KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mała oaza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Rebel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Nie Paź 30, 2016 10:27 pm

Ogier nic nie robił, więc odetchnęłam z ulgą myślałam, że on jakoś zareaguje i w sumie miałam rację po chwili ogier wyciągnął pięć lin które opadły mi na szyję od razu przystąpiłam do działania szarpałam się chwile z linami zrywając cztery. Oj nie pójdę. Oznajmiłam, a kiedy ten próbował pociągnąć mnie w stronę lochów czy gdziekolwiek zamierzał mnie zaciągnąć ja szarpnęłam liny w swoją stronę. Słyszałam, że jego głos drżał dlatego też byłam dość spokojna i się nie darłam póki co nie zamierzałam się szarpać jak nie ma po co? Hmm ja jakbym była takiego wzrostu jak on i bym widziała takiego konia jak ja to bym pewnie zwiała, ale wykazał się odwagą brawo dla niego! W każdym bądź razie nigdzie się nie ruszałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Nie Paź 30, 2016 10:34 pm

Zarzuciłem liny klaczy na szyję... ale ta nie sprawiała wrażenie, jakby się tym przejęła. Tak mocno szarpnęła, że prawie się wywróciłem. Przy naszej różnicy wysokości... to mogła ważyć prawie dwa razy więcej! Złośliwie zerwała mi aż cztery sznury! Co za niewychowana!
- Co? Jak to nie pójdziesz?! Nikt Cię nie pytał o zdanie! Pójdziesz, czy Ci się to podoba czy nie! - krzyknąłem na nią. Próbowałem ją ciągnąc, ale ta się cały czas złośliwie zapierała. Zarzuciłem kolejne 5 lin - tak na wszelki wypadek.
- No nie wygłupiaj się! Nic Ci to nie da! Idziemy! Za mną! To rozkaz! - darłem się na nią i ponownie próbowałem ją siłą wyciągnąć. Raz szarpałem lżej, raz mocniej, czasami to było pociągnięcia i odpuszczenia, czasami stały nacisk. Ze wszystkich sił starałem się ją zmusić by ruszyła za mną w stronę lochów.


/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rebel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Nie Paź 30, 2016 10:43 pm

Zobaczymy kto kogo będzie pytał o zdanie później. Mruknęłam zrywając ostatnią linę widać kiedy ten zarzucił na mnie kolejne liny westchnęłam. Dobra, dobra nie drzyj się już bo głosu siebie możesz pozbawić, a mimo to nic tym byś nie osiągnął czyż nie? A w ogóle od kiedy taki jak ty mi rozkazuje? Zaśmiałam się po czym szarpnęłam jak najmocniej mogłam ogiera w swoją stronę tak by go wkurzyć. Nie zwracając uwagi na jego wysiłki ruszyłam za nim, ale nie zbytnio spokojnie co jakiś czas po drodze się rzucałam na lewo i prawo.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Wto Lis 01, 2016 7:25 pm

Mój plan hodowli powoli się rozwijał. Ogier okazał się chętny do współpracy a klacz została pokryta. Mogłem być z siebie dumny. Oczywiście, to był dopiero początek, więc zacząłem się rozglądać za kolejnymi kobyłami hodowlanymi. Udałem się więc nad oazę - jedyne miejsce w promieniu wielu kilometrów, gdzie można było znaleźć wodę, zawsze przyciągało konie. Dlatego też najpierw ugasiłem pragnienie, a następnie czaiłem się licząc na to, że ktoś tutaj przyjdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bryza
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Mała oaza    Wto Lis 01, 2016 7:40 pm

Bryza obudziła się w dziwnej krainie. Szła, szła aż doszła do oazy. Nabiał się wody i wtedy ujrzała siwego araba. Skinęła mu głową. Cześć. Co to za kraina? Gdzie ja jestem? - zapytała wręcz uprzejmy tonem. Nie czekając na odpowiedź znów napiła się wody. Potem położyła się, by odpocząć. Spojrzała oczekująco na konia czystej krwi arabskiej. Właściwie to trochę się wyłączyła. Nie słuchała już owego konie. Zamknęła oczy i myślała. O tym, co stało się w najbliższej przeszłości.


Ostatnio zmieniony przez Bryza dnia Wto Lis 01, 2016 7:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Wto Lis 01, 2016 7:44 pm

Nagle... nagle dojrzałem klacz. Dużą, siwą, prawdopodobnie Shire. Uśmiechnąłem się do niej złośliwie.
- Gdzie jesteś? Tam gdzie Bóg skierował Twoje kopyta. - odpowiedziałem jej, powoli się do niej zbliżając. Przymknęła oczy i się zamyśliła? Duży, duży błąd. Momentalnie do niej doskoczyłem, zarzucając jej 5 lin na szyję.
- Mam Cię! - parsknąłem - Pójdziesz za mną... i nawet nie próbuj się stawiać! - dodałem, uważnie się jej przypatrując.
- Jestem Burseg... a ty... ty mi się przydasz. - zapowiedziałem jej a złośliwy uśmiech nie znikał z mojego pyska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bryza
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Mała oaza    Wto Lis 01, 2016 8:48 pm

Bryza spojrzała z politowaniem na Burserga. Tam, gdzie Bóg skierował moje kopyta? - zapytała i uniosła brwi. Klacz otworzyła oczy, ale ogier zbliżał się do niej. Bryza Wstała, ale było za późno. Zarzucił na nią liny. Ej, co ty sobie myślisz?! - krzyknęła i zerwała jedną linę. Zostało jednak jeszcze cztery. Więc... Burserg, idiotów, wypaść mnie, bo się zezłoszczę. - powiedziała złowieszczym szeptem i wyszczerzyła zęby próbując go dziabnąć. Nigdzie nie pójdę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Wto Lis 01, 2016 9:53 pm

Nie rozumiałem czemu klacz powtarza po mnie.
- Tak, tak powiedziałem. Tam, gdzie Bóg skierował Twoje kopyta. A którego słowa nie rozumiesz? - spytałem, uważnie się jej przyglądając. Zarzuciłem jej liny na szyję.
- Co myślę? Że taka klacz mi się przyda. - prychnąłem, ciągnąc za sznury, co nie było takie łatwe bo klacz była ogromna.
- Tak? Zezłościć? Dobre sobie! Nie, nie puszczę Cię! Jesteś moja! - warknąłem na nią, ciągnąc ją za sznury. Kwiknąłem z bólu, gdy ta mnie użarła.
- Co ty sobie pomyślisz?! Uspokój się natychmiast! - darłem się na nią, próbując ją utrzymać. Skoro była taka wielka to bałem się, że w pewnej chwili mi się wyrwie... a wtedy... a wtedy już drugi raz jej tak łatwo nie podejdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bryza
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Mała oaza    Wto Lis 01, 2016 10:46 pm

Bryza uśmiechnęła się złośliwie. Choć może powinnam napisać jadowicie, to chyba lepsze.określenie. Rozumiem wszystkie słowa, ale ty najwyraźniej nie znasz znaczenia pytania retorycznego - rzekła chłodno klacz wierząc się i rzucając łbem. Co ma znaczyć, że ci się przydam? - zapytała Bryzia i zmarszczyła czoło. Ogier cały czas ciągnął sznury, czego nie ułatwiło mu na pewno jej masa i posura. Puścić, puścsz szybciej niż ci się to wydaje, karzełku! - warknęła stając dęba. Klacz znów obnażyła zęby zatapiając he w skórze Burserga. Klacz spojrzała na niego złośliwie/jadowicie i zaczęła mocno wierzgać. Nie wiedziała, co ten wymoczkowaty Siwek chce z nią zrobić, ale na pewno nie uda się mu to po dobroci!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Wto Lis 01, 2016 11:17 pm

Spiorunowałem ogromną klacz wzrokiem.
- Kucyk... lepiej nie pysku... bo Ci się oberwie! - prychnąłem z irytacją.
- Potrzebuje Cię... jako kobyłę hodowlaną! - odpowiedziałem, uśmiechając się szeroko - Będziesz rodzić źrebaki. Czy to jasne? - upewniłem się. Próbowałem ją ciągnąć za sznury... ale ona była taka wielka, że nie byłem w stanie.
- Puścić Cię?! Oczywiście że nie! Rusz się w końcu i idziemy! - krzyknąłem na nią, próbują ją siłą wyciągnąć. Karzełku? Jak mogła tak mnie nazwać. Gdy szarpnęła liną, to poleciałem do przodu, prawie się wywalając. Silna kobyła mi się trafiła. Kwiknąłem z bólu, gdy mnie użarła.
- Ej! Przestań! Natychmiast! - darłem się, gdy zaczęło mną rzucać.
- Uspokój się! Idziemy! Słyszysz?! - krzyczałem, ledwo utrzymując liny. Starałem się szarpnąć i ją wyprowadzić. Ale nieznajoma była wielka, ciężka i silna. Czy mi się w końcu udało?

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bryza
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Mała oaza    Sro Lis 02, 2016 7:11 am

Bryza przewróciła oczami. Jasne, najbardziej na całym świecie boję się zarobić kopa od takiego durnego liliputa, który jest ode mnie o połowę mniejszy. - powiedziała. Nie nadymaj się tak, bo ci żyłka w zadzie pęknie. - zaśmiała się i jeszcze raz stanęła dęba, aby ten nędzny, siwy knypek zobaczył jaka jest wielka (a on przy niej jaki mały).  Na kolejne słowa araba stanęła jak wryta. Co ten karzeł sobie myśli??!! - pomyślała Bryza i zarzuciła gwałtownie łbem, tak, że prawie wyrwała ogierowi liny. No... Chyba... Jak... Sobie narysujesz! - krzyknęła ze złością. On po prostu myśli, że ona nie będzie się stawiać i że po dobroci zostanie... KLACZĄ HODOWLANĄ?! Oj, jak bardzo się myli! Jak bardzo, bardzo się przeliczy! Bryzia zaczęła jeszcze się mocniej rzucać, ale mimo oporu poszła za knypkiem z planem dania nogi gdzieś po drodze.
Z/T
//Gdzie teraz? W Izolatce?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Sro Gru 28, 2016 10:14 pm

No cóż, znowu wybrałem się na dłuższą wycieczkę i znowu wróciłem do tej samej oazy. Bo co z tego, że pustynia jest ogromna i można spędzić wiele dni błąkając się po niej, jeśli i tak wcześniej czy później po prostu trzeba wpaść do oazy, aby napić się wody. Niestety tak już jest - Biologii się nie oszuka. Dlatego też kolejny raz dotarłem do swojej ulubionej oazy, podszedłem do jeziorka na jej środku i zacząłem łapczywie pić dobrą, orzeźwiająca wodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Sro Sty 04, 2017 3:43 pm

No i kolejna wycieczka po tej wyspie tym razem... Pustynia! Taa świetnie pustkowie na którym nic nie ma, ale jak kto woli niektórzy nie widzą w pustyni piękna, a inni wprost za nią szaleją. Rozglądałam się dookoła i dostrzegłam oazę, a z tym, że byłam spragniona podbiegłam do niej i napiłam się wody. Nie zauważyłam ogiera przez to wszystko i sobie tu zostałam na tę chwilę. Mój węch dopiero wyczuł ogiera wtedy kiedy stałam tak przez kilka chwil jakieś opóźnienie... Cofnęłam się trochę powstrzymując się od wybuchu śmiechu. Jaki ten koń malutki! Oooo uroczo! Cząsteczka się trafiła! Wydawał się równej siły czyli... Czyli nie wiadomo kto tu będzie miał przewagę. Chociaż on mógł być z stąd... Oj trudno się mówi będziemy to ignorować. Eh... Witaj? Przywitałam się podnosząc nieco wyżej głowy by piach nie utkwił mi w grzywie. Potem to myć albo wyczesywać... W każdym razie stałam nieruchomo patrząc na ogiera on mi nic nie zrobi... Jak nawet spróbuje to najpierw na spokojnie, a potem... No nie spokojnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Czw Sty 05, 2017 10:01 am

Łapczywie piłem wodę z jeziora... gdy nagle kątem oka dostrzegłem, że ktoś się zbliża. Klacz! Duża! I jak po chwili domyśliłem się, gdy poczułem w końcu jej zapach, Krwawa! A to nie było zbyt dobrze. To stado było naszym najgorszym wrogiem. Chyba najwięcej sprzeczek było pomiędzy nimi i nami.
- Witaj, witaj, co za miłe spotkanie - powiedziałem z przekąsem, bo jak spotkanie przedstawicieli naszych stad mogłoby być miłe? No chyba że dla mnie... i to tylko wtedy, gdy wroga klacz zostanie dokładnie spętana.
- A cóż Cię sprowadza w NASZE rejony? - spytałem, wyraźnie przypominając jej, na czyich terenach jesteśmy. Przypatrzyłem jej się uważnie. Duża, silna i... piękna. Podobała mi się. A skoro tak... to moje postępowanie mogło być tylko jedne. Rzuciłem się na nią, narzucając jej pięć lin na szyję. Szarpnąłem za sznury przyciągając ją do siebie.
- Pozwól, że Cię oprowadzę - oznajmiłem jej że złośliwym uśmiechem - pójdziesz teraz za mną - dodałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Czw Sty 05, 2017 8:16 pm

Stałam spokojnie oczekując... Czegoś. Miłe spotkanie kpisz sobie ze mnie? Prychnęłam kręcąc łbem wiedziałam, że nie będzie tak miło... A czy to twoja sprawa? No wiesz... Oczywiście, że nie. Parsknęłam gdy nagle ten się rzucił na mnie by pięć lin zawisło na mojej szyi. Pff.. Uwaga, bo pójdę. Prychnęłam kręcąc łbem i szarpnęłam liny w moją stronę. Jakby chciał mnie ciągnąć to zaparłam się kopytami tak by ten nie mógł mnie ruszyć z miejsca. Wiesz... Jakoś mi się nie chce z tobą nigdzie iść, więc albo pójdziesz sam albo tu zostajesz. Parsknęłam po czym jakby nigdy nic szarpiąc liny w swoją stronę podeszła, do wody by się ponownie napić ignorując ogiera. Nie ruszało mnie to, że on mnie chciał gdzieś zaprowadzić, ale pewnie do loch. Dlatego też nie pójdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Pon Sty 09, 2017 9:52 pm

/Hej, wybacz, ale długi weekend - tak jak było pisane w Nieobecnościach.

Uśmiechnąłem się złośliwie do klaczy.
- Kpię sobie z Ciebie? No tak, może troszeczkę - stwierdziłem szczerze - Dla mnie będzie miłe - zapowiedziałem jej. W końcu lubiłem porwania.
- Tak... nasze rejony to nasza sprawa - parsknąłem w odpowiedzi na jej sprzeciw. Zmrużyłem oczy, gdy ta mi się sprzeciwiła.
- Nie chcesz iść? Nie sądzę, byś miała jakieś wyjście! - oznajmiłem jej zimnym głosem. Gdy szarpnęła za liny ledwo ustałem. Byłą duża i silna. Pociągnąłem za sznury, ale ta złośliwie się zapierała.
- Ej! Nie utrudniaj! - ostrzegłem ją.
- A właśnie, że pójdziesz ze mną! Nie masz innej możliwości! - krzyknąłem i ponownie szarpnąłem za liny, powstrzymując ją od skierowania się do wody i podduszając ją. Na zmianę ciągnąłem, na zmianę szarpałem, próbując ją zawlec w stronę lochów. Nie ustępowałem tylko używałem coraz więcej siły. Byle ją stąd wyciągnąć.

/z/t?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Pon Sty 09, 2017 10:08 pm

Na jego słowa tylko mocniej szarpnęłam liny. Jego słowa mnie po prostu bawiły... Czyżby? Mam inne wyjście i teraz patrz uważnie. Parsknęłam po czym momentalnie zerwałam cztery liny wisiała mi na szyi jedna. Oj.. A czemu mam ci niby nie utrudniać? Bo co? Niby coś mi się stanie czy po prostu wpadniesz w płacz? Kpiłam sobie z niego niczym się nie przejmując. Znałam już takich upartych jak on, ale oddawałam ich w prezencie tylko, że to była wtedy klacz, ale trudno. Z nim będzie o wiele łatwiej. Ogier mógł sobie próbować, ale ja dalej się zapierałam nogami by się nigdzie nie ruszyć. W końcu nie chce siedzieć w niewoli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Pon Sty 09, 2017 10:13 pm

Zmrużyłem oczy zerkając na nią podejrzliwie.
- Inne wyjście? Nie sądzę! - parsknąłem, po czym kwiknąłem z oburzenia, gdy ta zerwała cztery liny. Momentalnie zarzuciłem jej na szyję kolejne pięć. Co to to nie - na żadne ucieczki się nie zgadzam!
- Jak będziesz utrudniać to Ci się oberwie! - zapowiedziałem jej - A teraz przestań się wygłupiać tylko za mną! - krzyknąłem, znowu ją ciągnąć, szarpiąc. Liczyłem, że podduszana linami klacz się podda. Albo chociaż zrozumie, że dalsza walka nie ma sensu i sama się podda. Czy mi się w końcu, po długich męczeniu się, udało ją wyprowadzić?

z/t?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Wto Sty 10, 2017 4:04 pm

Pokręciłam tylko głową po czym gdy ten narzucił mi kolejne pięć lin zerwałam od razu wszystkie nie licząc jednej. Dobra idę tylko mnie nie uduś Parsknęłam po czym jeszcze chwilę się zapierałam się chwilę kopytami aż na koniec szarpnęłam linę. Bez namysłu poszłam za ogierem skacząc jednak i szalejąc jak tylko się da. Byle by ten nie miał tak łatwo niech się zmęczy by później nie mieć do mnie sił. Są na to inne sposoby, ale cóż... Dam radę. W każdym rasie opuściłam wraz z ogierem oazę.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sekitamala
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Sro Lut 15, 2017 10:17 pm

Sekitamala.
Sekitamala.
Sekitamala.
Sekitamala.
Sekitamala.
Sekitamala.
Sekitamala.
Sekitamala.
Sekitamala.
Sekitamala.
Sekitamala.
Sekitamala.
Mój mały Sekitamala.
Rudy kroczył powoli, kopyta po raz pierwszy zatapiały się w piasku. Każdy krok sprawiał że rany piekły bardziej. Piasek bezdusznie wpadał pomiędzy rozdartą, rudą skórę.
Rudy myślał jedynie o tym by postawić kolejny krok. Kolejny marny krok. Krok martwego.
Sam już nie był pewien do którego świata należy, czy to jeszcze jest ziemia a może Sekitamala wszedł już na kolejny level życia ? Źle, już nie życia... Na kolejny level...? Czegokolwiek. Spomiędzy przymróżonych oczu ujrzał coś zielonego. Ruszył więc w kierunku oazy.
Gdy w końcu dotarł, opadł do wody. Głośny plusk rozległ się wokół. Przyjemny chłód rozlał się po jego ciele. Rany zabarwiły wodę wokół kasztana.
Sam posiorbał nieco wody i położył głowę na piasku. Ciało miał w wodzie. Sekitamala... Zasnął...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Sro Lut 15, 2017 10:28 pm

Krok za krokiem zmierzała przez swoje ukochane pustynne tereny wracając z terenów, których nie znosiła czyli z SKZ. Rozglądała się uważnie wypatrując jakiejś żywej duszy. Postanowiła się wybrać gdzieś gdzie dawniej była czyli do małej oazy. Eh... Masakryczne wspomnienia z Bursegiem... Westchnęła po czym poczuła znajomy zapach i wtedy ujrzała śpiącego Sekitamalę. Po cichu podeszła do wody i położyła się trochę dalej od ogiera czekając aż ten się obudzi. Po co niby miałaby budzić niewinnego ogiera nie wyglądał za dobrze to chyba po tamtym spotkaniu z tym tępym fryzem... Leżąc na cieplutkim piasku sama zasnęła nie przejmując się niczym...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Mała oaza    Pon Lut 27, 2017 10:28 pm

Otworzył powoli paczadełka. Kocham ją. wyszeptał na wpół przytomny. Jak ja jej to powiem ? wymamrotał. Zamrugał oczyma i wyostrzył wzrok.
Na widok siwki prawie dostał zawału. co, co ty tu ? Forest ? spytał przerażony. Spojrzał na nią, wyglądała całkiem dobrze. Czytaj- lepiej od Sekitamali.
Jak się czujesz, wszystko w porządku ? Zapytał zmartwiony. Powoli podniósł się na nogi i podszedł do klaczy.
Kątem oka zerknął czy porzyoadkiem nie ma jakichkolwiek ran czy czegoś tego typu.
Gdy był blisko, położył się obok na suchym piasku. dawno przyszłaś ? Zapytał patrząc przenikliwie w jej oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Wto Lut 28, 2017 3:33 pm

Spała... Nie usłyszała jego pierwszych słów jedyne co usłyszała to ''powiem'' wtedy otworzyła swoje patrzałki. Tak, tak Forest.. Powiedziała niemal szeptem. Raczej tak pytanie brzmi jak ty się czujesz i czy ci nic nie jest po tamtym spotkaniu z tamtym fryzem.... Odbiła piłeczkę, bo musiała wiedzieć jak ten się trzyma.. Uśmiechała się od czasu do czasu pocieszająco, ale w tych uśmiechach była nutka smutku ledwo zauważalna.. Cóż.. Nie tak dawno, a ty dawno wróciłeś? Spytała patrząc mu prosto w oczy. Widziała, że miał parę ran czy tam blizn jak tylko spotka tego fryza to mu oberwie ten pusty łeb...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sekitamala
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Pią Mar 10, 2017 7:56 pm

Oh... westchnął cicho. Mi? nie, nie. Nic mi nie jest. Odpowiedział słabym głosem, uśmiechnął się blado. Widział że się martwi, i on bał się o zdrowie Forest, nie wiedział co się działo zanim przybył z fryzem.
Dopiero... Tak już troszkę tu jestem, skłamał by się nie martwiła. Co robiłaś w tym czasie ? spytał szczerze zaciekawiony.

//bier to coś, znowu bezwenie :'(
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Mała oaza    Sob Mar 11, 2017 10:25 pm

Patrzyła na ogiera nie wierzyła mu zbyt w te jego słowa. Hmm... No dobrze wierzę ci... Mruknęła z niechęcią po czym zarzuciła grzywką. Na jego pytanie po prostu lekko się uśmiechnęła Ja? Nic innego jak chodzenie po krainie... Odpowiedziała oczywiście przez większość czasu chodziła jak głupia i go szukała, ale cóż... Po co miała mu to mówić? Nie musiał tego wiedzieć. Wydarzyło się u ciebie coś ciekawego? Spytała obojętnie, bo nie miała zbyt pomysłu na rozmowę pozostawało jej tylko czekać aż tamten coś wymyśli.
//Sorki, że krótko mega brak weny :/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mała oaza    

Powrót do góry Go down
 
Mała oaza
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Pustynia Samir-
Skocz do: