KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sala tortur

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 14 ... 26  Next
AutorWiadomość
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Sob Maj 07, 2016 9:30 pm

Wanilia spojrzała na ogiera. Dziwna jestem pod względem, że dwunożni tak na mnie mówili. Dziwaczka. Więc taka jestem. Imię zawdzięczam temu, co zastałeś przy lawie: wyrywałam się, walczyłam. Kumasz? - powiedziała klacz rozglądając się. Nie moja wina. Dwunożni tak mnie nazwali - jestem Szala. Ale możesz mówić mi... Nie, lepiej jednak Szala. - zaczęła klacz gadać, gadać, gadać. Chciała zagadać ogiera ( Very Happy ). Następnie Wania zniecierpliwiła się. Chłoptasiu, nie jestem ślepa, widzę. I tak, w sali tortur jestem pierwsza. Ale w lochach już byłam. Wania poczuła, że Espilce gdzieś ją ciągnie. Szarpnęła się mocno, ale (jeśli user Esp chce) zaciągnął ją do tego pala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Sob Maj 07, 2016 9:38 pm

Jej słowa zaskoczyły mnie. Potrząsnąłem łbem z niedowierzaniem, że klacz wierzy w takie głupoty.
- Dwunożni? Przecież dwunożni nie istnieją. - zaprotestowałem - To tylko takie bajki opowiadane źrebakom, aby ich straszyć. - wyjaśniłem jej. Jak ona mogła wierzyć w takie głupoty?
- Hmm, no tak, to w takim razie muszę się zgodzić, że imię do Ciebie pasuje. - zaakceptowałem jej wytłumaczenie. Zdawało mi się bardzo prawdopodobne - Ale nie martw się - stąd się nie wyrwiesz. - dodałem.

Zdziwiłem się, słysząc jej słowa.
- Naprawdę? Już byłaś w lochach? To dlaczego wróciłaś ponownie na nasze tereny? Nie wiedziałaś czym to grozi? - dopytywałem. Długo się męczyłem z zaciągnięciem jej pod pal, ale w końcu mi się ją udało przykuć ją do niego łańcuchem z obrożą.
- A może specjalnie tutaj przyszłaś? Może to lubisz? - dopytywałem, uśmiechając się do niej. Przejechałem jej chrapami po szyi.
- I co? Jak tamto spotkanie przebiegło? - spytałem z ciekawości, chociaż się domyślam. Klacz... wiadomo, co ogiery z naszego stada z takimi robią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Sob Maj 07, 2016 9:46 pm

Espilce znów był zaskoczony. Na Karsin ich nie ma. Ale ja żyłam trzy lata w ludzkiej stadninie. - powiedziała, choć była pewna, że ogier nie uwierzy. A pasuje, pasuje. Tylko, że to nie jest moje imię. - pomyślała klacz i uśmiechnęła si w duchu. Jednak widziała, że Esp zamknął drzwi na klucz. No tak, nie miała za dużej szansy na ucieczkę. Byłam w lochach, ale wróciłam, bo jestem odważna i się was nie boję. I nie - nie lubię. Nie jestem masochistką. - rzekła. Nagle Espilce zakuł klacz w obroże i przejechał jej po szyi chrapami. Klacz się chciała cofnąć,a le obroża jej to uniemożliwiała. Nie odpowiedziała nic na pytanie ogiera. Przeczuwała, co chce zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Sob Maj 07, 2016 9:55 pm

Przecząco pokręciłem łbem. Nie przekonywała mnie.
- Stadnina? Ale co to jest? - nie rozumiałem, więc domagałem się wyjaśnień. Obszernych. Ludzie... to te mityczne stwory z dwoma nogami. Z dwoma!
- Przecież nie da się chodzić mając dwie nogi? Jak możesz w takie głupoty wierzysz. - prychnąłem na nią lekceważąco.

- Odważna? - westchnąłem - A czy nie mylisz odwagi z głupotą? - dopytywałem - Masochistką to może nie jesteś... ale nimfomanką? Tzw. klaczą lekkich obyczajów? To już chyba prędzej? - stwierdziłem, uśmiechając się do niej złośliwie. Byłem ciekawy, jak zareaguje. Potwierdzi? Zaprzeczy?

Zacząłem jej wodzić chrapami po szyi, na co Szala nic mi nie odpowiedziała.
- Czemu milczysz? Widzisz? Jak się nie ma za dużej styczności z literaturą to później ma się problemy z rozmową. - zauważyłem, wodząc chrapami również po jej łopatce i delikatnie podgryzając ją po kłębie.
- Ale mam nadzieję, że chyba się domyślisz, co chcę z Tobą zrobić? Bo jeśli chodzi o tortury i krycie... to co wolisz? - spytałem, chociaż jej odpowiedź raczej nie miała znaczenia. Miałem w stosunku do niej w zasadzie ustalony plan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 11:06 am

Wanilia spojrzała w sufit. Matko kochana, czyś ty się z choinki urwał? Gdzie ty się uchowałeś! Stadnina to taka siedziba dla koni w świecie dwunożnych. To nie bzdury. Ja tam byłam, to chyba wiem lepiej. Poza tym da się stanąć dęba na dwóch nogach, to chodzić też się da. Tylko my nie umiemy. - zarzekała się klacz. Potem pomyślała chwilę z miną myślicielki. Być może. Być może mylę. Szaleni dziwacy tak mają. - dodała. Gdy usłyszała stwierdzenie Espilce aż chyba spurpurowiała ze złości. Ja? Ja nimfomanka?! Ty debilu*, jak bym cię teraz dorwałą to byś się ni uchował! Ja nimfomanka? Ty, ty, ty... ty! Aż mi słów brak! - oburzyła się Wania. To było świńskie oskarżenie. Wanilia wyciągnęła szyję na tyle, na ile mogła i ugryzła Espa. Klacz zignorowała uwagę ogiera i rzuciła się na podgryzanie po kłębie. Zostaw! - krzyknęła. Wanilia przemilczała też pytanie co do tortur/krycia. Wiedziała bowiem, a raczej przeczuwała, co ten chce z nią zrobić.
*Bez urazy Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 11:53 am

Przekręciłem oczami słysząc jej słowa... można mówić bzdury, ale nie danie sobie wytłumaczyć, jak jest naprawdę, to już całkowicie świadczy o głupocie. Ta klacz to naprawdę była jakąś kompletną kretynką!
- Świat dwunożnych! Chyba Ci się całkiem we łbie pomieszczało! - prychnąłem - Jasne, byłaś! Chyba jak się spiłaś lub czegoś naćpałaś! - dodałem z pogardą - Stanąć dęba... to stanąć. Chodzić się nie da! Przecież to oczywiste dla każdego, kto ma jakiekolwiek pojęcie o fizyce! Przecież to są... to są jakieś bzdury! - aż mi się nie chciało wierzyć, że ona wierzy w te głupoty... a może w nie nie wierzyła, tylko mnie wkręcała? To mi się wydawało jakoś bardziej prawdopodobne.
- Zresztą by mając dwie nogi być w stanie chodzić... to trzeba byłoby w pewnej chwili oderwać jedną z nich... a przecież nie da się ustać na jednej. To już jest kompletnie niemożliwe. - próbowałem ją przekonać.

Gdy klacz podniosła głos, położyłem uszy po sobie.
- Ej, ale licz się że słowami! Ty pyskata małolato! - warknąłem oburzony jej językiem. Byłą dużo młodsza ode mnie... więc powinna okazywać szacunek starszemu ogierowi.
- Tak Cię nazwanie nimfomanką zdenerwowało... bo to prawda? I dlatego jesteś taka oburzona? - domyśliłem się. Kwiknąłem z bólu, gdy mnie ta gówniara ugryzła. Jej odsuwanie się mogłem jeszcze zrozumieć ale atak na mnie? To już była przesada.
- Ej, ale tak się nie będziemy bawić! - oznajmiłem jej, po czym podszedłem do skrzyni w rogu pomieszczenia, by wziąć z niej kaganiec.
- Patrz, co dla Ciebie mam. - pokazałem jej, uśmiechając się do niej złośliwie, po czym rzuciłem się na jej łeb, próbując wepchnąć kaganiec na jej pysk, ciasno zapinając paski od niego, aby nie mogła gryźć. Oczywiście mówienie dalej było możliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 12:04 pm

Wanilia słuchała wywodów ogiera. Myśl sobie, myśl. Ja wiem. Jesteś głupi, więc nie musisz mi wierzyć. - pomyślała klacz. Nic już nie mówiła. Niech Esp nie drze pyska jak jej nie wierzy. Ona była, widziała, wiedziała i już. Ja pyskata małolata? Ja jestem dorosła. I nie jestem nimfomanką. Nie! Powtórzę ci, ponieważ może nie usłyszałeś. - stwierdziła Wania. Po chwili Espilce podniósł kaganiec i rzucił się na nią, by go jej założyć. Wania rzucała się i chowała pysk, ale ogier był silniejszy i po chwili miała na pysk założony mocny, ciasny kaganiec. Jeśli chodziło ci o to, żebym nie gadała, to ci się nie udało! - powiedziała z przekonaniem Wanilia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 12:13 pm

Przekręciłem kolejny raz oczami. Pyskata małolata dalej pyskowała wykrzykując, że nie jest pyskatą małolatą. Trochę śmiesznie to brzmiało.
- Nie jesteś pyskatą małolatą... bo jesteś dorosła? Czyli pyskata jesteś? To jak nie małolata to kim niby jesteś? Gówniara? Kokietka? Lolitka? Sikorka? Podlotka? Smarkula? - dopytywałem rozbawiony jej zaprzeczeniami. I dalej uważała, że nie jest nimfomanką? Ja tam swoje wiedziałem. Rzuciłem się na nią z kagańcem długo walcząc,zanim go jej w końcu wepchnąłem na pysk.
- Nie, gadać możesz... byleś nie gryzła. - rozwiałem jej wątpliwości, przy okazji kolejny raz przejeżdżając jej chrapami po szyi. Spróbowałem w pysk chwycić jej ucho, memląc je chwilę w pysku o ile mi się udało.
- Jakieś prośby, życzenia? - dopytywałem się jej, wodząc ją ponownie chrapami po szyi, łopatce. Zacząłem ją leciutko, z wyczuciem podgryzać po kłębie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 12:20 pm

Esp przekręcił oczami. Tak, pyskata jestem. Pyskata. I tylko tyle. Żadnych kokietek, gówniar ani podlotek. - rzekła ze spokojem klacz. Po chwili Wania stwierdziła, że faktyczne - mówić może, ale nie może gryźć. No ale miała jeszcze nogi. Kiedy Espilce zaczął memalć jej ucho i podgryzać po kłębie, ta rzuciła nogami i o ile się jej udało, o kopnęła ogiera. Moje życzenie jest takie, żebyś się ode mnie odwalił! - krzyknęła Wania i wstrząsnęła grzywą. Ogier był żałosny, działał jak niewyżyty furiat. Klacz czekała na rozwój zdarzeń w każdej chwili gotowa się bronić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 12:47 pm

No, przynajmniej klacz nie zaprzeczała, że nie jest pyskata. Uśmiechnąłem się złośliwie widząc, że nazywanie jej w protekcjonalny sposób ostentacyjnie wskazujący na jej młody wiek, ją denerwuje. A to dobrze. Miałem zamiar więc jeszce bardziej tak robić. Zacząłem memłać jej ucho gdy ta mnie nagle... kopnęła. Kwiknąłem z bólu, cofając się o krok. Położyłem uszy wskazując swoje niezadowolenie... chociaż z drugiej strony, gdyby ona była zbyt grzeczna... to również by mi się to nie podobało. Nawet wolałem, jak się klacze trochę rzucały.
- Oj, to chyba Twoje życzenie nie będzie spełnione. - zapowiedziałem jej - Jesteś teraz moja, mogę z Tobą zrobić, co tylko będę chciał, więc się lepiej do tego przyzwyczajaj. - przypomniałem jej. Zastanawiałem się, czy jakoś przywiązać jej nogi... ale uznałem, że może prościej, szybciej i ciekawiej wziąć ją z zaskoczenia. Więc nagle zabiegłem ją od zadu i spróbowałem na nią naskoczyć od tyłu. Jeśli mi się udało, to obciążyłem jej tył i mocno objąłem ją przednimi nogami za boki spodziewając się, że ta może zacząć protestować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 2:36 pm

Ogier najwyraźniej chciał wkurzyć Wanię i to sprawiało mu przyjemność. Wanilia - zwykle spokojna i zdrowo myśląca - byłą teraz mocno i nie na żarty zdenerwowana. No co ty nie powiesz. Pomyliłam życzenie z głupotą i absolutnie nie spodziewałam się takiej odpowiedzi! - ironicznie zauważyła klacz. I nie jestem twoja. Jestem swoja, rządzę sama sobą i należę TYLKO i WYŁĄCZNIE do SIEBIE! - dodała zaznaczając kilka wyrazów. Wania przygotowała się na atak ogiera, który po chwili nastąpił. Espilce rzucił się na nią i obciążył jej tył. Wania jednak była gotowa i odparła atak kopiąc ogiera w czułe miejsce. Jeśli trafiła, to zrobiła to mocno i ogier prawdopodobnie z niej zszedł. Jeżeli nie, to zaczęła się rzucać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 2:45 pm

Ponownie położyłem uszy po sobie. Czy ona mnie przypadkiem nie obrażała? O jakiej ona głupocie mówiła? Wolałem się nad tym nie zastanawiać, tylko brać się do przekonywania jej, jak się należy zachowywać.
- Nie jesteś moja i należysz do siebie? To się wkrótce przekonamy! - zapowiedziałem jej. Zabiegłem ją od tyłu i naskoczyłem na nią. Ta wystrzeliła z zadu, ale na szczęście trafiła mnie tylko w nogę. Objąłem ją mocno przednimi nogami ale... ale nie byłem w stanie nic więcej zrobić. Ta tak mocno zaczęła się rzucać, wierzgać, skakać, że nie byłem w stanie w nią wejść a po chwili zacząłem coraz mocniej tracić równowagę, powoli się z niej zsuwając.
- Przestań! Uspokój się! - rozkazałem jej, gryząc ją w kłąb i licząc, że ta się uspokoi po moim zwróceniu uwagi. Zacząłem żałować, że wcześniej jej jakoś nie spętałem czy nie przekonałem w innym sposób do posłuszeństwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 2:59 pm

Wanilia również wyczerpała ze złośliwości trochę przyjemności. Espilce położył uszy po sobie, czyli był urażony lub przekazywał inne negatywne emocje. Dokładnie. Jestem swoja. Należę do siebie. - powtórzyła Wanilia. Usłyszałeś czy powiedzieć jeszcze raz, chłoptasiu? - słodko zapytała klacz. Wania kopiąc trafiła przeciwnika w nogę. Potem poczuła, że Esp się z niej zsuwa. W reszcie. - pomyślała i zaczęła jeszcze mocniej wierzgać. Wiesz, myślałam, że wiesz co się robi podczas porwania. Jak nie chciałeś, bym gryzła - to założyłeś kaganiec. Ale o nogach nie pomyślałeś. - powiedziała Wania z rozbawieniem. Po chwili jednak przestała się śmiać. Przecież Espilce mógł teraz wykorzystać ten patent! O nie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 3:50 pm

Uważa, że jest swoja? Oj, zaraz, zaraz to zmienię! - zaplanowałem sobie. Zignorowałem jej kolejną zaczepkę, próbując się skupić na utrzymaniu się jej na grzbiecie... ale niestety z każdym kolejnym jej wierzgnięciem było mi coraz ciężej. Coraz bardziej się zsuwałem. Gdy ta w pewnej chwili zaczęła jeszcze mocniej wierzgać w końcu nie dałem rady i z niej zleciałem z dzikim kwikiem. Szybko powstałem i zerknąłem na nią ze złością.
- Gówno się znasz na porwaniach! - odpyskowałem ją, gdy ona ośmieliła mi się zwrócić uwagę. Kim ona niby była, że sobie pozwalała na takie rzeczy?!
- Właśnie... mam pomysł. Unieruchomię Ci nogi! - powiedziałem triumfalnie, by ją zmylić, że to niby mój pomysł. No bo to był mój pomysł... a ona nic mi nie podpowiedziała. No bo jak mogła, skoro nie miała doświadczenia. A ja byłem z Krwawej Zemsty i wiedziałem jak porywać. I robiłem to dobrze. A przynajmniej chciałem wierzyć, że tak jest. Chwyciłem jakiś sznur, po czym rzuciłem się na jej prawą zadnią nogę, usiłując zawiązać na niej linę, której drugi koniec zaczepić do jakiegoś pierścienia wystającego z posadzki na prawo od klaczy. Następnie starałem się to samo zrobić z jej lewą zadnią nogą, wiązać ją również do pierścienia na lewo od niej, aby klacz stała w delikatnym rozkroku. Udało mi się? Pewnie po krótszej lub dłuższej walce w końcu tak, chociaż jeśli klacz mocno wierzgała, kopała i rzucała się, to węzeł mógł nie być zbyt mocny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 6:26 pm

Wanilia starała się zrzucić z grzbiety ogiera tak, bardzo, że mocno się zmęczyła. Kiedy Espi zleciał jej z grzbietu, ledwo zipała. Esp był mocny i silny, a obroża dodatkowo utrudniała zadanie. Ogier parsknął ze złością. A skąd wiesz? Nie znasz mnie od urodzenia! Nie porwałam cię, więc skąd wiesz, że się nie znam?! - rzekła klacz podniesionym głosem. No i stało się. Wanilia podesłała porywaczowi pomysł. Klacz starała się walczyć z unieruchomieniem nóg, ale ze zmęczenia walka nie byłą za długa. Choć klacz rzucała się, to węzeł nie był taki do końca słaby. Wania postanowiła oszczędzić trochę sił na późniejszą walkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 6:33 pm

Przekręciłem oczami słysząc słowa Szali, które zdradzały, jak ona mało wie.
- Jak to skąd? Nie jesteś z Krwawej Zemsty! To my jesteśmy specjalistami od porwań! A nie Ty... z którego to tam niby stada jesteś. - prychnąłem. Rzuciłem się na nią z linami i długo się musiałem męczyć, nim jej w końcu przywiązałem zadnie nogi do pierścieni wystających z posadzki. W końcu, jak to na fryza przystało, nie byłem zbyt silnym czy wytrzymałym koniem, I również ciężko dyszałem po wysiłku... ale najważniejsze, że wygrałem. Zaszedłem klacz od tyłu i zacząłem wycierać się pyskiem o jej zad.
- I widzisz? Przegrzałaś. Po co Ci była ta walka? Teraz mogę zrobić z Tobą, co tylko chcę. - napawałem się zwycięstwem. Zacząłem ją delikatnie podgryzać po nasadzie ogona a następnie wodziłem chrapami po jej nogach: począwszy od zadu aż do pęcin, które były przywiązane linami do pierścieni wychodzących z posadzki.
- To co? Gotowa? - spytałem retorycznie... bo to co mi ona odpowie, to raczej nie miało dla mnie dużego znaczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 6:45 pm

Esp znów przekręcił tymi swoimi oczami. No dobra, nic nie mówiłam. - powiedziała Wanilia. Espi trochę się pomęczył, ale postawił na swoim. Klacz była praktycznie unieruchomiona. Ogier również dyszał ciężko, więc klacz myślała, że przez jakiś czas da sobie na wstrzymanie. Chociaż pięć, dziesięć minut. Aby mogła sobie wszystko przemyśleć. Nie dał jej jednak ani sekundy wytchnienia. Wania nie odpowiedziała na zaczepkę Espilcea. Była praktycznie na przegranej pozycji. Wtedy ogier podgryzł jej nasadę ogona, a Wania odruchowo uniosła ogon. Jednak prawie od razu go opuściła. Czekała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 6:50 pm

Dobrze, przynajmniej się zamknęła. Nie chciałem by mi dalej wmawiała jakieś głupoty o tym, że niby się zna na torturach i porywaniu. Kto jak kto, ale z tych tematów to ja chyb byłem większym ekspertem od niej. Zaszedłem ją od tyłu, wodząc chrapami po jej ciele. No to teraz zacząłem żałować, że nagle zrobiła się taka małomówna.
- Czemu nic nie mówisz? - spytałem się jej. Nie potwierdziła, że jest gotowa ale również nie zaprzeczyła, toteż chrapami odsunąłem jej ogon, aby nie blokował mi dostępu... do pewnego miejsca, po czym na nią naskoczyłem. ponownie obejmując ją przednimi nogami za boki.
- Dalej będziesz milczeć? - spytałem, leżąc na niej, ale jeszcze niczego nie robiąc. Byłem ciekawy jej reakcji. Podda się? Czy mimo przywiązanych zadnich nóg będzie próbowała się szarpać i opierać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 8:25 pm

Wanilia na chwilę zrobiła się cicha. Jednak zdenerwowanie i złość narastały w niej. Co prawda, to prawda. Na porwaniach i torturach, to ona nie znała się prawie w ogóle, nikogo nigdy ani nie porywała ani nie torturowała. Nagle Espilce zaczął wodzić po jej ciele chrapami, na co się rzuciła i próbowała wystrzelić z zadu zapomniawszy o skrępowanych nogach. Prawie skończyło się to upadkiem. Wiesz jak odróżnić klacz od ogiera? Klacz, kiedy nie ma nic ciekawego do powiedzenia to po prostu milczy. - rzekła znów zuchwale Wania. Co prawda przekręciła ten dowcip, bo podobno cicho są przedstawiciele płci męskiej (ogiery), ale co tam. Po chwili Wanilia poczuła, że Esp odsuwa jej ogon. Próbowała temu zaradzić, uniosła ogon, żeby po chwili go opuścić i zablokować ogierowi ruch. Jednak chyba tylko pogorszyła sprawę. Espi wskoczył na nią. Wania znów zaczęła się ruszać z zamiarem zepchnięcia go z siebie. I znów próba zakończyła się fiaskiem. Zleź ze mnie ty kretynie! - krzyknęła klacz szarpiąc się. Jednak znów nieomal upadła. Nieomal. Wania nie chciała mu pozwolić. Nie chciała być bezczynna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Maj 08, 2016 8:35 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pon Maj 09, 2016 3:36 pm

Ogier wciąż wodził chrapami po jej ciele. Matko, jak ją to wkurzało! Mimo, że powinna się uspokoić, bo raczej była przegrana, ale nie chciała się uspokoić - poddanie się jej nie pasowało. I sprawienie satysfakcji Espowi też nie. A raczej jeszcze bardziej nie! Spokojnie. Nie wiem jak ty odróżniasz, ale moja odwrócona filozofia jest niezawodna. - odparła sarkastycznie klacz. Chodziło jej o to, że to klacze były gadatliwsze lecz powiedziała na odwrót. Ot, odwrócona filozofia. Ale prawdą było, że Espilce się nie zamykał.
Ogier nie przejmował się usilnymi próbami odcięcia dostępu, i w ogóle niczym. Po prostu naskoczył na Wanilię i prychał, poruszał się mocno i brutalnie. Klacz syknęła, do takiego krycia nie była przyzwyczajona. Na szczęście nie mam rui. - pomyślała. Nie us...poko...ję się! - krzyknęła Wania dzieląc słowo na sylaby bólu. Espilce gryzł ją w kark i wymuszał posłuszeństwo. Wania nieświadomie przestawała się rzucać. Oklapła z sił. Klacz przygryzła wargę nerwowo
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pon Maj 09, 2016 5:41 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pon Maj 09, 2016 8:32 pm

Espilce zignorował Wanilię. Co prawda klaczy zostało tylko pyskować, ale to zawsze coś. Wanilia przestała próbować zrzucić z siebie ogiera. Zaczęła szarpać sznur. Był on mocny, chyba konopny lecz Wania nie zaprzestawała prób. W tym czasie Esp brutalnie ją pokrywał. Klacz szarpnęła się na obroży, żeby ogier przestał gryźć ją w kłąb i dalej szarpała sznur. Matko święta, jak ty mnie wkurzasz to mnie jeszcze nikt tak nie wkurzył. - krzyknęła klacz i rzuciła grzbietem. Ogier wkładał w krycie coraz więcej sił. Robił to coraz brutalniej. Po chwili Wanilia poczuła jakby sznur powoli puszczał. Może jej się jednak tylko wydawało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pon Maj 09, 2016 8:58 pm

Czując, że klacz zaprzestaje szarpaniny, mogłem się coraz mocniej skupić na ruchach i odczuwanej przyjemności. Raz za razem wykonywałem pchnięcia biodrami, powoli dochodząc do końca.
- Cisza! - warknąłem, gryząc ją kolejny raz w kłąb, gdy ta znowu zaczęła pyskować. No, stanowczo przesadzała z tym swoim bezczelnym zachowaniem!
- Myślisz, że masz szansę się uwolnić? Proszę! Próbuj dalej! - prychnąłem z pogardą. Specjalnie chciałem, by się porzucała trochę mocniej. Bawiło mnie to. Byłem pewien, że ta niewiele zrobi, skoro miała związane nogi, szybko się zmęczy, podda się... a ja wtedy skończę. No bo nie mogłem wiedzieć, że sznur od jej nóg puszczał. By ją jeszcze zachęcić do prób walki, wyciągnąłem szyję i pyskiem sięgnąłem do jej obroży, by ją z niej zdjąć.
- Dajesz malutka! Rodeo! - krzyknąłem, gryząc ją w szyję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pon Maj 09, 2016 9:13 pm

Ogier jeszcze mocniej starał się ruszać. Wania czuła, że dochodził już do końca. On chyba też to czuł. Gryzł też raz za razem kłąb klaczy. Chyba zaczęła jej się tam robić nieduża, acz bolesna rana. Klacz nie mogąc się za mocno poruszyć pyskowała i wyprowadzała tym z równowagi Espilce. Tak, mam szansę! - powiedziała klacz i jeszcze, i jeszcze, i jeszcze raz i jedna lina puściła. Wanilia wystrzeliła jedną nogą i jeszcze raz, ale zdrowo, mocno (tak jak jeszcze wcześniej podczas tego porwania) szarpnęła. Miała nadzieję, że ogier z niej spadnie. Rodeo? Ja ci dam rodeo! - krzyknęa na koniec i się zatrzymała z zamiarem ponownej serii rzucania się, gdyby ogier znowu lub jeszcze mocniej zaczął się ruszać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala tortur    

Powrót do góry Go down
 
Sala tortur
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 26Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 14 ... 26  Next
 Similar topics
-
» Sala Tortur (Poziom - II; podziemia)
» Podziemna sala tortur
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: