KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pustynne lochy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Karsin
Admin


Age : 13

PisanieTemat: Pustynne lochy    Nie Gru 20, 2015 5:06 pm

Niezbyt długi korytarz prowadzi do czterech takich samych cel otoczonych solidnymi kratami. Ściany są bordowe i nadają lochom dosyć złowrogi wygląd. W każdej z cel są dwa żelazne kółka w ścianie, aby za pomocą lin i łańcuchów można było unieruchomić ofiarę. Na końcu korytarzyku na ścianie wiszą różne narzędzia tortur. Niektóre z nich leżą też na ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://karsin.ativiforum.com
Mirabelle
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Lut 07, 2016 12:46 pm

Szybkim kłusem dotarła na korytarz. Tędy szła stępem, że złowrogim uśmiechem napawając się złem. Nuciła smętną piosenkę; ponurą i dosyć ciemną.
Przed nią ukazały się cztery cele z mocnych krat. Piękny widok. Żeby jeszcze tylko ktoś w nich był... Czekała na upragnionego więźnia, by móc pomoc sobie i stadu w górowaniu nad resztą. To oni byli silniejsi, mocniejsi. Tylko co z późniejszymi stadami... no cóż; po kolei się ich wytępi. Otworzyła pierwszą klatkę i stanęła obok. Patrzyła raz na korytarz, a raz na otoczenie, przeżywając i uwzględniając każdy szczegół.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Czw Lut 25, 2016 5:51 pm

Wanilia przybyła tutaj prędkim kłusem. Zgubiła się na pustyni, ale po chwili ujrzała zamek. Weszła więc do środka, by zapytać kogoś o drogę powrotną na tereny SSP. Chodziła po zamku, ale nikogo nie spotkała. Co jakiś czas krzyczała Halo! Jest tu kto? Jej głos odbijał się wtedy od ścian głuchym echem. Dopiero po kilkunastu minutach, na końcu ciemnego korytarza zobaczyła karą klacz. Dzień dobry. Zgubiłam się. Czy możesz mi powiedzieć jak trafić do klifów? - zapytała, ale nieznajoma napawała ją niepewnością. Wanilia cofnęła się o krok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Wto Mar 01, 2016 7:34 pm

Ellie weszła do lochów słysząc czyjś głos. Nie był to głos Miry ani Atenki, co oznaczało że w lochach był potencjalny wróg. No i faktycznie: achał tekinka ujrzała izabelowatą andaluzkę. Podeszła i zarzuciła na jej szyję cztery liny. - Witaj, co tutaj porabiasz? - zapytała i weszła wraz z klaczą do najbliższej celi. Zamknęła się w środku na klucz, razem z klaczą oczywiście. Zdjęła z niej liny. - Z jakiego jesteś stada? - zapytała. Była prawie pewna że zna odpowiedź, więc chciała tym pytaniem tylko przetestować klacz. - Jak masz na imię? - ta informacja nie była jej zbyt potrzebna, ale to była dalsza część testu. – Co cię tu sprowadza? - zadała kolejne pytanie. Wera na razie była jedyną osobą spoza SUŁ która zainteresowała swoją postacią Sinyelle, więc achał tekinka była ciekawa czy ta klacz okaże się równie inteligentna. Nie chciała jej zrobić nic złego, nie miała zamiaru jej torturować, ani nawet ranić psychicznie, potrzebowała tylko kilku informacji, które zresztą dla stada Wery na pewno nie były jakąś wielką tajemnicą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Wto Mar 01, 2016 8:03 pm

Wanilia nagle poczuła za sobą kroki. Nagle ktoś zarzucił na nią liny. Wanilia wystraszyła się nie na żarty, ale gdy się obróciła, zobaczyła klacz achał tekińską, mniej więcej w jej wieku. Nie znała jej, więc postanowiła postępować ostrożnie. Witaj, zwiedzałam zakątki Karsin i się trochę zgubiłam na pustyni. Nie wiem jak opuścić pustynię. Gdy zobaczyłam zamek - swoją drogą fajna architektura - to pomyślałam, że może ktoś mi tu pomoże. - odpowiedziała klacz pomijając dwa poprzednie pytania nieznajomej. Postanowiła poczekać na dalszy rozwój wydarzeń i nie zdradzać nic po sobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Sob Mar 05, 2016 1:48 pm

//bardzo przepraszam że tak długo

Cóż, Sinyelle nie była zbyt zadowolona z odpowiedzi andaluzki. Nie zdradziła o sobie żadnych informacji. Achał tekince nie były one akurat potrzebne, ale brak odpowiedzi nie świadczyło zbyt dobrze o klaczy. Ale i tak mogło być gorzej, izabelowata jeszcze nie zmarnowała wszystkich swoich szans: strach który na chwilę pojawił się w jej oczach i próby wyjaśnienia powodu wizyty w lochach troszkę polepszyły sytuację w jakiej była. - Powtórzę pytanie: z jakiego jesteś stada? I jak masz na imię? - zapytała Sinyelle po raz drugi. - Lubisz zwiedzać, co? - zapytała i wymusiła w sobie uśmiech, który zresztą nawet nieźle jej wyszedł. - Ciekawość to pierwszy krok do piekła, myślisz że to prawda? - zapytała neutralnym tonem głosu. Na razie starała się nie ujawnić swoich zamiarów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Sob Mar 05, 2016 1:57 pm

Wanilia przewróciła oczami i spojrzała na klacz. Tak, lubię zwiedzać. Nie powiem ci, jak mam na imię i z jakiego jestem stada z prostego powodu: gdybyś miała dobre zamiary, to byś mnie nie więziła tylko mi pomogła. Czyli po tych wywodach domyślam się, że nie musisz mieć czystych intencji. - rzekła i zrobiła znak, jak gdyby zasuwała swoje usta. Następnie uniosła głowę do góry i zanucił jakąś melodię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Sob Mar 05, 2016 2:13 pm

- Ciekawe czy Wera byłaby zadowolona z twojego zachowania... - powiedziała patrząc gdzieś w bok, tak jakby faktycznie się nad czymś zastanawiała. Od klaczy było czuć zapach morza, ślonej wody, plaży... I to zdradzało z jakiego była stada. Szczerze mówiąc to Sinyelle miała na początku dobre intencje, Wera wydawała się być rozgarniętą, całkiem mądrą osobą. A sojusz mógłby się okazać przydatny... Ale cóż, ta izabelowata andaluzka coraz bardziej niszczyła taką możliwość. Sinyelle chciała się od niej dowiedzieć z jakimi stadami SSP toczy wojne, z jakimi się przyjaźni. To w sojuszu dosyć ważne. No ale ta klacz nie chciała współpracować. - Nie oceniaj po tym co widzisz. - powiedziała tylko na jej słowa. - Wstydzisz się swojego imienia? - zdiwiła się. - W każdym razie, skoro nie chcesz mi go zdradzać to nie. Później zapytam o nie Werę. - postanowiła. - Albo nie, to by mi zajęło zbyt dużo czasu, nie będę jej teraz zawracać głowy z tak banalnego powodu. Sama wymyślę jak na ciebie wołać. - zmieniła zdanie. - Może... Uparciuch? Czy lepiej Uparciuszek? - zaproponowała.
- Jesteś pewna że nic mi nie powiesz? - upewniła się Ellie i westchnęła ciężko, przypuszczając jaka będzie odpowiedź Uparciuszka. Nie wypuści jej dopóki ta nic z siebie nie wydusi. Nie żeby chciała się czegoś dowiedzieć właśnie od Uparciuszka (z Werą fajnie jej się rozmawiało), po prostu sprawa honoru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Sob Mar 05, 2016 2:31 pm

Wanilia walnęła się kopytem w głowę i zapytała z lekkim niedowierzaniem: Bez jaj. Znasz Werę? To czemu jej o to nie zapytasz? Dobra, powiedzmy, że mam na imię Wanilia. Czego chcesz jak-ci-tam-na-imię? - rzekła i westchnęła opierając się o kratę. Uniosła brwi (o ile konie je mają) i patrzała wyczekująco. I tak nie miała zamiaru udzielać zbyt wielu informacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Mar 06, 2016 1:35 pm

- Oczywiście że znam Werę! Można powiedzieć że to moja przyjaciółka. - odparła na pytanie klaczy. Wanilia... Pasuje do niej takie imię. pomyślała. - Jestem Ellie. - przedstawiła się i miło się uśmiechnęła. - Lubię Werę i chciałam z nią pogadać o sytuacji politycznej, ale skoro przypadkowo spotkałam ciebie, to pomyślałam że będziesz równie inteligentna co twoja władczyni i uda mi się z tobą porozmawiać zamiast z nią. Jako władczyni pewnie nie ma zbyt wiele czasu na rozmowę ze mną. - powiedziała i spuściła głowę. - Chciałam tylko wiedzieć czy SSP wdało się w jakieś wojny, albo nawiązało jakieś sojusze. - powiedziała Ellie i spojrzała na Wanilię. Była ciekawa czy klacz coś odpowie, czy Ellie faktycznie będzie musiała iść poszukać Wery.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Mar 06, 2016 1:47 pm

Wanilia przygryzła wargę. Na spotkaniu Wera wyraźnie zabroniła mówić o sojuszu postronnym. SSP puki co nie prowadzi żadnych działań wojennych. - rzekła andaluzka. Co do sojuszowania, to przepraszam, ale nie czuję się upoważniona do przekazywania takich informacji, musisz pomówić z Werą. - rzekła już nie zdradzając po sobie żadnych oznak strachu. Miała nadzieję, że Ellie nie będzie miała jej za złe, że nie przekazuje jej tych informacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinyelle
Władca
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pon Mar 07, 2016 7:04 pm

Ellie wysłuchała słów Wanilii. Niewiele informacji ale zawsze coś. Czyli prowadzą sojusz, więc nie będą chcieli się zsojuszować z SUŁ... Ech. wywnioskowała ze słów klaczy. - Dobra, niech ci będzie. Porozmawiam z Werą. - westchnęła. - Kto by pomyślał że w SSP takie tajemnice macie. - zaśmiała się. Myślałam że od tajemnic to jest SWT. dodała w myślach. Było ewidentne że Wanilia nic już ciekawego nie powie. Sinyelle nie mogła jej nic złego zrobić, bo Wera wtedy w życiu by się nie zgodziła na sojusz. - Widzę że Werze urosło potężne stado. - oceniła z ledwo widocznym uśmiechem, podchodząc do krat (w końcu nadal były w celi). - SUŁ też jest silne, może bardziej niż Wera myśli... - dodała półszeptem. Otworzyła celę i z niej wyszła. - Dzięki za rozmowę i sorry jeśli cię na początku zestresowałam. Mam dla Wery same dobre wieści, także, jeśli się denerwowałaś, to niepotrzebnie. - powiedziała. Zachęciła ją ruchem głowy do wyjścia. - Do zobaczenia, Wanilia. - uśmichnęła się i odprowadziła klacz do wyjścia z lochów. Sama też z nich wyszła i odbiegła kłusem.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wanilia
Władca
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pon Mar 07, 2016 9:18 pm

Widzisz, to cała ja. Szalona, ale jednak tajemnica. - powiedziała klacz uśmiechając się do Sinyelle Wania. Całkiem silne stado... No niby tylko dwa konie, ale silni jesteśmy. - pomyślała klacz. Gdy Ellie mruknęła coś do siebie, Wania to pochwyciła. Zaiste, SUŁ na pewno również nie jest słabe. Następnie wyszła za achał tekinką z lochu i wyszła z zamku. Postanowiła dalej poszlajać się po pustyni. Może w końcu z niej wyjdzie.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sekitamala
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Mar 13, 2016 4:04 pm

Ogier przyszedł tutaj ciągnąc za sobą ogiera. Wziął klucze otworzył celę i wepchną tam porwanego przez niego konia. Zamkną celę, dokładnie na klucz i zrobił dwa kroki w tył. Po czym zadał pytania Kim jesteś, jak cię zwą? Do jakiego stada należysz i co robisz na moich terenach? Jak go torturować? Pomyślał. I co jaką torturę sobie wymyślisz? Co byś chciał?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Qaritis
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Mar 13, 2016 4:10 pm

Qaritis wszedł tu za arabem który go porwał. Qar. - przedstawił się krótko. Należę do SWT. Szukałem moich terenów i trafiłem na twoje. - odpowiedział gzrcznie lecz też trochę arogancko. Nie chciał zdradzać zbyt wielu rzeczy o sobie, więc odpowiadał krótko. Zignorował ostatnie pytanie. Jak on ma czelność niszczyć moje piękne futerko?! - zastanawiał się w myślach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sekitamala
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Mar 13, 2016 4:16 pm

Ach... do Stada Wielkiej Tajemnicy. Cóż, trzeba było trafić gdzie indziej, a nie tu. Powiedział, udając miłego. Nie odpowiesz mi na ostatnie pytanie? Dobrze sam coś wymyślę. Poszedł do miejsca gdzie było pełno narzędzi tortur. Popatrzy na nie i na sam początek wziął, zwykły korbacz. Podszedł do celi otworzył ją i ponownie zamkną na klucz. Przewrócił ogiera i uderzył go korbaczem w kark. Korbacz ten potrafił rozciąć grubą skórę wielbłąda, a co dopiero konia. Zaczął go nieustannie bić i powiedział tylko to. To dopiero początek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Qaritis
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Mar 13, 2016 4:48 pm

Ej! - krzyknął kiedy ten uderzył go w kark robiąc mu tam ranę. Tortury psychiczne mu nie przeszkadzały. Jednak niszczyciele jego ślicznego futerka mogą posmakować jego zemsty. Qaritis odskoczył na bok i kopnął ogiera. Jeśli ten się przewrócił, zaczął go kopać po słabiźnie. Jeśli zaś się nie przewrócił, kopnął go w pysk i ugryzł w szyję. Z kopnięciem nie miał problemu: byli tej samej wysokości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ghost
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Kwi 24, 2016 9:35 pm

Przyszedł tu z Maciejką.Gdy ona weszła do pomieszczenia szybko je zamknął,i wepchnął delikatnie klacz do lochów.Wszedł oczywiście razem z nią,i zamknął celę.
A więc to,to moje takie ulubione miejsce.Można powiedzieć ,że to moja pracownia,a teraz może przejdźmy do tematu.Co chcesz tu robić?Możesz wybierać.Pokrycie,czy może raczej tortury?
Zapytał.Jednak dopiero był to początek.On to umiał klacze wciągnąć tam skąd nie umiały wyjść.
Nie masz wyjścia.Musisz wybrać.Powiedział.Stąd nie ma drogi powrotnej.Donośnym głosem oznajmił.
Ciekawe co chcę robić.Pomyślał i uśmiechnął się jak mały diabeł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Kwi 24, 2016 9:40 pm

Maciejka weszła do lochów za ogierem, nie wiedziała, że to są lochy. Gdy ogier popchnął ją by weszła do celi ta walnęła go kopytem w jaja i weszła sama do celi bez jego pomocy. Położyła się na ziemi i nie odpowiadała na pytania ogiera bo jej się po prostu nie chciało. Położyłam głowę na ziemi i tak jak by stęskniona patrzyłam przed siebie. Było mi smutno i nudno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://zesting.forumpolish.com
Ghost
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Kwi 24, 2016 9:55 pm

Wyszedł z lochów gdyż klacz nie odpowiadała.Wziął podstawową broń ,czyli nóż.
Wszedł do celi i podszedł do klaczy.Lekko przyłożył nóż do jej zadu i jechał od zadu do głowy.
Potem przeszedł do szyi i tam się zatrzymać.Powiedz mi z jakiego jesteś stada i kim tam jesteś.
Powiedział donośnym głosem.Chciał by klacz mu powiedziała co i jak,i po prostu się nie męczyła.
Hmmm....Cicho zamruczał pod nosem.Myślę,że możesz mi powiedzieć skąd jesteś.Ty już o mnie wiesz to.
Chrapami przejechał jej po plecach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pon Kwi 25, 2016 4:03 pm

Patrzałam tylko na ogiera z nudów. Jak wychodził i wchodził. Nie ruszyło mnie to, że ogier wziął noż i jechał od zadu do głowy. I przy szyi się zatrzymał. Nie obchodziło mnie to co ogier o mnie wie. Rzekłam więc. Jestem ze Stada Magicznego Szeptu. Jestem władczynią owego stada. Skończyłam. Nic nie chodziło mi po głowie tylko chciałam walnąć ogiera z całej siły w jaja. Powstrzymałam jednak swój gniew i wymyśliłam plan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://zesting.forumpolish.com
Ghost
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pon Kwi 25, 2016 7:05 pm

Skoro wszystko mu gadała to schował nóż i zapytał.Macie może z jakimś stadem Sojusz?
Zadał jej pytanie.Chciał odpowiedzi.
Oczywiście cela była zamknięta ,a on dobrze ukrył klucz.
Uśmiechnął się gdzieś pod nosem ,gdyż widział,że klacz zaraz pęknie ze złości.
Spojrzał na nią z dumą widoczną na jego twarzy.I może byś mi powiedziała jaką masz Historię?
Chciał załatwić sprawę szybko,i bezboleśnie,a jeśli klacz próbowałaby uciec po prostu złapałby ją gdzieś indziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pon Kwi 25, 2016 7:14 pm

Tak jak mówiłam nie miałam czego ukrywać, bo to czego się dowie to nic. Bujda na resorach. Tak mamy z Stadem Lodowatych Serc. Odpowiedziałam jak zwykle "zafascynowana" tą "ciekawą" rozmową. Rzuciłam na niego piorunujące i mówiące "jesteś idiotą" spojrzenie. E se lo trovate utile... Mówiłam po włosku, bo tak mi się chciało. Urodziłam się na farmie Tiki Tak w Holandii ma matka była najszybszą klaczą na świecie podobnie jak mój ojciec. Mimo wszystko nie miałam zbyt ciekawego życia. Kiedy miałam 1 rok zmarli moi rodzice, biedna nie chciałam bawić się nawet z innymi w mym wieku kucykami. Kiedyś właściciel farmy Tiki Tak zbankrutował i musieli sprzedać wszystkie jego konie, trafiłam do bogatej rezydencji Tomson. Kiedy dorosłam jeździła na mnie samolubna Katrin Lecz po tym co razem przeszłyśmy Katrin przestała być samolubna ale we wszystkim potrafiła znaleźć cos z czego można było się pośmiać. Lecz rodzice Katrin nie pozwolili jej mnie trzymać bo uważali że jestem wolna a Katrin zasługuje na lepszego konia. Więc postanowili mnie sprzedać. I tak trafiłam na krainę Karsin.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://zesting.forumpolish.com
Ghost
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Sro Kwi 27, 2016 8:05 am

Wyglądało to trochę dziwnie.Ghost mógł tego użyć przeciw niej np.Skoro wie gdzie jej szukać może ją znów porwać ale zarazem bez jej zgody pokryć.Jest wiele różnych sposobów na porywanie.
Zrobił krok w przód.Podszedł do klaczy i bez żadnego zastanowienia przejechał chrapami po jej szyi.
Potem jeździł jej po plecach.A to może byś mi powiedziała jakich jeszcze macie członków stada?
Zapytał chcąc jakąś klacz z jej stada uwieść i zapędzić do lochów lub chciał by stała się jego partnerką.Kto to wie?On sam już nie wie czego chcę.Myślę ,że szybko odpowiesz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Sro Kwi 27, 2016 2:41 pm

Nie martwiłam się tym, że ogier może to wykorzystać do swoich niecnych czynów. Miałam plan, który wykorzystam kiedy przyjdzie na niego pora. Ogier był dziwny, bo nie było rozlewu krwi, ani planów na pokrycie mnie tylko...gadka.
Ale teraz był czas na zmienienie decyzji, a mianowicie, nie mówiłam mu już nic więcej. Kiedy przejechał mi chrapami po plecach poczułam wolność, ale nie taką. Podskoczyłam do góry spychając pysk ogiera z pleców. Czas dobroci się skończył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://zesting.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    

Powrót do góry Go down
 
Pustynne lochy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 11Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Next
 Similar topics
-
» Stare Lochy
» Wielka Sala
» Lochy Dreadfort
» Lochy pod Riverrun

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Zamek Frinn :: Północna wieża-
Skocz do: