KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sala tortur

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 15 ... 26  Next
AutorWiadomość
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Sob Maj 14, 2016 6:22 am

Ten fryz ciągnął mnie jescze bardziej do słupa. Chciałem złapać oddech, lecz mi się to za bardzo nie udawało. Zbliżaliśmy się do środka pokoju, a ja nadal nie miałem sił by uciec... Co się ze mną dzieje? Gdybym wtedy uciekł... No ale jestem koniem ryzykantem. Wiedziałem, że w końcu doprowadzi mnie to do złego. Ogier pociągnął mnie bardziej, i w końcu znaleźliśmy się przy słupie. Chciałem się bronić, i uciec, ale niestety podołał wyzwaniu i przypiął mi obrożę. Byłem oburzony, oraz wściekły. Jak ja mogłem do tego doprowadzić? Mógłbym być teraz przy mojej ukochanej Arminie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Sob Maj 14, 2016 12:41 pm

Jeszcze mocniej ciągnąłem go za sznury, szarpałem w stronę słupa. Centymetr za centymetrem, metr za metrem, w końcu drania zawlokłem na miejsce docelowe. Po kolejnej walce w końcu udało mi się zapiąć mu mocną obrożę przykutą grubym łańcuchem do słupa... no i w końcu drań był mój. W końcu! Wreszcie go miałem!
- Mam Cię, mam Cię, mam Cię! - zarżałem radośnie, podskakując z radości w miejscu, jak jakiś źrebak. Szybko się jednak opanowałem. W końcu byłem znacznie straszy od niego, więc powinienem zachowywać się z godnością. Zdjąłem mu z szyi niepotrzebne już liny - sama obroża z łańcuchem całkowicie wystarczała.
- I co? Przegrałeś? Teraz jesteś mój! Mogę z Tobą zrobić wszystko! - szczyciłem się swoimi sukcesem.
- Jestem Espilce. A ty? Kim jesteś? - dopytywałem, uważnie mu się przypatrując. Duży, silny, umięśniony. To był chyba cud, że mi się udało takiego ogiera schwytać... no ale w końcu udało się. To najważniejsze!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pon Maj 16, 2016 6:14 pm

Kary ogier w końcu przywlokł Valianta na miejsce. Arab starał się ominąć zakładanej mu obroży, ale nie udawało mu się. W końcu karus założył ją siwkowi, i... zaczął skakać jak źrebak, ciesząc się.
Ym... Źrebaczku, nie wiem czy to twoje miejsce. Lepiej do szkoły idź, nauczyć się chociaż trochę, bo po twoim ,, dorosłym " zachowaniu nie widzę jakoś byś tu pasował. Nabijał się z Niego Val, dopóki ten się nie opanował. A nastało to szybko. Fryz zdjął z ogiera niepotrzebne liny, i zostawił samą obrożę z łańcuchem. Przegrałem? No... teraz może, ale tylko dla tego, że nie miałem sił po tułaczce. Ale zobaczymy co będzie później. Odezwał się Val. Kary ogier przedstawił się. Nazywał się Esplice.
A ja kim jestem? Twoim ,, niewolnikiem ". Heh. Tak serio jestem Valiant. Jestem za mądry dla ciebie. Wywyższał się Val.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pon Maj 16, 2016 6:25 pm

Słysząc jego słowa kolejny raz spiorunowałem go wzrokiem. W geście wściekłości położyłem uszy po sobie, pokazując mu, że nie podoba mi się takie jego zachowanie i pyskowanie.
- Źrebaczku? To ty jesteś młodszy gówniarzu! - warknąłem na niego. Ok, może skacząc dookoła nie zachowałem się zbyt poważnie czy dojrzale... ale nie miałem zamiaru przyznawać się, że się z nim zgadzam.
- Licz się ze słowami! Nie znasz się! My tak musimy się zachowywać! To tradycja! Której takie ograniczone konie jak ty nie rozumieją! - parsknąłem lekceważąco.

- Tak, przegrałeś! Ale nie dlatego, że byłeś zmęczony! Ja po prostu jestem mądrzejszy, szybszy, silniejszy, zwinniejszy i odważniejszy! - wytłumaczyłem mu, chociaż cztery z pięciu cech były zdecydowanie kłamstwem. Nie byłem ani szybki, ani silny, ani zwinny, ani odważny. A czy byłem mądry? Wierzyłem, że tak.
- No a moja grzywa nie ma sobie równych. - dodałem, zarzucając nią. To akurat musiała być prawda. Dużo czasu poświęcałem na jej pielęgnację, gdy inni marnowali czas na jakieś ćwiczenia, treningi i inne nikomu niepotrzebne głupoty, zamiast go racjonalnie zużyć na zajmowanie się grzywą.
- A później... to wiadomo co będzie. Będziesz mnie błagał o litość a na końcu zostaniesz moim niewolnikiem. - oznajmiłem mu.
- Za mądry?! Chyba kpisz! Spokój! - warknąłem na niego, po czym doskoczyłem do niego, próbując go ugryźć w szyję aby mu przypomnieć, że tutaj to ja rządzę!
- Przeproś! Natychmiast przeproś i obiecaj mi posłuszeństwo! - zażądałem, próbując go ugryźć kolejny raz - tym razem w łopatkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pon Maj 16, 2016 6:40 pm

Nie, żadna z pięciu cech które wymieniłeś nie jest prawdą. Valiant nie przestawał dokuczać fryzowi. Grzywa jest niczego sobie - przyznam, ale i tak nie najładniejsza. Znam konia który ma o wiele ładniejszą grzywę, zresztą tak samo jak cały jest ładny... Oh, tak naprawdę znam ich trzy. No... może dwie, bo jednej z nami nie ma, tu, na tym świecie... Arab nie chciał wspominać o trzeciej klaczy ponieważ, sądził, że skoro jej tu nie ma, to nie trzeba o niej rozpowiadać. Zwłaszcza, że była mu bardzo bliska. Sory, ale prędzej zginę, niż będę kogoś błagał, a zwłaszcza o litość. W stajni ja byłem jednym z najsilniejszych ogierów. Może dla tego, że była to stajnia koni sportowych, ale to nie ważne... Ostatnie zdanie Valiant powiedział ciszej. Widać było, że Esplice się z nim męczył. Przeproś? To może, ja do ciebie aport? Nie jestem psem, jestem o wiele inteligentniejszym zwierzęciem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pon Maj 16, 2016 6:49 pm

Spiorunowałem go wzrokiem. Czy podane przez mnie cechy były prawdą czy nie... to nie miało żadnego znaczenia! On nie mógł mi się sprzeciwiać! Nie wolno mu było i tyle! W końcu należał do mnie i miał mnie słuchać, wykonywać moje rozkazy, a nie wkurzać mnie i nie sprzeciwiać mi się! Co za bezczelny gnojek! Ale już takie komentowanie mojej grzywy... no, to mnie zabolało. Jakby powiedział że jestem słaby czy głupi to bym się tak tym nie przejął... ale grzywa?! No to teraz przesadził! Doigrał się!
- Nie! Nie ma takiego konia! Ja mam najładniejszą! Słyszysz! Moja grzywa jest najpiękniejsza, najbujniejsza, najdłuższa i najbardziej połyskująca! - darłem się na niego, nie mogąc się opanować.
- Tak? Wolisz zginąć niż błagać o litość!? Oj, żebyś się nie zdziwił! Ale nie martw się... to nie będzie szybka i lekka śmierć! Będziesz umierał długo, powoli, strasznie cierpiąc! -kolejny raz zagroziłem, próbując go przestraszyć i kolejny raz mijając się z prawdą. Raczej nie należałem to zbyt okrutnych... ale on przecież nie mógł o tym wiedzieć.
- Najsilniejszych? Może... ale teraz jesteś przykuty, należysz do mnie a ja mogę z Tobą zrobić co tylko chcę! - prychnąłem. Poprzednie ugryzienia mi się udały? Czy udało mu się cofnąć czy jakoś uskoczyć, mimo obroży? Jeśli poprzednio nie wyszło, to znowu spróbowałem go ugryźć w szyję. Udało mi się? Zabolało go to? Kwiczał z bólu? A może się rozpłakał i zaczął błagać o wybaczenie? Na to miałem nadzieję.
- Nie jesteś psem? To co robisz na łańcuchy, z obrożą na szyi, jak jakiś podły pies przykuty do budy? - prychnąłem z pogardą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 10:53 am

Nie doczekawszy się odpowiedzi, jakoś związałem czy zamknąłem ogiera (a może po prostu go wypuściłem?) a następnie samemu wyszedłem.

/minął regulaminy tydzień niewoli, więc Valiant jest wolny. Chyba, że chcesz dalej pisać, to daj znać przez PW

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 7:27 pm

Wszedłem do Sali Tortur z Aquą - dużą, siwą klaczą rasy Shire. Była ogromna. Jak sobie z nią poradzić? Co zrobić? Na to pytanie nie potrafiłem odpowiedzieć. W każdym razie wszedłem z nią do lochów, skoro sama tego chciała.
- To jest... dość mroczne miejsce. Tak jak chciałaś. A jak Ci się podoba? - spytałem niewinnym tonem.
- Stań proszę w tamtym miejscu. - zaproponowałem jej, pokazując miejsce, gdzie z posadzki wychodziły łańcuchy zakończone okowami. Zrobi to? Ustawi się w tamtym miejscu? To będę mógł jej zapiąć okowy na nogach... a to już ją unieruchomi - planowałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aqua
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 7:40 pm

Wiesz tam są łańcuchy, a ty powiedziałeś że nie spróbujesz żadnych trików, więc dobra stanę-rzekłam do niego i tam podeszłam.Patrzyłam na niego z spojrzeniem że to ja rządzę rozejrzałam się po sali i zaczęłam coś mruczeć pod nosem.Patrzyłam na łańcuchy z tajemniczym uśmiechem-Świetne miejsce-rzekłam planując coś czego nie będzie się spodziewał gdy wykorzysta coś przeciwko mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 7:46 pm

Uśmiechnąłem się. Wiedziała, że mogę wykorzystać te łańcuchy przeciw niej... ale była pewna, że tego nie zrobię? Ona, ona była taka... taka... naiwna. Świetnie.
- Nie, nie, żadnych tricków. - kolejny raz ją zapewniłem, podchodząc do klaczy od jej przodu - Cieszy mnie, że Ci się podoba. - zapewniłem ją, schylając się ku jej przednim nogom.
- Znam... znam taką fajną zabawę. Na pewno Ci się spodoba. Stój tylko w miejscu przez chwilę. - poprosiłem ją... po czym spróbowałem zapiąć okowy na przednich nogach klaczy, starając się ją przykuć do posadzki. Jeśli udało mi się z przednimi to starałem się to samo zrobić i z zadnimi. Miałem ją? Czy się zorientowała, że coś jest nie tak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aqua
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 7:51 pm

Okej to świetnie-powiedziałam do niego po czym popatrzyłam na sufit.Instynkt podpowiadał mi że coś jest nie tak, ale zignorowałam go.Potrząsnęłam głową nie miałam ochoty się denerwować i tak nie będzie skoro on chce się pobawić w jakąś zabawę po przyjacielsku droga wolna.Szkoda że muszę chwilę poczekać aż zaczniemy bo coś trochę się wleczesz bez obrazy-mruknęłam do niego nadal patrząc na sufit.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 7:54 pm

Uśmiechnąłem się złośliwie. Nic a nic nie podejrzewała? Świetnie! Widziałem, jak wpatruje się w sufit... i mogłem to wykorzystać. Zbliżyłem się do niej i zapiąłem jej na przednich nogach potężne okowy - nad kopytami, tuż nad szczotkami pęcinowymi. Były one przykute grubym łańcuchem do posadzki. Zorientowała się czy nie? Słyszałem, że coś mruczała, ale byłem zbyt skupiony, aby jej odpowiedzieć. Starałem się unieruchomić i jej zadnie kopyta... ale czy mi się to udało? Ta mogła zauważyć co wyprawiam i starać się mi uniemożliwić skucia jej zadnich nóg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aqua
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 8:04 pm

Po chwili spojrzałam na ogiera i dałam susa w bok-Oj nie bawimy się tak-powiedziałam zrywając z nóg okowy.Zaczęłam chodzić w tą i we tę, a gdy stawiałam nogi tupałam przy tym-I pomyśleć że byłam taka naiwna-rzekłam z tajemniczym spojrzeniem.Nagle przypomniała mi się moja historia i zaczęłam przy rozmyślaniu poruszać uszami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 8:08 pm

O, nie, nie. Łańcuch był mocny, wytrzymały. Raczej nie dało się go tak łatwo zerwać. Widząc, że klacz próbuje to zrobić, szybko użyłem kolejnych łańccuch, by ją nogi mocniej przywiązać do posadzki, unieruchoamiając je. Udało mi się to zrobić tylko z przednimi czy z zadnimi również dałem radę?
- Ej, co ty wyprawiasz! Właśnie, że tak się bawimy! Uspokój się! - krzyknąłem na nią.
- Tak, byłaś naiwna! A teraz jesteś moja! - zauważyłem, próbując ją mocniej unieruchomić.
- A skoro jesteś moja... to mogę z Tobą zrobić, co tylko będę chciał! - stwierdziłem triumfalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aqua
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 8:14 pm

Po chwili wybuchnęłam śmiechem tak by rozszedł się po całej sali-Haha myślisz że ja się poddam-krzyknęłam do niego, a po chwili skoczyłam tak mocno by ziemia się zatrzęsła, ale chyba mi się to nie udało.No dobra, a jakie masz zamiary?-zapytałam machając ogonem z nerwów powoli zaczynałam się denerwować.Mam cię kopnąć byś się ogarną?-warknęłam szarpiąc z całej siły okowy z przednich nóg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 8:25 pm

Zawahałem się słysząc jej śmiech. Co ją tak bawiło? Chyba powinna raczej rozpaczać! Skomleć o litość! Prosić o oszczędzenie jej.
- No... w sumie tak. Chyba powinnaś się poddać? - spytałem niepewnie. W sumie nie byłem pewien, co powinna zrobić, ale podejrzewałem, że powinna być grzeczna, miła i posłuszna.W końcu ją złapałem. Była moja. Prawie - bo jeszcze jej nie przekonałem w pełni do posłuszeństwa.
- Jakie mam zamiary? A jak myślisz. Masz ruję... wiesz o tym, prawda? - upewniłem się - To jakie mogę mieć względem Ciebie zamiary? Domyśl się. - stwierdziłem. Przerażony cofnąłem się o krok, gdy zaczęła mi grozić, ale po chwili się uśmiechnąłem z pogardą.
- Przecież Twój nóżki są przykute do posadzki. I co klaczka teraz zrobi? - spytałem, podchodząc do niej i wodząc jej chrapami po boku.
- Oddasz mi się, dasz się pokryć... a może Cię kiedyś wypuszczę. Może... kiedyś. - zaproponowałem jej. Widziałem, jak ta szarpie okowy, ale te na razie wytrzymywały. Ale czy za chwilę nie puszczą? Miałem nadzieję, że nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aqua
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 8:35 pm

Osz ty wredny tylko po to że mam ruje i wtargnęłam na twoje tereny tylko dlatego?-Spytałam, a po chwili przybliżyłam się do niego-A proszę zobacz co zrobię-krzyknęłam i go kopnęłam tak by go nie zabić(XD).Miej świadomość że ja ci się nie oddam, ale zrobię coś innego...-rzekłam z wściekłym uśmiechem.Po chwili zobaczyłam że on się mnie boi no i słusznie, więc tupnęłam z całej siły, by go trochę postraszyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 8:47 pm

Zastanowiłem się nad jej pytaniem... ale niespecjalnie długo.
- Wiesz co... w zasadzie to tak. Masz ruję - więc to chyba wystarczający powód. No i mi się podobasz. Całkiem ładna jesteś. - stwierdziłem zgodnie z prawdą - Wejście na moje tereny tylko dało mi sposobność. Za duża jesteś by Cię siłą przyciągnąć z innych terenów. - dodałem.
- No? Co zrobisz? - prychnąłem lekceważąco, nie spodziewając się, by cokolwiek była w stanie zrobić. Jednak ta, mimo przykutych nóg mnie kopnął. Kwiknąłem z bólu, odskakując od niej. Mając przykute nogi do posadzki, jej kopniak był znacznie słabszy, ale mimo tego mnie zabolał.
- Oż ty bezczelna klaczy! - warknąłem - Oddasz mi się... czy Ci się to podoba czy nie! - wydarłem się na nią. Byłem wściekły! Krążyłem dookoła, zerkając na nią z wściekłością... ale bałem się podejść bliżej. Aqua miała przykute nogi do posadzki, więc nie mogła mnie zaatakować.
- Przeproś! Przeproś natychmiast! To może... może będę milszy. - zaproponowałem jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aqua
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 8:54 pm

Uśmiechnęłam się tajemniczo-Dobrze przepraszam-rzekłam nigdy nie dam mu się pokryć nie chcę źrebaka.Nie oddam ci się nie zasłużyłeś na to jesteś za malutką mrówką-warknęłam z pogardą i żeby go zdenerwować zaczęłam machać ogonem.Mam plan dam mu się pokryć, ale go zrzucę mówiłam do siebie obmyślając plan wiedziałam już co zrobię, a on nie będzie mógł mi w tym przeszkodzić.Po chwili zaczęłam do niego podchodzić mimo skutych nóg osłabiłam trochę tą przeszkodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 9:04 pm

Przeprasza? Teraz mnie przeprasza? Musiałem przyznać, że w tym momencie to mnie ona zaskoczyła. Nawet bardzo. No, tego się po niej nie spodziewałem. Nie przeprosin. Ale... ale jej kolejne słowa mnie zirytowało. I to tak mocno.
- Co?! Co powiedziałaś?! Jak śmiesz! - warknąłem na nią oburzony. To już była bezczelność! I to taka spora bezczelność! Jak mogła mnie nazwać w ten sposób! Mrówką?!
- Jestem Fryzem! Słyszysz?! FRYZEM! - wydarłem się na nią. Byłem dumny ze swojej rasy i bardzo się irytowałem, gdy ktoś złośliwie komentował mój wygląd. Podchodzić raczej ona nie mogła do mnie, skoro nogi miała przykute do posadzki... ale po dłuższej szarpaninie, łańcuchy mogły powoli puszczać. W każdym razie to ja zaszedłem klacz od tyłu, wodząc po chwili pyskiem po jej zadzie.
- Zresztą... to nie jest istotne, co o mnie myślisz! I tak Cię pokryję, czy Ci się to podoba czy nie! - zapowiedziałem jej, po czym spróbowałem na nią naskoczyć. Jeśli za drugim czy trzecim razem w końcu mu się udało, bo z powodu jej wzrostu mogło to nie być łatwe, to mocno objąłem ją przednimi nogami za boki, aby przypadkiem z niej nie zlecieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aqua
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 9:13 pm

Gdy fryz próbował naskoczyć na mnie od tyłu odskoczyła na bok-Nie pyskuj mimo że ty mnie porwałeś ja tu rządzę!-krzyknęłam i jakimś cudem udało mi się zniszczyć okowy.Nie jesteś fryzem tylko mrówką taką maciupeńką-powiedziałam z pogardą.Zaczęłam się do niego zbliżać-No co teraz zrobisz co?!Nie pokryjesz mnie nigdy w życiu-warknęłam i tupnęłam z wrogim uśmiechem.Tak się bawimy?Okej.-warknęłam tajemniczo machając ogonem już ja miałam plan, ale najpierw trzeba się z nim pobawić po mojemu chyba że znowu coś nie wypali...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 9:24 pm

Spróbowałem na nią naskoczyć, ale ta złośliwa klacz odsunęła się zadem na bok.
- Rządzisz? Nie sądzę. - prychnąłem lekceważąco, przygotowując się do ponowienia próby. Ale jej w tej chwili udało się uwolnić nogi (wszystkie? część) z oków. No, nie dobrze, bardzo nie dobrze. Sytuacja nagle się zmieniła. I to na bardzo, bardzo złą. Widząc, że ta się do mnie zbliża, wolałem nie zaprzeczać jej słowom. Przerażony zacząłem się cofać przed podchodzącą klaczą.
- No... no dobrze... nie... nie pokryję. - zgodziłem się - Ale... ale zostaw mnie. Proszę. - błagałem, wycofując się dalej. Jej tupnięcie mnie przerażało. Ogromne kopyto wywołało głośny dźwięk, który przez chwilę odbijał się echem po całych lochach.
- Bawimy? No... nie... nie. Koniec... koniec zabawy. Możesz... no, już iść. - zgodziłem się drżącym tonem, wycofując się krok za krokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aqua
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 9:33 pm

Zmarszczyłam czoło-Naprawdę nie spodziewałam się że aż tak się mnie boisz na serio nic, a nic nie zrobisz serio?!-zapytałam bardzo zdziwiona zaczynając sama się cofać.No dobra krzywdy ci nie zrobię jeszcze ja tu sobie jeszcze z tobą porozmawiam-warknęłam z tajemniczym spojrzeniem.Po chwili zaczęłam krążyć koło fryza-Naprawdę nic nie zrobisz za bardzo się boisz to bardzo dobrze-powiedziałam triumfalnie, a zamiast wykorzystać sytuację że mogę zwiać to postanowiłam tu zostać i tak będę miała przewagę chyba że ten wystraszony koń coś wymyśli przecież też ma jakieś maleńkie szanse no chyba że zasłabnę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 9:38 pm

Słysząc jej słowa, zawahałem się przez chwilę.
- Ja... ja się wcale Ciebie nie boję. - zaprzeczyłem, ale jakoś tak bez przekonania, niepewnie, jakby strachliwie, wciąż cofając się krok za krokiem. Byle jak najdalej od tej wielkiej, białej, wrednej klaczy.
- Ja... ja nie chcę z Tobą rozmawiać. Nie wiesz... że nie wolno rozmawiać... z nieznajomymi. - przypomniałem jej.
- Jesteś... no już... wolna. Możesz... możesz iść. - próbowałem się jej pozbyć, zanim zmieni zdanie i jednak będzie próbowała mi zrobić krzywdę. Jakoś wolałem nie mieć zrobionej krzywdy. Wodziłem za nią oczami, gdy chodziła dookoła mnie. Wcale a wcale mi się to nie podobało. Nie wiedziałem co zrobić, jak się zachować i mi się to nie podobało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aqua
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Maj 27, 2016 9:44 pm

Żadnej próby schwytania mnie znowu wcale, a wcale i to mi się podoba-powiedziałam do ogiera, a za chwilę wbiłam w niego spojrzenie-Nie bój się mróweczko może cię nie skrzywdzę możemy uznać że tego nie było i porozmawiać na spokojnie bez żadnej agresji-rzekłam nie pewnie wiedziałam że jestem wolna, ale i tak wolałam sobie z nim porozmawiać na spokojnie by o tym zapomnieć.Nie boisz się mnie przecież się jąkasz, więc to widać-zaśmiałam się triumfująco dlaczego jeszcze nie uciekłam skoro jestem wolna bo oczywiście wnerwił mnie i chce z nim porozmawiać, ale czemu spokojnie nie wiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala tortur    

Powrót do góry Go down
 
Sala tortur
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 26Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 15 ... 26  Next
 Similar topics
-
» Sala Tortur (Poziom - II; podziemia)
» Podziemna sala tortur
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: