KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Płacząca Wierzba

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Nie Sie 28, 2016 1:07 pm

//tylko komarów nie nawpuszczaj!!! XD

Astra wreszcie wybrała się na wycieczkę. Stąpała lekko, niczym baletnica. Na jej wargach widniał lekki uśmieszek, bowiem była zadowolona, że w końcu udało jej się gdzieś wyjść. Nagle zobaczyła srokatego ogierka. Zastrzygła małym uszkiem z niepokojem. Nagle poczuła, że bardzo brak jej mamy. Mimo to jednak postanowiła być twarda.
Witaj, jestem Astra, a ciebie jak zwą? Przekrzywiła z zaciekawieniem główkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ominous
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Nie Sie 28, 2016 2:18 pm

//Jasne! XD

Ogier usłyszał tupanie.Po chwili nasłuchiwania zobaczył klacz.Dla niego nie było to jakieś wielkie wrażenie ale...Cóż.Widział w niej niepewność datego postanowił ją lekko postraszyć.
Witaj...Jestem Omi ,a co tu robi tak bezbronna klacz.Ogiera to jeszcze bym zrozumiał Uśmiechnął się tajemniczo po czym spojrzał na nią złowieszczym wzrokiem.Mimo ,że był w jej wieku Matka go nauczyła jak być strasznym,złym i wrednym.Tego w nim nie brakowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Nie Sie 28, 2016 4:40 pm

Astra spojrzała ma ogierka z niechęcią.
Nie jestem bardziej bezbronna od ciebie. Powiedziała i wyprostowała się, a jako że jej rodzice byli dość wysocy, zwłaszcza ojciec, także ona była wyjątkowo wysoką i umięśnioną źrebicą. Zastrzygła uchem, patrząc na niego z wyższością. Jestem z dumnego i straszliwego stada, nikt nie będzie mnie straszył! Powiedziała sobie. Patrzyła na ogierka nieco urażona, że śmiał powiedzieć coś takiego, lecz w jej oku nadal był błysk ciekawości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ominous
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Nie Sie 28, 2016 8:27 pm

Wstał dumnie i uśmiechnął się...Zobaczymy....Przyjżał się jej dokładnie po czym stwierdził.Oh...Kochana to ,że jesteś ode mnie większa nic nie znaczy.Wszystko jest gdzieś indziej.Kopnął ja i uśmiechnął się.
Nie chciał jej na razie nic zrobić ale zamierzał na drugim spotkaniu.Jak będę dorosły to obiecuję ci,że cię jeszcze dopadnę.Oznajmnił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Pon Sie 29, 2016 9:42 am

Astra prychnęła na jego słowa. Jej mięśnie to napinały się, to rozluźniały. Gdy ten do niej podszedł - bo chyba musiał, żeby ją kopnąć - źrebica odsunęła się stanowczo o kilka kroków, uniemożliwiając mu zadanie ciosu, lecz położyła uszy po sobie, widząc jego nastawienie.
To tak traktujesz młode damy?! Astra zdążyła już sobie o nim wyrobić własne zdanie i czuła, że się nie zaprzyjaźnią. Omi był po prostu... dziwny. Astra tupnęła nóżką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ominous
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Pon Sie 29, 2016 9:49 am

Tak.Warknął wszystko to odziedziczył po matce.Z resztąi tak sam ćwiczył złość.
Te twoje słówka nic nie dadzą.Syknął i spojrzał na tupiącą nogę.Tylko tyle?Zapytał wiedząc że gdyby miał się z nią bić to i tak by wygrał.Przecież miał więcej siły...
Odejdź puki możesz..Stanął dęba.Nikogo nie lubił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Astra
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Pon Sie 29, 2016 10:06 am

//Masz za dużo statów w profilu, łącznie powinno być 5 a ty masz łącznie 6...
Astra spojrzała na niego złowrogo. Była starsza i bardziej umięśniona od niego, a do tego wyższa i szybsza od tego kajbełka. Jej czarne oczy wyrażały pogardę i niechęć. Na jego słowa odparła:
Każdy ma inną broń. Moją są słowa. Powiedziała i jeszcze raz tupnęła nogą. Czuła, jak wzbiera w niej złość. Za kogo ten krasnal się uważał?! Ona była córą Tormenty i Shreddera, dwóch potężnych kataklizmów, burzy oraz ognia. Ona sama jednak była jeszcze tylko iskrą, małą iskrą... która lada chwila mogła wybuchnąć jak bomba atomowa. Zaśmiała się bez cienia wesołości, co brzmiało naprawdę upiornie u tak młodej źrebicy.
Ty na serio aż tak się boisz, że jesteś gotów walczyć z klaczą? Parsknęła. Widząc, że gdy on staje dęba jest na wysokość prawie jak jej głowa, może tylko o kilka centymetrów wyższy, zaśmiała się raz jeszcze. Nic nie wiesz, Omi. Powiedziała z wyższością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Sro Cze 07, 2017 7:39 pm

Misterioso po spotkaniu z matką miał teraz w głowie jeszcze więcej pytań i sprzecznych myśli niż wcześniej. Teraz jednak starał się nie myśleć o przykrych i trudnych sprawach: słonko świeciło, było ciepło, czas nacieszyć się życiem! No może nie do końca... Ale trochę się odprężyć zawsze można. Myszatek błądził sobie po lesie, aż dotarł nad jakąś rozwidlającą się rzeczką. Postanowił że, żeby nie myśleć o problemach, poskacze sobie z jednego brzegu na drugi. Ruszył galopem i wybił się kilkadziesiąt centymetrów przed rzeczką. Bez problemu ją przeskoczył, w końcu była raczej wąska. Zrobił piękną, równą półwoltę w galopie i zawrócił. Znowu z łatwością przeskoczył rzeczkę. Wyobraził sobie że Mia, Kabucha i Pacyfka stoją gdzieś obok i on musi im pokazać że jest fajny i warto się z nim zadawać. Zrobił jeszcze dwa takie skoki, po czym wpadł na genialny pomysł żeby wykorzystać rozwidlenie rzeczki i zrobić sobie szereg (gimnastyczny). Ruszył galopem i przeskoczył pierwszą rzeczkę, zrobił dwie fule galopu i skoczył ponownie. Jednak wylądował w rzeczce (tak, że woda sięgała mu do pęcin). Wykonanie dwóch skoków okazało się nie być aż tak łatwe. Myszatek próbował więc dalej i po kilku próbach mu się udało. Chciał dalej skakać przez rzeczki, ale był już zmęczony i dyszał, więc położył się na brzegu i zaczął ciężko oddychać. Po chwili jego oddech się ustabilizował, ale ogierek nie wstał i dalej leżał na ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tocho
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Sro Cze 07, 2017 7:56 pm

Tocho przyszedł tutaj spokojnym kłusem. To była jego pierwsza wyprawa bez mamy. Był bardzo szczęśliwy. Wokół niego wszędzie rosły wielkie i wysokie drzewa. Stał tak chwile rozglądając się i nagle usłyszał plusk. Zrobił dwa kroki w tył. Nigdy wcześniej nie słyszał podobnego dźwięku. Zamyślił się na chwilę myśląc co to może być...
Z zamyślenia wyrwał go ptak który usiadł na kamieniu przed nim. Spojrzał na niego, śmiesznie obracając łbem.
Hmm... co to jest? Koń! Nie... przecież one tak nie wyglądają... a może... i obrócił głowę w stronę dźwięku chlupiącej wody. No teraz to on już musi tam pójść i dowiedzieć się co to jest!
Po cichu podszedł i schował się za najbliższym drzewkiem. Wyjrzał i zobaczył konia!
Powoli podszedł w jego stronę i przyjrzał mu się uważniej. Był myszaty z średniej długości grzywą i ogonem. Leżał na ziemi obok (jak zgadywał) jakiejś rzeczki lub strumyka.
Cesc, ja jesdem Tocio* powiedział cicho malec, i cicho się zaśmiał. Jak z jego pyska to śmiesznie brzmiało. Nawet bardzo.
Co tutaj lobis?* spytał patrząc się na niego. Był zdecydowanie wyższy od niego. I na pewno starszy.
*Cześć, ja jestem Tocho.
*Co tutaj robisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Sro Cze 07, 2017 8:04 pm

Gdy tylko zauważył gniadego ogierka, Misterioso wstał i dumnie się wyprostował. Myszatek szeroko się uśmiechnął, gdy Tocho się przedstawił. Jak to fajnie umieć już dobrze mówić... pomyślał, jednak uświadomił sobie też że powoli się starzeje (XD). W każdym razie wypadało też się przedstawić: - Cześć! Ja jestem Misterioso. - powiedział przyjaznym głosem. - Wystarczy Mist. - dodał, żeby usunąć ze swojego imienia "r", którego sam kiedyś nienawidził. Od razu polubił gniadego ogierka, uważał że był uroczy.
- Przyszedłem sobie na spacer i znalazłem tą fajną rzeczkę, więc postanowiłem sobie trochę przez nią poskakać. - odpowiedział radośnie na pytanie które zadał Tocho. Jak ja dawno nie spotkałem jakiegoś źrebaka! stwierdził ze zdziwieniem. Ale taka była prawda: ostatnio ciągle przebywał sam albo z jakimiś (nudnymi) dorosłymi.
- A ty co tutaj robisz? - zapytał lekko przekrzywiając główkę, co nadało mu bardziej źrebięcy wygląd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tocho
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Sro Cze 07, 2017 8:31 pm

Ogierek wstał i się przedstawił.
Mist... powiedział bardzo zmiękczając litery. Zachichotał i nadal słuchał myszatego. Był niższy niż mama, więc zapewne nadal był źrebakiem. No... tylko, że troszkę starszym od niego.
Sgakac?* zapytał śmiesznie Ja tes chse!* i wesoło się uśmiechnął przymykając przy tym oczka. Podszedł do rzeczki i zanurzył kopytko. Poczuł przyjemne ochłodzenie...
Próbował przeskoczyć z jednej strony strumyka na drugi, lecz od razu wpadł do wody śmiejąc się na cały głos. Spojrzał na Misteriosa, który wyglądał jakby ledwo powstrzymywał śmiech. Spróbował jeszcze raz. I drugi. Za trzecim mu się udało. Wyprostował się dumnie i spojrzał na nowo poznanego ogierka.
Choc, becie fayjnie!* zawołał do niego z iskierkami w oczach. Nigdy wcześniej tak dobrze się nie bawił!
*Skakać?
*Ja też chcę!
*Choć, będzie fajnie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Czw Cze 08, 2017 1:29 pm

Misterioso z zainteresowaniem przyglądał się Gniademu. Gdy ten zanurzył kopytko w rzeczce, Myszatek podbiegł do niego, też zmoczył sobie kopytka i radośnie się zaśmiał. Dawno się nie śmiał...
Gdy Tocho spróbował przeskoczyć rzeczkę i wpadł do wody, Mist źrebięco się zaśmiał, po czym sam specjalnie wskoczył do strumyka. Ogierki wyszły, a Tocho ponowił próbę skoku. Dasz radę! pomyślał Misterioso. I faktycznie: za trzecim razem Gniady przeskoczył na drugą stronę! Mistek szeroko się uśmiechnął widząc jego sukces i przypomniał sobie jak Estio uczył go skakać. Mi szło dużo gorzej. pomyślał przypominając sobie jak wywalił się na pień przez który wtedy skakał i rokrwawił sobie nogę.
- Super! - pochwalił skok Toch'a, po czym, wciąż się uśmiechając, szybko przeskoczył na jego stronę rzeczki. Cofnął się i wszedł po pęciny do strumyka, po czym mocno uderzył przednią kończyną w taflę wody, ochlapując siebie i gniadego ogierka. Radośnie się zaśmiał i potrząsnął łbem by pozbyć się kropli wody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tocho
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Czw Cze 08, 2017 3:17 pm

Czuł się świetnie. Rozpierała go energia. Gdy Mist próbował przeskoczyć rzeczkę by dołączyć to Toch'a wpadł do niej. Wyglądało to prześmiesznie. Malec zaczął się śmiać razem z Myszatym. Wyszedł z wody i spróbował ponownie. Pięknie przeskoczył nad strumyczkiem.
Chciałbym tak skakać pomyślał malec patrząc na ogierka. Po czym niespodziewanie Misterioso cofnął się do wody i ochlapał ich obydwoje.
Tocho zaczął głośno się śmiać razem z nowym znajomym, i wszedł do wody. Nie była głęboka. Za to kamyki były śliskie. Przez swoją nieuwagę przewrócił się, lecz na szczęście nic sobie nie zrobił. Wstał i zaczął ponownie przeskakiwać strumyczek. Chciał być jak Myszaty. Skakać jak on.
Podczas lotu śmiesznie podwijał nóżki, i lądował lekko na ziemi. Co jakiś czas wpadał do rzeczki, lecz od razu stawał i próbował ponownie. Spojrzał na Mista i powiedział
Choc Mist! Pecie fyajnie!* zawołał i podszedł do ogierka zachęcając go do wspólnej zabawy...
*Chodź Mist! Będzie fajnie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Pią Cze 09, 2017 4:19 pm

Misterioso czuł się wspaniale: cudownie było słyszeć swój własny śmiech i ten gniadego ogierka, bawić się i uśmiechać... Zyć chociaż przez chwilę beztrosko, tak jak powinien żyć w swoim wieku. Bez problemów, bez kompleksów, z nowym, fajnym kolegą.
Tocho poszedł w ślady Mista i wszedł do wody, jednak poślizgnął się na kamieniu. Myszatek na chwilę wstrzymał oddech, trochę zaniepokojony, jednak jego nowy znajomy zaraz wstał jak gdyby nigdy nic, więc Misterioso odetchnął z ulgą i znowu uśmiech pojawił się na jego pysku.
Gdy Tocho zaczął skakać nad strumykiem w te i spowrotem, Myszatek postanowił że nie może być gorszy i też zaczął ponownie przeskakiwać przez rzeczkę. Zatrzymał się kiedy Gniadosz go zawołał. Przykłusował do niego i zabawnie przekrzywił główkę patrząc na niego. - W co się bawimy? - zapytał entuzjastycznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tocho
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Pią Cze 09, 2017 5:26 pm

Hmm... pomyślał malec i dotknął Mista w bok swoim kopytkiem.
Berek! krzyknął i zaczął biegać wokół Myszatego zachęcając go do wspólnej zabawy.
Ogierek zaczął go gonić. Po jakimś czasie jeśli dotknął Tocha, gniady zaczął go gonić i przeskakiwać strumyk w celu złapania Myszatego. Bawili się tak bardzo długo.
Po udanej zabawie, roześmiani podeszli do wody. Tocho jej spróbował i od razu wypluł
Fee! krzyknął i odskoczył w bok Jag mosna to pic?* i spojrzał na kolegę śmiesznie się krzywiąc. Później (jeśli masz jakiś pomysł to pisz bo nie mam pojęcia co więcej Wink) Tocho położył się pod wierzbą i spoglądając w niebo rozmawiał z Mistem...
*Jak można to pić?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Pią Cze 09, 2017 8:26 pm

Tocho niespodziewanie klepnął Mista kopytkiem i zaczął uciekać, więc Myszatek od razu rzucił się za nim galopem. Gonił go chwilę, po czym zwycięsko dotknął go chrapami z bok i sam zaczął uciekać, jednak Gniady zaraz go złapał. i role znowu się zamieniły. Gdy skończyli zabawę, Misterioso był wyczerpany, ale szczęśliwy. Podszedł z nowym kolegą (przyjacielem?) do rzeczki i napił się chłodnej wody. Och, jak przyjemnie! Tocho jednak nie był na tyle duży by pić wodę i wypluł ją z obrzydzeniem. Śmiesznie się przy tym wykrzywił, więc Myszaty wybuchnął zdrowym, źrebięcym śmiechem. - Nie martw się, kiedyś ci zasmakuje... - powiedział przyjaźnie, przypominając sobie jak sam się przyzwyczajał do picia wody gdy Dasmara go opuściła.
Ogierki położyły się pod wielką wierzbą (którą Mist dopiero teraz zobaczył). - Masz już przyjaciół? - zapytał niespodziewanie. Ciekawe czy zna Mię, Estia, Pacię i Bukę... zastanowił się i spojrzał na Tocho'a.

//Może jak trochę wypoczną po zabawie [za 2/3 posty] przeniesiemy fabułę gdzieś indziej i będą razem zwiedzać las? Smile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tocho
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Pią Cze 09, 2017 8:36 pm

//Nie ma problemu Wink
Świetnie się razem bawili. Podeszli i położyli się pod wierzbą. W cieniu. Byli zmęczeniu po tym bieganiu.
Na pytanie Misteriosa malec odpowiedział
Ne mam jesce* zastanowił się i spojrzał na Myszatego
A mose ty kcesz sostać moim psyjacielem? zapytał się słodko obracając główką i wpatrując się w ogierka... Czekał z niecierpliwością na jego odpowiedź! Nie miał wcześniej żadnych znajomych... tym bardziej przyjaciół... Chciał zobaczyć jak to jest mieć kogoś kogo się na prawdę lubi! Very Happy
*Nie mam jeszcze
*A może ty chcesz zostać moim przyjacielem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Pon Cze 12, 2017 7:38 pm

Misterioso uśmiechnął się pzypominając sobie jak poznawał swoich pierwszych przyjaciół. Ciekawe co tam u Estia... zastanowił się. Dawno się nie widzieli. Może nie było tego po nim widać, ale Myszatek trochę tęsknił za najlepszym przyjacielem. Koniecznie muszę się z nim spotkać... I oczywiście z Mią! Jego oczy zabłysły rozmarzone na myśl o hreczkowatej klaczce.
- No jasne! - Odpowiedział entuzjastycznie na pytanie Gniadego. Przyjaciół nigdy za wiele! A Tocho był bardzo sympatyczny i na pewno będzie z niego dobry przyjaciel. - W takim razie... przyjacielu - uśmiechnął się do Tocho'a. - co teraz robimy? - zapytał, lecz nie dał ogierkowi czasu na odpowiedź, bo od razu zadał kolejne pytanie: - Należysz do stada Wielkiej Tajemnicy? - zabawnie przekrzywił główkę. Po zapachu nie był w stanie odgadnąć. - Byłeś tu już kiedyś? Bo ja jeszcze nie, ale bardzo mi się tu podoba. - powiedział entuzjastycznie. - Ale wszystkie lasy są fajne... W ogóle, bardzo lubię te tereny! Ale ja wiele rzeczy lubię... Może pójdziemy gdzieś razem? - rozgadał się i promiennie się uśmiechnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tocho
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Wto Cze 13, 2017 10:48 pm

Tocho bardzo ucieszył się gdy Misterioso zgodził się na bycie jego przyjacielem. Pierwszym przyjacielem! Był bardzo podekscytowany. Jego oczy były pełne radosnych iskierek.
Hmm... zastanowił się, lecz Myszaty nadal zadawał pytania Nie nalesze* powiedział kręcąc główką.
Ee... ne jeszcze ne* odpowiedział zamyślając się. On w sumie też lubił lasy. Było cicho spokojnie i miło. Słyszał też o morzu i górach. Podobno jest tam bardzo pięknie...
Tak! Barco chentnie* rzucił malec, i podreptał za Mistem.
*Nie jeszcze nie
*Tak! Bardzo chętnie
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Sro Cze 14, 2017 4:14 pm

- A ja tak! - powiedział radośnie Misterioso, gdy Tocho stwierdził że nie należy do stada Wielkiej Tajemnicy. Ciekawe do jakiego stada należy... zastanowił się. Może do SSP! pomyślał nagle podekscytowany tą myślą. Wtedy on też miałby ze mną kocyk! Tak jak Mia! kolejne myśli były coraz piękniejsze. On też by z nami mógł poszukać tego całego koca... Och, kiedy uda nam się go znaleźć? Nie przyznawał się do tego, ale gdy był w tych wszytskich lasach, Mist rozglądał się na boki, czy nie ujrzy czasem gdzieś tego koca. Dlatego też postanowił że teraz pójdzie z nowym przyjacielem znowu do lasu, tylko do jakiegoś innego. Nie znał za bardzo okolic, ale myślał że intuicja ich zabierze w jakieś ciekawe miejsce.
Nic już więcej nie mówiąc, razem z Tocho'em kłusem opuścił to miejsce.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezgi
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   Sob Cze 17, 2017 1:20 pm

Ezgi przykłusowała do rzeki, zatrzymała się i zaczęła rozglądać się na różne strony. Była w ciemnej dżungli, gdzie nie gdzie rosły krzaki z jagodami, a w samej puszczy znajdowały się wysokie, przeróżne drzewa. Jedno zwracało szczególną uwagę, a mianowicie płacząca wierzba. Moczyła ona swoje korzenie w kojącej wodzie. Wyglądało to jakże pięknie, oczywiste, że każdy zachwycał się tym miejscem. Klacz podeszła bliżej wierzby, po czym powiedziała sama do siebie - Jak tutaj pięknie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Płacząca Wierzba   

Powrót do góry Go down
 
Płacząca Wierzba
Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Płacząca wierzba przy stawie
» Wierzba Bijąca
» Wierzba Bijąca
» Nad Jeziorem
» Wierzba Bijąca

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Wielkiej Tajemnicy :: Terytoria SWT :: Ciemna dżungla-
Skocz do: