KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pustynne lochy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Ghost
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Sro Kwi 27, 2016 3:47 pm

Jej atak nie był bolesny dlatego ogier znów przybliżył chrapy do jej pleców i miział.Czasami lizał ,i czasami podgryzał przy mizianiu.Odpowiedz.Donośnym głosem oznajmił.
Szturchnął ją chrapami przewracając jej ciężar ciała tak ,że leżała na plecach.
Stanął nad nią i uniemożliwiając jej obrócenie się i tym bardziej wstanie powiedział.
Powiesz czy nie?Zapytał stojąc nad nią im przytrzymując jej gardło lekko przyciskając je do ziemi.
Po prostu zaczął ją dusić ale lekko jak na razie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Sro Kwi 27, 2016 6:52 pm

To, że mu to nie przeszkadzało, to nie znaczyło, że mi to też nie przeszkadzało. Przeszkadzało mi to bardzo. Chwila kiedy byłam mu posłuszna to chwila, by nabrać ogiera. Raczej nie byli mądrymi końmi. Klacze były piękne i inteligentne, a ogiery? Szkoda gadać. Odpowiedz. Papugowałam ogiera, gdyż było to zabawne. Nie, nie powiem. Odrzekłam bez żadnej ironii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://zesting.forumpolish.com
Ghost
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Czw Kwi 28, 2016 9:04 pm

Jakaś ty uparta.Skoro już powiedziałaś wcześniejsze rzeczy to odpowiedz na tę pytanie też.
Wziął nóż i znów przejechał po jej zadzie do karku.Kark naciął ciutke by poczuła ból.
Uśmiechnął się widząc ,że z rany cieknie apetyczna czerwona krew.
Powiesz czy mam jeszcze raz cię zranić?Zapytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Maj 01, 2016 9:58 pm

Naprawdę. Oj przykro mi. Mówiłam z ironią. Wisz co? Nie mam ochoty. Rzekłam do ogiera. A nie powiem. Powiedziałam z wrednym uśmieszkiem. Powiem ci tyle. Z pedałami się nie zadaję. Powiedziałam i odwróciłam się tyłem do ogiera. Było miło. A właściwie nie było już tak nudno jak wcześniej. Ogier był delikatnie szurnięty. By nie mówić nic więcej.

//jak coś to ja tylko w fabule tak cię nazywam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://zesting.forumpolish.com
Ghost
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Sob Maj 07, 2016 10:08 pm

Oj moja kochana klaczko gdybym był pedałem nie zadawałbym się z tobą ani z żadną inną klaczą,i nie miałbym źrebaków.Podkreślił słowo"źrebaków".
Znów przejechał po jej szyi do zadu.Na zadzie sie zatrzymał i podciął jej FB.
Jesteś władczynią nieprawdaż?Jeśli chcesz bronić swoje klacze od porwania to lepiej odpowiedz ,a więcej już mnie nie zobaczysz maleńka....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Sob Maj 07, 2016 10:14 pm

Nie jestem twoja kochana. Nie kocham cię. Wypowiedziałam groźnie. Jestem silna i nie zrobisz mi nic. Powiedziałam. Starałam się nie przejmować tym co robi ogier. Wolę słowną przemoc. Ta przynajmniej boli bardziej niż fizyczna. Jedyne co mam zrobić to poradzić klaczom by nie wchodziły na te tereny. Mówiłam. Myślisz, że jesteś królem i możesz wszystko... Zaczęłam. ...nie. Nie możesz porywać klaczy z SMS, nie możesz ich kryć. Nie możesz ich bić. Nie możesz nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://zesting.forumpolish.com
Ghost
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Sob Maj 07, 2016 10:22 pm

A jeśli wejdą na Niczyje?Nie uratujesz ich ani siebie.Zagroził.
Uśmiechnął się dziwnie i podszedł bliżej klaczy.
Czyż to nie dziwne,że nie chcesz nic powiedzieć chodź już prawie wszystko o tobie wiem.
Należysz do SMS jesteś władczynią.Masz klacze w stadzie,Jesteś silna chodź trafiłaś do lochów i dlatego bym się nie zgodził.Zaśmiał się.
A gdybyś straciła kogoś kogo kochasz?Śmiałabyś się czy może się załamała moja droga.
Mogę do ciebie mówić jak chcę teraz jesteś moją własnością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Sob Maj 07, 2016 10:27 pm

Weź już. Nie mogę ciebie słychać. Jesteś dziecinny. Powiedziałam i parsknęłam. Położyłam się na ziemi i zamknęłam oczy. Nie. Mogłam na niego patrzeć. Po pierwsze wyglądał jak dziecko. Był taki nie okrzesani i aż mi się nie dobrze robiło jak na niego patrzyłam. Ja jestem twoja? Czy ci się coś w głowie po przewracało? Jestem wolna. Nie mam partnera więc mogę robić co mi się żywnie podoba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://zesting.forumpolish.com
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Maj 08, 2016 7:52 pm

Wszedłem do lochów, prowadząc na linach małą kucynkę... a może arabkę, tylko dość niewielkiego wzrostu, mniejsza nawet ode mnie? Jakoś nie miałem czasu się jej bliżej przyjrzeć w oazie - lepiej było się tym spokojnie zając w lochach. Kątem oka dojrzałem w jednej z cel jakiegoś ogiera z klaczą... ale nie podchodziłem bliżej, by im nie przeszkadzać. Skierowałem się do przeciwległego krańca lochów, aby mieć trochę prywatności, po czym wszedłem z klaczą do celi, zamykając za sobą drzwi na klucz. Wciąż trzymając ją na linie, wbiłem w nią wzrok.
- To może mi się w końcu przedstawisz? - ponownie spytałem - Ja jestem Burseg. - dodałem.
- Mówiłaś, że co umiesz dobrze robisz? - spytałem z uśmiechem, aby przypomnieć, na czym skończyliśmy naszą rozmowę. Planowałem ją raczej nauczyć kultury i grzeczności... ale jej propozycja wydawała mi być nawet lepsza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walpurgia
Zwykły koń
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Maj 08, 2016 10:42 pm

Szła grzecznie za siwkiem, przy okazji rozglądając się po jego (jak przypuszczała) lokum. Kilkakrotnie wciągnęła powietrze ze świstem. Suchość pustyni zagwarantowała temu miejscu brak zapachu zgnilizny, jak to często w lochach bywa. Jednocześnie ta sama suchość sprawiała, że w pomieszczeniu gromadziła się mieszanka kurzu i pyłu, której tumany wznosiły się w powietrze przy każdym kroku. Ruda prychnęła.
- Ale odkurzyć to byście mogli. Albo chociaż pozamiatać. - burknęła z irytacją, patrząc na swoje pobrudzone kopytka. Cóż, nie wyglądała teraz najlepiej. Za nią ciągnął się piękny szlaczek z ziarenek piasku, który spadały z zakamarków sierści z każdym krokiem. Ponownie się otrzepała, rzucając część piasku w stronę siwka.
Ten wreszcie się przedstawił. No, jak nauczyciela kindersztuby przystało.
- Walpurgia. Dla przyjaciół Walp. - odparła. Na pytanie odpowiedziała jedynie rozbrajającym uśmiechem. Zaczęła przymilać się do Bursega; pocierała pyskiem o jego bok i łopatkę, co jakiś czas wydając z siebie rozkoszne pomruki.
- Już ty dobrze wiesz co...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Nie Maj 08, 2016 11:02 pm

Zdziwiła mnie uwaga klaczy. W obecnej sytuacji, co jak co, ale porządek, to wydawał mi się najmniej ważny. Naprawdę o to pytała? I nie domyśliła się, co jej odpowiem?
- To dobrze, że w tej chwili mam Ciebie. Zajmiesz się później sprzątaniem. - oznajmiłem jej. W końcu po coś ją miałem! Więc oprócz innych zadań mogła się zająć również porządkami. W każdym razie szybko temat zszedł na drugi plan... bo zaczęliśmy rozmawiać o czymś znacznie ważniejszym. I nie chodziło mi nawet o to, że mi się w końcu przedstawiła tylko o to, co mi jeszcze mogła zaoferować. Uśmiechnąłem się, gdy zaczęła się o mnie wycierać. Nie powiem, podobało mi się to. Obawiałem się, że będę musiał się namęczyć, siłą zmusić by była dla mnie miła, uprzejma i przede wszystkim posłuszną... a tu się okazało, że Walp sama z siebie jest dość... otwarcie nastawiona.
- Dobrze, bardzo dobrze. - pochwaliłem ją, mrużąc z przyjemności oczy, gdy wodziła po mnie chrapami. Podszedłem tylko do drzwi celi, aby się kolejny raz upewnić, że są zamknięte na klucz, po czym zdjąłem Walp liny z szyi - w obecnej sytuacji i przy jej nastawieniu wydawały się całkowicie zbędne. Podszedłem do niej, by ponownie zacząć wodzić jej chrapami po szyi, boku, grzbiecie - odwzajemniając jej zachowanie.
- Masz jakieś... życzenia, czy może raczej... ulubiony plan, schemat? - spytałem nagle, zastanawiając się, czy Walp woli dłuższą grę wstępną czy natychmiastowe przejście do finału. Zaszedłem ją od zadu, po czym zacząłem się wcierać pyskiem o niego.
- To jak wolisz? Od razu? Czy... czy na początku chcesz mnie inaczej zadowolić? - spytałem wprost. Wyglądała na bardzo doświadczoną... i byłem pewien, że ma ona już jakiś plan zadowolenia mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walpurgia
Zwykły koń
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pon Maj 09, 2016 6:09 pm

Burseg był całkiem miły w dotyku; miziała go tak dłuższą chwilą, gdzieniegdzie delikatnie (jak na Walp oczywiście) podgryzając. Wtem, nie wiedzieć czemu, siwek wymknął się spod jej pyska i podszedł do drzwi. Wut? Ucieka? Teraz? - pomyślała zdziwiona, lecz okazało się, że on tylko sprawdzał, czy drzwi aby na pewno są zamknięte. Poziom intymności wzrasta...
Życzenia? No co za debil... Chyba tym razem to ja będę musiała stać się nauczycielką i nauczyć go, jak się bawi w BDSM - pomyślała i wymknęła się spod jego pyska (a raczej usunęła zadek spod jego chrap). Stanęła na wprost siwusa, doskoczyła do jego piersi i oparła się o nią na dwóch nogach.
- Bursegu, ty jesteś ślepy czy głupi? Jestem teraz twoją niewolnicą, ofiarą! Ty nie masz się mnie pytać co lubię, tylko mi rozkazywać. Potraktuj mnie jak dziwkę; spełnię każdą twoją, nawet najbardziej chorą i wyuzdaną fantazję. - wypaliła tonem nieznoszącym sprzeciwu. Zadziornie trąciła go w pysk, czekając na rozkazy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pon Maj 09, 2016 6:53 pm

W pewnej chwili klacz odsunęła się spod moich chrap - czyżby chciała uciec? Przecież byliśmy w zamkniętej celi! A nie, jednak nie. Ta tylko doskoczyła do mnie, opierając się dwoma nogami, co było raczej średnio wygodne tak dla niej i dla mnie. Jej słowa... mnie zaskoczyły. Wpatrzyłem się w nią uważnie, mrużąc podejrzliwie oczy.
- Mówisz... na serio? - upewniłem się. Jakoś nie chciało mi się w to wszystko wierzyć. Nie oszukiwała mnie? Nie robiła w konia? Naprawdę chciała tak po prostu, bez sprzeciwu zostać moją niewolnicą?
- No, skoro tak chcesz... to tak może być. - stwierdziłem więc. W sumie jej pomysł mi się podobał. Taka niewolnica zawsze może się przydać... czy to do sprzątania czy do dawania zadu.
- To od czego by tutaj zacząć? - zastanawiałem się na głos, nie zupełnie wiedząc, o co prosić. Moja przeszłość... zwykle była prostsza. Widziałem klacz, to na nią skakałem. Nie zastanawiałem się, czego mogę chcieć więcej.
- No to nadstaw się mi zadem. - rozkazałem jej, aby zobaczyć, czy ta naprawdę wykona rozkaz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walpurgia
Zwykły koń
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pon Maj 09, 2016 8:56 pm

Koń robiący konia w konia... Hmmm... Razz
Była już podjarana wizją zabawy w uległą klaczkę. Najchętniej rzuciłaby się na Bursega od razu, ale to jeszcze nie ten moment. Przebrała nóżkami ze zniecierpliwienia. Rozkaż mi coś wreszcie noooo! - myślała, chcąc już jak najszybciej dokonań aktu "miłości".
Zgodnie z życzeniem, odwróciła się do siwka tyłem, niemal w podskoku. Rozłożyła nieco szerzej nogi i pomachała ogonem na zachętę. Poza z gatunku "bierz mnie tu i teraz".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pon Maj 09, 2016 10:04 pm

Obserwowałem klacz, która... która rzeczywiście była chyba bardzo zadowolona z sytuacji. Nie powiem, zaskoczyło mnie to. W pierwszej chwili podejrzewałem raczej podstęp, ale gdy ta się grzecznie odwróciła i nadstawiła zadem, doszedłem do wniosku, że rzeczywiście trafiłem na jakąś nimfomankę. No tak, po stadzie Krwawej Zemsty to wszystkiego mogłem się spodziewać. Nawet dania się porwać tylko po to, by mieć... tego typu przyjemności. Podszedłem do niej, wahając się przez chwilę. Chociaż... nad czym się zastanawiać. Miałem klacz przed sobą, to czemu nie korzystać? Naskoczyłem na nią, skoro ona sama chciała... czy raczej ja tego chciałem a ona nie tylko nie protestowała, tylko niejako sama to sugerowała.
- Czemu nic nie mówisz? - spytałem, wciąż na niej leżąc. Jeszcze nic nie robiłem - raczej sondowałem jej zamiaru, zerkałem, jak się też ona zachowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ghost
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Wto Maj 10, 2016 2:31 pm

Hahaha.Zaśmiał się.Dziecinni są ci,którzy dają się tu zaciągnąć,a ty dałaś się.
Podszedł do niej i machnął ogonem.No widzę ,że nie wiesz co i jak...Jeśli jesteś W MOIM lochu to jesteś moja i mogę robić co tylko chcę kochana.Zwrócił uwagę.To nie musi być partner.
Może to być nawet dziecko.Takie które najbardziej ci przypadło do gustu.Zaśmiał się cicho.Do lochów przybyły jeszcze dwa konie.Uśmiechnął się do klaczy,którą porwał tamten.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walpurgia
Zwykły koń
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Wto Maj 10, 2016 9:56 pm

Tak, Walp zdecydowanie była nimfomanką i nie zamierzała się z tym kryć - nie widziała w tym nic zdrożnego, czy nienormalnego. Ot, jedni lubią świeżą trawę jedzoną o poranku, inni lubią zdobywać nieznane tereny, a ona lubi uprawiać seks. Dlatego gdy tylko nadarzała się okazja - uprawiała go. Proste? Proste. Teraz również korzystała z chwili - wypięła posłusznie zadek, czekając na rozwinięcie akcji. Wydała z siebie głuche westchnienie, kiedy na jej grzbiecie wylądowało dużo cięższe cielsko, choć bywały cięższe. Rozsunęła nogi jeszcze trochę i czekała ze zniecierpliwieniem. Nic się jednak nie działo. Zawiesił się (o ironio) chłopak, czy co? Chyba tak, sądząc po treści zadanego pytania. Wywróciła oczami.
- Do tego nie potrzeba słów - burknęła. Zarzuciła lekko zadem, poganiając go do roboty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Wto Maj 10, 2016 10:26 pm

(post ukryty)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Walpurgia
Zwykły koń
avatar

Age : 18

PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pon Maj 16, 2016 6:57 pm

(post ukryty)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pon Maj 16, 2016 8:28 pm

(post ukryty)
I jak teraz sprawdzicie, czy post ma cztery linijki? Hehe Razz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pią Maj 20, 2016 8:22 pm

Nie doczekawszy się odpowiedzi wyszedł, wcześniej wypuszczając klacz (bo minął regulaminowy tydzień).
z/t

/Jeśli chcesz kontynuować, wyślij proszę PW na Espilca. Burseg musiał ją chyba już wypuścić, bo regulamin...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pią Maj 27, 2016 1:47 pm

Wszedłem do lochu, prowadząc na linie schwytaną klacz. Szła grzecznie czy się musiałem mocno naszarpać, aby ją tutaj przyciągnąć? W każdym razie wrzuciłem ją do sporej celi, zdejmując liny z jej szyi i zamykając drzwi na klucz. Samemu zostałem przed klatką, obserwując klacz przez kraty.
- Armina powiadasz? Chyba wolę jednak Cię nazywać "Uroczym Kwiatem Pustyni" - oznajmiłem jej protekcjonalnym tonem.
- A dlaczego Ci się ta nazwa nie podoba? Przecież jesteś piękna? - zauważyłem.
- Ja jestem Burseg... i pewnie się domyślasz, po co mogłem Cię porwać. - stwierdziłem, nie spuszczając z niej wzroku. Niemalże pożerałem ją spojrzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pią Maj 27, 2016 3:33 pm

Gdy szliśmy do lochów, byłam spokojna. Jednak gdy mnie wprowadzał zerwałam linę, kopnęłam go i powiedziałam:
Wejdę sama, nie musisz mnie prowadzić oznajmiłam godnie i dumnie. Wpatrywałam się w ogiera z uniesioną głową. Moja grzywą spływała falami po moim karku i szyi. Oczy lśniły jak dwa diamenty. Wiedziałam doskonale że jestem piękna, ale starałam się nie wpaść w samozachwyt.
Mam na imię Armina i tak masz do mnie mówić. odpowiedziałam stanowczo. Niby po co? Jak chcesz to możesz mnie kryć ile Ci się podoba. I tak nie mam rui. powiedziałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pią Maj 27, 2016 3:47 pm

Wprowadzałem klacz do celi, gdy ta nagle zerwała linę i mnie kopnęła. Kwiknąłem z bólu ale zdążyłem zamknąć drzwi na klucz, nie pozwalając jej uciec. Spiorunowałem ją wzrokiem, zerkając na nią między kratami.
- Ej, masz być grzeczna i spokojna! Tak się nie będziemy bawić! - zapowiedziałem jej, nie spuszczając z niej wzroku.
- Jak tam chcesz, Armina może być. - zgodziłem się, wzruszając ramionami, na ile to jest tylko możliwe, gdy się jest koniem - Chociaż dalej uważam, że "Uroczy Kwiatek Pustyni" lepiej pasuje. Czy może "Róża Pustyni", bo jak widzę, masz również kolce. - dodałem, przypominając sobie, jak ona kopie.
- Tak? Mogę Cię kryć ile chcę? Taka puszczalska jesteś? - zdziwiłem się - Dajesz każdemu ogierowi, którego spotkasz? - no, byłem zaskoczony tym, na jaką szmatę trafiłem. A może tylko mnie nabierała, chcąc uśpić moją czujność. Ale przynajmniej wiedziała o co mi chodzi a nie robiła z siebie "cnotki niewydymki". Wciąż obserwowałem ją przez kraty zastanawiając się, czy rzeczywiście mi się tak po prostu odda, jak wejdę do środka. Ale wyglądało na to, że tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    Pią Maj 27, 2016 4:17 pm

Ja?! Grzeczna?! Dobre sobie! zaśmiałam się. Chyba sobie nie myśli, że poddam się bez walki? Co to to nie!
Mów sobie na mnie jak chcesz. I tak stąd niedługo ucieknę. powiedziałam i ugryzłam go. Wejdziesz do mnie czy taki facet z ciebie że się klaczy boisz? spytałam z ironią.
Serio myślałeś że tak po prostu ci się oddam?! Ja się nie poddaję bez walki! Nic mi nie zrobisz! powiedziałam, i znowu kopnęłam, tym razem mocniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pustynne lochy    

Powrót do góry Go down
 
Pustynne lochy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next
 Similar topics
-
» Stare Lochy
» Wielka Sala
» Lochy Dreadfort
» Lochy pod Riverrun

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Ukrytych Łez :: Terytoria SUŁ :: Zamek Frinn :: Północna wieża-
Skocz do: