KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Palmowa oaza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Diana♥
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Sty 09, 2017 8:04 pm

//Chyba nikogo tu niema?
Spokojnym krokiem wędrowała jak zwykle przez tereny pustynne tym razem sama bez swojego wilka gdyż ten udał się w poszukiwaniu jedzenia dla siebie i Diany. Z związku z tym, że klacz była spragniona zaszła właśnie tu do oazy tak to by pewnie nie zachodziła, ale tu jest cień drzew, a jej było gorąco, więc wszystko jasne. klacz podeszła do wody i się jej napiła po czym położyła się w cieniu. Rozejrzała się kilka razy, a gdy stwierdziła, że jest bezpiecznie ułożyła się na piachu i nie mogąc się powstrzymać zasnęła nie przejmując się niczym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Sty 09, 2017 8:16 pm

Chciał w końcu zobaczyć wodę,napić się.Wędrował po pustyni z dala od swojego Tipi.Był wieczór,a na pustyni panował półmrok,który przysłaniał częściowo jego twarz.Przy oazie leżała drobna ,lecz umięśniona klacz.Ogier napił się za plecami klacz.Jeżeli się odwróciła zobaczyła między drzewami wysoką postać,o przerażającym wyglądzie.Oczy błyszczały co chwilę na jasnożółty kolor.-Co tu robisz,klaczo?-Zadał jej szybkie pytanie podniesionym tonem by wiedziała,że jeśli ona będzie chciała próbować zrobić coś głupiego to on przejmie pałkę.Spojrzał na leżącą klacz.Wyglądała na wysoką,ale drobną.W sam raz dla niego.Oczywiście miał już wiele klaczy zaliczonych,ale przecież on wybiera tylko te,które są warte jego uwagi więc może się czuć wyróżniona...-Bhad-Przedstawił się krótko podając jej kopyto by wstała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diana♥
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Sty 09, 2017 8:35 pm

Obudziła się za nim ogier przyszedł jednak dalej leżała spokojnie. Czując jakiś zapach poruszyła uchem i nic więcej. Jednak odwróciła się i ujrzała ogiera. Oh... Witaj. Cóż co ja tu robię? Po prostu patroluję tereny, które zamieszkuję. Odpowiedziała powoli wstając. Nie przejmowała się niczym miała sporą odwagę jak na klacz i nie martwiła się, że jej się coś może stać. Diana. Miło mi... Przedstawiła się krótko przypatrując się nowo spotkanemu. Pewnie też z mojego stada... Świetnie, że spotykam chyba samych swoich Pomyślała rozglądając się. Jej znaki na ciele też ledwo można było dostrzec ze względu na cień, który na nią padał jednak nie przejmowała się swoim wyglądem nigdy, lecz swoim charakterem. Cóż cię tu sprowadza? Spytała by przerwać chwilę ciszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Sty 09, 2017 8:56 pm

-Dobrze wiedzieć....-Zamyślił się patrząc w dal.Sam nie wiedział co o niej myśleć.Jej odwaga może nasze stado pogrążyć.Nie powinna mówić tak szybko nieznajomemu z jakiego stada jest.Ogier takimi rzeczami nie potrzebował się przejmować,to władczyni powinna zająć się stadem,ale Klacz mu dalej inponowała.
-Woda-Odpowiedział na ostatnie zadane przez nią pytanie.Spojrzał na nią po czym spojrzał na wodę i powolnym krokiem wszedł do niej.Spojrzał potem na klacz.Lekko się zanurzył ,a w świetle księżyca od czasu do czasu można było zauważyć odbite ręce na jego sierści.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diana♥
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Sty 09, 2017 9:16 pm

Diana całkowicie się zamyśliła przypomniała sobie, że nie powinna zdradzać o sobie takich faktów nieznanym... Trudno następnym razem będzie musiała się pilnować, ale cóż jej drobne zamyślenie wyprowadziło ją lekko z czujności, lecz będzie siebie pilnowała na następny raz. W obecnej chwili się zamyśliła nawet bardziej niż wcześniej jednak dalej patrzyła na ogiera. Z zamyślenia wyrwało ją jedno słowo i skinęła na nie głową, a potem spojrzała tylko na wodę. Nudziło się jej... Niezbyt wiedziała co ma robić... Nie działo się nic ciekawego. Nie było żadnych niespodziewanych zwrotów akcji ni nic po prostu nuda pewnie jakby była tu sama szalała by w wodzie rozchlapując ją na wszystkie strony jak to już czasem miała, ale teraz musiała się zachować dobrze..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sro Sty 11, 2017 8:28 pm

Spojrzał na nią ,a zaraz za chwilę błysnął zębami w dziwnym grymasie niczym wilk.Podgryzł ją w szyję przyjacielsko.-Masz tu rodzinę?-Zapytał twardym donośnym tonem.Może nie było super,extra akcji,ale to było tu zbędne.....On wolał własnym sposobem.Zamyślił się patrząc to na klacz ,to na horyzont.
-Jestem pewny ,że masz ciekawą przeszłość opowiedz mi swoją historię-Powiedział twardym,tajemniczym tonem wnioskując to po mimice twarzy....Chciał zająć czymś klacz i jednocześnie o niej się czegoś dowiedzieć....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diana♥
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sro Sty 11, 2017 9:17 pm

Patrzyła na ogiera jakby była zahipnotyzowana, ale nie była. Nie... Odpowiedziała chłodnym jak na nią tonem. Przez tamto co się wydarzyło w jej przeszłości nie chciała opowiadać o rodzinie... Na jego słowa aż ją zmroziło od środka. Ciekawą przeszłość? Eh... Nie wydaje mi się. Chyba nie powinnam nikomu zdradzać mojej historii... Jesteś pewny, że chcesz bym ci ją opowiedziała? Spytała dość niepewnie prostując się. Nie zbyt miała ochotę opowiadać jej historię, bo pewnie kolejny by ją wziął za zabójczynie i zazdrośnicę... No chyba, że by o tym nie wspomniała, ale jak zwykle Diana zawsze wszystko musi opowiedzieć, bo innej opcji nie ma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Czw Sty 12, 2017 9:04 pm

Spojrzał na klacz dziwnym wzrokiem.Imponowała mu ta niepewność...Uśmiechnął się tak jakby lekko złośliwie ,ale nie w złym celu.-Większość koni opowiada,ale skoro nie chcesz...-Odsunął się o kilka kroków w tył.Mimo wszystko chciał ją usłyszeć tyle,że nie zmusi jej do mówienia historii i tak prędzej czy później pewnie by mu opowiedziała.Zbędne jest tu błaganie jej...Teraz on skupiał się na jej ciele.Objechał ją wzrokiem.No,niezłe ma mięśnie na nogach...Zapewne musi być silna...Stwierdził i uśmiechnął się sam do siebie.Okrążył ją zatrzymując się tuż za zadem by zaraz potem ocierając się bokiem o jej tył przejść do przodu.Na twarzy zagościł dziwny grymas.-Jesteś nowa.-Powiedział bez wahania...Tak jakby już dawno to wiedział...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diana♥
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sob Sty 21, 2017 3:02 pm

Zanim ogier cokolwiek powiedział ta oglądała swoje otoczenie po czym momentalnie wróciła wzrokiem do ogiera. Cóż... Opowiedziałabym, ale przez moją historię inne konie czują do mnie strach albo już się do mnie nie odzywają... Powiedziała po czym cofnęła się parę kroków w tył. Zaczęła obserwować każdy ruch ogiera widziała, że ją obserwuje i nie zbyt jej to przeszkadzało. Stała nieruchomo nie spuszczając go z wzroku była przygotowana na każdy niespodziewany ruch, ale wątpiła by coś takiego się zdarzyło... Tak jestem i co z tego? Spytała delikatnie mrużąc oczy. Obserwując ogiera zaczęła nad czymś rozmyślać jednak dalej czuwała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sob Sty 21, 2017 3:26 pm

//Jeśli chcesz by był źrebiec zmień ruję,a jeśli nie chcesz to nie zmieniaj,Mi obojętnie jest Wink
Spojrzał na nią pokazując swoje pożądanie.-Nie mów jeśli nie chcesz-Odparł już obojętnym tonem i zbliżył się do niej zachodząc ją od tyłu.
Chciał zobaczyć czy ta zaprotestuje,czy stwierdzi,że to nie ma sensu.
Naskoczył na nią i jeżeli nie miała nic przeciwko wszedł w nią delikatnie i zaczął
lekko ruszać się.Twierdził,że już czas na odbieranie i dawanie .
Nie chciał już dłużej czekać.Musiało się coś dziać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diana♥
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sob Sty 21, 2017 3:38 pm

//Chyba ze źrebca nie skorzystam Very Happy A po tej fabule może Lewus porwie Dianę? Razz
Na jego słowa zrobiła gest wzruszenia ramionami. Kiedy ten zaszedł ją od tyłu ta... Po prostu odsunęła ogon. Kiedy ten na nią naskoczył i w nią wszedł po prostu ciężko westchnęła. Chciała by nie było nudno, ale nie chodziło jej o to. Przynajmniej nie będzie z tego źrebaka na jej szczęście. Nigdy nie doznałam tego uczucia... Może by tak mu pozwolić... Namyślała się. W sumie nie ma już wyjścia co prawda mogłaby go z siebie zrzucić i uciec, ale możliwe, że wtedy miałaby wroga, ale tego to ona nie wiedziała w każdym razie stała nieruchomo nie utrudniając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sob Sty 21, 2017 3:49 pm

//Jeżeli chcesz dałoby się załatwić.
Wszedł w nią i zaczął sie delikatnie ruszać.Mógł już zabierać i dawać jednocześnie.Jeżeli jeszcze nie straciła cnoty to właśnie tę cnotę jej zabierał.Dawał za to wspaniałą przyjemność.Czule dotknął chrapami jej szyi.W tym geście krył się niepokój.
Ogarnęła go gorąca fala radości.Na twarzy zawitał wyraz błogiej rozkoszy gdy poczuł jak nasienie wpływa w klacz.Bhadra,wyczerpany,opadł w dół.Te zbliżenie było tak przyjemne.
Natura sprawiła,na szczęście dla Diany,że to pierwsze zbliżenie trwało bardzo krótko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diana♥
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sob Sty 21, 2017 4:11 pm

//Yeey Razz
Stała dalej nieruchomo gdy ten zaczął się delikatnie ruszać poczuła przyjemność. Kiedy ten dotknął ją czule chrapami w szyję ona się delikatnie uśmiechnęła. W pewnym momencie Diana poczuła, że wpłynęło w nią nasienie, ale jednak nie wyjdzie z tego źrebak. Widząc, że to już koniec położyła się przodem do Bhada. Jednak czuła drobny niepokój, ale zakrywał to dość pogodny uśmieszek. Diana myślała, że to to będzie trwać dłużej, ale chyba nie miała racji. To chyba było akurat jej szczęście, że nie było tak długo jak myślała...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sob Sty 21, 2017 4:31 pm

//Chcesz już dziś zacząć Fabułę z Lewusem czy za kilka dni?Bo nie będzie mnie kilka dni od jutra.

Tak,to było jej szczęście.Gdy ogier odbiera cnotę klaczy to pewnie ją boli,a ona akurat krócej przeżywała ten ból.Spojrzał na nią twardo.Ostatnio bardzo dobre klaczki mu się trafiają."No protest."
Niedługo się będę zbierać.Pomyślał patrząc jej w oczy.Wstał.-Muszę już iść,ale jestem pewny,że kiedyś się spotkamy.-Przejechał jej chrapami po zadzie po czym uśmiechnął się zalotnie.-Do zobaczenia-
Powiedział i lekkim kłusem pobiegł w stronę swojego kamiennego tipi.
To spotkanie było krótkie,ale następnym razem Bhad postara jej się to wynagrodzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diana♥
Rekrut
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sob Sty 21, 2017 4:42 pm

Obserwowała ogiera, który wstał, a ona się przeciągnęła. Też tak myślę. Stwierdziła po czym uśmiechnęła się i wstała. Do zobaczenia. Powiedziała obserwując jak ten odbiega. Rozejrzała się w, którą stronę pójść po nowe przygody i się zdecydowała, że pójdzie w stronę zamku. Tak, więc ruszyła powolnym krokiem w niektórych momentach przyśpieszając w poszukiwaniu zamku. Musiała znaleźć sobie siedzibę, a za jakiś czas Bhada by mu jakoś podziękować za tą chwilę przyjemności, ale to w krótce.
z/t
//Raczej za kilka dni skoro jutro znikasz Smile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Lut 27, 2017 7:26 pm

No cóż, znowu wybrałem się na dłuższą wycieczkę, przy okazji patrolując tereny stada i znowu wróciłem do tej samej palmowej oazy. Bo co z tego, że pustynia jest ogromna i można spędzić wiele dni błąkając się po niej, jeśli i tak wcześniej czy później po prostu trzeba wpaść do oazy, aby napić się wody. Niestety tak już jest - biologii się nie oszuka. Dlatego też kolejny raz dotarłem do oazy, podszedłem do jeziorka na jej środku, chowając się w cieniu licznych palm i zacząłem łapczywie pić dobrą, orzeźwiająca wodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Keira
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Lut 27, 2017 7:33 pm

Kolejny dzień kolejne spacery po tej całej dziwnej krainie no co poradzić ciekawość jak zwykle prowadzi wszędzie. Byłam całkowicie pełna energii i nadziei, że spotkam tu kogoś z mojego stada czy tam kogoś miłego. W każdym bądź razie przyszła pora na tereny pustynne nie wyglądały za fajnie ciągle piach, piach i jeszcze raz piach aż w pewnym momencie dostrzegłam oazę i palmy to nie była żadna fatamorgana? Tego to ja nie wiedziałam, ale jedno wiem, że chce mi się ogromnie pić! Natychmiast podeszłam do wody i zaczęłam ją pić nawet nie zauważyłam ogiera w każdym razie jakby nigdy nic piłam sobie wodę nie zwracając uwagi na nieznajomego po czym jak skończyłam pić powoli zaczęłam odchodzić nie przejmując się tym co zrobi nieznajomy po prostu udawałam, że go nie widzę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Lut 27, 2017 7:46 pm

Spokojnie się nachylałem w cieniu nad jeziorkiem i łapczywie piłem wodę, gdy kątem oka dostrzegłem jakiś ruch. Jakaś klacz się zbliżała, jak szybko zrozumiałem. Zastanawiało mnie, co zrobi… to znaczy to, że się napije, było w miarę oczywiste. W końcu byliśmy na pustyni. Ale co zrobi… poza piciem wody? Zastanawiałem się a ona… a ona nie zrobiła… nic?! Ale… ale dlaczego? Kompletnie mnie tym zaskoczyła. Nie odezwała się, nie przedstawiła i zaczęła po prostu odchodzić. Jej bezczelność mnie zirytowała! Gdy tylko odwróciła się tyłem do mnie i zaczęła odchodzić, to zerwałem się galopem w jej stronę, dobiegając do niej i narzucając 5 lin na jej szyję.
- A gdzie to się wybierasz?  - spytałem surowym tonem – Pójdziesz teraz ze mną! – oznajmiłem jej i szarpnięciem za sznury próbowałem ja przyciągnąć do siebie. Boże, ale ona była ogromna! Duża, umięśniona shire z rują… Bóg mnie chyba wynagrodził za pracowite patrolowanie terenu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Keira
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Lut 27, 2017 8:01 pm

Tak jak myślałam nic nie zrobiłam, a ten chciał zarzucić na moją szyję pięć lin ominęłam dwie, a następne dwie zerwałam. Jak to gdzie? Jak najdalej od ciebie. Mruknęłam lodowatym tonem. Czy pójdę z tobą to już o tym decyduje ja, a nie ty. Oznajmiłam ze spokojem po czym szarpnęłam liny w swoją stronę. Widać, że będzie się nad kim znęcać... Tego mi brakowało ranienie jakiegoś wroga czy porywacza albo nawet ofiary... Chyba w końcu będę mogła ukazać swoją mściwą stronę, a dziś akurat mam pełno energii, więc świetnie się składa! W każdym razie czekałam na dalsze ataki ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Lut 27, 2017 8:09 pm

Spiorunowałem ją wzrokiem.
- Chyba śnisz! Idziesz za mną! I nie pyskuj gówniaro! – parsknąłem na nią. Może była wyższa ale zdecydowanie była młodsza. I nie podobał mi się jej ton. Powinna okazywać należny mi szacunek.
- Gówno sama zdecydujesz! A teraz dość tego gadania! Idziesz za mną! – odpowiedziałem jej. Zarzuciłem kolejne pięć lin na jej szyję po czym z całej siły za nie szarpnąłem, podduszając ją.
- No, nie utrudniaj! Rusz ten swój wielki zad! Idziemy! – wydarłem się na nią. Duża, umięśniona i z rują… coś czułem, że jak ją trochę spętam, to będę miał całkiem niezłą zabawę. Kolejnymi szarpnięciami starałem się więc ją zmusić, by w końcu ruszyła za mną, co mi się zapewne udało.

z/t?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Keira
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Lut 27, 2017 8:19 pm

Wywróciłam oczami po czym rzuciłam się w jego stronę by go użreć niech wie chociaż, że ja nie gryzę. Na jego słowa podeszłam do niego bliżej po czym zaczęłam chodzić wokół niego jakbym dostała jakiegoś dziwactwa. Jasne, jasne idę tylko mnie tu nie uduś mądralo. Parsknęłam po czym ruszyłam powolnym chwilowym krokiem za nim, a potem to już tylko miotanie się na wszyściutkie strony, szarpanie, wyprzedzanie czy próba przewrócenia go. W każdym razie wraz z ogierem opuściłam tą palmową oazę. 
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Mar 12, 2017 11:15 am

No cóż, znowu wybrałem się na dłuższą wycieczkę, przy okazji patrolując tereny stada i znowu wróciłem do tej samej palmowej oazy. Bo co z tego, że pustynia jest ogromna i można spędzić wiele dni błąkając się po niej, jeśli i tak wcześniej czy później po prostu trzeba wpaść do oazy, aby napić się wody. Niestety tak już jest - biologii się nie oszuka. Dlatego też kolejny raz dotarłem do oazy, podszedłem do jeziorka na jej środku, chowając się w cieniu licznych palm i zacząłem łapczywie pić dobrą, orzeźwiająca wodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Agaren
Zwykły koń
avatar

Age : 12

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Mar 12, 2017 11:42 am

Słońce wyciskało z wędrowców siódme poty, z Agarena również. Po jego grubej sierści spływały kropelki potu, skapujące na rozgrzany piasek. Zgarbiona postawa, zbłąkany wzrok i grobowa mina.
Dotarł do oazy. Nie zwracając na początku uwagi na osobnika obok, schylił głowę biorąc kilka łyków wody niosącej ukojenie. Kątem oka spojrzał na przeraźliwie białego ogiera.
Uniósł głowę, patrząc na niego z góry. Na jego pysk wstąpił nieco psychopatyczny uśmiech, jednak Książę Ciemności nie zbliżał się do araba, co było niewątpliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Mar 12, 2017 11:52 am

Piłem spokojnie dobrą, chłodną, orzeźwiającą wodę, gdy nagle kątem oka dojrzałem jakiś ruch. Udając, że nie zwracam na to uwagi, kontynuowałem gaszenie pragnienia, jednocześnie się przyglądając niespodziewanemu przybyszowi. Był duży, naprawdę wielki. Musiał mieć grubo ponad dwadzieścia centymetrów więcej ode mnie… może nawet pod trzydzieści? Nie kojarzyłem go więc prawie na pewno nie był z mojego stada. Dobrze byłoby go schwytać… ale czy miałem jakiekolwiek szansę z takim olbrzymem? Normalnie pewnie nie… ale był zmęczony. Widziałem to po jego postawie, spojrzeniu, kroplach potu. Udawał czy symulował by mnie zmylić? Wydawało mi się to mało prawdopodobne. Zastanawiałem się wciąż co zrobić, gdy ten nagle na mnie zerknął w sposób, który zdecydowanie mi się nie podobał. Wtedy nie wytrzymałem – nagle wyciągnąłem 5 lin i zarzuciłem mu je na szyję.
- Co się tak gapisz?! – spytałem ostro – Pójdziesz teraz za mną! – oznajmiłem mu, gwałtownym pociągnięciem starając się go poddusić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Agaren
Zwykły koń
avatar

Age : 12

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Mar 12, 2017 12:13 pm

Biały wyglądał całkiem zabawnie jako mały karzełek. Agaren wiedział, że uważnie mu się przygląda i raczej nie ma przyjaznych planów. Nie zdziwiły go liny lądujące na szyi. Jedna co prawda minęła się z celem, jednak cztery mocno trzymały.
Stanął mocno na ziemi nie zamierzając się ruszyć czy chociażby odezwać. Schylił jedynie głowę pociągając za liny, po czym zaczął pić. Woda ledwo przechodziła mu przez podduszone gardło, jednak Agaren nie dał za wygraną.
Po chwili uniósł głowę i spojrzał badawczo na araba. Zastanawiał się nad pójściem za nim i za zostaniem w tym miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    

Powrót do góry Go down
 
Palmowa oaza
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Pustynia Samir-
Skocz do: