KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Czerwonawe głazy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Karsin
Admin


Age : 15

PisanieTemat: Czerwonawe głazy    Wto Gru 15, 2015 10:48 pm

Gdzieś na pustyni Samir stoi kilka sporych głazów o nierównych kształtach. Są one czerwonawo pomarańczowe, zapewne za sprawą miedzi. Piasek dookoła jest jaśniejszy, idealnie gładki. Nie wiadomo skąd się tu wzięły te nietypowe olbrzymy i nie wiadomo jaki jest cel ich bycia tutaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://karsin.ativiforum.com
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pon Lut 15, 2016 7:40 pm

Ellie z daleka ujrzała kilka sporych nieokreślonych obiektów, które w świetle zachowu wyglądały na malowane krwawym pędzlem. Były to jej tereny, a właściwie tereny jej stada, więc wypadało je znać. Podeszła bliżej i 'obiekty' okazały się ogromnymi głazami o czerwonawej barwie. Hmm... Dużo cienia. zauważyła logicznie. Co ją tam interesował urok słońca zachodzącego wśród tych olbrzymów, ważniejsza była rzeczywistość. Niiech sobie romantycy podziwiają słońce. pomyślała i prychnęła pogardliwie na słońce. Co ty sobie wyobrażasz? Że twoje piękno mnie zaczaruje i zmarnuję całą noc na gapienie się w niebo? czerwonawy krąg, który schodził coraz niżej pod powierzchnie złotego piasku, oczywiście nie odpowiedział. Ellie uniosła dumnie głowę do góry w wojowniczej pozie, lekki wiaterek rozwiewał jej jasną grzywę. Ogon też delikatnie falował na wietrze. Klacz wdychała głęboko powietrze z zamiarem wykrycia zapachu wroga. Albo może członka stada. W końcu nie każdy musiał od razu być wrogiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirabelle
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pon Lut 15, 2016 11:24 pm

Ciemna postać snuła się po piasku, zostawiając za sobą ślady kopyt. Cicho, spokojnie i z uwagą kłusowała w stronę ciemnych głazów. W oddali zauważyła jeszcze kogoś. Podeszła i wciągnęła woń klaczy, wnioskując, że jest to członkini stada. A dokładnie władca.
- Witaj - powiedziała z szacunkiem. Tylko bursztynowe niebo przyświecało, ale czemu nie? Skoro ciemność jest taka piękna, noc, lub inne koszmary. - Pobratymko - dokończyła, łapiąc dwa słowa w całość.
- Jestem Mirabelle - znów zabrała głos. - Twoja poddana. - Dokończyła, skłaniające się lekko władczyni. I znów przyjęła dumną postawę wojownika. Czekała na słowa klaczy. Może się przedstawi, lub zachowa imię w tajemnicy. Chociaż przed swoimi nie musi nic ukrywać, bo i tak, prędzej czy później jakoś się dowiedzą. Niektórzy nie potrafią trzymać jęzora za zębami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Wto Lut 16, 2016 6:59 pm

Proszę, proszę, zamiast wroga po piasku zaczął biec członek stada. Członkini. Kara jak noc klacz czystej krwi arabskiej. Ellie skinęła jej głową na powitanie. A więc to jest ta Mirabelle o której mówiła Wera. - Sinyelle. - przedstawiła się. Czemu niby miała by przed przyjacielem ukrywać prawdziwe imię? Każdy z SUŁ był przyjacielem, a nikt z innego stada nie mógł nim być. - Potencjalnym wrogom przedstawiam się jako Ellie. - dodała. Oczywiście potencjalnym wrogiem był każdy zpoza stada Ukrytych Łez, to chyba logiczne. Aczkolwiek nie oznaczało to że członkowie stada nie mogą do niej też mówić "Ellie".
Wojowniczka. odgadła. Nie było to trudne, od razu było widać że klacz jest silna - na pewno fizycznie, a umysłowo prawdopodobnie też. - W SUŁ wszyscy jesteśmy równi. - powiedziała. Bardzo dobrze że Mirabelle odnosiła się do niej z szacunkiem, tak powinno być, Ellie też do Miry będzie się odnosić z szacunkiem. W stadzie trzeba się szanować. Po prostu achał tekinka nie chciała by karuska czuła się jak służąca. Była wolnym koniem w najlepszym stadzie z całego Karsin.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirabelle
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pon Lut 22, 2016 4:41 pm

// [*] wena na tą postać mi uciekła. Wybacz za takie posty.

Równie dobrze dla wrogów arabka może nazywać się Escuridade. Tak samo ciemna, ponura, nikt piękna nie widzi. Cóż więcej.
- Masz może dla mnie jakieś zadanie? - Lub cokolwiek. Kogoś złapać, pozbawić wolności, coś przynieść? Dla stada ostatnią kroplę krwi odda, więc może coś jest na rzeczy. Lub czym może zasłużyć sobie na poważne stanowisko. Jeśli w ogóle taka opcja wchodzi w grę. Zawsze wiadomo, że słowo 'nie' znaczy najzwyczajniej w świecie 'nie'. Zapyta o to być może, za chwilę, nie teraz.
Wiadome było, iż ich stado jest lepsze ponad inne. Silniejsze, wytrwalsze, bez litości dla wroga. Biada ślepcom co błądzą w świetle nadziei. Niech ujrzą piękno gdzie indziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Sob Mar 05, 2016 1:57 pm

Mirabelle od razu zrobiła dobre wrażenie. I tak powinno być: w najlepszym stadzie tylko najlepsi. Najwytrwalsi, najsilniejsi, najmądrzejsi. Po prostu: najlepsi. Na pierwszy rzut oka było widać że z Miry jest świetna wojowniczka. Zadania... Na razie żadnych konkretnych zadań nie było. - Cóż, raczej nie ma nic na rzeczy na razie wystarczy że będziemy eliminować obcych na naszych terenach. Niech wiedzą że z SUŁ się nie zadziera. - powiedziała spokojnie. Nie miała zamiaru tolerować intruzów. Bo po co, gdy prościej jest ich uwięzić i chwilę potorturować, żeby wiedzieli że członkom SUŁ należy się szacunek. - A członków SMS i SLS to można bez problemu porywać nawet na terenach niczyich. Tylko źrebaków się nie tyka, w końcu dobre maniery zobowiązują. - dodała. Tia, żeby potem nie rosły takie rozwydrzone bezmózgi jak stadko MS. pomyślała z pogardą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirabelle
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pią Lip 29, 2016 2:33 pm

//Tu już nikogo nima
Przyszłam tu powoli rozglądając się. Po chwili sobie przypomniałam, że kiedyś tu byłam i to z władczynią. Poruszyłam uszami sprawdzając czy jest tu jakiś obcy dźwięk albo stukot kopyt. Nic nie było ani nikogo, ale i tak wolałam czuwać. Nie lubię intruzów, a zwłaszcza z SMS i SLS. Pogoda była świetna. Było ciepło, ale nie za ciepło, powietrze było dosyć wilgotne, ale jak skoro to pustynia? Ach no tak było wczesne rano. Zaciągnęłam się zapachem pustyni. Była taka cudowna. Za chwilę jednak przybrałam postawę wojownika i zaczęłam się rozglądać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rebel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pią Lip 29, 2016 2:37 pm

Przyszłam tu żwawym kłusem rozglądając się po pustyni. Nie zauważyłam klaczy. Za chwilę zaczęłam oglądać się za siebie. I dopiero sobie uświadomiłam, że nie jestem u siebie. Nagle poczułam obcy zapach i nie był, to zapach drapieżnika, ale, ale konia z innego stada. Zaczęłam się oglądać we wszystkie strony, ale nie mogłam dostrzec postaci gdyż byłam za daleko od głazów. Wzruszyłam ramionami i zaczęłam wypatrywać za Andreą. Nigdzie jej nie było co mnie zamartwiło. Choć pewnie poszła na polowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mirabelle
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pią Lip 29, 2016 3:05 pm

Nagle ciszę przerwały kroki klaczy i to wielkiej rasy Shire. Korzystając z okazji, że ta jest do mnie tyłem zarzuciłam na nią sześć lin. Witam pora zakończyć wizytę na pustyni i pora pójść do lochów-zapowiedziałam jej i szarpnęłam za liny by ją poddusić. Wolałam być ostrożna bo takie jak ona mogą narobić porządnych ran i szkód. W każdym bądź razie szarpnęłam za liny by znowu ją poddusić. Po chwili zaczęłam iść w stronę lochów. Mając nadzieje, że ta się nie zerwie.
z/t?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rebel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pią Lip 29, 2016 9:10 pm

Nagle niespodziewanie na mojej szyi pojawiło się sześć lin. Obejrzałam się w stronę źródła dźwięku i ujrzałam karą arabkę. Położyłam uszy po sobie i bez żadnych sprzeciwów ruszyłam za nią. Ja nie na spokojnie zajmę się tym wybrykiem dostanie nauczkę dostanie! Zwiesiłam głowę i przyśpieszyłam do kłusa.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Czw Wrz 08, 2016 6:30 pm

Poldark potrolował swoje tereny i spokojnym marszem, bez pośpiechu, dotarł w to miejsce. Szedł z podniesioną głową i cały czas się rozglądał. Zarżał cicho, podchodząc do najbliższego głazu. Już z daleka je widział, więc nie trudno było mu zrozumieć, że jeszcze nigdy tu nie był. Stanął w cieniu jednego z głazów. Spojrzał na niego od niechcenia. Czerwony kolor było widać już z daleka, więc nie miał czemu się przyglądać. Znów się wyprostował, podniósł głowę i nadal się rozglądał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shagi
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pią Wrz 09, 2016 6:33 pm

Przyszedł.Lekko stąpając po piachu.Ten zapadał się pod nim.Czicho szedł stępem w tym gorącu.
Nie lubił ciepła.Było takie.....Ciepłe?
Nagle zobaczył krajobraz czerwonych głazów.
Nie umiał określić ich położenia dokładnie ale wiedział ,że to nie są zwidy.
Podbiegł do jednego z głazów i położył się obok niego.Jako,że głaz był odstający pod nim był cień.Więc wynika z tego,że położył się w cieniu.
Zobaczył w  końcu jakiegoś ogiera Tylko na niego spojrzał i położył łeb.
Nie chciał mieć z tym ogierem nic do czynienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Sob Wrz 10, 2016 12:08 pm

Poldark widział jak z daleka podbiega nieznany mu ogier. Położył się na ziemi i tylko na niego spojrzał. Wypadało by się przedstawić. Poldark podszedł do nieznajomego wolnym krokiem. Witaj. stanął dumnie, wyprostowany. Na jego pysku namalował się jednak nienaczny uśmiech. Nazywam się Poldark. zastrzygł uchem. Co Cię tu sprowadza? zapytał spokojnym głosem. Nie zależało mu a wrogach, więc zdecydował działać jak zawsze, spokojnie i opanowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shagi
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Nie Wrz 18, 2016 8:02 pm

Podnósł łeb na jego przywitanie.Eh...Witaj....Powiedział z kamienną twarzą.
Shagi.Odparł i znów położył łeb z nadzieją,że w końcu ogier sobie pójdzie....
Już miał drzemać gdy nagle....Podniósł łeb na jego słowa....
Mnie tylko kolor tych głazów i cień....Stwierdził i spojrzał na ogiera.
Pokręcił główką i lekko ale leciutko się uśmiechnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Poldark
Generał
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Sob Paź 01, 2016 6:59 pm

//Przepraszam że tak długo nie odpisywałam 


Poldark wciąż stał z dumnie uniesioną głową i wypiętą klatką piersiową. "Rozmowa" z Shagim była naprawdę nudna. Chodzi po obcych terenach i do tego nawet się nie przedstawi? pomyślał trochę ironicznie, ale mimo wszystko wciąż utrzymywał spokój. Zdradzisz mi Twoje imię? zapytał go po krótkiej chwili ciszy. Jego głos był wyrazisty, pewny siebie, ale spokojny, wcale nie zdenerwowany, wręcz uprzejmy. Nagle zawiał lekki wiaterek. Piasek nieco się podniósł, delikatnie łaskocząc pęciny ogiera, a jego grzywa lekko się uniosła. Poldark cicho zarżał i lekko się uśmiechnął do Shagiego. Potem jednak piasek opadł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pią Gru 30, 2016 8:07 pm

Przyszedł razem z pewną klaczą ,której imię brzmiało Forest.Dalej rozmyślał nad tym czy ją zmusić czy też zrobić po dobroci,ale te myśli nie zajeły mu dłuższej chwili.Po krótszym czasie spojrzał na klacz i błysnął zębami w dziwnym grymasie niczym wilk tak jak to miał w tradycji.
Znów zbliżył się do klaczy i ponownie zaczął masować delikatnie jej szyje chrapami.Każda klacz to lubiła,a przynajmniej mu się tak wydawało.-Tu lepiej,prawda?-Wszystkie rysunki na jego ciele były widoczne,a cień z jego pyska zszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pią Gru 30, 2016 8:33 pm

Przyszła tu za ogierem pełna myśli jednak ciągle nie spuszczała z niego wzroku. W końcu stanęła by nie iść dalej w końcu tamten też się zatrzymał, a zaraz podszedł do niej. Również posłała mu niepewny uśmiech, ale cóż już tak w zwyczaju miała nie zawsze była pewna siebie. Ten znowu delikatnie zaczął masować szyję klaczy aj znalazł jej słabość ona uwielbiała masaże. Tak lepiej. Przytaknęła z delikatnym uśmiechem. Ogier już nie był pokryty cieniem i jego całe ciało było widoczne, a raczej jego maść. Klacz zaczęła mu się przypatrywać, lecz nie miała zamiaru pytań skąd miał takie malunki. Cóż nie była ciekawska co raczej u niej było zaletą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pią Gru 30, 2016 8:49 pm

//Beznadziejnie i krótko.Bardzo przepraszam mam dużo na głowie.
Kiedy ją masował nadal myślał nad tymi rzeczami.Po dobroci?Czy może nie?A może jeszcze inaczej?Zamyślił się na chwile przerywając masaż i spoglądając surowym wzrokiem na klacz.Jakby chciał się na nią rzucić,przygnieść do ziemi i zacząć zmuszać.Już miał to zrobić,ale rozmyślił się i wznowił przedtem przerwany masaż.-Dlaczego dołączyłaś do tego stada?-Zapytał donośnym tonem.
Był teraz bardzo zły na siebie.Mógł wcześniej przecież się na nią rzucić,ale nie ten cholerny pizdokleszczyk się powstrzymał,ale był głupi!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pią Gru 30, 2016 9:02 pm

Klacz widziała, że ogier nad czymś myślał, ale w sumie każdy przecież ma do tego prawo. Ten przerwał masaż, a wtedy klacz się wyprostowała nawet nie zwracając uwagi na jego wzrok. Czujność jej nie opuszczała wręcz przeciwnie! Wzrastała. Jednak ten znowu powrócił do masażu no cóż, a miała się położyć. Cóż... Więc nie dołączyłam do tego stada tak od razu. Byłam w innych stadach, ale zbyt mi się tam nie podobało.. Dobra nie ważne. Po prostu stwierdziłam, że pasuje najbardziej tutaj we względu na mój charakter. Próbowała sobie przypomnieć jak się tutaj przeniosła z jakiego powodu. Eh.. Stare czasy pamiętam jak byłam w SWT później w SKZ, a jeszcze później chwilowo w SZS aż wreszcie jestem w tym stadzie gdzie jest mi najlepiej... Pogrążyła się w myślach chwilowo nie zwracając uwagi na ogiera. Nawet spojrzała w inną stronę na te chwile. Aż znowu spojrzała na towarzysza oczekując jakiegoś słowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pią Gru 30, 2016 9:14 pm

Spojrzał na nią z politowaniem.-Więc nie byłaś w tym stadzie od początku?Hmm....Ciekawe-Zamyślił się.Zakończył masaż i musnął ją lekko w klatkę piersiową i odsunął łeb.-Jestem pewien,że twój charakter czasem wtoczył cię w tarapaty?-Zapytał prosto z mostu.Jego bezwstydność nie miała granic,a on sam twierdził,że to norma tak po prostu pytać o rzeczy prywatne.Przyzwyczaił się do życia bez wstydu.
Ludzie natomiast byli bardzo dziwni.Wstydzili się własnego ciała....To nie było normalne.
Spojrzał na klacz ,która była strasznie spięta...Ogier legnął na piach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pią Gru 30, 2016 9:27 pm

Stała nie ruchomo nie spuszczała go w ogóle z oczu, a co do słów kiwnęła głową. Ogier zakończył masaż i na koniec musnął ją w klatkę piersiową, a potem odsunął łeb, a klacz trochę się rozluzowała nie, nie była spięta przez ogiera, lecz przez to co się stało przed tym spotkaniem. Mój charakter? Cóż mnie rzadko wtaczał w kłopoty prędzej kogoś innego zazwyczaj, ale co ja tam będę o tym opowiadać. Odpowiedziała na jego pytanie zastanawiając się nad czymś. Klacz zazwyczaj się nie zawstydzała. Rzadko kiedy była zawstydzona, ale jednego nie znosiła zawstydzać innych. No dobra zależy jeszcze kogo, bo w końcu jak się ma wroga to się uwielbia patrzeć na jego zawstydzenie albo krzywdę prawda? Tak przynajmniej było w wyobraźni Forest, ale co poradzić czasem się tak ma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pią Gru 30, 2016 11:40 pm

Spojrzał na nią twardo.-Opowiadaj!-Zażądał stanowczym tonem jednak tak by się nie przestraszyła.-A co masz lepszego do roboty niż mi opowiadać?-Zapytał dość łagodnie,a jednak nie na tyle by nie poczuć nuty twardości.Uśmiechnął się w dziwnym grymasie.Lubił spędzać czas z klaczami,które były warte jego uwagi,a nie tak jak tamta Tormisia,która raczej nie była godna jego uroku.
Zadrżał stojąc i patrząc na horyzont.To nie było ze strachu....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pon Sty 02, 2017 9:52 pm

Na słowa Bhada uśmiechnęła się niewinnie. Skoro chcesz... Mój charakter innych wtaczał w kłopoty ponieważ nie zawsze mówiłam prawdę i potrafiłam kłamać tak przekonująco, że każdy mi wierzył i przez to, że ja coś zrobiłam obrywał ktoś inny, a mnie... Mnie wpakowała w tarapaty ciekawość... Zachciało mi się zwiedzać te tereny na których jest niebezpiecznie no i kończyło to się porwaniem.. I chyba tyle mogę ci jedynie powiedzieć. Opowiedziała chodź nie zbyt była przekonana czy to miało sens. Nikomu by pewnie nie powiedziała, ale jemu... Bhadowi po prostu musiała był zbyt dla niej czarujący by mu nie powiedzieć... Jednak wszystko ma swoje granice... Pokryć mu się tak łatwo nie da, bo wie, że ogiery takie są... Szukają naiwnych klaczy, które są nimi oczarowane i zrobią dla nich wszystko, a potem kończy się to kryciem i zostawieniem na pastwę losu. Forest nie zamierza paść taką ofiarą... Nigdy nie ufała dopiero poznanym, ale ogierowi trochę akurat ufała jednak nie na tyle by dać się pokryć, ale w sumie co to wszystko ma do tego? Klacz popatrzyła w inną stronę nie patrząc już na ogiera tylko na pustą pustynie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Wto Sty 03, 2017 6:58 pm

//Pusta pustynia :DxD


-A ja myślałem,że taki charakter wpakowuje w kłopoty ciebie....-Stwierdził.W sumie na razie nie zależało mu na niej aż tak...Mogła dać się pokryć ,ale też nie co po prostu byłoby tylko rozmową i odejściem po krótkiej chwili.Ogier nie spuszczał z niej wzroku...Pilnował jej ruchów.Nie bał się jej ot tak po prostu przyglądał się jej zachowaniu.Zachowywała się tak jakby udawała niedostępną...W sumie większość klaczy które tu poznał tak robiły...On się tym nie przejmował.Kiwnął lekko głową.-Masz rodzinę,prawda?-Zapytał tak po prostu po czym błysnął zębami w dziwnym grymasie niczym wilk....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Wto Sty 03, 2017 7:14 pm

//No co ty chcesz od biednej pustej pustyni ? xD
Klacz dalej patrzyła na swoje otoczenie, ale słuchała jednak ogiera. Na jego zdanie pokręciła tylko głową. Nie grała nie dostępnej po prostu ona tak się zachowuje przy prawie każdym ogierze... Teraz jakoś chwilowo się zamyśliła czy ona i ogier by do siebie pasowali, ale jakoś w to wątpiła sądziła, że są ładniejsze klacze od niej... Z zamyślenia wyrwało ją pytanie ogiera. Nie... Odpowiedziała na jego pytanie jednak skryła te źrebaki... Spojrzała znowu na niego by nie było, że woli oglądać pustynie, która była pusta i jakieś głazy. Hmm to było oczywiste, że klacz woli patrzeć na Bhada niż na jakieś nudne, ale jak dla niej fajne otoczenie. Za jakiś tam czas uśmiechnęła się delikatnie. Będąc ciekawą jak długo to spotkanie będzie trwało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    

Powrót do góry Go down
 
Czerwonawe głazy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Pustynia Samir-
Skocz do: