KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Palmowa oaza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Mar 12, 2017 12:21 pm

Gdy tylko trafiłem go czterema linami, to od razu je zacisnąłem, by go poddusić. Spodziewałem się jakieś nerwowej reakcji: wierzgania, kopa, wyrywania się lub chociażby próśb i gróźb. Jego spokój mnie zaskoczył. Nie tylko spokój, co całkowite ignorowanie całej sytuacji.
- Ej! Coś powiedziałem! Rusz się! – krzyknąłem na niego, mocno szarpiąc za liny, ale mimo tego ten pił dalej. A gdy skończył uniósł głowę… a ja teraz wyraźnie zobaczyłem, jaki jest wielki. Nerwowo przełknąłem ślinę – tak, drań był duży.
- Idziemy! Za mną! – ponowiłem rozkaz i szarpnąłem za sznury, próbując go zmusić, by poszedł za mną, ale czy ten wykonał polecenie?

/być może z/t/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Agaren
Zwykły koń
avatar

Age : 12

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Mar 12, 2017 1:32 pm

Prychnął na słowa siwego, sam jednak nie odezwał się ani słowem. Zignorował osobnika, ruszając w stronę apetycznie wyglądającej kępki trawy. Możliwe, że z łatwością pociągnął go za sobą - wielka postura skrywała wielką siłę. Arab jednak też był całkiem silny jak na kogoś swojej wielkości, więc możliwe, że Agaren musiał go za sobą ciągnąć.
Jeśli dotarł do trawy, zaczął ją w spokoju skubać, od czasu do czasu zerkając na białego. Jeśli jednak ten mu w jakiś sposób próbował przeszkodzić lub zatarasować drogę, Mroczny Lord szedł dalej na przód taranując (albo próbując staranować) wszystko na swojej drodze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Mar 12, 2017 5:59 pm

Gdy drań chciał odejść, oczywiście mocno szarpnąłem za sznury, próbując go powstrzymać. Skończyło się więc to przeciąganiem liny, co miałem nadzieję, że go trochę poddusiło. W końcu ustąpiłem mu, pozwalając zając się mu kępą trawy, tylko po to by nabrać rozpędu i nagle szarpnąć kolejny raz za sznury.
- Mówiłem, że idziemy! Rusz się i za mną! – wydarłem się na niego. Po czym znowu i znowu starałem się to ciągnąć stałą siłą, to znowu szarpać za liny – byle go przesunąć o kolejne kilkadziesiąt centymetrów. I kolejne parę metrów i kolejne. Robiłem tak raz za razem – miałem nadzieję, że ten w końcu zrozumie, że zapieranie się nie ma sensu i zaprzestanie oporu. I jeśli mi się udało, to w ten sposób zacząłem go siłą ciągnąc w stronę zamku.

z/t?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Agaren
Zwykły koń
avatar

Age : 12

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Mar 12, 2017 8:48 pm

Zjadł spokojnie kępkę trawy, jednak widząc starania małego białaska ruszył powoli za nim, skubiąc trakę to tu, to tam. Przewrócił oczami na jego słowa, i zatrzymał się.
- Poczekaj.
Zawrócił parę kroków do wody, w razie potrzeby ciągnąc siwego za sobą, po czym napił się orzeźwiającej, zimnej wody. Kiedy skończył pić, uśmiechnął się.
- Teraz możemy iść.
W tym momencie posłusznie podążał za "oprawcą", pozwalając mu się poprowadzić. Wkrótce jego oczom ukazała się wielka forteca na piasku, i zrozumiał, że to do niej zmierzają.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Maj 01, 2017 8:32 pm

Zmierzał powolnym krokiem przez tereny na których mieszkał. W sumie wracał z terenów SWT i chyba zgubił gdzieś Ellie. No cóż w każdym razie podszedł do palmy strącił kokos, położył się i zaczął rozkoszować się owocem. Szczerze? Nie smakowało mu to zbytnio. Tak, więc zostawił owoc i napił się wody wyglądał na przygnębionego, ale... Czym? To już była jego sprawa chociaż ten komu on ufa na pewno to wie, ale jeszcze jedno pytanie... Kto jest tym kimś? A może to coś? Albo po prostu Shadow nie ma żadnego powodu tylko się focha? No cóż dowiemy się później. W każdym razie ogier zasnął, ale czasem się przebudzał by sprawdzić czy coś lub ktoś nie nadchodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Czw Maj 04, 2017 10:49 pm

Sinyelle patrolowała pustynię, a nad palmową oazę przyprowadziło ją najzwyczajniej w świecie pragnienie. Już z daleka zauważyła leżącego konia, jednak zauważyła też że nie był on zagrożeniem. Rozpoznała Shadow'a dopiero gdy była już dosyć blisko oazy. Uśmiechnęła się i bezszelestnie podeszła do oazy, by napić się wody. Podeszła potem do leżącego ogiera i delikatnie trąciła go mokrymi jeszcze chrapami w łopatkę. Tak, nie miała niczego w planach, więc skoro już natrafiła na Karusa postanowiła go obudzić. We dwóch zawsze będzie ciekawiej niż w samotności. Miała nadzieję że Shadow się nie zezłości że go wybudziła... Nie opłacało by mu się na nią złościć... Achał Tekince nawet nie przyszło do głowy że ogier mógłby się źle czuć i to z tego powodu odpoczywał. Był silny więc nie powinien chorować, nie?

//dawno nie napisałam tak beznadziejnego posta, wybacz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Czw Maj 04, 2017 11:04 pm

Niby czuwał, ale jednak w końcu zasnął tak, że się nie obudził. W pewnej chwili poczuł zaburzenie w śnie i coś mokrego i miękkiego na swoim ciele. Tak, więc obudził się i ujrzał koło siebie izabelowatą postać. Od razu się rozbudził. Witaj... Przywitałem się z uśmiechem przy okazji przeciągając się. Zanurzył swoje chrapy w zimnej wodzie po czym znów spojrzał na klacz. Tak, więc coś ciekawego się u ciebie wydarzyło od ostatniego naszego spotkania? Spytał tak po prostu by zacząć rozmowę. Miał do niej parę spraw, ale wolał jak na razie nic nie mówić o tych rzeczach. Po prostu na razie leżał i czekał na odpowiedź towarzyszki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Maj 21, 2017 7:52 pm

Uśmiechnęła się gdy tylko Shadow otworzył oczy. - Nie, u mnie nic szczególnego. - odparła na jego pytanie, lekko przekręcając głowę i bacznie mu się przyglądając. Widzieliśmy się przecież raczej niedawno... - A u ciebie? - zapytała, można powiedzieć że od niechcenia.
Miała ogromną ochotę kogoś zabić. Albo przynajmniej z kimś powalczyć. Tak po prostu. Zmrużyła lekko oczy i wyobraziła sobie jak szarpie zębami gardło przeciwnika, obojętne jej było kto by nim był. Krzyki, krzyki, krzyki i krew... Dużo krwi. Całe rzeki krwi. Już czuła na języku smak tej krwi, smak zwycięstwa. Błogo się uśmiechnęła. Kopała by, gryzła, szturchała, wierzgała, biła, szarpała, obdzierała ze skóry, wyrywała kończyny, łamałaby kości... Oj tak...
Po krótkiej chwili otworzyła oczy i, jak gdyby nigdy nic, uśmiechnęła się do karego ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pią Maj 26, 2017 11:23 pm

Na odpowiedź klaczy westchnął i skinął łbem. U mnie raczej tak samo. Odpowiedział, a potem jakby nigdy nic zamilkł. Nie powinienem jej mówić o tym, że trochę się zmieniłem... Chociaż może sama to kiedyś zauważy. Kiedyś... Zamyślił się o czym myślał o różnych rzeczach w tym walce, porwaniu, przyjaźniach i innych takich rzeczach. Najchętniej to by kogoś porwał albo coś w tym guście by zobaczyć czyjeś cierpienie tak... Bardzo się zmienił przez tamtego fryza. Eh, ale i tak przy tej klaczy nigdy nie umie myśleć o morderstwach, porwaniach czy takich złych rzeczach no cóż jakoś różnie to bywa... Widział, że i tak się zamyśliła i tak nagle się do niego uśmiechnęła również się uśmiechnął. Tak spytam... Co w końcu z tym sojuszem z SKZ? Spytał gdyż chciał się tego dowiedzieć z istotnego powodu o którym on i parę innych koni wiedziało, ale po co trzymać to w tajemnicy i tak się wyda... Kiedyś...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Czw Cze 08, 2017 2:47 pm

Posłała ogierowi dosyć nieobecny uśmiech, gdy powiedział że u niego też nic nowego. Spodziewała się takiej odpowiedzi.
Gdy zapytał co z sojuszem, przejawiła większe zainteresowanie i nastawiła uszy w kierunku Shadow'a. - Już się umówiłam z Mirabelle na spotkanie z władcą Krwawej Zemsty... No właśnie! Dowiedziałam się kto tam włada: Mira powiedziała że niejaki Dhiren. Chyba go zna. A ty go znasz? - zapytała i machnęła jasnym ogonem. Przyjrzała się ogierowi. - Mówiłam... Ach tak, umówiłam się z Mirą i zaraz pójdziemy szukać tego całego Dhirena. - dokończyła poprzednio urwane zdanie. Jak tylko skończymy rozmawiać będzie trzeba pójść do tego całego Dhirena. pomyślała niezadowolona. No cóż, obowiązki władczyni. Szkoda że nikt nie raczył jej powiedzieć jakie plusy widzi w tym sojuszu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pią Cze 09, 2017 6:51 pm

Niewinny uśmiech widniał na jego pysku, ale co tam mu to da. Dhiren? Nie, nie znam go... Odpowiedział zgodnie z prawdą. Wolę go nie poznawać... I szczerze mówiąc nie jestem przekonany do tego całego sojuszu... Westchnął i przeciągnął się. Pewnie długo nie będziecie go szukać... Skoro Mirabelle go zna to na pewno też wie gdzie on przebywa, ale nie jestem pewien. Stwierdził i rozejrzał się. Skoro go zna to ciekawe kim dla siebie są, że dobrze myśli o tym sojuszu. Mruknął do siebie w duszy niezadowolony. Jak mam być szczery to nie zbyt podoba mi się pomysł o sojuszu z SKZ, ale kogo to obchodzi. Wydusił z siebie by następnie zamilknąć ufał Ellie i raczej mógł jej to powiedzieć ewentualnie będzie na niego zła albo coś, ale Shadow nie przejmował się tym jak na razie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Wto Cze 13, 2017 3:17 pm

Ech, szkoda że go nie zna, można by się czegoś dowiedzieć. Pomyślała Ellie. - Taa... - powiedziała obojętnie na stwierdzenie Shada że szybko go znajdą.
Słysząc następne słowa ogiera, Achał Tekinka momentalnie nastawiła uszy w jego kierunku, a jej spojrzenie się ożywiło. W pierwszej chwili chciała powiedzieć że ona też jest przeciwna, ale mogła lepiej to rozegrać. - O ile dobrze pamiętam, ty też głosowałeś za tym żeby wejść w sojusz z Krwawą Zemstą... - powiedziała, przyglądając mu się uważnie. - Coś się od tamtego czasu zmieniło? - zapytała. - Czemu teraz myślisz że ten sojusz jest złym pomysłem? - starała się ukryć wszelkie oznaki zainteresowania, chociaż jej uszy nadal były skierowane tylko i wyłącznie na karego ogiera. Robi się ciekawie. stwierdziła i ze świstem przecięła perłowo białym ogonem powietrze, jakby na potwierdzenie swojego braku większego zainteresowania tym co zaraz powie Shadow.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Savrio
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Cze 18, 2017 6:30 pm

Ogier szedł po pustyni. - Czemu musiałem tu przyjść? Tu jest tak gorąco... - powiedział sam do siebie. Szedł z opuszczoną głową, lecz jak ją podniósł ujrzał oazę. Szybko tam pogalopował, praktycznie natychmiastowo zaczynając pić. - Woda! Wreszcie! - gdy ogier się napił, położył się przy wodzie. - Ehh... Powinienem pójść gdzieś indziej... - Wstał i obrócił się, jednak w oddali widział zbliżającą się postać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezgi
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Cze 18, 2017 6:36 pm

Ezgi kłusowała, można by powiedzieć, że wyluzowana, jednak ostatnio (a nie tak dawno) walczyła z drapieżnikiem... Czy można powiedzieć, że rany są świeże? Raczej pół na pół. Z tych najgłębszych sączy się jeszcze lekko krew, ale Ezgi to w niczym nie przeszkadza. Szła w stronę oazy by ugasić swoje pragnienie. Zauważyła tam jakiegoś bułanka oraz ( o ile jeszcze tam są ) dwójkę innych koni, jakiegoś karego i izabelowatego... Wyglądała jakby władczynia SUŁ. Powiedzmy szczerze, bułany nie wyglądał na jakiegoś silnego. Może to okazja... Powiedziała w myśli klacz. Przykłusowała do owego konia i rozpoczęła rozmowę. - Witaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Savrio
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Cze 18, 2017 6:44 pm

Savrio spoglądał na zbliżającą się postać konia. Zbliżała się bardziej, i już można było zobaczyć jej wygląd. Postać była maści grullo, wysoka. I... miała rany? Nie wyglądała jakby się tym przejmowała. Ogier był zdziwiony tym, że taka klacz rozpoczęła z nim rozmowę. - Witaj. - Kulturalnie przywitał się ogier. Klacz stanęła przed nim, a on patrzał się w... jej rany. Większość z nich nie była jakaś ciężka, ale jedna tak. Ta, z której sączyła się jeszcze krew. Musiało to być pewnie niedawno... - Jestem Savrio. Nie jest tobie gorąco na tych pustyniach? I te rany...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezgi
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Cze 18, 2017 6:52 pm

Klacz podeszła do ogiera, a ten się z nią przywitał. Wiedziała, że na pewno zainteresują go jej rany, przecież jaki koń by nie zapytał? A no tak, Ezgi by nie zapytała. - Cześć, jestem Ezgi. Mi gorąco? Nie, zresztą ja należę do Stada Ukrytych Łez, więc jestem tu często. A rany? Dość niedawno walczyłam z lampartem. - powiedziała klacz. Przyglądała się jeszcze ogierowi. Nie, raczej nie miał szans jej się wyrwać. Klacz zrobiła kółko wokół swojej zdobyczy i zarzuciła na niego cztery liny. Czy uda mu się wszystkie zerwać? Raczej nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Savrio
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Cze 18, 2017 7:03 pm

Klacz opowiedziała Savriowi o tym, że walczyła z lampartem. Zaimponowało mu to, przecież nie codziennie konie, a tym bardziej klacze walczą z drapieżnikami. Nagle Ezgi zaczęła robić kółko wokół niego? Ale po co? Po to by po chwili zarzucić na niego cztery liny. Dwie ominął, niestety kolejne dwie znajdywały się na nim. - Dlaczego?! Puść mnie! - krzyczał, ale pewnie na próżno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezgi
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Nie Cze 18, 2017 7:10 pm

Klacz zrobiła kółko wokół niego, a potem zarzuciła cztery liny. Ogierowi udało się uniknąć dwóch, ale kolejne dwie wylądowały już na nim. Na pytanie dlaczego Ezgi nie odpowiedziała. Bo co? Miała odpowiedzieć ,, Bo tak " ? Czy może ,, Bo chcę " ? Oby dwie odpowiedzi były dość... głupie. Więc klacz milczała. Pociągnęła jedynie za liny, by Savrio szedł za nią. Podejrzewam, że posłusznie.

// Sav, nie musisz już nic pisać

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Cze 19, 2017 5:43 pm

//Uznajmy, że to porwanie było trochę dalej od Shadzia i Elki :')
Klacz według Shada sprawiała wrażenie znudzonej, więc westchnął. Jednak widząc jak nastawia uszy w jego stronę słysząc o sojuszu nieco się zdziwił. Niby i tak... Westchnął. Trochę się zmieniło... A uważam tak teraz, bo przemyślałem sprawę i nie sądzę by można by było im zaufać. Zresztą miałem parę nie miłych spotkań z członkami z tamtego stada i moje zdanie na temat tego sojuszu się zmieniło. Oznajmił rozglądając się. Czuł, że klacz próbowała nie dawać znaków zainteresowania, ale uszy skierowane na niego wszystko demaskowały przynajmniej tak twierdził Shad. Dlaczego pytasz? Spytał by nie wkradła się między nich cisza. Pozostawało mu czekać na jej słowa i inne zdarzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Pon Cze 19, 2017 10:49 pm

Sinyelle zauważyła że niedaleko oazy pojawił się jakiś bułany koń. Nie był z SUŁ, co Elce niezbyt się spodobało. Zaraz pojawiła się jakaś klacz. Po zapachu Achał Tekinka rozpoznała że należy do jej stada. Straciła na chwilę zainteresowanie Shadowem, mimo iż rozmawiali akurat o sprawach które bardzo ją interesowały, i skierowała całą swoją uwagę na dwa konie. Klacz zarzuciła kilka lin na ogiera, na co Elka uśmiechnęła się z satysfakcją. Niestety konie były na tyle daleko że nie usłyszała słów ich rozmowy, jednak przez chwilę miała ochotę pobiec do nich i pomóc klaczy w porwaniu. Szybko jednak się okazało że klacz nie potrzebuje pomocy: ogier uniknął dwóch lin, ale kilka (z tej odległości Achał Tekinka nie mogła stwierdzić ile) zacisnęło się na jego ciele. Ogier nawet się jakoś specjalnie nie rzucał i w miarę grzecznie poszedł za myszatą klaczą. Gdy było po wszytskim Sinyelle momentalnie ponownie zainteresowała się Shadowem. Uważnie wysłuchała jego słów. - Zapamiętałeś może jakieś imiona? - zapytała, gdy ogier wspomniał że przeżył kilka niemiłych spotkań z członkami SKZ. Ellie już nie kryła żywego zainteresowania aktualną rozmową z Karym. - Chcę wiedzieć co stado myśli o tym sojuszu, a skoro sam pierwszy o nim wspomniałeś... - powiedziała.
- Zresztą, jeśli mam być szczera a z tobą chyba mogę być szczera to mi się pomysł tego sojuszu też średnio podoba. - wyznała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Wto Cze 20, 2017 6:39 pm

Wiedział, że ktoś jest kilka metrów od nich, ale nie zwrócił na to uwagi. Hmm... Porwanie przydałoby się kogoś porwać kiedyś... Zastanawiał się przez nie dużą chwilę gdy z zamyślenia wyrwał go głos Ellie. Niestety nie pamiętam. Westchnął w odpowiedzi i lekko się skrzywił. Kłamcy, porywacze, bezduszne kreatury... Dlaczego oni tego chcą? Mogłem głosować na sprzeciw przecież im nie można zaufać... I tak nie będą się stosować do tego, że mamy sojusz dalej będą porywać... Stwierdził po cichu po czym spojrzał na klacz. Cóż nic nie poradzisz skoro stado chciało to chyba ten sojusz musi być... Ewentualnie jak ktoś nie chce tego sojuszu to może mieć nadzieję by władca SKZ się nie zgodził. Chyba, że go nie znajdziecie z Mirą i tyle. Stwierdził na głos patrząc w oczy Achał tekince.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Wto Paź 10, 2017 1:07 pm

/Zakładam, że nikogo nie ma - brak postów czterech miesięcy

No cóż, znowu wybrałem się na dłuższą wycieczkę, przy okazji patrolując tereny stada i znowu wróciłem do tej samej palmowej oazy. Bo co z tego, że pustynia jest ogromna i można spędzić wiele dni błąkając się po niej, jeśli i tak wcześniej czy później po prostu trzeba wpaść do oazy, aby napić się wody. Niestety tak już jest - biologii się nie oszuka. Dlatego też kolejny raz dotarłem do oazy, podszedłem do jeziorka na jej środku, chowając się w cieniu licznych palm i zacząłem łapczywie pić dobrą, orzeźwiająca wodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nina
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sro Paź 11, 2017 9:05 pm

Nie miała pojęcia gdzie tak naprawdę powinna być.
Nie wiedzą, czym jesteś. Upomniała się w myślach. Jesteś tylko miłą Kaelską klaczą, która zgubiła się na pustyni. Kłamała samą siebie. Była lekko myślna, idiotyczna. Nie miała pojęcia, czy wracać skąd przyszła chodź nie znała drogi, czy zapytać innych gdzie się znajduję. Inej pewnie siedzi obok Kaz' a.
Szła rozluźniona przez pustynie. Brakowało jej mocy jaką wcześniej miała, ale bez niej również potrafiła przeżyć. Znajdzie inny sposób na tortury, a przyjdzie taki czas.
Przewlekła się jeszcze kawałek. Odciągnij go, a potem załatw. Pomyślała przyglądając się siwemu arabowi. Chętnie podeszłaby się napić, ale Kaz nauczył ją, że nie ufa się obcym. Każdy z Szumowin to wiedział.
Nie odezwała się, a jedynie lustrowała go wzrokiem nie mając pojęcia, czy się odezwać, czy ominąć araba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sro Paź 11, 2017 9:13 pm

Łapczywie piłem wodę, gasząc pragnienie, które jak to na pustyni było ogromne, Nie traciłem jednak czujności dobrze wiedząc, że nie tylko ja mogę chcieć się napić. Nigdy nie było wiadomo, czy jakieś drapieżniki się nie zbliżą, chcąc mnie zaatakować, ale na szczęście, póki co, było stosunkowo spokojnie.

Gdy ugasiłem pragnienie to podniosłem głowę i już, już miałem odejść, gdy nagle kątem oka… dojrzałem jakąś klacz. Odwróciłem się w jej stronę, wbijając w nią spojrzenie. Stała w bezpiecznej odległości, sprawiała wrażenie szybkiej, silnej i zwinnej… a na pewno była większa. Jakby ją… tutaj podejść – zastanawiałem się.
- Hej, Jestem Burseg – przedstawiłem się, idąc powoli stępem w jej stronę. Stała spokojnie w miejscu, czy starała się zachować dystans – Zgubiłaś się? Mogę Ci jakoś pomóc? – spytałem, chcąc wzbudzić jej zaufanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nina
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    Sro Paź 11, 2017 9:29 pm

Ślizgała po nim wzrokiem planując co zrobić. Chciała podejść do tego racjonalnie, a pewnie znów będzie tylko Impulsywna i Lekkomyślna.
-Przepraszam.- Powiedziała wbijając wzrok w ogiera. - Zgubiłam się.- Zadziałała odruchowo.
Mimo wszystko nie brzmiała na przekonaną, a zmieszaną. Ten sam wzrok jaki miał Mat kiedy wyzywał ją od czarownic próbując się jej pozbyć. Klacz była krągła i szczupła nie sprawiała wrażenia przestraszonej, a bardziej zmieszanej. Mimo wszystko wycofała się o krok, gdy miał zamiar podejść. Tego się uczyła i nie powinna mieć z tym problemów.

Grzywka opadła na jej oko. Nina obserwowała bacznie rozmówcę.
Nie drażnij go. Pomyślała chodź dobrze wiedziała, że mimo wszystko będzie później dociekać o drogę do domu. Powinna już dawno się wycofać i odejść, ale coś trzymało ją w bezruchu. Nie bała się ogiera, a jedynie formy zdarzeń. Była już wiele razy w więzieniu uznawana za Czarownicę.
Ześlizgnęła wzrok z ogiera wbijając go w piach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Palmowa oaza    

Powrót do góry Go down
 
Palmowa oaza
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Pustynia Samir-
Skocz do: