzrokiem, ale nie odezwał się słowem na ten temat.

-Być może-mruknął obojętnie- Rozumiem, że jako matka MOJEGO źrebaka, cieszysz się z tego powodu?- wyjątkowo zaznaczył to słowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Wrz 02, 2017 8:19 pm

Wzięła głęboki oddech, i spróbowała wstać. Gdy tylko jej się udało spojrzała na ogiera wściekle.
- Nikt normalny by się nie cieszył - odparła odważnie zapominając o tym, na jakie zagrożenie się poddaje wypowiadając takie słowa w jego stronę. - Chcę go co jakiś czas widywać - oznajmiła i cofnęła się o krok od ogiera. - Mam chyba jeszcze jakieś prawa jako jego matka? - zapytała chociaż na to akurat pytanie nie oczekiwała odpowiedzi. To ich wspólny źrebak, więc też chce jakoś uczestniczyć w jego wychowaniu... chociaż wątpiła czy Real udzieli pozytywnej odpowiedzi na jej żądania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Real Stone
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Wrz 02, 2017 9:08 pm

Nie wybuchł złością i nie rzucił się na klacz. Zamiast tego, z jego gardła wypełz niczym wąż, podły śmiech.
- Myśle, że normalny koń cieszyłby się z potomstwa.- droczył się z więźniarką.
Zdawał sobie sprawę, że zmusił klaczkę do potomstwa. Więc nic dziwnego, że nie tryska radością.
- Chcesz widywać drugiego Real'a Stoney'a?- zamruczał w stronę klaczki, niczym kotek. Oczywiście po jakimś czasie spoważniał, przybierając codzienną kamienną minę. - Oczywiście, jak na to w pełni zasłużysz, myśle, że jest szansa na krótkie spotkania... raz w roku.

- Jako moja więźniarka nie masz żadnych praw do źreba. To ja wyznaczam kiedy sie spotkacie, a każde spotkanie będzie pod moim nadzorem.- odpowiedział niekoniecznie zgodnie z prawdą.
Gdy opuści tereny Krwawej Zemsty, nie będzie juz jego więźniarką, a źreb, gdy podrośnie będzie sam wyznaczał spotkania ze swoją matką, na to akurat nie może wpłynąć.
I prawdę mówiąc chętnie spotka się z Brave poraz drugi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Wrz 02, 2017 9:18 pm

Nie spodziewała się takiej reakcji ogiera. Myślała, że zacznie jej grozić czy nawet się na nią rzuci, a ten jedynie się zaśmiał. Odetchnęła i kiwnęła głową.
- Tak - odparła jedynie na to co powiedział. - Raz do roku? Ty chyba sobie jakieś żarty robisz! - dodała zaskoczona jego słowami. Nikt nie będzie jej mówił gdzie i jak ma widywać swojego źrebaka.

- Jak już wyjdę nie będę żadną twoją więźniarką! - odpowiedziała wściekła. - Co ty będziesz z nim robił? Uczył go jak podcinać gardła?! - warknęła i zorientowała się, że trochę zagalopowała się z tymi osądami. Odrobinę...
Z obawy przed tym co powie, lub będzie chciał zrobić, cofnęła się do swojego posłania i położyła się na nim, czujnie obserwując ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Real Stone
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Wrz 02, 2017 9:45 pm

- Żadne żarty, kochanie. To będzie M Ó J potomek, zrobię to, co będę uważać za dobre. I żadna prostacka klacz, nie będzie mi mówić co będę robić!- wysyczał do niej, obserwując każdy jej ruch.
- Cóż, ale żeby zobaczyć się z M O I M źrebem, będziesz musiała wejść na nasze tereny.- zaśmiał się ponownie.
Następne słowa nie wprawiały go do śmiechu. Tamte słowa mógł odpuścić, nie wymagały jakiejś ciężkiej karze. Jednak zauważywszy, że klacz nieco zagalopuje się w słowach wypowiedzianych w złości, postanowił wyznaczyć temu kres.
Nie odpowiedział, ruszył powolnym krokiem do Brave. Schylił się, następnie pomiział jej kark chrapami. Nie trwało to jednak zbyt długo. Dwie sekundy później wbił swoje zęby w kark i szarpnął gwałtownie. Postawił kopyto na jej szyi, lekko podduszając ofiarę losu. Po chwili jednak wziął kolczatkę i włążył na pysk klaczy.
- Wstawaj, albo czeka Cię gorsza kara, niż teraz!- Warknął, ciągnąc mocno za łańcuch.
Gdy rzeczywiście klacz wstała i poszła grzecznie zanim, ponownie zawiesił łańcuch na szubienicy. Podwyższył łańcuch kolczatki, aby ta podniosła głowę jak najwyżej, następnie pozostało tylko przyczepić jej kończyny do ściany.
- Co mówiłem o szacunku do mnie?-przypomniał- Teraz skarbie, jestem twoim panem. Masz powtórzyć: zrobię wszystko czego mój pan ode mnie chce.
Nie czekając na jej słowa, zaczął bawić się jej ciałem. Miział chrapami jej grzbiet, lekko podszczypując w niektórych miejscach. Podgryzał dość mocno jej zad, nogi i brzuch, który zrobił się z lekka większy i zaokrąglony. Gdy skończył odpiął jej kończyny od ściany i wbił się zębami w zad klaczy, aby dać jej do zrozumienia, żeby odsunęła się od ściany. Obszedł ją od tyłu wskakując na jej grzbiet. Tym razem nie był delikatny, jak wcześniej. Był brutalny i nieczuły, ale cóż powiedzieć więcej? Klacz sama zapracowała sobie na taką karę. Zrobił na koniec lekkie ruchu biodrami i zszedł powolnie. Potraktował ją teraz jak zabawkę, trudno, żeby było inaczej. Podszedł do persony od przodu i stanął blisko niej.
- Mam nadzieję, że zapamiętasz to sobie na dłużej- wyszeptała do jej ucha, lekko się nim bawiąc. Ściągnął klaczy kolczatkę ponownie dając luz i swobodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Wrz 02, 2017 10:10 pm

- Jasne - odparła sarkastycznie - Wejdę i się z nim będę spotykała. I nic Ci do tego! - warknęła. Gdy zobaczyła, że ogier podchodzi do niej z kamienną twarzą przeraziła się nie na żarty. Jednak się nieźle wściekł... Była zbyt spięta by się ruszyć i pójść w inne miejsce. Dotknął chrapami jej szyi a następnie mocno ugryzł po czym zaczął szarpać jej skórę. Klacz głośno krzyknęła i spróbowała go odepchnąć. - Zostaw mnie! - rozkazała po czym wstała na jego słowa, bojąc się tego co może chcieć zrobić. W jej oczach można było zobaczyć lęk i strach.
Real założył jej tą kolczatkę na pysk i ponownie zawiesił łańcuch na szubienicy. Po chwili klacz miała ponownie przypięte nogi do ściany. Karus tak mocno podciągnął łańcuch, że miała łeb prawie w linii prostej. Czuła ból. Niewyobrażalny. Pisnęła cicho i mocno ścisnęła oczy.
- zrobię wszystko... czego mój pan ode mnie chce - powtórzyła z wielkim trudem. Ciężko się jej mówiło z tak wysoko uniesioną głową.

Real zaczął dosyć mocno podgryzać jej nogi i zad, jednak najbardziej bolały ją ugryzienia w brzuch. Gdy ugryzł ją dosyć mocno odsunęła się od ściany, a ten na nią wskoczył i zaczął wykonywać brutalne ruchy, które wywoływały nieprzyjemne uczucie i ból u klaczy.
- Yhm - odparła jedynie na jego słowa gdy zszedł i zdjął z niej kolczatkę.
Powolnym krokiem skierowała się na posłanie i zaczęła o tym wszystkim myśleć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Real Stone
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Wrz 02, 2017 10:23 pm

Słysząc słowa, które wypowiedziała jako jej rozkaz, jego pysk przejaśnił cień uśmiechu.
-Cieszę się, że się dogadaliśmy- zaczął- Byłaś całkiem grzeczna, nie sprzeciwiałaś się. Czeka Cię mała nagroda, tylko nie myśl sobie zbyt wiele. Pamiętam, że nosisz w brzuchu źrebię, więc muszę Cię wykarmić sporymi porcjami. Co pani by sobie życzyła?
I przyszedł w tej chwili ten miły na swój sposób, Real Stone.
- Lubię z Tobą rozmawiać- przyznał szczerze, rozchylając wargi.- Podoba Ci się imię Royal Shel?-zaczął nowy temat.
Nie powiedział klaczy, że będzie to imię dla potomka. Chciał znać opinię, czy rzeczywiście podoba jej sie to imię - jeżeli stwierdzi, że nie... Trudno, jej zdanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Wrz 02, 2017 10:36 pm

Spojrzała w jego oczy i pomyślała na chwilę - Hmm... Życzyłabym sobie, może... marchewki... albo... jednak jabłka - odpowiedziała i kiwnęła głową na potwierdzenie swoich słów.
- To dobrze - odparła i lekko się uśmiechnęła do siebie.

Zamyśliła się chwilę nad jego pytaniem. Co powiedzieć, aby się nie wkurzył? W sumie... to ma być jej opinia. Ale imię i tak się jej na jakiś sposób podobało. Jednak za bardzo przypominało to Reala. - Ładne. Sam wymyślałeś? - spytała zaciekawiona. - Chcesz tak nazwać źrebaka? - i odrzuciła grzywkę z oka.
- A masz może jeszcze jakiś innych potomków? - dopytała. Czy jej malec będzie pierwszym Karusa? Czy może będzie, którymś kolejnym?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Real Stone
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Wrz 02, 2017 10:45 pm

Zniknął na pare minut, przynosząc trzy jabłka w misce i podał klaczy.
- tak, akurat bardzo podobne do mojego i chyba o to chodzi-odpowiedział spokojnie.- Nie mógłbym postąpić inaczej
Tutaj nastała chwila przerwy, ale po chwili ogier sprawnie odpowiedział.
- Generalnie kilka jest w drodze
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Sob Wrz 02, 2017 10:59 pm

Ogier zniknął na chwilę by przynieść jej trzy jabłka. - Możliwe - odpowiedziała i wzięła jedno do pyska - Mówiłeś, że będziesz go traktował inaczej niż inne swoje źrebięta, że jak to mówiłeś ''będzie z wyższej półki''. Co to dla niego oznacza? - dopytała ciekawa tego całego konceptu i zaczęła przeżuwać owoc, by po chwili wziąć drugi.
Spojrzała ciekawsko na ogiera. - Po co Ci ten źrebak? - spytała spokojnie. Już nie mogła wytrzymać. Musiała spytać. Jak wcześniej chciała się dopytać to trochę oberwała, więc miała lekkie obawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Real Stone
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Wto Wrz 05, 2017 8:28 pm

// Dzień, w którym źreb się rodzi! XD

- Chciałbym, aby kiedyś zasiadł na tronie SKZ.-wytłumaczył spokojnie- Chce go wyuczyć morderczego zachowania, bez tego nie dojdzie do władzy... Po co mi ten źrebak? Będzie moim potomkiem, już mówiłem. Zawsze chciałem mieć potomka i...- przerwał, widząc dość bardzo okrągły brzuch- ty mi go urodzisz. teraz
// KRÓTKIE BEZNADZIEJNE ALE JEST POST XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Brave
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    Wto Wrz 05, 2017 8:44 pm

Poczuła niesamowicie mocne skurcze i zaczęła krzyczeć. Leżała spoglądając nerwowo na Karusa. - Teraz? Czy to dobry moment? - spytała bardziej samą siebie.
Była bardzo spięta. Oddychała płytko i nierównomiernie.
Zaczęła przeć, i pojedyncze kropelki potu pojawiły się na jej sierści.
Po jakimś czasie poczuła, że wszystko ustało po czym spojrzała za siebie.
Wzięła głęboki oddech i uśmiechnęła się do karego malca za nią. Miał kilka skarpetek i latarnię na pysku. Wylizała to i powiedziała spokojnie - Nazwę Cię Royal Shel - i odwróciła wzrok na Reala.
Klacz wstała chcąc dać mu napić się mleka.
//spoko moje też beznadziejne pisane na szybko xd...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Krwawe lochy    

Powrót do góry Go down
 
Krwawe lochy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 31 z 32Idź do strony : Previous  1 ... 17 ... 30, 31, 32  Next
 Similar topics
-
» Krwawe literki
» Stare Lochy
» Wielka Sala
» Lochy Dreadfort
» Lochy pod Riverrun

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: