KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Palmowa oaza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sro Paź 11, 2017 9:46 pm

Słowa klaczy mnie zaskoczyły. Przepraszała? Za co? Że się zgubiła? A czemu akurat mnie? Domyślała się, że jest na moim terenie? To skoro tak, to czemu nie rzuciła się do ucieczki? Nie wiedziała, czym grozi bycie schwytaną? A może wiedziała i dlatego mnie przepraszała, naiwnie licząc, że to powstrzyma mnie przed próba porwania jej? Jeśli tak… to mogła się srogo przeliczyć. Podobała mi się. Duża, silna, zwinna. Chyba żaden ogier by nie przepuścił takiej okazji. No i kolejne pytanie, czy naprawdę się zgubiła? Czy tylko przytaknęła za mną, nie mogąc wymyśleć niczego lepszego? Albo po prostu sama nie wiedziała co powiedzieć i wybrała potwierdzenie?
- No cóż, to skoro się zgubiłaś… to dobrze się składa. Pomogę Ci – obiecałem jej, uśmiechając się do niej drapieżnie. Bo owszem, skoro się zgubiła to mogłem jej pomóc… ale znaleźć się w moich lochach a nie na wolności. Czy o to jej chodziło? Jakoś w to wątpiłem. Ale nie miałem zamiaru o to pytać. W końcu jej los miał zależeć ode mnie a nie od niej. O ile oczywiście poradzę sobie ze złapaniem jej. Widziałem, że była ostrożna. Cofnęła się, gdy próbowałem podejść. Co robić? Co robić? Zaatakować nagle? Czy spróbować jednak bardziej się zbliżyć?
- A gdzie chcesz dotrzeć? Znam trochę tych terenów i chętnie wskażę Ci drogę – obiecałem jej, bo owszem, chciałem jej wskazać drogę, ale jakoś zapomniałem wspomnieć, że celem tej drogi miałyby być lochy. Podszedłem kolejny krok w jej stronę. A później kolejny i kolejny. Byle być w zasięgu rzutu sznurami.
- A może chcesz bym Cię oprowadził? – zaproponowałem, znowu podchodząc. Znalazła się w końcu w zasięgu liny czy dalej mnie unikała? Jeśli tak, to nagle zarzuciłem sznury na jej szyje. Jeśli jednak dalej odchodziła… to wciąż czekałem na moment, aż w końcu straci czujność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nina

avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sro Paź 11, 2017 10:07 pm

Wyprostowała się i odsunęła jeszcze o krok.
Starała się robić wolne ruchy i luźne, nie nerwowe. Nie do końca chciała mu ufać, ale czuła się znacznie raźniej kiedy ktoś z nią rozmawiał. Wydawałoby się, że ta rozmowa nabierała sensu chodź ewidentnie klacz nie miała zamiaru zbyt się w nią angażować.
- Chcę opuścić pustynię, być z dala od tych terenów. - Mimo iż Nina lubiła Flirtować ze wszystkim. NAWET kiedyś Demjin przyłapał ją jak robi słodkie oczy do naszyjnika w sklepie.
Wszystko znało swoje granice i najpierw musiała poznać osobę. Nie robiła tego od tak chyba, że jednak był to jakiś przedmiot.

- Nie, spieszę się- Skłamała kopiąc kopytem zakłopotana w piachu.
Nie cofała się tym razem popełniając wielki błąd, ale nie spodziewała się tego. Nikt by się nie spodziewał. Rzucił się na nią z linami. Nawet się nie namyślała, ale odruchowo zareagowała unosząc łeb do góry, ale zapomniała, że nie ma już swych darów. Gdyby nie była lekkomyślna dawno sięgnęła by po pistolet, nóż, albo jakiś drut. Gdyby mogła dawno zatrzymałaby jego akcje serca, ale tutaj było to niemożliwe.
- Po co te sznury?- Zapytała nieco zdenerwowana własną głupotą.
Atak był próbą i żartem, czy może miała na prawdę kłopoty?
Zaparła się nie mając pojęcia co robić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sro Paź 11, 2017 10:16 pm

Klacz się odsuwała, była ostrożna więc i ja musiałem być uważny, aby nie popełnić jakiegoś głupiego błędu, by przypadkiem nie dać jej uciec. Nie mogłem na to pozwolić. Chciała opuścić pustynię? Nie, nie zamierzałem się na to zgodzić. Nawet więcej – miałem zamiar jej to uniemożliwić. Podszedłem jeszcze jeden krok, później kolejny, znajdując się coraz bliżej niej.
- Nie ma co się spieszyć… – zacząłem mówić, po czym w końcu zadziałałem, korzystając z tego, że się nie cofnęła, zarzuciłem na nią sznury. Szarpnąłem za nie, by uniemożliwić jej ucieczkę i zmusić ją, by przybliżyła się do mnie.
- Po co? Byś się nie spieszyła. Byś nie opuściła pustyni… i dała mi się oprowadzić. Pójdziesz teraz ze mną, ok? – zaproponowałem jej, jakby miała jakikolwiek wybór. Ale nie, nie miała.
- Tak jak Ci mówiłem, jestem Burseg. A ty? Jak masz na imię? – spytałem i znowu lekko pociągnąłem za sznury czując, że klacz się zapiera.
- Nie utrudniaj proszę. Chodź ze mną – oznajmiłem jej trochę twardszym głosem. Poszła? Jeśli nie, to pociągnąłem mocniej za sznury licząc na to, że to ją skłoni do posłuchania mojego rozkazu. Ale czy to zadziałało?

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nina

avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sro Paź 11, 2017 10:32 pm

Ogarnął ją niepokój. Wydawało się, że jego głos jest przyjemny dla ucha i przekonywujący, a tak naprawdę? Tak na prawdę , albo sobie z niej kpił, albo próbował zaciągnąć ją do lochów jak Helvar.
Wszystkie instynkty Niny zaczęły krzyczeć by uciekała, ale nie było miejsca na takie czyny.
Jeszcze raz próbowała się mu przyjrzeć. Była spragniona i głodna.
-Jak bym miała się spieszyć? Nie rozumiem, ale skoro nalegasz.- Uśmiechnęła się blado i niewyraźnie.
Na wszystkich Świętych, Nina! Zbeształa się w myślach. Zastanów się najpierw z kim masz do czynienia, a potem zaczynaj swoje słodkie oczka! Rozejrzała się nerwowo.
Dobrze wiedziała, że to już nie są żarty i, że nie ma wyboru, a rzeczywiście wolała obejść bez walki zatem z nadzieją, że ma jeszcze jakieś szanse na ucieczkę skrzywiła się i nieco zadygotała zastanawiając się czy ma się zgodzić.
Miałaś być wojowniczką, a wyszło jak zawsze. Westchnęła.
- Jeżeli masz mi coś zrobić. Nie pożyjesz długo.- Zagroziła mu z nadzieją, że dotrze to do niego i zrezygnuje z tych "brudnych" myśli.
Przestała się zapierać i nie bedąc pewna czy dobrze robi poszła z arabem jakiego darzyła niezwykła niepewnością.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    

Powrót do góry Go down
 
Palmowa oaza
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Pustynia Samir-
Skocz do: