KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jaskinia Espilca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 14 ... 22  Next
AutorWiadomość
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 10:02 pm

Skoro nie przejmował się rozmową to po co miała się odzywać.Najpierw mówi,że jest małomówna,a teraz na jej zdanie nie zwraca uwagi.Z resztą nie ważne......
To miało boleć.Wytłumaczyła krótko i jasno.Znów się rzucił na Luizjanę i znów zaczął łapać jej nogę i zawiązywać ją.Zaczęła się szarpać i mocno upierać przy tym.Po kilkunastu minutach ogierowi znowu się udało.Ale udało mu się także nabić kilka siniaków.Kiedy ten ugryzł ją w zad tylko lekko podskoczyła.
!Krzyknęła i wyciągnęła do przodu łeb jakoś tak wykrzywiając szyję ,że ugryzła ogiera w ucho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Cze 22, 2016 10:09 pm

Miało? Miało boleć? Tak odpowiedziała?
- Co za bezczelna klacz! - wydarłem się na nią. Długo i ciężko walczyłem, aż w końcu ponownie przywiązałem jej zadnią nogę do posadzki a na końcu ją ugryzłem. To ją uspokoiło? A gdzie tam! Oddała mi! Kwiknąłem z bólu. Nie byłem zbyt silny, zbyt odważny, zbyt odporny na ból - bo to nie były ważne cechy. A przynajmniej nie tak ważne, jak moja piękna grzywa. Więc ugryzienie w ucho było dla mnie bardzo bolesne. Chwyciłem jakiś kaganiec po czym rzuciłem się na nią, próbując jej wepchnąć ten wynalazek na pysk, w razie sukcesu ciasno zapinając paski od niego. No bo przecież żadna klacz mnie nie będzie gryźć, skoro mam taką piękną grzywę. Przecież to oczywiste! A jeśliby mi się udało... to wierzyłem, że w końcu moja ofiara będzie grzeczniejsza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 7:09 am

Kto tu jest bezczelny.....Skomentowała i lekko przekrzywiła głowę widząc ,że ogier aż kwiknął z bólu.
Po chwili Espilce wziął jednak kaganiec i ponownie zaczął się rzucać na klacz.
Zawróciła oczkami po czym zaczęła kręcić głową bez ustanku.Jednak kaganiec wsunął się
jej na pysk i taki klops.Już nie miała zbytnio pomysłów.Tylko spuściła łeb w dół i zaczęła rozmyślać.
Miała na przednich nogach kajdany.Tylne nogi miała przywiązane.Ogon przywiązany do prawej nogi.
A na szyi ciężką obrożę podpiętą do łańcucha zaczepionego o wystający element.Trochę tego dużo.
No cóż pomysły się jej już skończyły.Teraz to tylko na wyczucie będzie lecieć.
No i po co znów weszłaś na te tereny?Zapytała się w myślach.Jednak czasami musiała na nie przychodzić.......Podniosła łeb i odwróciła go do ogiera(Jakoś tak by go widziała)
Spojrzała na niego z uwagą i otrzepała łeb.Nie miała planu ale nie miała zamiaru odpuszczać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 11:46 am

Długo walczyłem z klaczą, niż w końcu udało mi się wepchnąć kaganiec na jej pysk. No, teraz powinna być spokojniejsza - pomyślałem, i chyba się nie myliłem. Z kagańcu, kajdanach na przodach, obroży i zadnich nogach przywiązanych do palików wychodzących z podłogi klacz chyba nie miała za wiele możliwości ruchu. Nawet ogonem się nie mogła zasłonić, bo też go przywiązałem.
- I co? Znowu nic nie mówisz? - zauważyłem - Przegrałaś... dobrze chyba to wiesz. - stwierdziłem, w pełni z siebie zadowolony. Zacząłem wodzić jej chrapami po szyi, następnie jej boku, w miarę jak ją obchodziłem, by koniec końców stając centralnie za nią.
- Widzisz? Trzeba było od razu stać tak spokojnie. Nie musielibyśmy się niepotrzebnie męczyć. - oznajmiłem jej, podgryzając ją lekko po nasadzie ogona. Nie tracąc więcej czasu naskoczyłem na nią, obejmując ją mocno przednimi nogami za boki, by się zbytnio nie kręciła. Wszedłem w nią mocno, mało delikatnie i zacząłem wykonywać szybkie i silne ruchy biodrami.
- Mała, puszczalska klaczka. - skomentowałem jej przychodzenie na nasze tereny... sądząc, że robi to w wiadomym celu. Byłem przekonany, że uwielbia być porywana. Klacz lekkich obyczajów, jak to się mówiło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 2:53 pm

Pokiwała głową słysząc bezsensowne zdania ogiera.Nie dość ,że był strasznie słaby to jeszcze śmiał się tak dogadywać..Przegrałam?Zobaczymy.Mruknęła spokojnie po czym znów się odezwała Wiesz jeszcze się trochę pomęczę dla pewności.Zerknęła na ogiera i tylko parsknęła
Jesteś prawie mojego wzrostu,to ty jesteś męką prostytutką i ponoć widziałeś w życiu wiele zadów więc tu nie mam co się mylić.Syknęła po czym gdy ogier na nią wskoczył i zaczął niezbyt delikatnie ją pokrywać piskła tylko i zaczęła wyrywać drugą tyną nogę.Udało jej się za drugim pociągnięciem
Znów podniosła ją najwyżej jak mogła po czym ponownie walnęła ogiera blisko słabego punktu.
Uśmiechnęła się i jeszcze raz kopnęła go w to samo miejsce.Powtórzyła czynność jeszcze dwa razy i postawiła nogę na podłodze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 3:33 pm

Jej mruknięciem się nie przejmowałem. Przegrała. To było pewne. Ale powinna się przyznać a nie głupio zaprzeczać.
- Tak? Nie ma sensu. - prychnąłem. Jej słowa mnie oburzyły... ale zamiast coś jej odpowiadać, po prostu na nią naskoczyłem. Bo chyba specjalnie próbowała mnie zagadywać bym nie robił tego, co miałem zamiar zrobić... ale jeśli na tym się opierał jej plan to raczej nie wyszedł. Szybko zacząłem wykonywać ruchy biodrami... i jeszcze szybciej odskoczyłem, gdy jakimś sposobem udało się jej uwolnić nogę, którą mnie boleśnie kopnęła. Niedużo brakowało a trafiłaby mnie TAM. Przerażony cofnąłem się.
- Co Cię tak bawi?! - prychnąłem. Ja się prawie z bólu zwijałem a ta się śmiała?! Oj, oberwie! Rzuciłem się że na nią próbując ponownie uwiązać i tę nogę do palika. Tym razem użyłem solidną linę i mocny węzeł upewniając się, że wszystko jest silne, wysokiej jakości. A jeśli mi się udało... to ponownie na nią naskoczyłem, wracając do przerwanej czynności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 3:56 pm

Zaprzeczać?Hmmm...Może lepiej upierać i stawiać na swoim....Lodowaci tak mieli,a ona do tego była uparta.Co się dziwić.A gdyby się w ogóle nie wyrywała to uznałby ją za jakąś puszczalską klacz,która chcę jednego i tego samego.A tak właśnie nie było gdyż na każdym kroku wstawiała ogierowi przeszkodę,która utrudniała mu działanie,a skoro mu utrudniała to jego plan wiódł się bardzo wolno.
Ty i ta twoja delikatność jak jakaś baba.Znów się zaśmiała ale po chwili ogier zaczął próbować zawiązać jej nogę.Kopnęła go raz w pysk,a drugi raz w szyję.Próbowała nie dopuścić do przywiązania nogi.Szybkie ruchy jednak nie pomogły bo przez nieuwagę ogier zawiązał ją i taki klops.Liza wszystko sknopściła.
Ogier znów na nią wskoczył i zaczął tak samo jak wcześniej pokrywać.Luiza znów piskła gdyż ogier wcale nie robił tego z delikatnością.Zaczęła próbować siadać ,kłaść się,wierzgać i jeszcze podobne rzeczy.Nie wiadomo czy się jej to udało...........
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 5:07 pm

Zignorowałem jej. Delikatny? A co jest złego w byciu delikatnym? Każda skomplikowana fryzura jest delikatna a jest piękna. Czy delikatność i piękno nie idą w parze? Luizjana... też niby była piękna na swój sposób. Chociaż ona to akurat była... no, gruboskórna. Chamska, nieuprzejma, niegrzeczna, niewychowana. Rzuciłem się na jej nogę i oberwałem kopytem w pysk i w szyję, ale na szczęście w końcu udało mi się ją ponownie przywiązać. A wtedy spokojnie na nią zaskoczyłem. Czułem, że klacz się pode mną wije na boki, ale to co najwyżej trochę przeszkadzało. Gdy próbowała siadać czy kłaść się, mocniej na nią naparłem, objąłem ją silniej przednimi nogami za boki, by nie próbowała. Wierzgnięcia były już mniej fajne, ale na szczęście skute przednie nogi i przywiązane zadnie praktycznie uniemożliwiły jej obronę.
- Oj, nie podskakuj klaczko, nic Ci to nie da. - prychnąłem, po czym wyciągnąłem szyję by ugryźć ją w kłąb. Dość mocno. By nauczyć ją, że sprzeciw nie ma sensu. Przyspieszyłem ruchy biodrami, wykonując je coraz szybciej i mocniej.
- Grzecznie, grzecznie moja kobyłko. Należysz teraz do mnie, mogę z Tobą zrobić, co tylko chcę, więc lepiej się uspokój. - zagroziłem jej, kontynuując zawzięcie krycie. Coraz ciężej dyszałem, moje ciało zrosił pot, powoli dochodziłem do końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 6:43 pm

Co do tego chamskiego zachowania co się dziwić?On by pewnie też tak postąpił gdyby był w lochach.No chyb nie dał by sobą pomiatać.
Może jeszcze ją przetrzymie w tych lochach aż urodzi?!Jeszcze czego?!
Oburzające!Będę podskakiwać na ile tylko będę miała sił.Skomentowała i po chwili kwiknęła z bólu ugryziona w kłąb.Nie należę do ciebie.Powiedziała oburzona.Kiedy ten przyśpieszył.Jej oddech również był szybszy.Możliwe nawet ,że kilka razy pisknęła lub jęknęła przez przyśpieszone ruchy ogiera.
Zaczęła wierzgać i się szarpać czując,że ogier nie długo osiągnie swój cel.
Miała nadzieję,że go w jakiś sposób zrzuci ale to wymagało szczęścia.
Przygryzła lekko warki i po chwili znów zaczęła się szarpać i wierzgać.Jakoś słabo jej to szło.Sił tak szybko nie pozyskiwała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 7:14 pm

Położyłem uszy po sobie. To jej podskakiwanie, podbijanie przodem i zadem, wężowanie na boki, to coraz mocniej mi działało na nerwy. Widocznie te wszystkie liny i ugryzienie to było mało dla niej, skoro dalej pyskowała.
- Stul pysk i się nie ruszaj! - wydarłem się na nią, gryząc ją kolejny raz w kłąb. Tym razem mocniej.
- Należysz! Jesteś przykuta do ściany niczym pies na łańcuchu! I tak trochę tutaj posiedzisz! - zapowiedziałem jej. Jeszcze spróbowałem przyspieszyć ruchy, ale gdy klacz zaczęła wierzgać - czyli chyba podbijać jakoś przodami w górę czy tyłami, na ile jej liny od zadnich nóg pozwalały, to poczułem, że tracę oparcie. Nie spadłem, ale coś nie mogłem się skupić i skończyć.
- Mówiłem! Stój spokojnie! W miejscu! - wydarłem się, gryząc ją kolejny raz - tym razem w szyję, czy gdzie tam sięgnąłem. Pozostawało mi mieć nadzieję, że klacz się zaraz zmęczy i zaprzestanie dalszej walki. A liny, kajdany i obroża wytrzymają i nie puszczą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 7:47 pm

Nie!Powiedziała i znów zaczęła wierzgać,skakać i szarpać się jak tylko mogła.Miała nadzieję,że liny puszczą.Puściłyby ale co to by dało przecież ma kajdany na przednich nogach.
Nigdy nie będę do ciebie należeć i nigdy tobie nie ulegnę!A niby po co bym tu miała siedzieć?Zapytała dość spokojnym lecz agresywnym głosem.Znów została ugryziona.Głośniej kwiknęła z bólu ale mocniej zaczęła się szarpać.Kajdan nie dałaby rady przerwać i obroży.Liny możliwe.
Stanęła spokojnie ze zmęczenia.Zaczął się odpoczynek ale po chwili znów zaczęła wierzgać.I tak na zmianę.W końcu stanęła na kilka minut ale znów zaczęła się szarpać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 8:06 pm

Czułem, jak pode mną klacz się rzuca, wierzga, skacze. Naprawdę ciężko było się na niej utrzymać. I to mimo tego, że była mocno unieruchomiona. Jak widać jeszcze za mało. No ale czas działał na moją korzyść. Ona się męczyła bardziej niż ja bo w końcu musiała się rzucać, co wymaga wiele siły. A ja tylko musiałem się na niej utrzymać, co była stosunkowo łatwiejsze.
- Oj, będziesz, będziesz. Zobaczysz. - zapowiedziałem jej - A siedzieć byś tu miała, by sprzątać i mnie zabawiać. - wyjaśniłem jej, gryząc ją kolejny raz. Gdy w końcu trochę uspokoiła się na chwilę, przyspieszyłem ruchy biodrami, wykonując je szybko, mocno, zawzięcie. W końcu moim ciałem wstrząsnął dreszcz a życiodajny płyn... no jakoś jej nie zaźrebił. O czym oczywiście nie wiedzieliśmy, bo wbrew temu co twierdzą niektórzy ignorancji na forum, źrebak nie kopie w momencie zaźrebienia klaczy. Zmęczony i zadowolony zszedłem z Luizjany.
- I co? Jak Ci się podobało? - spytałem się jej, zastanawiając się, co dalej z nią zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 8:18 pm

Nie zmusiłbyś mnie do tego nie jestem twoją służącą ,która miałaby sprzątać.Oj nie.Prychnęła z pogardą i spojrzała piorunującym wzrokiem na ogiera.Gdy ten spróbował ją ugryźć ta zareagowała szybkim ruchem łba,czyli szybko odwróciła łeb uderzając nim o łeb ogiera.
Mocne ruchy ogiera zdezorientowały klacz i ta zaczęła jeszcze mocniej się wiercić.
Ogier w końcu zszedł z niej i zadał bardzo głupie i bezsensowne pytanie.
A jak myślisz?Spojrzała na niego zza grzywki groźnym wzrokiem.
A teraz nie jestem ci do niczego potrzebna więc łaskawie zdejmij mi kaganiec i kajdany.Z resztą sama sobie poradzę.Odwróciła łeb.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 8:28 pm

Jej słowa rozbawiły mnie na tyle, że zaniosłem się gromkim śmiechem.
- Nie zmusiłbym? A chcesz się założyć? - prychnąłem rozbawiony. W sumie... w sumie to nie byłby zły pomysł. Wydawała się być dobrą służącą... z którą od czasu do czasu można się zabawić.

Gdy klacz odbiła pytanie, uśmiechnąłem się do niej złośliwie.
- Jestem pewien, że byłaś zachwycona. Przecież po to przychodzisz na nasze tereny. - przypomniałem jej, nie przejmując się jej groźnym wzrokiem.
- Oj, nie, nie, nie. Teraz musisz zrobić porządek. A jutro... a jutro znowu może krycie? Tak by mieć pewność, że będą źrebaki... lub by się po prostu pobawić. - oznajmiłem jej, jaki czeka ją los. Poklepałem ją pyskiem po zadzie jak jakąś kobyłę hodowlaną... którą w zasadzie była.
- A masaż grzbietu umiesz robić? - spytałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 23, 2016 10:06 pm

Przekrzywiła łeb na prawą stronę.Coś mu odbiło?Nie przecież ogiery tego typu nie mają za grosz rozumu.
Pokręciła głową i odpowiedziała ...nie no odbiła piłeczkę.No jasne ,że nie!Mlaskneła.
Odwróciła łeb bokiem w ten sposób mówiąc patrzącymi na niego oczami"Jestem zbyt uparta na twoją cierpliwość".Zachwycona?Pff...Chyba cię coś.......Parsknęła śmiechem i po chwili znowu się odezwała.
Ty chyba musisz zrobić porządek ze swoim malutkim mózgiem.Widocznie niektóre dane trafiły do nieodpowiedniej półeczki.Zastrzygła uchem.Klacze nie są do zabawy.Uświadomiła mu świętą prawdę.
Kiedy ten poklepał ją po zadzie ona wyrwała jedną tylnią nogę z węzła i kopnęła go w pysk.
Masaż grzbietu to ci zrobię swoimi szybkimi ruchami by cię kopnąć.Dobiła słowami i znów odwróciła łeb.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 24, 2016 7:21 pm

Nie całkiem rozumiałem słowa klaczy. No jasne, że nie dałbym rady? Czy no jasne, że nie chce się ze mną założyć, bo jest pewna, że dałbym radę?
- Czy to wyzwanie? - upewniłem się, złośliwie się do niej uśmiechając. Zignorowałem jej słowa, w których twierdziła, że nie jest zachwycona - w końcu to ja chyba wiedziałem lepiej od niej, jak było naprawdę.

- Mózgiem? Porządek? Półeczki? Ale... ale o co Ci chodzi? - nie potrafiłem zrozumieć, do czego ona zmierza. Coś mówiła o mózgu, ale to była chyba mało istotna część konia. Każdy wiedział, że najważniejsza jest grzywa. Zresztą ona generalnie miała dziwne poglądy na różne sprawy.
- Oczywiście, że są. - zaprzeczyłem, ale w tym momencie udało jej się uwolnić zadnią nogę, którą kopnęła mnie tak mocno, że aż mnie odrzuciło.
- Ej, tak się nie robi! Masz mi służyć! A nie buntować się! Teraz oberwiesz! - krzyknąłem i doskoczyłem do jej przodu, okrążając z daleka jej zadnie nogi, by mnie nie kopnęła tą uwolnioną, po czym wgryzłem się jej mocno w szyję.
- Przeproś! Przeproś natychmiast! - rozkazałem jej, a jeśli tego nie zrobiła to kolejny raz ją użarłem - tym razem w łopatkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 24, 2016 7:36 pm

Pierwsze zdanie ominęła.Drugie....Skomentowała:No widzisz nawet nie umiesz się pokapować o co mi chodzi,co oznacza,że mądry to ty nie jesteś.Skończyła.
Ten ogier plótł słowa ,które tworzyły całkiem bezsensowne zdania.Nawet dziecko lepiej się porozumiewa.
Uśmiechnęła się gdy oberwał ale szczęście nie trwało zbyt długo.Ogier podszedł do klaczy i ugryzł ją w szyję.Nigdy cię nie przeproszę.Warknęła ,a po chwili ogier znów ją ugryzł ale tym razem w łopatkę.Zacisnęła zęby nie ukrywając ,że to bolało.
I tak cię nie przeproszę.Syknęła i walnęła go prawą stroną swojego łba by puścił jej skórę.
Oczywiście skoro walnęła go łbem też poczuła ból ale dość lekki.Położyła uszy po sobie i spojrzał na ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 24, 2016 8:02 pm

Spiorunowałem ją wzrokiem. Jak śmiała tak komentować moje słowa?! Aż nie wiedziałem, co jej odpowiedzieć, więc postanowiłem... nie odpowiadać nic. A położone uszy po sobie i przepełniony wściekłością wzrok dość jasno mógł pokazywać, że jej słowa mi się wcale nie spodobały. Dyskusja z nią nie miała żadnego sensu! Ją trzeba było chyba tylko i wyłącznie karać! Dlatego też użarłem ją w szyję, ale ta niespecjalnie się przejęła, więc zasłużyła na kolejne ugryzienie.
- Nigdy? Zobaczymy! - parsknąłem.
Uderzenie w łopatkę nie było przyjemne, ale na szczęście nie było też bardzo bolesne. Natychmiast odwróciłem się do niej tyłem po czym strzeliłem z zadu, wykopując obie tylne nogi do tyłu, trafiając ją w bok. Z kajdankami i zadnią nogą przywiązaną do palika to raczej nie miała za dużej możliwości ucieczki.
- Jeszcze masz coś do dodania? - prychnąłem wściekły, znowu ją kopiąc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 24, 2016 8:12 pm

Zamilkł.W końcu.Chyba już wiedział dlaczego wcześniej"Milczała"....Bo ta rozmowa była bezsensu.
Wiedziała,że u niego nie ma nawet trochę cierpliwości,która była bardzo ważna.
Nagle znowu się odezwał.Co za matoł.Pomyślała i spojrzała na ogiera nie specjalnie przejętym wzrokiem.
Espilce odwrócił się do niej tyłem i walnął ją mocno tylnymi kopytami.
Ał! pisknęła i na jego pytanie.....nic nie odpowiedziała.Została znów kopnięta.Znowu pisknęła.
Po chwili opuściła głowę i położyła uszy po sobie.Twarz miała kamienną grzywkę na lewym oku zakrywającą plamkę.Zamilkła jakby już nie miała niczego do powiedzenia.
Jednak w głowie gotowała się jej pewna myśl.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 24, 2016 8:55 pm

Ciężko westchnąłem. Kolejny kopniak też nie za wiele pomógł. Spiorunowałem ją wzrokiem gdy zamiast poddania i przeprosin usłyszałem... no właśnie nic.
- I co? Znowu się małomówna zrobiłaś? Albo ciągle pyskujesz albo nic nie mówisz. Już nawet nie wiem, które zachowanie jest gorsze. Chyba ona są wstrętne i bezczelne! - prychnąłem na nią.
- Mam Cię już dość. Albo zaczniesz normalnie rozmawiać, albo zrobię Ci takie tortury, że ich chyba nigdy nie zapomnisz! Albo Cię skopię i pogryzę! Albo kolejny raz okryję! Albo wygnam! Ale jedno wiem na pewno - jeśli będziesz niegrzeczna to spotka Cię taka kara, której nigdy nie zapomnisz. - zagroziłem jej. Miałem już tego wszystkiego dość. I chyba najchętniej bym ją zostawiał. Może jak posiedzi zamknięta to się uspokoi i spokornieje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 24, 2016 9:04 pm

Bla,bla,bla,bla,bla,bla....bla,bla,bla,bla....Myślała sobie gdy gadał,a po chwili dogryzła.
Pewnie masz jakiegoś jednego no może z wielką trudnością drugiego służącego ale ja się na to nie łapię!Ten ogier dobrze wiedział ,że jest strasznie uparta i czasami umie dogryźć.
Ale po co mam rozmawiać skoro ty krzyczysz i tego nie da się inaczej oddać niż.....Ryczenie!!!
No...Ogier to chyba jeszcze nie miał takiej upartej więc sobie nie radził i wybuchał złocią.
Luizka miała zamiar się szybko jednak wyrwać.Poczekała tylko na ruch ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 24, 2016 9:53 pm

Spiorunowałem ją wzrokiem... chociaż może nie powinienem. Podejrzewała, że jestem na tyle bogaty i potężny, że mam dwójkę służących? Tak w sumie powinno być. No ale niestety w tej chwili nie miałem żadnego. Ale byłem pewien, że to się szybko zmieni. Bardzo szybko. A niniejsza klacz będzie moją pierwszą, grzeczną i posłuszną niewolnicą, która zajmie się sprzątaniem i zadowalaniem mnie! Tak! Tak będzie!
- Łapiesz się, łapiesz. - zapewniłem ją - I stul wreszcie pysk! Masz się do mnie zwracasz grzecznie, miło i uprzejmie! - rozkazałem jej, gryząc ją w łopatkę. Niezbyt mocno. Skoro miała być moją służącą to nie chciałem jej zabić czy mocno poranić, tylko trochę przytemperować.
- Oprócz sprzątania zajmiesz się też wychowaniem naszych źrebaków. Miałaś jakieś z tym swoim całym kucykiem, to może jakoś dasz radę? - spytałem z pogardą, jakbym uważał, że ona się do niczego nie nadaje. No bo jak nie doceniała mojej grzywy to chyba musiała być głupia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luizjana
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 24, 2016 10:10 pm

Że co nie doceniała jego grzywy.Wcześniej mówiła ,że ma ładną ,a teraz ten zaczyna uważać,że tak nie powiedziała.Kto tu jest głupi...
Waśnie ,że nie.Zerwała drugą nogę z węzła.Teraz zostały jej tyko kajdany,obroża i kaganiec.
Hmmm...Zamyśliła się i po chwili zauważyła ,że z ściany wystaje niewielki ostry kamyk.
kaganiec chyba był z materiału więc z łatwością go przecięła kamykiem.
Grzecznie to powinieneś się zwracać do mnie bo to przez ciebie taka jestem.Warknęła.
Nie będę sprzątać i opiekować się źrebakami,a mój Rand......Partner.Pomyliła się prawie wypowiadając imię swojego wybranka.Mój partner to nie kucyk.I teraz cię obrażę.
Twoja grzywa już nie jest tak fascynująca jak wcześniej staruchu.Zaczęła wierzgać jak najmocniej.Udało jej się jakoś urwać obroże ,a gdy już uwolniła głowę.Ugryzła ogiera jak tylko mocno umiała w klatkę piersiową.Kiedy ten skręcał się z bólu wykorzystała chwilę i wzięła zerwany koniec łańcucha i walnęła nim o kajdany,a jako ,że były nieco zardzewiałe skruszyły się po kilku walnięciach.
Teraz problem był z wyjściem chociaż....ogier nie zamykał jaskini więc zwiała przed tym jeszcze kopiąc swoimi silnymi kopytami ogiera w szyję.Miała nadzieję,że się opamięta i zaprzestanie swym głupim wybrykom.
Z.t raczej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Cze 24, 2016 10:23 pm

Tak, klacz stanowczo nie doceniała mojej grzywy. Powinna w co drugim zdaniu ją chwalić. Zarzuciłem nią kolejny raz aby moja niewolnica widziała, jaka moja grzywa jest piękna i bujna.
- Nie? Jak to nie?! - spytałem podniesionym tonem... a gdy ta uwolniła i drugą nogę, przestraszony się cofnąłem.
- Ej, nie ruszaj się! Stój w miejscu! - zakazałem jej prób uwalniania się... ale ta mnie chyba zignorowała bo po chwili pozbyła się i kagańca.
- Jesteś głupia, pyskata i bezczelna! - odpowiedziałem jej - I będziesz robić, co Ci każę! - dodałem.
- I nie! Nie jestem stary! - krzyknąłem. Chciałem do niej podbiec i ją ugryźć, ale ta wierzgała zbyt mocno, abym się ośmielił. Nim zdążyłem zareagować, udało się jej uwolnić szyję z obroży. Kwiknąłem z bólu, gdy mnie ugryzła.
- Ej! Co ty wyprawiasz?! Nie wolno! - kwiknąłem przerażony, ale ta w tym momencie uwolniła się i z kajdan.
- Nie! Stój! Tak nie wolno! To niegrzeczne! - darłem się na nią, ale ta kopnęła mnie i wybiegła. Stałem jak wryty patrząc za uciekającą klaczą.
- Ale... ale jak? - spytałem, kręcąc łbem. No po protu... nie miałem pojęcia, jak to się mogło stać. Ciężko westchnąłem i wyszedłem.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sob Cze 25, 2016 11:01 pm

Wszedłem do swojej jaskini prowadząc na liniach swoją starą znajomą. Wielką, ogromną kucynkę rasy Shire. Już raz mi ona zwiała, więc wiedziałem, jaka jest groźna i niebezpieczna. Dlatego po wejściu natychmiast założyłem jej mocną obrożę, która była przykuta grubym łańcuchem do ściany. Tym razem razem zadbałem, by sprzęt był jak najlepszy - nie chciałem, by mu kolejny raz uciekła.
- To co? Znowu się tutaj spotykamy? - spytałem retorycznie, uśmiechając się do niej.
- Teraz będziesz grzeczniejsza? I dasz mi to, czego oczekuję? - upewniłem się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Espilca
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 22Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 14 ... 22  Next
 Similar topics
-
» Lodowa jaskinia
» Legion Aion
» Jaskinia Urszuli
» Smocza Jaskinia
» Jaskinia Jormunganda

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Podnóże wulkanów :: Siedziby-
Skocz do: