KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Czerwonawe głazy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pon Sty 09, 2017 9:29 pm

Spojrzał na klacz i uśmiechnął się lekko....Tak lekko,że prawie tego uśmiechu nie było widać na jego pysku.-Myślałem ,że masz...-Zamyślił się na chwilę.Chciał się zapytać jeszcze o coś ,ale zrezygnował bo stwierdził ,że na to za wcześnie.Ugryzł ją lekko w łopatkę.-Pozwolisz?-Zapytał podchodząc do zadu.
W sumie to nie chciał jej tylko uwieść...Miał do niej też nieco inne plany,ale jeśli je odrzuci to będzie zmuszony do zmuszenia jej do tego.Na razie jednak nie chciał mieszać jej w głowie i tylko przystąpił do początku łagodnego jak na razie.Otarł się o jej zad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Sob Sty 21, 2017 5:18 pm

Widziała prawie niezauważalny uśmiech ogiera, ale ona nie będzie się do tego mieszać. Każdy może się pomylić. Stwierdziła dość cichym głosem. Kiedy ugryzł ją lekko w łopatkę jej uśmieszek zmienił się na trochę delikatniejszy. Widząc jak ten podchodzi do jej zadu i się pyta czy pozwoli chwilę się zastanawiała. Tak... Powiedziała niemalże szeptem jednak by ten usłyszał. Obserwowała każdy jego ruch jak na razie nie działo się nic co by zmieniło nastrój Forest. Jak na razie powoli odsuwała ogon chociaż nie była pewna czy to dobry pomysł, ale cóż jak chciała tak ma, a jeśli nie o to chodziło ogierowi to.. To sytuacja będzie trochę niezręczna. W każdym razie klacz dalej obserwowała kątem oka ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lewus
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Sob Sty 21, 2017 7:30 pm

/Przepraszam ,że nie z tego konta.
Spojrzał na nią ze zdumieniem gdy odsunęła ogon.Nie spodziewał się,że pozwoli.Naskoczył na nią i zaczął robić delikatne ruchy biodrami.Ciekawił się ,czy to jej pierwszy raz.
Zaczął masować jej szyję,by się trochę rozluźniła.Deliktane ruchy wprawiały zapewne ich obydwoje
w niebiańską rozkosz.Jego chrapy ślizgały się po jej grzywie i szyi.
Tak bardzo tego pragnął.Chciał znów poczuć ten dreszcz.Zaczął wykonywać coraz szybsze ruchy.
Pragnął znowu tego.Można było powiedzieć,że jest uzależniony od zbliżeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Sob Sty 21, 2017 7:52 pm

//Nie ma problemu Smile
Wiedziała, że to mogło być trochę niespodziewane, że pozwoli, ale cóż poradzić. Co prawda nie był to jej pierwszy raz, ale do poprzednich nikt nie pytał o jej zgodę, a tu coś innego. Kiedy ten zaczął masować je szyję ona... Trochę się cofnęła by to trochę szybciej przeminęło. Widać, że chciał by się rozluźniła i tak właśnie zrobiła, a w dodatku jeszcze przed tym nim zaczął masować jej szyję. W sumie klacz nigdy nie pozwoliła tak po prostu z własnej woli się pokryć, ale Bhadowi chyba jednak udało się ją przekonać, a może sama tego chciała...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Sob Sty 21, 2017 8:03 pm

//W tym przypadku to twój wybór.Jeśli chcesz źrebca to ustaw ruję,a jeśli nie.Mi obojętnie Smile


Coraz szybsze ruchy spowodowały,że na jego sierści osadził się pot.Nagle poczuł jak dreszcz przechodzi przez jego wnętrze i nasienie wnika w klacz.Co prawda lubił to,ale stał się zmęczony.
Zszedł z niej i opadł na ziemię tuż przy niej.Spojrzał na nią z zadowoleniem widocznym na pysku.
Błoga rozkosz jeszcze przeszła przez jego ciało.Dreszcz ustał.
Uśmiechnął się.-Robiłaś to kiedyś?-Zapytał spoważniając.Nie chciał jej skrępować oczywiście.Po prostu zadał jej takie pytanie z ciekawości.

//Przeprasza ,że krótko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Sob Sty 21, 2017 8:11 pm

//Chyba nie zmieniam Razz
No i stało się ogier doszedł do końca tak jak chyba chciał po czym zszedł z niej i opadł na ziemie. Klacz położyła się przodem do niego aby trochę odpocząć. Widziała zadowolenie na jego pysku z resztą u niej też to było widać. Na pytanie ogiera jej uśmieszek nieco się zmniejszył. Tak... Ale to wina porwań... Odpowiedziała niechętnie dość niepewnym i cichym głosem. Cóż pewnie on też to już robił nie raz widać po jego urodzie... Stwierdziła przypatrując się ogierowi z mało zauważalnym uśmiechem.
//Również przepraszam, że krótko
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Sob Sty 21, 2017 8:39 pm

Jego oczy pobłyskiwały w cieniu.Nastał wieczór.Ciemność okryła całą dolinę karsin,a na niebi zawitało mnóstwo drobnych gwiazd.Spojrzał na klacz wzrokiem pełnym pożądania.
Lekko przygryzł ją w łopatkę.Odwrócił się do niej i mimo ciemności pewnie wyczuła bijące w nim ciepło i wielką siłę osobowości.-Hmm....-Nie odezwał się więcej.Zaczął patrzeć na niebo  i nastała cisza.Zamyślił się.Ogier sam nie wiedział jaki temat zacząć.Jego powieki były szeroko otwarte mimo,ze był zmęczony.Wyrwał się z zamyślenia szybko odwracając wzrok na klacz.
Każdy jego ruch był wyczuwalny,a jego ciepło przenikało przez klacz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Sob Sty 21, 2017 8:50 pm

Nastał wieczór, a w klaczy było pełno energii no dobrze nie pełno, ale nie chciało jej się spać. Popatrzyła na niebo próbując połączyć gwiazdy w jedną rzecz, lecz niezbyt jej to wychodziło. Zamyśliła się i nie koniecznie czuwała, ale szybko się otrząsnęła i spojrzała znów na ogiera, który wcześniej ugryzł ją w łopatkę. Było jej ciepło chociaż czasem czuła chłód, lecz rzadko tak było. Nie wiedziała o czym mogą rozmawiać, więc patrząc na ogiera próbowała coś wymyśleć. Miała już jakiś temat do rozmowy, ale na razie wolała zaczekać na to aż ogier coś powie, a jak nie to sama zacznie dalszą rozmowę. Tylko czy przypadkiem ten się nie ulotni do tego czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Sob Lut 25, 2017 2:25 pm

//oni leżą czy stoją?
Patrząc na to jak klacz jest w namyśle uśmiechnął się i właśnie wtedy lekko przejechał chrapami po jej łopatce.Gdy spojrzała na niego postawił uszy  i spoważniał podnosząc wysoko łeb.
-Długo tu jesteś?- Zadał jej pytanie rozwalając ciszę na milion kawałków.na jego twarzy zagościł dziwny grymas.Pożądał tej klaczy,lubił takie pewne siebie i mądre.
Spojrzał na niebo.Przywiało chmuri i ciemność.Było widać tylko jego białe części i pobłyskiwanie jego cudowny skromnie mówiąc oczu.
//Przepraszam za krótki post
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Nie Lut 26, 2017 11:52 am

//Chyba stoją
Cisza... Dalej była piękna cisza do dopóki ogier nie zniszczył... Dosyć długo... A ty? Odbiła piłeczkę wracając na chwilę wzrokiem do gwiazd. Znów zamilkła by przywołać ciszę nie lubiła zadawać pytań wolała na nie odpowiadać. Widziała, że się zachmurzyło, ale klacz na to nie zwracała uwagi tylko było jej nieco chłodno... Nie wiedziała czy coś powiedzieć czy też nie powoli zaczął łapać ją sen, ale starała się powstrzymać by nie zasnąć patrzyła tylko swoimi oczami na ogiera od czasu do czasu się uśmiechając.
//Również przepraszam za krótki post.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Nie Lut 26, 2017 11:59 am

//Ok

Nagromadził w sobie zmęczenia i legnął szybkim ruchem na ziemi,zimnej ale miękkiej.
-Jestem tu od niedawna-Ale zdobyłem wiele klaczy.Dodał w myślach ,ale nie powiedziałby tego na głos.
Uśmiechnął się sam do siebie.Żadnej klaczy nie mówił o tym ,że miał już wiele innych...Był wredny  i tajemniczy.Położył głowę na ziemi ,spoważniał.Jeszcze przez chwilę patrzył na klacz powoli jednak zmrużył oczy,obrócił się na drugi bok ,ale nie zasnął.Pilnował jej jak oka w głowie...Żeby nie zwiała,nie mogła.
Jeszcze nie mogła.Był ciekawy ile razy będzie próbowała odejść chodź w sumie mogła chcieć zostać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Nie Lut 26, 2017 12:09 pm

Obserwowała go uważnie, a na jego słowa skinęła głową, a następnie położyła się na ziemię. Ziewnęła po cichu po czym lekko przymrużyła oczy nie spała jednak przez jakiś dłuższy czas, ale to było silniejsze od niej, więc po pewnym czasie zamknęła powieki i zasnęła czując się bezpiecznie chociaż... Nie tak do końca nie wiedziała co chce zrobić ogier i tak dalej, ale... Trochę mu ufała i mogła liczyć na to, że ten nic jej chyba nie zrobi. W każdym razie zasnęła z nastawionymi uszami jakby miało się coś zdarzyć. Nie wiedziała jednak czy to jest potrzebne, ale po co ryzykować?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Nie Lut 26, 2017 12:23 pm

Zasnęła.Wtedy wstał i stanął nad nią.Wyglądał groźnie chodź w sumie nie planował jej nic zrobić.
Uniósł łeb.Czekał aż na chwilę otworzy oczy ,tylko by zobaczyć jego cień.Szturchnął ją w bok kopytem.
Czekał aż ta na niego spojrzy.Zechciał ją właśnie teraz obudzić.Czemu nie mógł potem?Sam nie wiedział.Może potem już by nie miał takiej chęci ,a teraz zechciał ją wykorzystać.
On gdy chcę będzie robił wszystko by to zrobić lub mieć.Jeżeli ta raczyła chodź na chwilę na niego spojrzeć uśmiechnął się dość dziwnie,bo demonicznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Nie Lut 26, 2017 1:17 pm

Spała spokojnie do momentu kiedy coś nie zaczęło ją szturchać zastrzygła uchem jednak nie otworzyła oczu. Jednak szturchanie nie ustawało w końcu otworzyła oczy i zobaczyła Bhada na jego uśmiech przechyliła głowę po czym delikatnie ją uniosła. Nie odezwała się po prostu patrzyła na ogiera trochę nieprzytomna, bo jeszcze nie zdążyła się rozbudzić w ogóle po co on ją obudził? No po co? Co ona mu zrobiła, że ten ją budzi! Jakby to był Espilce czy tam Burseg pewnie by już nie żył, ale to był Bhad i jemu nie mogła zrobić krzywdy... Ale to wciąż nie odgania pytania po co ją obudził. W każdym razie dalej na niego patrzyła oczekując... Jakiś słów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Nie Lut 26, 2017 1:34 pm

Gdyby był to Espilce albo Burseg,ale zaznaczam,że on to nie oni.Uśmiechnął się tylko dość dziwnie.
Przekrzywił głowę pewnym ruchem i odszedł za czerwony głaz.Legnął tam i w sumie klacz mogła pomyśleć ,że on odszedł,ale tego nie zrobił...Zasnął w końcu...W ogóle nie wiedział po co ją budził...Tak sobie...
Czemu nie?Ciepło znów go ogarnęło o siódmej rano...Wstał w jego oczach widać było mocne płomienie.
Tak mocne,że mógł wyglądać strasznie.Usiadł rozglądając się dumnie w koło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anarie
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Nie Maj 28, 2017 12:58 pm

Ciche kroki, stukot kopyt. Ptaki zamilkły, jakby zaniemówiły na widok przybysza.  Koniec wędrówki, lecz nie doszła tam, gdzie dojść chciała. Liczyła na strumień wody, gdzie schłodziłaby swoje gorące ciało od słońca. Widząc czerwonawe głazy i nic więcej, jej pysk wygiął się w wielkim grymasie. Gorący piach atakował jej nogi, gdy ruszyła nieśpiesznym kłusem, aby przyjrzeć się głębiej temu miejscu. Znajdowało się tam nic, więcej, niż kilka mało zachwycających głazów, trudno by było, aby było inaczej... Zatrzymała się, kładąc swój pysk na czubku, niższego rozpalonego od słońca głazu tak, jakby jednak miała nadzieję, że w środku tego nic nie znaczącego kamienia, znajdzie się największy skarb - woda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Nie Maj 28, 2017 2:09 pm

Przyszedł żwawym tempem,bez grama zmęczenia,czy też innych gierek.
Z daleka zobaczył konia...Kolejny ogier?Nie klacz,indiańska...No to w końcu ktoś jego typu.
To dobrze.Wolno,bez pośpiechu podszedł do klaczy z dziwnym grymasem na twarzy...Niczym wilk.
-Bhad.-Wypalił bez pośpiechu,bez jakichkolwiek starań ,ot tak.
Może nie wyglądał dziś zbyt dobrze,a to od niewyspania,ale to przecież nie ważne.
Plus,minus ,że w końcu postanowił znów się pokazać.
To był zadany mu trud...Wyjść z tipi i zawitać na świeżym powietrzu szukając....No właśnie...Czego?
Nikt nie powie ,że szczęścia bo on tego nie potrzebuje.A więc w końcu czego?A no tak towarzystwa...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anarie
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Nie Maj 28, 2017 10:05 pm

Odsunęła pysk od głazu, czując jak gorąco bijące od tego miejsca, co poparzyło jej delikatną skórę. Nie przejęła się tym zbytnio, czym jednak miałaby się przejąć skoro lekkie szczypanie w tym miejscu to żadna uraza. Kroki, ciche lecz dobrze słyszalne w jej otoczeniu. Od razu spojrzała w tym kierunku, lecz z obojętnością i bez przejęcia, że znów popadnie w sidła jakiegoś ogiera, którym był bez wątpienia... Podszedł do niej, lecz ta jedynie w cierpliwości stała jak ten tandetny głaz. Konktety i tylko konkrety, jakby inaczej. Bez grama starań, trudno , żeby było inaczej. Aczkolwiek czy interesowało to karuske czy zostało to wypowiedziane z szacunkiem, czy nie?
- Nie bawisz się w bardziej szczegółowe rozmowy, prawda?- zadała retoryczne pytanie, ruszając wolnym stępem okrążając przy tym ogiera. Wyglądał jak ona — indianin czy też nie, zrobił na niej wrażenie. - Anarie, miło mi poznać.- przywitała się grzecznie, przystając w miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pon Maj 29, 2017 7:37 am

Spojrzał na nią z lekkim uśmieszkiem.-Nie muszę.-Odparł rozciągając się.
On nic nie musiał...prócz jedzenia,picia i spania.Kiedy ta go okrążała legnął niewzruszony chodź kątem oka spoglądał na nią z zaciekawieniem.To była jedyna klacz indiańska jaką tu widział od czasu przybycia do tej krainy.Musiał przyznać brzydotą nie raziła.Trzeba korzystać...
Póki jest,a więc już Bhad miał w głowie kolejny sznur pomysłów i planów...
-Mi również.-Odrzekł ze spokojem i twardością w głosie.
Nie miał w sumie nic więcej do omówienia więc leżał w bezruchu,rozluźniony.Czekał na słowa lub ruchy klaczy.Była ciekawym przypadkiem,zresztą jak i on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anarie
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    Pon Maj 29, 2017 10:25 pm

Brak chęci czy nieumiejętność rozwinięcia rozmowy? Nikt tego nie wie, aczkolwiek ona sama nie potrafiła zagadać w taki sposób, aby ciekawość nadeszła z tematami do dalszego omówienia. Początek świadczy o wszystkim i o niczym, zależy jak patrzy na to dana osoba i z jakiej perspektywy. Nie była konkretna, nie przechodziła do nich szybko, nie planowała nawet tego uczynić... Absurd, że o tym myślała, byłoby to istnym grzechem, jeżeli by tak postąpiła. Nastała cisza, gdy ogier legnął na ziemi, lecz nie należała ona do niekomfortowych. Dziwnie brzmiała ta rozmowa, gdy jeden rozmówca stał, a drugi leżał. Dlatego i karuska przyłączyła się do ogiera, kładąc się wygodnie na ziemi, lecz odległość między nimi nie była przerażająco mała — wręcz idealna, rzec można. Spoglądnęła w niebo, nie było one jakos zaskakująco interesujące.
- Nie musisz... Nic nie musisz, nie musiałeś nawet przychodzić w te miejsce, lecz przyszedłeś. Więc zdradź co Cię tu sprowadza, nie wyglądasz jakbyś lubił samotne wędrówki.- odpowiedziała.
Z daleka można było stwierdzić, że wyglądają razem jak zakochana para, oglądająca gwiazdy nocą. Lecz nie było nocy, gwiazd i zakochanej pary.
- Opowiedz mi coś o sobie, ten temat raczej będzie bardziej interesujący.- dodała, obracając głowę w stronę ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Czerwonawe głazy    

Powrót do góry Go down
 
Czerwonawe głazy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Pustynia Samir-
Skocz do: