KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Różnorodny las

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
El Diablo
Rekrut
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pią Lip 15, 2016 12:06 pm

El Diablo przybył tutaj sprężystym i silnym stępem. Głowę miał uniesioną dumnie do góry. Ogon powiewał na delikatnym wietrze. Grzywa zakrywała bliznę więc nikt nie mógł jej zobaczyć. Klacz widział już z daleka, ale stanął dalej klaczy. Nie chciał narazie z nią rozmawiać. Stanął za drzewem i tam wyciągną wianuszek, który kupił całkiem niedawno. Podszedłem bliżej karej klaczy i dałem jej wianuszek mówiąc. Proszę. Uśmiechnąłem się do klaczy. Jestem El Diablo. Przedstawiłem się klaczy i spojrzałem na nią nie pewnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pią Lip 15, 2016 9:17 pm

Fuerte teraz zajadał się beztrosko gdzieś wysoko na drzewie, a ja spokojnie leżałam oparta o drzewo. Sama. Dawno nie przebywałam bez tego sokoła. Jednak był wolny, ze mną przebywał jedynie z własnego wyboru.
Usłyszałam czyjeś kroki, więc odwróciłam się w tamtą stronę. Zobaczyłam ogiera, bez wątpienia fryzyjskiego. Wstałam z ziemi, gdy do mnie podszedł. Patrzyłam to na niego, to na wianuszek odrobinę zdezorientowana. Uśmiechnęłam się lekko, w końcu przyjmując podarek.
- Śliczny, dziękuję - odpowiedziałam, zakładając go na głowę - Z hiszpańskiego? - zadałam pytanie dotyczące jego imienia. Było zapewne kilka innych języków, w których jego miano miało jakieś znaczenie, ale rzecz jasna najpierw przyszedł mi na myśl ojczysty język- Jestem Tormenta. Albo Burza. Jak kto woli - przedstawiłam się, uśmiechając się lekko.
Z zawrotną prędkością kępa białego, nakrapianego pierza spikowała z dużej wysokości, prosto na mnie. W porę odsunęłam się, a ptak zmuszony był tuż nad ziemią wzlecieć do góry. Od razu ruszył znowu w kierunku przedmiotu, który teraz zdobił moją głowę. Odsunęłam się, karcąc go ostrym tonem. - No te atrevas! - rzuciłam stanowczym tonem - Es mio - dodałam zaraz potem. Sokół niezadowolony wylądował na moim kłębie, chwytając pasma mojej grzywy, okazując swoje niezadowolenie poprzez poszarpywanie mnie - To jest moje. Tym się nie pobawisz - dopowiedziałam nieco łagodniejszym tonem. Zdjęłam na moment wianek, aby sprawdzić, czy się nie przypadkiem nie uszkodził. Nawet jeden kwiatek nie ucierpiał. Założyłam go ponownie na głowę, uśmiechając się znowu do ogiera.
- Od jak dawna tu jesteś? - zapytałam nieco swobodniejszym tonem. Przynajmniej chciałam, aby zdawał się być swobodniejszym. Nie kojarzyłam go, a troszkę już tu byłam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
El Diablo
Rekrut
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pią Lip 15, 2016 10:14 pm

Uśmiechnąłem się nie znacząco do klaczy gdy podziękowała za wianek. Jeśli chodziło o imię to tak właśnie zgadła. Tak. Słuchałem co mówiła klacz do swojego sokoła. Widocznie nie tylko ja znam hiszpański. Pomyślałem. Postanowiłem, że sprawdzę, czy klacz faktycznie zna hiszpański i odpowiem jej w tym języku. He estado aquí desde ayer. Puściłem jej oczko i zastanawiłem się przez moment czy będzie wiedzieć co powiedziałem. Spojrzałem na sokoła i wyglądał pięknie. Piękny sokół. Rzekłem gdy nagle moja pantera podeszła obok mnie. Rzuciłem w jej stronę piorunujące spojzrenie mówiące "Zostaw tą klacz i sokoła". Widziałem jak pantera patrzyła na klacz. A na sokoła jeszcze gorzej. Wiedziałem jednak, że nic im nie zrobi. Póki ja tu jestem nic im nei grozi. Pantera spojrzała na mnie podejrzenie. Nie mogłem jej pozwolić na atak więc krzyknąłem na nią groźnie. Abajo! Następnie zwróciłem uwagę na Tormente.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pią Lip 15, 2016 11:47 pm

Jak dawno nie słyszałam już tego pięknego języka z ust innej istoty... Tęskniłam za tym, choć życie w ojczyźnie nie było usłane różami. A może było? Może byłam tylko na tyle niezdarna, że non stop stąpałam po kolcach? Eh, żmudne rozmyślania.
- Ya estoy aquí por un largo tiempo - odpowiedziałam, powiększając swój uśmiech. Rozmawiałam po tym języku jedynie z drapieżnym ptakiem, który i tak nie odpowiadał. Bo nie mógł. Nie potrafił. Uczyłam go komend jedynie w tym języku, aby przypadkiem nie było sytuacji, że ktoś wyda mu polecenie w stosowanym przez wszystkich języku, a Fuerte go posłucha. Co to, to nie, amigo.
- Piękna pantera - zrekompensowałam się, gdy pojawił się wielki kot o onyksowej sierści. Najwyraźniej był to towarzysz mojego rozmówcy. Sokół na moim grzbiecie nastroszył piórka, rozpostarł skrzydła i wydawał z siebie odgłos podobny do syczenia, obracając się jednocześnie do pantery.
- Jak się nazywa? - zapytałam spokojnym tonem, nie patrząc kotu bezpośrednio w oczy. W ten sposób zachęcało się do ataku, a tego przecież nie chciałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
El Diablo
Rekrut
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Sob Lip 16, 2016 12:20 am

Jako iż klaczy podobało się, że rozmawiamy w innym języku dalej kontynuowałem hiszpańską rozmowę. Entiendo. Powiedziałem i uśmiechnąłem się tajemniczo i nieco dziwnie. ¿Tiene a alguien? Zapytałem klacz i puściłem jej oczko. Na po chwalenie mojej pantery kiwnąłem głową dalej przyglądając się klaczy. Przybliżyłem się nieco i odpowiedziałem na pyatnie klaczy. Ágil Nevo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Nie Lip 17, 2016 12:37 am

Usiosłam brew w pytającym geście. Pytanie było zwyczajne, dość często mi zadawane... ale ton i sposób mówienia był już nieco dziwny.
- Tal vez, tal vez no ... - odpowiedziałam tonem będącym mieszaniną niepewności, tajemniczości i rozbawienia zarazem.
- Ładnie - odpowiedziałam, tym razem nie używając hiszpańskiego - Fuerte Vano - przedstawiłam ptaka w jego imieniu. Dwa proste słowa, opisujące jednocześnie w dużej mierze usposobienie tego stworzenia. Podobnie jak w przypadku mojego miana.


Ostatnio zmieniony przez Tormenta dnia Nie Lip 17, 2016 10:24 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
El Diablo
Rekrut
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Nie Lip 17, 2016 2:32 pm

Z przymrużeniem oka powiedziałem do klaczy. Aha... Zamilkłem po nic nie znaczącym słowie wypowiedzianym prze ze mnie. Nie odzywałem się już wogóle. Pantera warknęła na mnie chcąc przekazać mi pewną wiadomości. Wiedziałem o co chodzi, ale postanowiłem, że to jeszcze za wcześnie. Puściłem oczko klaczy. Non ancora. Powiedziałem do Nevo. Ona kiwnęła głową na znak, że rozumie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Nie Lip 17, 2016 11:31 pm

Czułam, że Fuerte raz po raz zaciskał szpony mocniej, tworząc nowe ślady na skórze. Mogłabym nawet przysiąc, że cienkimi stróżkami zaczęła spływać mi już w niektórych miejscach krew. Coś mu się nie podobało. Był zdenerwowany. A to uczucie w pewnym stopniu przechodziło również na mnie. Nie dawałam jednak tego zbytnio po sobie poznać, jak zwyle zresztą.
Nie miałam pojęcia, co oznaczały wypowiedziane przez ogiera słowa. Nie był to z pewnością hiszpański. Spojrzałam więc na mojego rozmówcę z niemym pytaniem wypisanym w oczach.
- Nie miałam okazji cię zapytać, do jakiego stada należysz... - powiedziałam, uśmiechając się delikatnie. Zerwałam przypadkowy, biały kwiat i wpatrywałam się w niego uparcie, jakbym miała wyciągnąć od niego informacje. Dlaczego unikasz kontaktu wzrokowego, tchórzu? Chyba lubiłam karcić samą siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
El Diablo
Rekrut
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Nie Lip 17, 2016 11:39 pm

Nie mam stada... Powiedziałem widząc krew cieknącą po grzbiecie klaczy. Przeniosłem wzrok na nią. Spojrzałem jej głęboko w oczy. Pantera zaczęła warczeć po cichu. Nevo była zdenerwowana. Tak samo jak ja i pewno Tormenta też. Przekrzywiłem łeb na momemt i ponownie go wyprostowałem. Otoczenie wydawało się być takie jak by miała zaraz rozpocząć się wojna. Wyprostowałem się spoglądając na klacz cały czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pon Lip 18, 2016 12:14 am

- Więc jesteś wolny - odparłam z lekkim uśmiechem [/b]- Też chciałabym tak móc[/b] - dopowiedziałam jeszcze, pogłębiając uśmiech. [i]Ale nie możesz.[/b] - uciął stanowczo głos w moich myślach. Prawda, nie mogę. Ale pomarzyć mi już chyba nie zabronią - Ja jestem Krwawą.
Nowe rany zaczynały już podszczypywać, ale nie zwracałam na to większej uwagi. Nie była to rzecz istotns w tym momencie. Czułam się dziwnie. Nie potrafiłam tego jednoznacznie określić. W końcu spojrzałam ogierowi w oczy swoimi czarnymi jak onyks tęczówkami. Większość wolała im się nie przyglądać. Ukazywały część moich przeżyć; były niepokojące jak burzowa chmura.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
El Diablo
Rekrut
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pon Lip 18, 2016 8:25 pm

Tak jakby. Powiedziałem. Tą bądź wolna. Dodałem. Opuść stado i poczuj się wolna! Wykrzyknąłem do klaczy. Pantera zaczęła się denerwować więc postanowiłem zrobić to na co tak bardzo czekałem. Uklęknąłem przed klaczą. Wyciągnąłem czerwoną różę i podarowałem ją klaczy mówiąc. Czy zostaniesz moją partnerką? Uśmiechnąłem się delikatnie. Nevo kiwała głową, bo wiedziała, że zrobiłem dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pon Lip 18, 2016 11:51 pm

Zaśmiałam się krótko, ukazując ironię w głosie.
- Sądzisz, że to takie łatwe? - zapytałam, patrząc na niego. "Bądź wolna!" Jak to pięknie brzmiało... Realne marzenie tych, którzy mają wybór. Ja nie miałam.
Kiedy ogier uklęknął przede mną, popatrzyłam się na niego nieco zdezorientowana. Konie nie nosiły butów, więc analogicznie nie miały też sznurówek; nie mógł ich zawiązywać. O co mu więc chodziło? Dopiero w momencie, gdy się odezwał, określiłam jego zamiary. Chwila totalnego zdezorientowania i zaskoczenia... A potem nagle zastąpił te dziwne uczucia szeroki uśmiech.
- Oczywiście, że tak - odpowiedziałam rozporomieniona, wtulając się w niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Wto Lis 08, 2016 3:59 pm

*Nikogo tu nie ma*


Na najniższej gałęzi jednego z drzew, wisiała na haczyku dynia. Niewielka, raczej lekka. Była na wysokości półtora metra nad ziemią, a może nawet niżej. Była dosyć blisko pnia drzewa. Tylko co zrobić z taką wisząca dynią? Czy ktoś w ogóle zechce tu przyjść, powalczyć z dynią? 

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Enigima
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pią Gru 09, 2016 3:32 pm

//Halloween już minęło, zresztą Enigima nie dałaby sobie z nią rady Razz Najwyżej możemy uznać, że jej nie zauważyła czy coś.
Enigima niepewnym i delikatnym kłusem kroczyła po leśnej ściółce, rozglądając się bacznie dookoła. Chociaż była bardzo młoda, wiedziała iż zawsze należy być uważnym. W okolicy była kompletna cisza, dlatego kiedy nagle w suchym powietrzu rozbrzmiał donośny krzyk żurawia, klaczka wzdrygnęła się i szybko odskoczyła, obracając pyszczek za siebie. Wzięła kilka głębokich wdechów by się uspokoić, po czym oparła się lekko o drzewo. Dąb wydał głuchy odgłos, a na jedną z jego gałęzi wskoczyła czarna wiewiórka, trzymajaca w łapkach szyszkę. Enigima skupiła na niej wzrok, uśmiechając się leciutko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kabucha
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pią Gru 09, 2016 8:34 pm

//ni ma Rety Wink

Kabucha biegła wolnym truchtem po niezbyt znanych jej terenach. Gdzieś z daleka usłyszała stłumiony skrzek jakiegoś zwierzęcia. Nigdy wcześniej nie słyszała takiego dźwięku, więc przyspieszyła kroku i zaczęła go szukać. Nie bała się tego, ale czuła lekki niepokój, za każdym razem, kiedy wydawało jej się że coś się ruszyło. Nic po za tym. Natura ją fascynowała, a do tego lubiła przygody i była dosyć odważna. Niewiele później usłyszała całkowicie inny odgłos. Uśmiechnęła się lekko, bo wiedziała że to nie mogło być nic złego, najwżej jakieś zwierzę, sarna albo dzik. Albo koń. Dla dokładności źrebak. pomyślała, kiedy zobaczyła srokatą klaczkę. Była ona podobnej budowy do Kabuchy, o około 20 centymetrów niższa od niej, ale czy ją w ogóle obchodził wygląd? Nie. Podbiegła więc do niej, szczęśliwa że wreszcie kogoś spotkała. Ceść! przywitała się radośnie. Jestem Kabucha. A ty jak się nazywas? spytała uśmiechając się i przekręciła lekko głowę. Wtedy zobaczyła coś co skakało po gałęziach, trzymając coś w łapkach. A co to jest? spytała, przyglądając się zwierzakowi z zaciekawieniem. Wyglądał sympatycznie, ale czy taki był? Kabucha znów spojrzała na koleżankę, w końcu była w towarzystwie, więc wypadało spędzić z klaczką trochę czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Enigima
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Wto Gru 13, 2016 8:07 pm

Enigima wzdrygnęła się, słysząc głos jakiegoś nieznanego jej konia. Kiedy odwróciła się, ujrzała całą czarną klaczkę wesoło się uśmiechającą. Ona także się uśmiechnęła, ale bardziej niepewnie i nieśmiało.
- Ceść. Ja jestem Enigima. - odrzekła równie radośnie i entuzjastycznie, patrząc Kabusze prosto w oczy. Słysząc jej pytanie zrobiła obojętną minę. - Ne wym, ae jesce mne ne babio, wec pene esit zece*. - odpowiedziała na pytanie klaczki. Podeszła do karej, przekręcając śmiesznie łebek i przyglądając się jej z zaciekawieniem.
- Cemu etes ata cazna? To ataś loba zy meze etes bunda?** - zapytała, z zaciekawionym wyrazem pyska i z rozbrajającą szczerością.

*Nie wiem, ale jeszcze mnie nie zabiło, więc pewnie jest grzeczne.
** Czemu jesteś taka czarna? To jakaś choroba czy może jesteś brudna? (Rasistka się znalazła xD)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kabucha
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Czw Gru 15, 2016 6:32 pm

Uśmiech Kabuchy stał się nieco zmieszany, kiedy usłyszała jak próbuje coś powiedzieć. Ciekawe co ma na myśli. zamyśliła się na chwilę. Jest ode mnie trochę młodsza, więc może wystarczy mi spróbować sobie przypomnieć młodsze dzieciństwo. klaczce na chwile wróciły do głowy pierwsze zdarzenia z życia: narodziny, kiedy musiała sama wymyślać słowa, bo nikt jej nie chciał nauczyć mówić, pierwsze spotkanie z Ateną i z Ellie... wtedy sama sobie wymyślała słowa. Przypominały one nieco słowa które wypowiadała teraz Enigma.
Kabucha przymrużyła nieco oczy, próbując skapować o co jej chodzi. Nie fiem. wzruszyła ramionami. So to "loba" i "bunda"? Taha sę lolosiłam. A ty estes ciapata na bojązowo.* powiedziała chcąc mówić jak najbardziej w języku dziecięcym, ale średnio jej to wychodziło, no bo jednak trochę się nauczyła mówić. Ale może dobrze by jej zrobiło rozmawianie z kimś kto mówi "dobrze"? Tak, może po prostu muszę wolniej mówić. Zrozumie. pomyślała. Ale mnie nie intejesuje jaka jesteś, cy ładna, cy bzydka, cy carna, łaciata, bjązowa albo biała. uśmiechnęła się pięknym szczerym uśmiechem. Po bawimy się? zapytała i podskoczyła parę razy w miejscu, żeby się rozgrzać.

*Co to "loba" i "bunda"? Taka się urodziałam. A ty jesteś łaciata na brązowo (tyyy rasistko XD)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pią Kwi 14, 2017 1:50 pm

//Nie ma nas

Reta chodziła po terenach Czarodzieja, W jednym z niewielu miejsc na Karsin gdzie rosły drzewa, choć nie była na swoich terenach. Podobało jej się tutaj, bo było dużo drzew i, choć znała wszystkie ich rodzaje, wciąż mogła się uczyć nowych rzeczy. Do tego było tu sporo zwierząt: oprócz owadów, Reta zobaczyła wiewiórki i wiele rodzajów ptaków na drzewach, a za jakimś drzewem był ukryty lis. Reta nastawiła uszy i przyjarzała mu się: w takich sytuacjach nie należało tracić czujności. Podeszłła do niego powoli, nie mając złych zamiarów. Na szczęście młody rudzielec spojrzał na nią dużymi, przerażonymi oczami, po czym szybko się oddalił. Nie miałam złych zamiarów... pomyślała Reta, ale wzruszyła ramionami: niech się na przyszłość boi.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pią Kwi 14, 2017 4:22 pm

Przyszedł wolnym ,spokojnym krokiem.Nie było mu śpieszno do samotności jaką tutaj miał spotkać.Los jednak dodał coś od siebie i pozwolił spotkać Bhadowi konia,którego już znał.W oddali stała klacz.Zapach jej niósł się już 20 metrów od niej.Podszedł wolno witając ją tylko lekkim przejechaniem chrapami po boku.
-Witaj-Otrzepał się z kurzu.Na razie nie miał do niej planów,ale zawsze mógł je wymyślić na poczekanie i nikt przecież nie mógł mu tego zabronić,bo nikt nie czyta w myślach tak dziwnego ogiera.Spojrzał na nią bez uczuciowo.-Sprowadził cię tu spokój ,czy raczej przypadek?-Zapytał rozluźniają się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pią Kwi 14, 2017 4:59 pm

Reta stała przyglądając się roślinom i zwierzętom, kiedy nagle poczuła znajomy zapach. Na chwilę zesztywniała, a potem zrozumiała kto to, więc od razu się rozluźniła, spuściła trochę głowę i uśmiechnęła się pod nosem. Poczuła jak przejeżdżał chrapami po jej boku i zrobiła wszystko żeby zamaskować uśmiech. Witaj. przywitała ogiera, spoglądając na niego. Ani to, ani to. uśmiechnęła się. Ciekawość, poznania jednego z niewielu lasów, które nie znajdują się na moich terenach. A Ciebie? zapytała. Dawno się nie widzieli. To znaczy: może nie aż tak dawno, ale Reta wciąż go pamiętała i nie mogła go wyrzucić z pamięci. A fakt że go znowu spotkała, tylko potwierdzał to, że nie był on jak większość ogierów, które spotykała Reta, bo tamci znikali, byli zwykłymi znajomymi, których znała przez jedno spotkanie, a potem mogła o nich zapomnieć, bo wiedziała że i tak już ich więcej nie zobaczy. Tylko Fastwind się nie liczył, ale to wiadomo. Jak tam życie? zapytała Reta, żeby nawiązać jakąś konwersację. Tak naprawdę to miała do ogiera wiele pytań, ale wiedziała że lepiej z nim uważać, ba miał inny charakter. Wolała zadawać jedno pytanie na raz, czekać na odpowiedź i prowokować ogiera, żeby on też o coś zapytał, albo żeby się wypowiedzał na jakiś temat. Chciała żeby stał się bardziej otwarty, przynajmniej przy niej.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pią Kwi 14, 2017 5:19 pm

Spojrzał na nią.Miała dobry humor.Ogiera to tylko zachęcało do pozostania tu z nią i luźnego porozmawiania.-Cóż...To co zawsze,czyli przypadek i chęć spokoju.-Ziewnął porządnie z znudzenia jakie wcześniej napotkał idąc długą drogę z jego terenów tutaj.Patrzył cały czas na jej mowę ciała w końcu chciał ją poznać na tyle by wiedzieć,co ona preferuje ,czego nie preferuje.W jej przypadku było to trudniejsze niż zwykle.-Życie powiadasz,a jak myślisz?-Pokręcił głową.To było oczywiste w jego przypadku.Nie miał w końcu żadnej motywacji do tego by żyć więc jego życie było monotonne,ale wartościowe.Sam nie wiedział czasem jak to określić.Uniósł głowę do góry.Zrobił krok zbliżając się do niej po czym zatopił chrapy  jej grzywie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pią Kwi 14, 2017 8:26 pm

Reta uśmiechnęła się i skinęła głową, bez mówienia niczego. To dla tego zapytał czy przypadek czy chęć spokoju. pomyślała. Pewnie nie wziął pod uwagę innych rozwiązań. Ale uszanował moje zdanie. to lubiła u innych. Myślę, że niewiele się u ciebie zmieniło. Nie założyłeś rodziny. stwierdziła. Wiedziała że to było tylko jej zdanie i ogier mógł powiedzieć że wcale tak nie było. Ale wiedziała, a przynajmniej tak jej się wydawało, że Bhad był ogierem który nie lubił za dużych zmian w życiu. A poznałeś jakieś inne konie? zapytała, z nadzieją że ogier też ją o coś zapyta, bo klacz miała wrażenie że on niczego o niej nie wie. A może nic go nie interesowało? Może uważał ją po prostu za znajomą, z którą spędzać miło czas, a nie za przyjaciółkę, o której powinien dużo wiedzieć? Wszystko jedno, obie opcje jej pasowały. Reta spojrzała na ogiera, kiedy ten się do niej przybliżył. Potem zatopił nos w jej grzywie. Klacz poczuła na sobie dotyk ogiera… dziwnie się poczuła. W pierwszej chwili przeszły jej dreszcze, potem wszystko wróciło do normy. Przymknęła oczy. Głowę miała na poziomie kłębu (nie umiem tego ineczej wytłumaczyć), na znak zaufania.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Pią Kwi 14, 2017 9:49 pm

-Nie zmieniło się obok mnie,ale we mnie wiele.-Zdmuchnął grzywkę z oczu.-Owszem,nie założyłem,ale skąd wiesz ,że niedługo nie założę?-Oblizał chrapy,a raczej próbował.Mogła myśleć w tym momencie o wszystkim co mógłby robić ten indianin,ale on mógł robić wszystko czego chciał i mógł posiąść każdą klacz...Którą oczywiście zechciał,ale na razie nie chciał tracić czasu na głupie rozmowy o tym jak jakaś ładnie wygląda.W końcu mógł mieć spokój...No...Taki umiarkowany.-Dużo...Innych KONI.-Zaznaczył słowo koni nie bez powodu.Jak już musiał o coś zapytał,a raczej chciał,bo musieć nie musiał to zapytał wcześniej jednak nie odczuwał łaknienia do tego teraz jednak do głowy wpadł świetny pomysł.-Ty za to już dawno założyłaś,wiem to.Więc muszę zatem zapytać o to jak ci się układa?I...Nie tylko po to by wypełnić ciszę.-Zaczął zatapiać chrapy w jej grzywie po czym przerzucił się na jej szyję.Było mu jedno jak klacz zareaguje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Sob Kwi 15, 2017 2:14 am

Reta przymrużyła oczy i spojrzała na ogiera, gdy ten gadał. Wiele się w nim zmieniło… pomyślała i aż ciężko jej było w to uwierzyć. Ale może nawet taki ogier jak Bhad czasami może coś zmienić. Następne jego słowa bardzo ją zdziwiły, ale z drugiej strony, jeśli coś się w nim zmieniło… to może to prawda. Z kim? spróbowała się dopytać. Szczerze to… nie wyobrażała sobie partnerki Bhada: musiałaby być bardzo ufna i musiała by umieć przebaczać za wszystko. Na jego kolejne słowa przytaknęła głową, bo zdziwił ją sposóbw które zaznaczył słowa. O co mogło mu chodzić? Nie zrozumiała tego, więc postanowiła przemilczeć sprawę. Tak. powiedziała, kiedy ogier ją zagadał. Dobrze… powiedzmy. powiedziała i zamyśliła się na chwilę, zastanawiając się, gdzie może być Victoria. Czas mijał, a ona znowu znikła. Reta chciała mieć dojrzałą i odpowiedzialną córkę, ale nie aż tak… klacz potrząsnęła głową i przeszła myślami na ogiera stojącego przed nią. "Nie tylko by wypełnić ciszę", powiedział. Mówiłam że się zmienił. pomyślała ucieszona, tak jakby wygrała zakład z samą sobą. Poczuła że ogier, który najpierw miał chrapy w jej grzywie, teraz dotykał jej szyji. Recie podobało się jak ktoś ją głaskał, przede wszystkim ktoś, kogo nie mogła nazwać kimś nie znajomym. Czuła na sobie oddech ogiera. I to było całkiem przyjemne.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bhadramurti
Szeregowy
avatar


PisanieTemat: Re: Różnorodny las    Sob Kwi 15, 2017 11:04 am

Spojrzał na nią z wyższością.-Tego nie wiem.-Odparł z lekką irytacją w głosie.Czasami klacze chciały za dużo wiedzieć.Nie denerwował się wtedy,ale próbował pokazać,że wplątywanie się w jego życie nie jest dobrym sposobem by poznać go od tej dobrej strony.Jednakże rozumiał tę ciekawość.Nie wnikał jednak głębiej.-Powiedzmy?Nie mówisz prawdy.Skoro dobrze to pod jakim względem?-Próbował ją nakręcić.
To było nie fair z jego strony,ale wolał być taki,a nie inny.Z szyi przeniósł się na łopatki delikatnie jeżdżąc chrapami w te,i we wte.Jakiś cel w tym musiał być...Uśmiechnął się.-Mam wrażenie czasem,że jesteś spięta,czemu?-Zadał pytanie donośnym,twardym głosem tak jak to miał w zwyczaju.Nie szukał tutaj ani poklasku,anie uwielbienia.Szukał tylko spokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Różnorodny las    

Powrót do góry Go down
 
Różnorodny las
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Tereny Czarodzieja :: Las Shanar-
Skocz do: