KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Palmowa oaza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Karsin
Admin


Age : 15

PisanieTemat: Palmowa oaza    Wto Gru 15, 2015 10:57 pm

Dosyć spora oaza ukryta wśród złotego piachu. Można się w niej wykąpać - woda powinna sięgać do łopatek - albo po prostu napić. Koło oazy rośnie trochę trawy, niestety nie najlepszej jakości. Rośnie tu też kilka sporych palm kokosowych. Można się ukryć przed słońcem w cieniu dużych liści drzew, albo jakimś sposobem zrzucić kokosa i delektować się owocem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://karsin.ativiforum.com
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sro Sty 27, 2016 8:32 pm

Luizjana przyszła tu stępem z Meshrumem by się ogrzać. Ale tu fajnie i ciepło. Powiedziała klacz do Meshruma i wskoczyła do ciepłej wody.
Chodź wykąpiemy się w tej wodzie bo jest ciepła.
Klacz zwróciła się do Meshruma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Meshrum
Amator
avatar

Age : 12

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sro Sty 27, 2016 8:39 pm

Ogierek przyszedł tu z Luizjaną. Dobrze, możesz się wykąpać, ale jak wyjdziemy z wody, będziesz musiała iść prosto na słońce - powiedział Meshrum. Może nie powinienem jej pozwalać się kąpać? Przecież dopiero wyszła z lodowatej krainy! - pomyślał, i spojrzał zaniepokojony na Luizjanę. Ale nie za długo, bo się naprawdę bardzo rozchorujesz. - powiedział. A niech się wykąpie. Woda i tak jest ciepła, więc bardzo się nie przeziębi. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sro Sty 27, 2016 8:47 pm

Po dwudziestu minutach Luizjana wyszła z wody.
A psik! Luizjana psiknęła po raz pierwszy.
A psik! Psiknęła po raz drugi.
Chyba się przeźębiłam. Powiedziała sobie w duchu.
Cusz może się położe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Mar 20, 2016 6:11 pm

//to było dwa miesiące temu, więc zakładam że ich już tu nie ma

Ellie krążyła sobie po swoich terenach bez większego celu. Można powiedzieć że zwiedzała, a raczej udawała że zwiedza. Cóż, jak na władczynię przystało, patrolowała pustynie swojego stada. Podeszła do oazy i spojrzała na swoje odbicie w wodzie. Złotawa sylwetka falowała na wodzie. Schyliła bardziej głowę i musnęła chrapami swoje odbicie, które zaraz stało się niewyraźne i rozmyte, i się napiła. Następnie podeszła do jednej z palm i przerzuciła grzywę na drugą stronę szyi. Stała w cieniu drzewa, ale i tak było ciepło. Rozejrzała się dookoła. Nikogo nie było i nie było na tyle gorąco by powstawały fatamorgany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tokuminga
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pią Kwi 08, 2016 10:41 pm

Tokuminga galopowała po pustyni, poznając tereny Stada Ukrytych Łez. W oddali ujrzała klacz achał-tekińską. To pewnie członek lub władca stada. - pomyślała i podbiegła bliżej klaczy. Witaj. Jestem Tokuminga, lecz możesz na mnie mówić Toka lub Tinga. - powiedziała i podniosła głowę wyżej, ponieważ klacz była od niej dosyć wyższa. Przypuszczam, że jesteś z SUŁ, tak jak ja. - dodała i lekko się uśmiechnęła. Podeszła dwa kroki bliżej i przymknęła lekko powieki, ponieważ słońce raziło ją w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Wto Maj 03, 2016 7:24 pm

Weszła tu, bo sama jest z pustyni, i pomyślała, że może być fajnie. Nareszcie dotarła do oazy. Napiła się wody, zjadła dwa jabłka i trochę trawy. W końcu... Myślałam że ta dziura nie ma końca... pomyślała zdenerwowana, i odeszła...
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 08, 2016 1:40 pm

Przemierzając tereny własnego stada dotarłem i do kolejnej oazy, o której jak słyszałem, znajdowała się na pustyni. Zmęczony długą wędrówką szybko podszedłem do jeziorka, aby napić się wody. Gdy już ugasiłem pragnienie, zacząłem obchodzić oazę dookoła, uważnie zapoznając się z terenem, na którym nigdy nie byłem. Spróbowałem trawy, ale szybko zrezygnowałem z posilania się - ta nie była zbyt smaczna. A skoro tak, to zamiast jej jeść lepiej było odpocząć. Położyłem się więc w cieniu, odpoczywając chwilkę przed dalszą wędrówką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walpurgia
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 08, 2016 2:00 pm

Tup, tup, tup. Mały rudzielec dzielnie dreptał przez spieczony słońcem piach. Co jakiś czas zapadała się w jakiejś wydmie po pęciny, klnąc przy tym soczyście. Szła dzielnie, choć w zasadzie nie wiedziała po co. Ot, rozrywki się kurduplowi zachciało, to i ma - spiekotę na środku jakiegoś pustkowia. Pięknie.
Odrzuciła zapiaszczoną grzywkę na bok i ujrzała coś przed sobą - jakiś spory, jasny kształt. Cholera, mam fatamorganę? Hmmm, to lepsze niż wódka... - pomyślała i dziarsko ruszyła w stronę białej plamy. Wraz ze zmniejszającą się odległością, kształt nabierał szczegółów, a na końcu okazał się być niewiele większym od niej koniem. W dodatku był to... ogier. A to ci nowość. Wreszcie przy rozmowie nie będzie jej bolał kark.
Zaczęła z wolna okrążać nieznajomego, dokładnie mu się przyglądając - wszak nieczęsto widzi się podobnych jej kurdupli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 08, 2016 2:12 pm

Spokojnie leżałem sobie w cieniu odpoczywając po wędrówce przez pustynie i zbierając siły na dalszą drogę... gdy nagle, gdy nagle na tle piasku dostrzegłem... coś. Coś rudego, niewielkiego. Wstałem powoli i wbiłem w to coś spojrzenie dostrzegając... kucyka? Co taka mała kucynka tutaj robiła? I to na naszym terenie? Nie miałem pojęcia... a moją uwagę przede wszystkim zwróciło to, że nie umiała się ona dobrze zachowywać. Mała i niekulturalna...
- Mówi się dzień dobry! - opieprzyłem ją, gdy nic nie mówiąc, zaczęła mnie okrążać dookoła, przyglądając mi się. Normalnie to bym się poczuł nieswojo... ale po czymś tak małym to raczej nie spodziewałem się żadnego zagrożenia.
- O co Ci chodzi? Czego tutaj szukasz? - spytałem wprost, zirytowany jej zachowaniem. Co miałem zrobić? Nauczyć ją dobrego wychowania? Pewnie powinienem to zrobić, ale nie byłem do końca pewien, czy mi się chce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walpurgia
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 08, 2016 3:09 pm

Spojrzała na siwka jak na debila. "Dzień dobry"? Co on teraz, kultury będzie ją uczył? Zbawca świata się znalazł. Bezceremonialnie otrzepała się z piasku niczym przemoczony pies i stanęła na wprost siwusa.
- Czego szukam... hm... Dobre pytanie. - odparła z namysłem i znów zaczęła go okrążać, tym razem z drugiej strony oraz znacznie wolniej. - Większość koni szuka szczęścia. Ale ja nie. Ja szukam przygód. - rzekła nieco enigmatycznym tonem, rzucając zawadiackie spojrzenie w stronę ogiera.
- Jak ci na imię? - zapytała ni z gruszki ni z pietruszki. Nie oczekiwała odpowiedzi, chciała się jedynie podroczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 08, 2016 3:55 pm

Spiorunowałem ją wzrokiem, gdy ta wstrętna kucynka ośmieliła się zignorować moją uwagę i ostentacyjnie odmówiła przywitania się. Co za bezczelność! I brak wychowania! Brak kultury! Obycia! Zasad społecznych!
- Szczęścia... to chyba rzeczywiście nie szukasz. Przygód? Być może... ale przede wszystkim szukasz kłopotów i zaczepki! A może powinnaś poszukać kultury? - parsknąłem zirytowany tym, że ta zamiast przeprosić i pokajać się, dalej wolała... no takie właśnie nieeleganckie, niegrzeczne zachowanie!
- Pytasz mnie o imię? A nawet się nie przywitałaś? Ja tu jestem gospodarzem, więc pierwsza powinnaś się przedstawić! - oznajmiłem jej po czym nagle zarzuciłem jej 5 lin na szyję.
- Ale nie martw się... ja już Cię nauczę zasad dobrego wychowania. - oznajmiłem jej - Przejdziemy przyspieszony kurs. - obiecałem jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walpurgia
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 08, 2016 5:43 pm

Uśmiechnęła się uśmiechem z gatunku "no i fajnie" (wygląda on mniej więcej tak).
- Kłopoty to moja specjalność. I oczywiście, że szukam zarówno ich, jak i zaczepek - powiedziała, dumnie podnosząc łepetynę i podskakując ostentacyjnym kłusem. Zachichotała.
- Eno, siwek, wyluzuj, co ty dziś taki sztywny? Artretyzm ci dokucza czy jak? - zapytała, a dobiegłszy do jego boku, uszczypnęła go w podramię, po czym natychmiast ewakuowała się 2 metry dalej. W tym samym momencie w stronę rudej poleciały liny. Spojrzała najpierw na nie, potem na siwka z udawanym zdziwieniem.
- Ale że tak od razu klimaty BDSM? Na marchewkę mnie chociaż zaproś! - prychnęła, robiąc aluzję co do jego ciśnienia na kulturalność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 08, 2016 5:50 pm

Jej słowa mnie nie zaskoczyły. Już wcześniej zorientowałem się, że lubi kłopoty a bycie w opałach to prawdopodobnie jej hobby. No ale czemu przyznaje się do tego? Większość koni raczej starałaby się z tym kryć.
- Ja Ci dam artretyzm! Sama jesteś stara! - prychnąłem zirytowany jej docinkami. Może rzeczywiście była troszkę młodsza ode mnie... ale nie musiała tak wprost wypominać mi wieku. Bezczelna! I jeszcze mnie użarła? Miałem już tego dość! Dobiegłem do niej, narzuciłem jej liny na szyję, po czym szarpnąłem za nie.
- A dlaczego uważasz, że porywam Cię w takich celach? A może tylko nauczyć Cię kultury!? - prychnąłem, gdy wszystko tej małej się jednoznacznie kojarzyło.
- Na marchewkę to trzeba sobie zasłużyć! Trochę popracujesz, to Ci może jakąś dam. - odpowiedziałem jej. Szarpnąłem za sznury, starając się ją przyciągnąć do siebie.
- A teraz idziemy! Za mną! - rozkazałem jej i siłą próbowałem ją zmusić, aby poszła za mną w stronę lochów mojego stada.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walpurgia
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 08, 2016 7:34 pm

Na odchodne pokazała mu język i zrobiła typowo dziecięcy gest "a pffff, możesz mi skoczyć".
- Dlaczego tak uważam? Na przykład dlatego, że jestem piękna i świetna w łóżku? Chociaż ja nie potrzebuję łóżka, dam radę w każdych - zarzuciła grzywą i posłała zalotne spojrzenie - absolutnie każdych warunkach. Bezczelny uśmiech ani na chwilę nie schodził jej z pyska. Nawet wtedy, gdy siwus pociągnął liny, a klacz szarpnęło do przodu z głuchym "ugh". Wiedziała, że nie ma po co stawiać oporu, bo ze swoją drobniutką posturą może być co najwyżej bezboleśnie taszczona po piachu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 08, 2016 7:43 pm

Słysząc jej słowa, uśmiechnąłem się do niej delikatnie.
- Naprawdę? Czy się tylko przechwalasz? - dopytałem. Chociaż nie powiem... jej słowa mnie zaintrygowały.
- A wiesz, że może to sprawdzę? I się wtedy przekonamy? - zapowiedziałem jej, zerkając na nią z pożądaniem. Wcześniej niska, mała klaczka nie zrobiła na mnie wrażenia. I raczej chciałem jej tylko zrobić wykład o poprawnym zachowaniu. Ale jej zapowiedzi... aż zachęcały do sprawdzenia jej prawdomówności.
- No to idź za mną. Pójdziemy w trochę... lepsze miejsce. A tam mi zademonstrujesz, co niby umiesz. - zapowiedziałem jej, wciąż nad tym rozmyślając. Prowadząc kucynkę na linach, opuściłem oazę.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walpurgia
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 08, 2016 7:47 pm

Widząc zasiane ziarenko nadziei, jej oczy aż zabłyszczały. Pobyt w nowym miejscu zapowiada się znakomicie.
- Z chęcią ci to udowodnię - mruknęła, próbując przesunąć liny na ciele tak, by mogła swobodnie iść. - Prowadź, nie-stary siwku - powiedziała donośnie i znów pokazała mi język. Grzecznie potruchtała za nim.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pią Maj 27, 2016 12:17 pm

Byłem wściekły. Podczas mojej nieobecności, porwanej klaczy udało się zwiać. Zirytowany tym faktem wybrałem się na patrol po terenach stada, licząc że ją znajdę lub dorwę jakąś inną. Póki co nie natrafiłem jednak na żadną, więc zmęczony skierowałem się ku oazie, pragnąć chwilę odpocząć i napić się wody. W końcu po parogodzinnej wędrówce po pustyni zacząłem odczuwać pragnienie. Nachyliłem się nad jeziorkiem i już po chwili zacząłem z niego łapczywie pić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pią Maj 27, 2016 12:34 pm

Delikatnie, ledwo zostawiając ślady na piasku, wbiegłam na pustynię, ale "jak zwykle'' się zgubiłam. Serio...? Znowu...? pomyślałam zrezygnowała. W końcu, po trzygodzinnym marszu, dobiegła do oazy. Woda! Nareszcie! Myślałam że tu umrę z pragnienia! powiedziała w duchu. Chwila! Przecież jestem arabka! Araby żyją na pustyni! Nagle zobaczyłam swego konia. Zaczęła również pić, ale z drugiej strony jeziorka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pią Maj 27, 2016 12:43 pm

Łapczywie piłem wodę, gdy nagle, jak na zawołanie, zjawił się z przeciwnej strony jeziora inny koń. Klacz. Siwa. Arabka. Ładna. Podniosłem łeb, wbijając w nią spojrzenie. Uśmiechnąłem się szeroko. Czyżby moje prośby i błagania zostały wysłuchane? I jak to nie wierzyć boga?
- Hej. Co słychać? - spytałem, aby odwrócić jej uwagę. Zacząłem się do niej powoli zbliżać po czym nagle zarzuciłem jej pięć lin na szyję. Czyżbym ją miał? Widziałem, po jej budowie, że była zwinna i silna. Znacznie większa ode mnie. Mogła być ciężkim przeciwnikiem. Ale jednocześnie mi się podobała. Była po prostu śliczna. Więc może gra była warta świeczki?
- Pójdziesz teraz ze mną. - oznajmiłem jej, szarpnięciem starając się ją przyciągnąć do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pią Maj 27, 2016 1:14 pm

Gdy ogier zaczął się zbliżać, cofnęłam się dwa kroki. Chyba nie miał dobrych zamiarów. Raczej. O nie, tak się nie będziemy bawić, kochany. Nie ze mną te numery. pomyślałam. Gdy zarzucił mi liny, zerwałam trzy, a czwarta została na skrawku. Jednak ostatniej nie udało mi się zrzucić. Niestety. Mógł teraz zrobić ze mną co chciał. I to było upokarzające.
Skoro muszę... odparłam ze znudzoną miną. To gdzie chcesz iść? spytałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pią Maj 27, 2016 1:21 pm

Nie miałem dobrych zamiarów? Tak, stanowczo nie! Udało jej się zerwać część lin... ale ostatnia wciąż była na jej szyi. I co teraz? Jak to co? Miałem ją!
- Tak, musisz. - przytaknąłem, zerkając na nią z pożądliwością - Kto by pomyślał... taka ładna, siwa arabka mi się trafiła. Uroczy kwiat pustyni. - zauważyłem, uśmiechając się do niej.
- Tak, czyli idziemy, za mną. - oznajmiłem jej, po czym zacząłem ją ciągnąć w stronę Zamku. Poszła grzecznie za mną? A jeśli nie, to czy udało mi się ją wyciągnąć siłą?

/prawdopodobnie z/t?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pią Maj 27, 2016 1:35 pm

Postanowiłam przemilczeć te jego "uroczy kwiat pustyni". Nie tego nie przemilczę!
"Uroczy kwiat pustyni" ma na imię Armina odpowiedziałam z wyższością. Patrzał na mnie z takim wyrazem pyska mówiącym: "Chcę ciebie!", i wcale,mi się to nie podobało.
Niestety... zdążyła powiedzieć.
Z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aqua
Rekrut
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 29, 2016 3:33 pm

Przybiegłam tu jak najszybciej w poszukiwaniu wody, a tu proszę jest i woda.Po chwili nastawiłam uszy i zaczęłam czuwać gdy skończyłam pić wodę położyłam się.Jednak dla pewności wstałam-Okej oby tu nikogo nie było tu jest pustynia?!-powiedziałam do siebie i jeszcze raz się rozglądałam byłam ciekawa czy ktoś tu przyjdzie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 29, 2016 3:36 pm

Przybiegłam tu z pragnienia po chwili dostrzegłam białą gigantyczną klacz-Hej co ty tu robisz wiesz że tu ktoś cię może porwać tak jak mnie?!-krzyknęłam do niej i szybko podbiegłam do wody by się napić.Jednak szybko odeszłam od klaczy-Posłuchaj tu jest nie bezpiecznie-warknęłam do niej i rozejrzałam się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    

Powrót do góry Go down
 
Palmowa oaza
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Pustynia Samir-
Skocz do: