KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sala tortur

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 14 ... 24, 25, 26
AutorWiadomość
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Wto Wrz 05, 2017 10:06 pm

Ugryzłem ogiera, przywołując go do porządku. Może to go przekona, aby nie utrudniał, skoro samo spojrzenie i groźba nie są wystarczające? Zażądałem przeprosin, ale gdy ten ich nie złożył, to ja… to ja udałem, że tego nie zauważyłem. Nie chciało mi się spędzać kolejnych godzin na ich wymuszaniu. Prościej było to zignorować – zwłaszcza, że ogier karnie obniżył łeb, wbijając wzrok w swoje kopyta. Wyjaśniłem mu więc, czego oczekuję a ten… zgodził się. Przez chwilę wpatrywałem się w niego nie wiedząc, co powiedzieć. No tego się po nim nie spodziewałem. Raczej dyskusji, kłótni czy prób buntu. Ale w sumie? Po cóż miałbym narzekać? W końcu zaczął wykonywać polecenia – to było najważniejsze.
- Na pewno? – upewniłem się krótko – Jak? – nie rozumiałem pytanie – No po prostu zaprzęgnę Cię do wozu – odpowiedziałem mu, nie mogąc pojąć, o co ten mnie w zasadzie pyta. Może sam nie wiedział? Może nie miał tak wielkiego doświadczenia w ciągnięciu wozy, jak wcześniej sądziłem?

Odszedłem na chwilkę, aby coś znaleźć w półce wiszącej na ścianie, po czym zbliżyłem się do niego z kolczatką – obrożą, która od wewnętrznej stronie miały kolce, które zaciskając się raniły i podduszały konia, na którego został ten wynalazek założony.
- Wiesz co to jest? Jeśli nie, to wkrótce się przekonasz – oznajmiłem mu, zapinając mu kolczatkę na szyi. Wtedy też odpiąłem zwykłą obrożę i upewniłem się, że kajdany i kaganiec są poprawnie zapięte. Chwyciłem za łańcuch od kolczatki i lekko pociągnąłem, aby kolce lekko naparły na jego szyję.
- Jak szarpnę mocniej to będzie boleć. Wiec lepiej idź grzecznie za mną – wyjaśniłem mu, czy raczej rozkazałem – Idziemy! – wydałem polecenie i ruszyłem w stronę wyjścia. Podążał za mną? Czy zaczął się buntować?

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Juet
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Wto Wrz 05, 2017 11:41 pm

No proszę, jednak odpuścił. Ucieszyłbym się bardziej gdyby nie okoliczności. Nie wiem czemu, lecz przepełniała mnie niesamowita radość, której przecież nie mogłem zbytnio okazać. Mogłoby to go rozzłościć, a byłem zmęczony użeraniem się z tym dziadkiem.
Stary a głupi. Patrzyłem osłupiały na jego zdziwienie moim pytaniem. Co było takie niespotykane? Przecież nie zapomniał jak się ze mną szarpał by mnie związać, prawda? Pamięta, że jeśli da mi szansę to z łatwością go pokonam.
Szybko jednak zobaczyłem, że naprawdę dziwne i niespotykane narzędzia mają w tych lochach. Odchyliłem się najbardziej jak mogłem, patrząc jednocześnie na metalowe coś. Dobra, tego się nie spodziewałem. Kiedy odpiął moją ukochaną, ulubioną, super wygodną obrożę, gwałtownie wstałem. Wystraszyłem się. Stałem przecież oko w oko z prawdziwym wariatem. Kusiło mnie by się na niego rzucić, lecz w tym momencie on pociągnął za łańcuch a po szyja zabolała, jak ukłuta mnóstwem gwoździ. Można to porównać do uczucia kiedy zdrętwieje ci kończyna i starasz się ją rozruszać. Takie ciekawe uczucie jakby tysiąca drobnych igiełek wbijających ci się w ciało.
Kilka razy próbowałem się szarpnąć, ale czując ból zrezygnowałem błyskawicznie. Szyja jest ważnym elementem ciała. Tętnice, nerwy, połączenie mózgu z resztą ciała. Nie chciałem żeby kary przypadkiem przebił mi jakąż ważniejszą żyłkę. Biec też nie mogłem. Niby wolny a jednak nie.
-Gdzie idziemy?-pewnie uzna to za kolejne głupie pytanie lub za pytanie na które nie musi odpowiadać. Równa się to temu że mogłem tak naprawdę iść i milczeć. Szedłem posłusznie za nim. Popatrzyłem na niego jak wtedy i gdy tylko nadarzyła się okazja przejechałem mu pyskiem po zadzie. Cóż szkoda, że mam kaganiec, bez niego było by lepiej.

Esp i Ju z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maxweel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Sob Wrz 09, 2017 3:47 pm

Przyszedł ciągnąc za sobą klacz. Była mała i dużo lżejsza niż on dlatego też ogierowi nie robiło różnicy to, że się wyrywała. Jedyne co było tu nie takie to, to, że irytowało go jej zachowanie.
Przywiązał ją linami do jakiegoś palika lub koła metalowego i przyjrzał się jej uważnie.
Zastanowił się chwile co z nią zrobić, bo w końcu miał ochotę na wiele rzeczy.
-Jak masz na imię?- Powtórzył pytanie, na które wcześniej nie odpowiedziała.
Wziął jakieś okowy i rzucił się na jej przednie nogi mając zamiar je przykuć. Miał nadzieje, że klacz nie będzie stawiała oporu. Jeżeli mu się udało to zapiął jej okowy i odrazu wziął się za tylne nogi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Sro Paź 18, 2017 8:16 pm

/Brak postów od miesiąca - zakładam, że nikogo tutaj nie ma.

Klacz (Nirvana) była złośliwa, utrudniała… i bała się lochów. A skoro tak.. to idealnym miejsce, gdzie można było pójść… była Sala Tortur. Uznałem, że to miejsce najbardziej wzmocni jej strach i właśnie tam się udałem. Natychmiast zamknąłem za sobą drzwi, by nie próbowała zwiać, po czym założyłem jej na szyję mocną obrożę, która była przykuta grubym łańcuchem do muru.
- Widzisz? Trzeba było tak nie utrudniać. A jak widzisz, mimo tego, i tak Cię złapałem – oznajmiłem jej, złośliwie się do niej uśmiechając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nirvana
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pią Paź 20, 2017 2:30 pm

Porwana. Poniżona. Przestraszona. Chciała umrzeć właśnie w tym momencie gdy przekroczyli próg zamku. Skierowała się za ogierem do nieznanego jej pomieszczenia. Była zbyt wystraszona by zgadywać, więc posłusznie szła. Nie płakała. Nie chciała by to widział. By myślał, że jest tak słaba psychicznie.
Gdy zobaczyła gdzie jest na nic zdały się jej szamotaniny. Wepchnął ją do celi, jednak sam również wszedł. Cofnęła się w jeden z kątów celi. Gdy Karus podchodził gryzła go za każdym razem. Nie chciała by ją dotykał. Czuła się z tym źle. Bardzo źle.
Nienawidziła takich miejsc. Miała na ich punkcie fobię. Panika i andrenalina nie mogły już chyba, nikomu podnieść się do takiego poziomu jak u niej w tamtym momencie. Nie panowała nad swoim zachowaniem.
- Świetnie kurwa! Zostaw mnie już i nie podchodź! - warknęła gdy próbował się do niej zbliżyć. Nie potrafiła się opanować. Zaczęła krzyczeć gdy chciał jej dotknąć. Bolesne wspomnienia, bolą jeszcze bardziej gdy to co wydarzyło się w przeszłości wraca. Zatacza koło. Tak nagle. Bez ostrzeżenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Sob Paź 21, 2017 9:29 pm

/Bardzo Cię przepraszam – ciężki tydzień

Wszedłem do Sali Tortur, prowadząc klacz, która była… kompletnie przestraszona? Niby nie płakała, ale było po niej widać, w jej spojrzeniu, mimice pyska, ruchach ciała czy chociażby poprzez machanie ogonem, że się boi. Nie było w tym nic dziwnego – chyba każdy koń na jej miejscu by się bał. A już zwłaszcza taka urodziwa klacz jak ona, która łatwo mogła się domyśleć, co ją czeka. Wepchnąłem ją więc do celi i mimo krzyków, starałem się ją przykuć łańcuchem i obrożą do ściany. W końcu mi się udało?
- Zostawić Cię? Niby czemu? Porwałem się! Więc jesteś moja! Należysz do mnie! I mogę z Tobą zrobić, co tylko chcę! – przypomniałem jej, bo chyba o tym zapomniała.
- Albo będziesz grzeczna i spokojna… albo porozmawiamy sobie inaczej. Twój wybór! – zarżałem, próbując ją groźbami zmusić do posłuszeństwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nirvana
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Sob Paź 21, 2017 10:26 pm

// spoko ; )
Na jej słowa Karus zaczął jeszcze głośniej na krzyczeć, chcąc klaczynę chyba uporządkować. Jakby pokazać gdzie jej miejsce. - Nie należę do nikogo! - warknęła w odpowiedzi. Co on sobie wyobraża? Nie jest niczyją własnością. Przedmiotem, którym można się bawić a potem wyrzucić. Jak nic wartym gównem, dla śmiechu.
- A jak nie będę? - spytała zbyt przesłodzonym głosem, chcąc go zdenerwować. Może to będzie jedyny plus tego ''wypadu''? Widok czerwonego ze złości ogiera. Może nawet wyjdzie stąd, jak z nią nie wytrzyma. Fajnie by było.
- W ogóle wydaje mi się, że nie ma sensu żebym tu siedziała - dodała Nirvana. Zaczęła się chyba przełamywać. Jej strach zaczynał powoli zanikać. - Ani nikt mnie od Ciebie nie wykupi. Ani mnie nie zaźrebisz. Ani raczej nie sprzedasz, bo kto by chciał takie coś? - spytała chcąc go lekko zirytować. Albo po prostu się jej nudziło i powiedziała co ślina na język przyniosła? Każda opcja była w sumie bardzo prawdopodobna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Sob Paź 21, 2017 11:04 pm

Wydarłem się na nią, próbując ją zmusić do posłuszeństwa, ale ta chyba nie dawała się tak łatwo przekonać, bo nie sprawiała wrażenia, jakby moje krzyki na nią w jakimkolwiek stopniu zadziałały.
- Właśnie, że należysz! – parsknąłem ze wściekłością – Jak nie będziesz… to Cię zmuszę! Bólem, torturami, sznurami, łańcuchami! Więc uspokój się! – wydarłem się ponownie na nią, mając nadzieję, że w końcu jakieś słowa do niej dotrą.
- Nie ma sensu? Ale… ale co przez to rozumiesz? – spytałem zdziwiony. Tą deklaracją mnie zaskoczyła. Zresztą ci z tego? Przecież to ja byłem od widzenia sensu! Nie ona!
- Nie… nie zaźrebię? A czemu miałbym Cię nie zaźrebiasz? Podobasz mi się! A nawet jeśli nie masz rui… to mogę się pobawić i przytrzymać dłużej, czekając aż będziesz ją mieć! – zapowiedziałem jej, próbując do niej podejść i trącić ją w łopatkę, aby sprawdzić, jaka będzie jej reakcja.
- Zawsze Cię mogę komuś dać… ale nie zrobię tego. Zbyt mi się podobasz klaczko – oznajmiłem jej, próbując przejechać chrapami po jej szyi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nirvana
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Pon Paź 23, 2017 8:09 pm

- To w takim razie czekam - prychnęła. - Niczym mnie nie zmusisz - dodała jeszcze i odsunęła się w drugi kąt.
- Jaaaasne - zaśmiała się klacz - Tylko pamiętaj zeszła do szeptu i spojrzała na niego udając, że się rozgląda ''czy nikt nie nadchodzi''.
- Tylko prawdziwe ogiery mogą zaźrebiać - i posłała mu oczko, po czym wybuchła śmiechem.
On nie jest wart żadnej klaczy, jeśli je porywa dla zabawy. A potem ma gdzieś co się z nią stanie. Nie odpowiedzialne zachowanie...
Gdy ogier dotknął ją w łopatkę, momentalnie cała się spięła po czym szybko odwróciła i posłała kopniaka. - Aż taki głupi jesteś?! Nawet się nie znamy! - odparła i odrzuciła grzywkę z oczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Wto Paź 24, 2017 12:43 pm

Zmrużyłem oczy, słysząc jej słowa.
- Czekasz? Na tortury? Czy to… wyzwanie!? – parsknąłem z irytacją. Jak ona śmiała mi się tak otwarcie sprzeciwiać! To już była bezczelność! Przyjrzałem się jej nieufnie, gdy zaczęła coś szeptać… po czym z irytacją uderzyłem kopytem o posadzkę, gdy skończyła.
- Jak śmiesz?! Co przez to rozumiesz?! Odwołaj to! Dobrze Ci radzę, odwołaj! – wydarłem się na nią, gdy ta wybuchła śmiechem. Grabiła sobie! Nawet nie wiedziała, jak bardzo! Przesadziła! Trąciłem ją chrapami, aby sprawdzić jej reakcję… a ta nagle się odwróciła i mnie bezczelnie kopnęła. Kwiknąłem z bólu, odskakując od tej furiatki.
- No i co z tego, że się nie znamy! Jakbym Cię znał… to bym Ci przywiązał te nogi! I teraz to zrobię! – zapowiedziałem jej, chwytając jakieś sznury. Rzuciłem się na nią, próbując przywiązać jej prawą zadnią nogę do palika wystającego z posadzki na prawo od niej, a następnie lewą tylną do palika na lewo, aby zmusić ją by stanęła w delikatnym rozkroku. Była duża, silna i zwinna… może teraz się uspokoi, jak ją przywiążę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nirvana
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Sala tortur    Sob Paź 28, 2017 9:28 pm

- Oczywiście! - odpowiedziała zirytowana. Zaśmiała się widząc reakcję Karusa na jej słowa. Nieźle się wkurzył. - Nie zrobię tego. Każdy ma prawo do własnego zdania, a takie jest moje - oparła po czym posłała mu oczko.

Słysząc jego słowa lekko się spięła. - Jeszcze zobaczymy! - warknęła klacz po czym puściła się szybkim kłusem wokół całej celi, widząc jak ogier chwyta liny. Próbował na nią zarzucić, lecz niezbyt mu to wychodziło. Jeżeli było to możliwe go ruszyła galopem co jakiś czas brykając, lub wierzgając i zarzucając łbem, znacznie utrudniając mu zadanie.
- Może darujemy sobie tą żenującą znajomość, i mnie zostawisz? - zagadnęła śmiejąc się klacz, widząc niepowodzenie Karusa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Sala tortur    Nie Paź 29, 2017 12:40 pm

Spiorunowałem klacz wzrokiem. Ta była tak głupia by mnie jeszcze podjudzać? Oj, oberwie się jej! Oberwie się jej bardzo, bardzo mocno!
- Nieprawda! Nie każdy ma prawo do własnego zdania! Ty nie masz! Schwytałem Cię i należysz do mnie! – zarżałem na nią głośno – Więc nie wolno Ci mieć własnego zdania, jeśli mi się ono nie podoba! – prychnąłem na nią, starając się zarzucić liny na jej zadnie nogi… ale niestety ta zaczęła uciekać. Nie przykułem ją za szyję? Musiała jakoś ściągnąć obrożę… a ja rzuciłem się za nią w pogoń, próbując ja dorwać, co nie było łatwe, gdy złośnica wierzgała i brykała, mocno mi utrudniając jej schwytanie.
- Ej! Przestań! Nie, nie zostawię Cię! – prychnąłem, próbując ją złapać, aż w końcu postanowiłem… lekko zmienić taktykę i starałem się jej zabiec drogę, by wtedy zarzucić na nią liny, by szarpnięciem zmusić ją do podejścia do ściany, gdzie ponownie próbowałem założyć jej obrożę na szyję, tym razem mocniej ją zapinając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala tortur    

Powrót do góry Go down
 
Sala tortur
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 26 z 26Idź do strony : Previous  1 ... 14 ... 24, 25, 26
 Similar topics
-
» Sala Tortur (Poziom - II; podziemia)
» Podziemna sala tortur
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: