KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jaskinia Espilca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 13 ... 22  Next
AutorWiadomość
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 10, 2016 7:07 pm

Za nim klacz upadła Shadow natychmiast ją złapał-Wszystko dobrze?-zapytał troskliwie.Odnosił wrażenie, że chyba klacz naprawdę miała dość stania i jej nogi całkowicie zdrętwiały.Ogier patrzył na nią troskliwym wzrokiem, a za chwilę wpadł mu pewien pomysł do głowy, ale nie miał ochoty wcielać go w życie.Kiedy klacz też go pogładziła lekko się uśmiechnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stella
Szaman
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 10, 2016 7:35 pm

Klacz miała upaść na podłogę, ale w ostatnim momencie złapał ją Shadow. Stell miała zamknięte oczy, lecz po chwili je otworzyła.
Forte? Zapytała cicho. Chyba miała gorączkę, a do tego majaki. Tęskniłam. Powiedziała poważnym głosem, patrząc mu w oczy, po czym zachichotała. O, a czemu jesteś podwójny? Ach, to pewnie Vhaghar. Za tobą też tęskniłam. Rhaena i Joliesse też przyjdą? Zapytała, rozglądając się z obłędnym wzrokiem. Byłoby spotkanie rodzinne. Dwie córeczki i dwóch tatusiów. Zachichotała jeszcze, po czym zamknęła oczy i kopnęła w kalendarz zemdlała z wycieńczenia. Trzeba było jak najszybciej dać jej jakieś leki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 10, 2016 8:09 pm

Forte,Vhaghar,Rhaena,Jolisse kto to w ogóle jest?-zapytał, a gdy klacz zemdlała Shadow zamiast wpaść w panikę natychmiast wziął arabkę na swój grzbiet i ją zabezpieczył tak, by z niego nie spadła, a za moment pobiegł trochę do wyjścia sprawdził czy klacz nadal jest na grzbiecie i wybiegł z jaskini ze Stellą

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stella
Szaman
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 10, 2016 8:13 pm

Stella w jednej chwili patrzyła na Shadow'a, a w następnej zemdlała. Dopiero gdy ogier wybiegł z nią na plecach, otworzyła na chwilę oczy. Wszystko działo się jak w zwolnionym tempie. Jeszcze raz zachichotała cichutko, po czym znów zemdlała, podczas gdy Shadi pędził jak szalony.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Cze 21, 2016 5:24 pm

Wszedłem do swojej jaskini, prowadząc na linie swoją nową zdobycz - całkiem ładną, ale niesłychanie silną i zwinną klacz. Łatwo nie była - ta zapewne mocno się zapierała i szarpała, tak ze pod sam koniec wprost opadałem z sił. Gdy tylko dotarliśmy na miejsce, założyłem jej na szyję mocną obrożę, która była grubym łańcuchem przykuta do pierścienia wystającego ze ściany. Wtedy dopiero mogłem zdjąć niepotrzebne już liny i się jej przyjrzeć.
- No to mam Cię. Widzisz? Trzeba było się tyle zapierać? - spytałem.
- Jestem Espilce. - przedstawiłem się, jak na dobrze wychowanego ogiera przystało - A ty? Jak masz na imię? - spytałem, chociaż prawdę mówiąc nie było to dla mnie jakoś ważne.
- Należę do Stada Krwawej Zemsty, jak się pewnie domyślasz. - dodałem licząc, że i ona podzieli się ze mną informację o swojej przynależności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Cze 21, 2016 5:37 pm

Weszła za Ogierem,który wcześniej szarpał się z nią zaciekle.Kiedy ten założył Luizce na szyję łańcuch ta spojrzała na duży,ciężki i żelazny "sznur" po czym tylko odparła.
Niektóre ogiery gdy się zapieram przez dłuższy czas rezygnują.Parsknęła i znów spojrzała na fryza uważnie spod grzywki.Biała plamka na oku jak zwykle była przykryta dzięki czemu nikt jej nie zauważał i nie krytykował.Wysłuchała kilku zdań ogiera.Na razie był normalny,nie tak jak wcześniej.U niego to cierpliwości nie było zbytno widać wcześniej,a teraz to trochę dziwnie się uspokoił.Lekko się zawahała ale przedstawiła się jak to normalny koń by zrobił.Jestem Luizjana w skrócie Liza albo Luiza.Jak ci wygodniej.Odwróciła łeb i nie słuchała dalszej części.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Cze 21, 2016 5:52 pm

Po długim wysiłku w końcu ją przytargałem do siebie, przyglądając się jej uważnie.
- Rezygnują? Z klaczy z rują? - zdziwiłem się, kręcąc łbem z niedowierzaniem. Uspokoiłem się dziwnie? To było w pełni normalne, że teraz byłem spokojny, zadowolony z "wygranej". Ona była teraz moja - mogłem z nią zrobić, co tylko chciałem. Uśmiechnąłem się, wpatrując się w nią łakomym wzrokiem.
- Luiza... to brzmi chyba najładniej. - zdecydowałem, zastanawiając się, czy podała mi prawdziwe imię. Niektóre klacze z niewiadomych powodów tego unikały. Zarzuciłem grzywą, aby ona zobaczyła jaka jest piękna i bujna. Nawet jak odwróciła łeb, to powinna widzieć moją grzywę - w końcu konie widzą niemalże dookoła, nie licząc wąskich stref. Podszedłem bliżej do niej i trąciłem ją chrapami w łopatkę.
- To z jakiego stada jesteś? - spytałem, skoro sama mi tego nie powiedziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Cze 21, 2016 6:05 pm

Tak...Aż takie to dziwne?Zapytała się odwracając łeb w stronę ogiera.
Jak tam wolisz mnie to nie obchodzi jak mnie nazywasz byleby po imieniu,a nie jakimiś wyzwiskami.Skomentowała po czym spojrzała na ogiera,który właśnie zarzucił grzywą.
Luizjana przez chwilkę patrzyła się na ładną i czarną grzywę ogiera lecz po chwili odwróciła wzrok
wpatrując się w ruchy ogiera by czasem nie zrobił czegoś głupiego.
Przemyślała odpowiedź po czym bez żadnego kłamstwa odpowiedziała SLS.Jeszcze nigdy
nikt tej informacji nie użył przeciw niej więc miała pewność ,że i inne ogiery tego nie użyją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Cze 21, 2016 6:17 pm

Zastanowiłem się nad jej pytaniem.
- Tak... w sumie to dziwne - przytaknąłem - Klacz z rują... niewiele jest rzeczy lepszych od zabawiania się z klaczą z rują. - zauważyłem - Chociaż są takie rzeczy... np. zabawianie się z dwiema klaczami z rują. - zażartowałem. Skinąłem tylko łbem na jej uwagę o imionach, po czym pytająco przekręciłem łbem słysząc jakiś skrót.
- SLS? - spytałem. Nawet nie wiedziałem, co to może znaczyć - Stado Leśnych Ssaków? - strzeliłem. "Ssak Leśny"... no miało pewne inne znaczenie... w slangu czy mowie potocznej. Czyżby użyto go do nazwania stada? Skoro nie było wrogiej reakcji na dotknięcie jej łopatki, to zacząłem wodzić chrapami po jej szyi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Cze 21, 2016 6:25 pm

Cicho się zaśmiała z jego jakże przepięknej nazwy ale nie przyszła tu sobie pożartować,a raczej nie przyszła tylko nie została tu przyciągnięta...Hmmm..To też zbyt głupio brzmi...Nie ważne.
Możliwe,że to dla was ogierów jest zabawą dla klaczy to coś innego.Spojrzała tajemniczo na ogiera po czym tylko odpowiedziała pełną nazwą.Stado Lodowatych Serc....Pasi?Zapytała i otrzepała się z kurzu przy tym też zauważając ,że ogier jeździ po jej szyi chrapami.Wcześniejszy ogier też tak robił i działało to na niej tak jak teraz.Nie ukrywała,że było to przyjemne ale opierając się "Pokusie"
Odsunęła ciało i rozciągnęła się.Wiesz klacze jak zostają pokrywane potem muszą rodzić,a to jednak jest ból.Ogiery mają w tym trochę mniejszy wkład.Wytłumaczyła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Cze 21, 2016 6:33 pm

Zdziwiły mnie jej słowa... nigdy o tych rzeczach nie myślałem z perspektywy klaczy... i prawdę mówiąc nie uważałem tego za potrzebne. Tylko zwróciłem ramionami, na ile jest to możliwe, jeśli się jest koniem.
- Cóż, szkoda... tak bywa. - powiedziałem lekceważąco - Ale przecież Wy to lubicie. Każda klacz marzy o źrebaku. - przypomniałem jej o tym, co było oczywiste - A ja jestem znakomitym ogierem na ojca. - dodałem, zarzucając grzywą, by klacz zmogła ją podziwiać.
- Lodowych Serc? Strasznie głupia nazwa... przecież serce nie może być z lodu... bo lód by się roztopił. - bystrze zauważyłem.
- No tak... ale ból jest potrzebny. Wiedzie do pełni życia, jak twierdzą niektórzy. - zauważyłem - No i mimo wszystko... ogiery też mają swój wkład. - przypomniałem ją. Przestałem szurać po jej szyi, gdy się ode mnie odsunęła, a zamiast tego zaszedłem ją od zadu.
- Ale rozumiem, że nie masz nic przeciwko... temu? - upewniłem się ale nie czekając na odpowiedź, spróbowałem na nią naskoczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Cze 21, 2016 6:44 pm

Wzruszenie ramionami zlekceważyła.Tylko spojrzała na ogiera spod grzywki i po chwili zamrugała kilka razy oczami.Otóż nie każda.Jedna chce ciągle innego ogiera ,który...ekhem,a druga chcę ogiera ,który będzie jej służyć do zrobienia źrebaka i wychowywania go tworząc rodzinę.Jest jeszcze wiele innych przypadków klaczy ale po co to wymieniać?Tylko wypowiedziała kilka zdań i po chwili znów spojrzała na grzywę ogiera.A tak inną drogą ładna grzywa.Czuje ,że mało kto ci to mówi.Czy to nie prawda?Zapytała.Jednak gdy ten chciał na nią wskoczyć wierzgnęła kilka razy z łatwością zrzucając ogiera.Coś mu najwyraźniej nie pykło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Cze 21, 2016 6:57 pm

Zastanowiłem się chwilkę nad jej słowami... ale koniec końców doszedłem do wniosku, że niespecjalnie mnie one obchodzą. No bo kto by się przejmował jakimiś takimi głupotami.
- To skoro jedna chce jednego, druga chce drugiego a jeszcze inne mogą chcieć jeszcze czegoś innego... to chyba lepiej brać po prostu to, co się samemu lubi. - zdecydowałem.
- A chcesz ze mną stworzyć rodzinę? - zdziwiłem się, że klacz mi to proponuje. Jej słowa uznałem za propozycję czy też subtelną czy też podświadomą sugestię propozycji. Uśmiechnąłem się, gdy pochwaliła moją grzywę. Nie powiedziała nic nowego - bo przecież chyba każdy kto ją zobaczył musiał wiedzieć, że jest niesamowicie piękna. Tylko przytaknąłem jej i po chwili na nią naskoczyłem. I jeśli liczyłem na przyjemne chwile, to te się szybko skończyły w momencie, gdy mnie zrzuciła po kilku wierzgnięciach. No tak, była silna i zwinna... i uparta. A to złe połączenie.
- Czemu to zrobiłaś? Tak się nie robi! - warknąłem zirytowany. Skoczyłem do rogu pomieszczenia aby po chwili wrócić z pętami - czyli kajdanami dla koni, które zapiąłem na jej przednich kopytach, aby nie mogła tak wierzgać. Może musiałem się trochę z tym namęczyć ale w końcu powinno mi się chyba udać?
- Teraz będziesz grzeczniejsza? - upewniłem się, znowu ją kadząc po szyi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Cze 21, 2016 7:10 pm

No nie wiedziałam wiesz?Zaśmiała się,a co do drugiego pytania to....zignorowała je.Ignorowała prawie każde pytanie na ,które nie chciało jej się odpowiadać lub po prostu było ono głupie.
Widząc uśmiech na twarzy ogiera tylko spojrzała na niego i przekrzywiła głowę.
Wiem ale nie miałam innego wyboru.Mlasknęła i tylko popatrzyła jak wychodzi z celi.
Nie liczyła na odejście ogiera bo nie zostawił by klaczy z rują samej w jakiejś jaskini.
Wszystko co dobre tutaj by nie nastąpiło.
Ogier przyniósł liny i takie tam inne.Klacz zaczęła się wyrywać ale po kilku minutach jakimś cudem
Espilce osiągnął swój cel.Kiedy ten zadał kolejne pytanie ona tylko mruknęła.Może tak,może nie...
Kiedy ten zaczął gładzić ją po szyi ta trochę się rozluźniła.Nie ukrywała ,że to przyjemność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 7:21 pm

Zignorowałem jej zaczepkę, bo tak chyba należało traktować jej ironiczną uwagę. Zresztą moje pytanie również zostało zignorowane przez nią, chociaż to akurat mi się nie podobało. Jak ona śmiała się tak zachowywać i mnie ignorować? To było niedopuszczalne!
- Nie miałaś innego wyboru? Mogłaś mi się po prostu oddać! Byłoby milej i przyjemniej! - zauważyłem z wyrzutem. Tak, wybór przecież miała... i możliwości obrony również. A może właśnie nie powinna ich mieć? Dlatego też wziąłem linę i trochę się zmęczyłem zanim w końcu udało mi się związać jej przednie nogi. A gdy to się stało... to była moja! Miałem ją! Albo tak mi się przynajmniej wydawało. Pogłaskałem ją po szyi.
- Moim zdaniem będziesz. Nie masz innej możliwości. - zauważyłem pewnym tonem. Powolnym krokiem zaszedłem ją od tyłu i zacząłem się wycierać pyskiem o jej zad. Włożyłem pysk pod jej ogon, wypuściłem ciepłe powietrze w jej cenne miejsce a następnie zaciągnąłem się słodkim zapachem rui.
- To co? Pora na zabawę. - oznajmiłem jej, podgryzając ją delikatnie po nasadzie ogona. Była moja! Miałem ją!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 7:41 pm

Spojrzała tajemniczo na Ogiera by po chwili rozciągnąć się drugi raz.
Przekrzywiła łeb na jego krzyki i tylko z cierpliwością i spokojem odpowiedziała.
Nie jestem taką klaczą ,która poddaje się na pierwszym spotkaniu.Zawsze było tak,że gdy była porywana kilka razy,a nawet kilkanaście odpuszczała.To już wtedy nie miało sensu.
Było wiele możliwości ucieczki z tej jaskini ale przeszkodom były te okropne kajdany i łańcuchy.
Skąd wiesz?Zapytała znów spoglądając na ogiera tajemniczym wzrokiem.
Nie wiesz nawet z kim masz do czynienia.Uśmiechnęła się lekko zaniepokojona zachowaniem ogiera po czym poczuła ,że zachodzi ją od tyłu.Kiedy ten włożył łeb pod ogon zaczęła się wiercić.Podniosła prawe tylnie kopyto i zanim zdążył się obejrzeć dostał w pysk.Uśmiechnęła się gdy dostał i skomentowała.Jeszcze nie ma pory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 7:56 pm

Uśmiechnąłem się słysząc jej zapewnienia.
- Nie poddajesz się na pierwszym spotkaniu? Zobaczymy. - prychnąłem z pogardą. W końcu byłem pewien, że za chwilę tak się zachwyci moją grzywą, że sama mi się odda. Bez żadnych problemów. Wątpiła w moją pewność siebie?
- Skąd wiem? Mam doświadczenie. Nie takie jak ty porywałem. - zapewniłem ją, próbując podkopać jej pewność siebie... chociaż jak dotąd jej niezachwiana stanowczość i zadowolenie to raczej podkopywało moją pewność.
- Nie wiem z kim mam do czynienia? - zdziwiłem się, unosząc brwi w pytającym geście, na ile tylko konie są w stanie tak pokazać zdziwienie - To może mnie oświecić? Niby z kim mam do czynienia? - dopytywałem zaintrygowany jej słowami. Zacząłem wkładać jej pysk pod ogon... gdy ta niespodziewanie mnie kopnęła, robiąc to tak szybko, że nie miałem nawet czasu odskoczyć. Zakręciło mi się we łbie ale szybko się opanowałem i odskoczyłem do przodu.
- Ej, miałaś tak nie robić! - przypomniałem jej z wyrzutem - Ale czekaj, tak się bawić nie będziemy! - zapowiedziałem jej. Chwyciłem jakiś sznur po czym rzuciłem się z nim na jej prawą zadnią nogę, próbując na pęcinie zawiązać linę, której drugi koniec starałem się przyczepić do palika wbitego na prawo od klaczy. Analogicznie próbowałem zrobić z lewą tylną nogą, wiążąc ją do palika na lewo od klaczy, by ta stała w delikatnym rozkroku i nie mogła za bardzo kopać. Udało mi się? Jeśli tak to wierzyłem, że teraz w końcu się uspokoi i będzie grzeczniejsza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 8:09 pm

Tylko zastrzygła uchem i stanowczo nie przejmowała się zdaniami ogiera.Lodowaci mieli to coś w sobie co po prostu dawało stanowczość i odwagę.Nie porywałeś jeszcze raczej kogoś kto ma większą rangę od ciebie.Mrugnęła okiem.Gdy ten zaczął wiązać klacz ta zaczęła się szarpać i wierzgać.To znaczy....starała sie wierzgać i szarpać.Ogier jednak przywiązał klaczy obie nogi i niezbyt dużo już miała pomysłów na obronę.Tylko zasłoniła małą białą cząstkę łatki na oku by czasem ogier się z niej nie naśmiewał czy coś.Pozostała jej intuicja,a pozostał instynkt.Pokiwała głową i skomentowała.
Skoro bawić się nie będziemy to mnie wypuść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 8:17 pm

Popatrzyłem się na klacz mrużąc oczy. Sugerowała, że mam niską rangę? Obrażała mnie? A może uważała, że nie poradziłbym sobie z koniem o wysokiej randze? Cokolwiek miała na myśli to na pewno była złośliwa!
- Mam bardzo wysoką rangę. Mało jest koni o wyższej randze niż moja... ale z takimi też bym sobie poradził! - zapewniłem ją, trochę może mijając się z prawdą. No ale nie mogła znać mojej rangi bo niby skąd? Ja nie znałem jej rangi ale podejrzewałem, że ma jakieś niskie stanowisku w tym jej śmiesznym Stadku Leśnych Ssaków. Rzuciłem się na jej zadnie nogi i długo się męczyłem, nim je w końcu przywiązałem. Pewnie zarobiłem jakieś kopniaki a jak szarpała się naprawdę mocno, to niektóre węzły mogły mi wyjść dość niesolidnie i słabo. No ale liczyłem, że sznury wystarczą, by ją zmusić do posłuszeństwa.
- Oj... nie będziemy się bawić... ale w innym znaczeniu. - stwierdziłem, uśmiechając się do niej. Teraz w końcu, gdy nie mogła mnie kopać, to spokojnie włożyłem pysk pod jej ogon i zaciągnąłem się zapachem rui.
- Tak... będzie przyjemnie. - obiecałem jej, podgryzając jej nasadę ogona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 8:29 pm

Spojrzała na jego przymrużone oczy.Ale ją to nie obchodziło co o niej sobie myślał.
Odwróciła łeb i spojrzała na węzły.Nie był jakieś najsolidniejsze ,a jeden był nawet do odwiązania więc trzeba by było to wykorzystać.Jednak zanim zaczęła obmyślać plan usłyszała głupie zdanie ogiera i znów poczuła ,że wkłada je pysk pod ogon.Uznawała go za jakiegoś zboczeńca więc no już inaczej nazwać go się nie dało.Dała jednak włożyć pysk pod ogon.Kiedy jednak podgryzł jej nasadę ogona odruchowo ją odsunęła.Po chwili jednak zaczęła się wiercić i próbowała coś wymyślić.Z resztą i userka nie ma pomysłu....Albo..Z resztą zobaczymy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 8:46 pm

Uśmiechnąłem się. Szeroko, łakomie, wbijając swoje spojrzenie w jej zad. Widziałem, że próbuje się wiercić, odsuwać... no ale przywiązane do posadzki kopyta uniemożliwiały jej dalszą ucieczkę.
- Oj, i co się nagle taka małomówna zrobiłaś? - spytałem. Miałem coraz lepszy humor... no i co by tutaj dłużej ukrywać, ochotę tylko na jedno. Zresztą domyślałem się, że klacz dokładnie wie, jakie mam zamiary. Dlatego też nie spiesząc się, podniosłem wolno przód swojego ciała, po czym delikatnie i z wyczuciem naskoczyłem na nią, obejmując ją mocno przednimi nogami za boki, aby nie próbowała mi się przypadkiem wyrywać.
- To co? Zaczynamy? - spytałem, jakby jej zdanie miało dla mnie jakiekolwiek znaczenie... chociaż oczywistym chyba było, że nie miało. Zacząłem wykonywać ruchy biodrami: wolne, delikatne i subtelne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 8:56 pm

Oj niech nie myśli,że odpuściła.Małomówna?Czyżby?Zapytała i spojrzała na zbaczeńca wgapiającego się w jej zad.Co tak patrzysz?Nigdy zadu nie widziałeś?Skomentowała po czym tylko czekała na odpowiedni moment.Zastrzygła uchem gdy tylko ogier chciał na nią wskoczyć.Szybko podniosła ogon i........nie nie pomogła mu tak.Zaczęła walić go po mordzie uniemożliwiając mu jakąkolwiek widoczność dzięki czemu możliwe,że stracił i równowagę.Wolałabym nie.Wypowiedziała zdanie po czym tak do upewnienia się machnęła jeszcze kilkanaście razy ogonem i po chwili uśmiechnęła się(jeśli go zwaliła.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 9:05 pm

Zdziwiło mnie jej troszkę groteskowe zaprzeczanie.
- A niby nie jesteś małomówna? - spytałem. Zamilkła przed chwilą i chyba generalnie mało mówiła. A może to tylko ja byłem zbyt gadatliwy? Chyba trochę ciężko mi było to rzetelnie ocenić.
- Widziałem... uwierz mi, że widziałem zady. Sama byś się zdziwiła, jakbyś dowiedziała się, jak często. - parsknąłem rozbawiony. Spróbowałem na nią naskoczyć, ale jej postawiony ogon... może nie tyle mi to uniemożliwiał, co znacznie utrudniał. Walnięty w pysk ciężko westchnąłem i się wycofałem. Wygrała? Może na krótko, bo kilka chwil później już do niej zmierzałem ze sznurami, próbując przywiązać jej ogon do prawej zadniej nogi, by nim tak nie młóciła na boki.
- I co teraz? - spytałem triumfalnie i nie mówiąc niczego więcej po prostu na nią naskoczyłem, chwytając ją przednimi nogami za boki, by chociaż tym razem nie zrobiła niczego dziwnego czy nieoczekiwanego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 9:17 pm

Klacz tylko spojrzała na rozbawionego ogiera i poprawiła grzywkę.Zarzucając nią tak by opadła na lewym oku.Wiesz co...Odczep się od mojego mówienia.Syknęła z pogardą i zobaczyła,że ogier się wycofuję.Przez chwilę się cieszyła ale Espilce znów przyszedł z jakimiś linami.
Zawiązał jej ogon do nogi i znów zaczął swe pokrywanie.
Co teraz?Hmmm,a jak myślisz?Zapytała i w tej chwili szarpnęła lewą tylną nogą dzięki czemu węzeł się odwiązał i nogą mogła swobodnie ruszać.Więc podniosła nogę jak tylko wysoko umiała i kopnęła go gdzieś blisko czułego miejsca.Zaczęła wyrywać jeszcze prawą nogę oczywiście tylną i udałoby się jej to gdyby nie parszywy drut,który przyczepił się już wcześniej do liny i cały czas ją kuł(albo kół)
,a przez to na nodze powstała malutka rana.Liza odpuściła z tą jedną nogą ale zaczęła wywijać i kopać tą ,którą wcześniej uwolniła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 9:47 pm

Nie przejąłem się jej uwagą. Wzruszyłbym ramionami, gdybym nie był koniem. W sumie jej mówienie... tak naprawdę nie interesowało mnie. Nie porwałem ją, by prowadzić z nią interesujące konwersacje tylko... tylko dorwałem ją w trochę innym celu. Dobrze wiedziała w jakim. Znowu zacząłem ją pokrywać gdy ta nagle w jakiś sposób uwolniła lewą nogę i zaczęła mnie nią kopać. Kwiknąłem z bólu, zleciałem z niej po czym szybko się zebrałem z ziemi i odskoczyłem - możliwie daleko od niej.
- Ej, to bolało! - wydarłem się. Czyżby węzeł puścił? Możliwe to? Znowu się na nią rzuciłem, starając się naprawić swój błąd i ponownie przywiązać jej uwolnioną nogę do palika. Klacz była silna, zwinna, uparta i wytrzymała. Wyglądało na to, że porządne jej unieruchomienie to jedyna szansa by skończyć to, co zacząłem. W razie sukcesu upewniłem się, że węzeł jest ciasno i mocno zaciągnięty. Po czym ugryzłem klacz lekko w zad by ją ukarać. Niech wie, że lepiej ze mną nie zadzierać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Espilca
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 22Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 13 ... 22  Next
 Similar topics
-
» Lodowa jaskinia
» Legion Aion
» Jaskinia Urszuli
» Smocza Jaskinia
» Jaskinia Jormunganda

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Podnóże wulkanów :: Siedziby-
Skocz do: