KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 .Izolatka.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: .Izolatka.   Sob Maj 28, 2016 10:00 am

Średniej wielkości pomieszczenie o białych, może z lekka szarych ścianach. Marmurowa podłoga być może błyszczałaby w świetle, jakie dawały lampy przytwierdzone do sufitu, gdyby nie pokrywała jej warstwa kurzu. Nie ma tu okien, jedynie żelazne drzwi, niezwykle trudne - może wręcz niemożliwe - do wyważenia; przejście zamykane jest na klucz. Gdzieś w kącie sali leży niewielka skrzynia, po brzegi wypełniona najróżniejszymi przedmiotami, które mogłyby posłużyć do wyciągania informacji od więźniów. Nad skrzynią wiszą metalowe wieszaki, na których wiszą łańcuchy. Natomiast pośrodku sali znajduje się metalowy słupek, niemożliwy do złamania. Z podłogi wystają metalowe obręcze, do których można przypiąć łańcuchy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sob Maj 28, 2016 10:02 am

Przyszłam tu niespiesznie, prowadząc za pomocą lin siwą arabkę. Nie miałam zamiaru oszczędzać na czasie, nie zależało mi na tym. Wprowadziłam obcą klacz do obszernego pomieszczenia, zamykając drzwi na klucz. Głównie ze względu na to, że nie chciałam, aby ktoś obcy postanowił nagle się tu wprosić.
- Masz, pobaw się - rzuciłam do ptaka, podrzucając kluczyk do góry. Opierzone stworzenie złapało przedmiot w locie i pofrunęło w róg pomieszczenia, usadawiając się na jednym z pustych wieszaków.
Linę przywiązałam do metalowego słupka, który wystawał z ziemi. Spojrzałam na arabkę z lekkim zainteresowaniem.
- Może byś się tak przedstwiła? - upomniałam ją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sob Maj 28, 2016 5:14 pm

Weszłam do izolacji za karuską. Nie była jakoś specjalnie ładnie urządzona, ale ja się nie bałam. Przeciwnie: byłam zaciekawiona. Zaciekawiona tym, co może mnie tutaj spotkać. Zacznie mnie torturować? Nie zacznie, będę grzeczna. A w razie czego jestem silna, dam radę. Klacz wyrzuciła do ptaka klucz, on odleciał w róg, a ona sama mnie przywiązała do metalowego słupka. Spojrzała na mnie.
No więc tak. Mam na imię Armina i należę do SZS. Jestem w nim Głównym Artystą. przedstawiłam się. Nie miałam nic do ukrycia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sob Maj 28, 2016 6:07 pm

To miejsce podejrzanie przypominało psychiatryk... Jeszcze - na szczęście, bądź też nie - nigdy takowego nie odwiedziłam, ale wyobraźnia robi swoje. Po przywiązaniu klaczy do słupka, stanęłam na wprost niej, aby móc mieć ją na oku. Może nie wyglądała groźnie, ale jedną z moich najważniejszych zasad było to, że nie ocenia się książki po okładce. Taka ocena najczęściej bywała mylna.
- Główny artysta to wysokie i ważne stanowisko, nieprawdaż? Kto jest waszym władcą? Na początku obstawiałam, że należysz do Magicznego Szeptu, tak jakoś sobie dopasowałam. A tu niespodzianka... Gdybyś jednak należała do SMS byłabyś dla mnie dużo przydatniejsza - powiedziałam, uśmiechając się nieznacznie - Co sądzisz o swoim własnym stadzie? - zapytałam z ciekawością; uznałam, że to dość nietypowe pytanie jak na zaistniałe okoliczności. Zresztą, ja sama z charakteru i zachowania byłam nietypowa, więc co za różnica?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Maj 29, 2016 9:34 am

Zostałam przywiązana do słupka. Stałam spokojnie, ale klacz i tak wpatrywała się we mnie. Oglądała mnie od kopyt do pyska. Delikatnie zarzuciła łbem aby grzywą zawirowała wokół mnie. Może miałam coś na nogach? Obejrzałam je, ale nic nie znalazłam. Postanowiłam czekać.
Masz rację, to ważne stanowisko. Aczkolwiek nie miałam nic do gadania - Lily mnie wybrała. To właśnie ona jest naszym władcą. Wybacz, ale to nie moja wina że nie należę do SMS. Osobiście, wydało mi się to trochę niesprawiedliwe, że Lily wybrała na Namiestnika swojego partnera, tylko dlatego że jest dla niej kim jest. powiedziałam. Byłam ciekawa co mi odpowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tormenta
Strażnik
avatar

Age : 16

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Maj 29, 2016 11:01 am

Uśmiechnęłam się nieznacznie. Niesprawiedliwy wybór... Ciekawe. Ale co ja wiedziałam o niesprawiedliwych wyborach? Straciłam swoją pierwszą córkę, bo dokonałam wyboru, który ona uznała za niewłaściwy; mój ukochany zniknął, właściwie nie wiedziałam dlaczego i gdzie; aby móc przebywać ze swoją drugą córką zgodziłam się do śmierci służyć Krwawej Zemście, co obowiązywało także ją. Co ja mogłam wiedzieć o niesprawiedliwych wyborach?
Choć te wszystkie ponure myśli krążyły w tej chwili po mojej głowie, wyraz mojego pyska pozostał niezmieniony.
- Oczywiście, że nie twoja wina, że należysz do innego stada. Czasem nie jest to zależne od nas - Coś w końcu o tym wiedziałam - Z miłości robi się różne głupstwa. Partner może ją porzucić, ale stanowisko już pozostanie. Z pewnością niezasłużone, ale przecież nikt nie może sprzeciwić się władcy, prawda? - powiedziałam, kiwając lekko głową - Chciałaś być namiestnikiem? - zapytałam zaraz potem, będąc ciekawą odpowiedzi.
- Chociaż każda ranga jest lepsza od bycia więźniem lub służącym. Szczególnie, jeśli więzi cię Burseg - powiedziałam, uśmiechając się tym razem cierpko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dhiren
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sob Cze 18, 2016 10:39 pm

// Ni ma was...
Przyszedłem w to miejsce, jak zawsze dumnie unosząc głowę. Biel. To pierwsze, co rzuciło mi się w oczy. Uderzała swoją jasnością, odrobinkę jak moje oczy, w szczególności lewe. Nie zastanawiając się zbytnio, przywiązałem koniec sznura do metalowego słupka, wystającego z podłoża. Znów miałem okazję nacieszyć swoje dwukolorowe oczy przyjemnym widokiem. Bez skręopwania przejechałem po karusce wzrokiem. Długie, zgrabne nogi, zmukłe ciało, pysk o prostych rysach... Kara piękność w niemal czystej postaci.
- Jak powinienem się do ciebie zwracać? - zapytałem z szarmanckim uśmiechem, uważnie przyglądając się klaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maciejka
Strażnik
avatar

Age : 13

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Cze 19, 2016 8:22 am

Przyszłam tutaj dumnie tuż za czekoladowym ogierem. Uśmiechnęłam się delikatnie i tajemniczo. Maciejka .Odpowiedziałam krótko na pytanie ogiera. A jak ciebie zwą? Zapytałam się czekoladowego do tej pory nieznajomego. Patrzyłam na ogiera jak mi się dokładnie przygląda. Rozejrzałam się dookoła Izolatki. Ciekawiła mnie biel. Czemuż w takim miejscu jest biel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://zesting.forumpolish.com
Dhiren
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Cze 19, 2016 1:30 pm

Stałem na przeciwko karuski, która, nie ukrywając, podobała mi się. Z niewiadomych dla mnie powodów, lubiłem takie umaszczenie u klaczy. Dodawało im nieco bardziej tajemniczego wyglądu. Większość klaczy jednak mimo takiego wrażenia okazywało się tępymi i łatwymi do zdobycia. No, nic. Ważne, że było w ich przypadku na co popatrzeć.
- Dhiren - odpowiedziałem krótko, uśmiechając się nieznacznie.
- Więc Maciejko... Do jakiego stada należysz? - zapytałem, wydymając wargi, zbliżając się do niej spokojnym krokiem. Kiedy byłem już na tyle blisko, że niemal jej dotykałem, zatrzymałem się, czekając na jej reakcję. Wpatrywałem się w jej oczy z cwaniackim uśmiechem.

Później jednak odwróciłem się w przeciwnym kierunku, odchodząc od klaczy. Nie traciłem jednak czujności, choć uważałem, że fryzyjka nie była na tyle głupia, czy zwyczajnie bezmyślna, aby mnie w tym momencie zaatakować.
- No, moja droga. Chyba nie jesteś mi potrzebna - powiedziałem, patrząc na klacz z cichym westchnięciem. Rui brak. A szkoda, bo nie ukrywając - trafiła mi się niezła sztuka. Jednak miałem też inne, ciekawsze zajęcia. Otworzyłem drzwi i bez zbędnych słów pożegnania wyszedłem, wcześniej odwiązując linę, krępującą klacz. Drzwi oczywiście pozostawiłem otwarte, wybiegając przez nie galopem.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sro Sie 03, 2016 6:28 pm

Wszedłem do pustej izolatki prowadząc starą i pyskatą klacz (Reta). Poplątana grzywa? Jak mogła mi tak powiedzieć!
- Sama również nie jesteś za ładna ani za młoda! - prychnąłem rozdrażniony, zamykają drzwi na klucz. Od razu poprowadziłem ją na środek pomieszczenia do słupa, gdzie założyłem jej mocną obrożę przyczepioną grubym łańcuchem do właśnie tego słupa.
- Ale przynajmniej masz ruję. - zauważyłem, pochodząc do niej. Ugryzła mnie w trakcie prowadzenia tutaj? No to więcej już tego nie zrobi! Wziąłem jakiś kaganiec ze skrzyni, po czym wepchnąłem go jej na pysk, ciasno zapinając paski. No i jeszcze ugryzłem ją w łopatkę - niezbyt mocno, tak tylko ostrzegawczo.
- Lepiej bądź grzeczna. - doradziłem jej.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Czw Sie 04, 2016 7:04 pm

Phi! prychnęła Reta. Jeśli dla niego dziewięć lat to starość, to ciekawe ile lat będzie żył. Dziesięć? Jedenaście? Reta nie czuła się stara, a zdanie innych dla niej w ogóle się nie liczyło. Przecież nie tylko wygląd się liczy! To po co mnie porwałeś? zapytała kpiącym głosem. Nawet nie myśli co mówi. Dała sobie założyć kaganiec, a jak tylko Espilce go za zapiął, Reta walnęła nim z całej siły w jego głowę. Sam masz ruję, KLACZYNKO! Sam bądź grzeczny! syknęła ostrzegawczo. Gdybyś chociaż wiedział z jakiego jestem stada. zaśmiała się, choć w jej oczach wciąż błyszczały iskierki złości i nienawiści.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pon Sie 08, 2016 12:49 am

Prychnęła w odpowiedzi na moje słowa? Chyba ją uraziłem. I wcale mi z tego powodu nie było przykro. Uśmiechnąłem się do niej złośliwie, z ostentacyjnie okazywaną satysfakcją.
- Jak to po co? Jak masz ruję... to chyba łatwo się domyślić. - prychnąłem w odpowiedzi. Nie dość że stara to głupia. Mogła się domyśleć po co ogiery chwytają klacze z rują. Kwiknąłem z bólu, gdy mnie uderzyła kagańcem i jeszcze pyskowała.
- Ej, coś mówiłem! - krzyknąłem na nią - Zresztą... zresztą lubię takie rzucające się. - dodałem... co częściowo było prawdą. Bo lubiłem, jak klacz była przerażona i uciekała... ale już ból... bólu nie lubiłem.
- Tak? A z jakiego? - spytałem zaskoczony.
- Zresztą... zresztą to chyba nie istotne. Nie z mojego. - dodałem, po czym zaszedłem klacz od tyłu i jeśli nie zareagowała to natychmiast na nią naskoczyłem. Pora było jej chyba pokazać, kto tutaj rządzi! Może powinienem jej założyć jakieś kajdany lub przykuć kopyta do posadzki? No ale nie spodziewałem, że będzie się próbować bronić. W końcu była moja i jej wyraźnie rozkazałem, że ma być grzeczna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Sie 09, 2016 5:16 pm

Lubi rzucające się klacze? Lubisz? To dobrze trafiłeś. Reta spojrzała na niego nieco flirtującym wzrokiem. Zachichotała gdy kwiknął z bólu. Stado… wiem! SAO. rzuciła niby od niechcenia. Wtem Espilce spróbował się do niej dorwać. Nie tak od razu. warknęła i wierzgnęła zanim w ogóle zdążył na nią naskoczyć. Będę grzeczniejsza, jeżeli powiesz mi twoje imię. Formalności. pomyślała, choć imię porywacza wcale ją nie interesowało. Po prostu potrzebowała więcej czasu, żeby lepiej ułożyć w głowie cały plan.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Sie 09, 2016 6:12 pm

Mówiłem, że lubię... ale to miał być taki żarcik. Uśmiech zniknął z mojego pyska, gdy klacz potwierdziła, że właśnie taka jest... a to nie było dobrze.
- SAO? Jakie SAO? Nie ma takiego stada. - zaprotestowałem, ale w sumie nie byłem do końca pewien. Zaszedłem ją od tyłu, próbując na nią naskoczyć ale ta wierzgnięciem uniemożliwiła mi to. Chciała znać moje imię? A nie przedstawiłem się? W sumie nie robiłem z tego tajemnicy.
- Jestem Espilce. Ze Stada Krwawej Zemsty. A teraz się nadstaw zadem! - rozkazałem jej... ale zamiast po prostu na nią naskoczyć, to chwyciłem jakieś liny i rzuciłem się na jej zadnie nogi, starając się najpierw prawą przywiązać do palika wbitego na prawo od klaczy, a następnie lewą przywiązać na lewo od niej, zmuszając ją do stanięcia w rozkroku. Udało mi się? To zacząłem się wycierać pyskiem o jej zad. Widziałem, że była wysoka, silna, zwinna i szybka... więc wolałem ją unieruchomić, by nie sprawiała problemów w trakcie krycia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pią Sie 12, 2016 1:28 pm

Co ty tam wiesz o stadach. warknęła Reta. Istnieje i tyle. Reta kłamczucha? Od kiedy to? Sam się nastaw zadem. prychnęła. Pilce poszedł po jakieś tam liny, całkiem nie potrzebne. Lewą nogę Rety udało mu się przywiązać, prawą nie, ale Reta i tak grzecznie stała. Chcesz mnie zmusić siłą? Serio? zapytała i spojrzała na niego z politowaniem. Kiedy jednak zaczął wycierać pysk o jej zad, to już za dużo, pomyślała. Podniosła ostrzegawczo prawą nogę. Po co te szopki? Kończy mi się ruja. powiedziała i spojrzała na niego krzywo. Nie chciała mu pomagać, nie chciała zdradzać Fastwinda. Ale mały flircik nie zaszkodzi, kiedy Fastwind już nie wystarcza.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pią Sie 12, 2016 7:30 pm

Spiorunowałem ją wzrokiem. Nie podobało mi się, że w tak negatywny sposób komentowała moją wiedzę.
- A tak, przypomniałem sobie. SAO, oczywiście, że znam. Mówisz niewyraźnie. Usłyszałem sa...sadło. A SAO ocywiście znam. - skłamałem. W końcu nie mogła się dowiedzieć, że czegoś nie znałem. Ja wiedziałem wszystko! A rzynajmniej chciałem, by inni tak myśleli.

Zignorowałem jej uwagę a zamiast jej odpyskować, to skoczyłem po liny. Szybko przywiązałem jej lewą nogę do posadzki, ale z prawą sobie coś nie mogłem poradzić. No, może wystarczy - uznałem. W końcu klacz... ona chyba nie chciała utrudniać, jak sądziłem.
- Tak! Zmuszę Cię! - wycierając się chociaż przestałem, gdy podniosła nogę.
- Ej... nie próbuj! - zagroziłem jej, a w odpowiedzi na jej zaproszenie, za co uznałem przypomnienie o końcu rui, po prostu na nią naskoczyłem, obejmując ją mocno przednimi nogami za boki.
- Nie martw się... zdążymy. - stwierdziłem, zaczynając wykonywanie ruchów biodrami, o ile oczywiście ta nie protestowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pią Sie 12, 2016 11:39 pm

Reta z trudem powstrzymała śmiech gdy Espilce powiedział o SAO. Stado Agresywnych Ogierów. Przy najbliższej okazji mu to powiem. To dobrze, że nie jesteś aż taki głupi, na jakiego wyglądasz.  powiedziała, a brzmiało to całkiem poważnie. Gdy Espilce na nią naskoczył, Reta odwróciła głowę ze sztucznym zdziwieniem. W ogóle nie jesteś doświadczony. skłamała, udając zaskoczoną, bo dobrze wiedziała że to nie prawda.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator


Ostatnio zmieniony przez Reta dnia Sob Wrz 10, 2016 8:33 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pon Sie 15, 2016 6:40 pm

Nie skomentowałem jej słów dotyczących inteligencji. Zresztą... zresztą inteligencja nikomu nie była potrzebna do szczęścia. Nie to co piękna bujna grzywa, która to była naprawdę bardzo, bardzo ważna.
- Nie jestem?! - zdziwiłem, kładąc uszy po sobie. No nie powiem, ubodło to mnie. A przecież... wiele klaczy miałem okazję kryć.
- Ja? Ja nie jestem! A może ty puszczasz się z każdym ogierem, którego spotkasz?! - prychnąłem, gryząc ją w kłąb.
- A teraz spokój! Jesteś moja, mogę z Tobą zrobić, co tylko chcę! - przypomniałem ją, gryząc ją kolejny raz w kłąb, by jej pokazać, kto tutaj rządzi. Zacząłem przyspieszać wykonywane ruchy biodrami, jakby mniej się skupiając na trzymaniu jej przednimi nogami. No bo nie musiałem, była przecież grzeczna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sob Wrz 10, 2016 8:26 pm

//jeśli nie zdążymy do końca ruji Rety to nic Wink nie zależy mi na źrebaczku 

Reta prychnęła tylko z pogardą. Sam się puszczasz z każdym ogierem! odpyskowała. A co jeśli… a co jeśli to co powiedziałam jest prawdą? Recie błysnęło oko. Jak miałbyś być doświadczony, jak zachowujesz się jak dziewczynką? zapytała go. Wiesz, nie mówię że JESTEŚ dziewczynkae, ale zachowujesz się jakbyś nią był. Dla dokładności, jesteś homo. wyszczerzyła zęby w sztucznym uśmiechu. Tak naprawdę Reta była tolerująca, ale okazji żeby się wyśmiewać z tak "nie ogierowatego" ogiera nigdy nie za wiele. To by nawet pasowało. On jest homo, dla tego, żeby się ukryć, pokrywa wszystkie klacze! Tak! Teraz już wiem wszystko. Wtedy zdecydowała że wystarczy tej zabawy. Szybko odsunęła się, gdyż jednej nogi nie miała przywiązanej, po czym zaczęła ruszać się do przodu i do tyłu, aż wreszcie ogier z niej zleciał (a musiało się to w końcu wydarzyć). Idź sobie pokrywać inne ogiery. burknęła. Nagle przyszedł jej pewien pomysł do głowy. Spuściła łeb i jeknęła jakby ją coś zabolało. Potem zaczęła się bujać, tak jakby słabła. W końcu powoli położyła się na ziemi. Daj mi… coś do jedzenia… poprosiła zachrypniętym głosem. W końcu pokrywanie słabej klaczy, to chyba żadna frajda. Reta podniosła wzrok, udała że próbuje wstać i znów spada. Była całkiem dobrą aktorką, a do tego bardzo upartą klaczą.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pon Wrz 12, 2016 8:09 pm

Słysząc jej słowa spiorunowałem ją wzrokiem... chociaż skoro byłem na niej, to pewnie i tak nie mogła tego dojrzeć.
- Co? Jak śmiesz gadać takie głupoty! - krzyknąłem na nią, gryząc ją mocno w kłąb.
- A ty jesteś puszczalską klaczą... i zachowujesz się jak puszczalska klacz! - prychnąłem. Ja zachowuję się jak klacz? Dobre sobie. Ja byłem ogierem! A takiej pięknej grzywy jak ja to chyba nie miał nikt! Az zarzuciłem grzywą aby mogła dojrzeć, jaka jest piękna... chociaż niestety nie mogło to zostać zauważone, skoro byłem na niej... i może właśnie dlatego, że nie widziała, jaki jestem piękny, to mogła mówić takie brednie i głupoty. Niestety nie mogłem się nad tym zbyt długo zastanawiać, bo klacz nagle zaczęła się się rzucać tak mocno, że po chwili z niej zleciałem.
- Sama idź sobie pokrywać... - zacząłem mówić - Nie, wróć, nigdzie nie idziesz! - szybko zmieniłem zdanie. Ale ta nie tylko nigdzie nie poszła, co po chwili upadla na ziemię.
- Ej! Co ty robisz?! Wstawaj! - rozkazałem jej, gryząc ją lekko w zad. Ciężko westchnąłem słysząc jej prośbę, ale w końcu ustąpiłem i podszedłem do jakiejś szafki by po chwili wrócić z wiadrem wysokoenergetycznego owsa.
- Ale masz jeść w kagańcu! Nie będę Ci go zdejmował! - od razu jej zapowiedziałem, uważnie się jej przyglądając i czekając aż ta zje owies, odzyska siły... a ja będę mógł skończyć to co zacząłem. A może lepiej ją zostawić tutaj na noc by je odzyskało w pełni? Krycie takiej nieprzytomnej nie było przyjemne... A że ruja się i tak już skończyła, to nie musiałem się zbytnio spieszyć. Mogłem dzień zaczekać. Postanowiłem jednak zobaczyć, jak się klacz zachowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Czw Wrz 15, 2016 7:32 pm

Reta ledwo powstrzymywała się ze śmiechu, słysząc złość i oburzenie Espilce'a. Dobrze wiedziała że to nie prawda, ale co tam! Nie martw się, nie musisz się tego wstydzić. Nikomu nie powiem. wyszczerzyła zęby w uśmiechu, choć Esp mógł tego nie widzieć, bo przecież był na niej. Jaki normalny ogier tak bardzo dba o wygląd?! Albo jakiś walnięty, albo homo. Kiedy z niej zszedł, Reta ucieszyła się, że jej plan idzie po jej planie (?). Wtedy ten Byk użarł ją w zad. Nie spodziewała się tego, była blisko przeklęcia, ale się powstrzymała. Kiedy ogier przyniósł jej owies jeszcze bardziej się ucieszyła. Owies=siła, siła=większe szanse na wygraną z tą Krówką. Kaganiec w niczym mi nie przeszkadza. uśmiechnęła się szeroko, ale sztucznie. Tak nagle, ni stąd ni z owąd, zanim jeszcze tknęła owies, Reta zrobiła się pełna energii i siły. Gwałtownie wstała i, zanim Espilce zdążyłby zabrać owies z celi, Reta zanurzyła pysk w wiadrze. Jadła szybko, lecz elegancko; w sumie zjadła tyle, żeby nie była głodna, bardzo energiczna, lecz żeby nie była przepełniona. Ale się Ciebie łatwo oszukuje, klaczynko. powiedziała. Oczywiście podkreśliła ostatnie słowo, żeby poirytować i sprowokować Krówkę. W tej jego złości dało by się zakochać. Tak łatwo się rozpoznaje kiedy on kłamie! I tak łatwo go oszukać! W sumie całkiem przystojny z niego ogier. pomyślała, odgoniła jednak od siebie zboczone myśli. Przecież ta Krowa nie sięgała do pęcin Fastwindowi!

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Czw Wrz 15, 2016 10:08 pm

Położyłem uszy po sobie, gdy ta się śmiała dalej.
- To nie prawda! Kłamiesz! Jak śmiesz! Zamknij się! - wydarłem się na nią, mając dość tych jej bredni! Jak mogła wpaść na takie głupoty!? Było to dla mnie kompletnie niepojęte! Na szczęście ta w końcu osłabła, a gdy tak się stało, to wreszcie się uciszyła. Chwila spokoju mi się słusznie należała.

Dałem jej owies, by w końcu odzyskała siły i by mogliśmy kontynuować to, co zaczęliśmy. Ta wyjątkowo żywo, powiedziałbym podejrzliwie żywo, wzięła się za jego spożywanie. I dobrze - nie mogłem się doczekać dalszej części. Ale... ale jej słowa mnie trochę zaskoczyły.
- Oszukuje? - nie rozumiałem o co jej chodzi. Przecież... przecież mnie nikt nie oszukał! O co do diaska mogło jej chodzić? Cóż, chyba za normalna to ona nie była, jak łatwo się było domyślić.
- W każdym razie czujesz się lepiej? - upewniłem się, po czym ponownie spróbowałem przywiązać jej drugą zadnią nogę do posadzki, skoro pierwszą miała przywiązaną już wcześniej. Zacząłem wycierać się pyskiem o jej zad przygotowując się do tego, co zamierzałem zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pią Wrz 16, 2016 4:12 pm

//Sorry że tak króto

Jakiś on niekumaty. Reta pokręciła oczami. Aż dziwne że tyle nakłamała, przecież zwykle była szczera do bólu! Tak samo. burknęła. Espilcowi udało się przywiązać jej prawą zadnią nogę, jednak Reta uwolniła sobie lewą zadnią noge, więc kiedy ogier zaczął wycierać się o jej zad, Reta tak mocno jak tylko mogła, kopnęła go w klatkę piersiową - oczywiście nie łamiąc mu żeber. W SAO by Cię nie chcieli. Czy w ogóle nie rusza Cię to, że pochodzę ze stada znienawidzonego przez obce ogiery? zapytała udając prawdziwe zaskoczenie. Trochę go sobie postraszę, a potem ucieknę. pomyślała nastawiając się optymistycznie. Ale kiedy spróbowała ruszyć nogami, trochę zwątpiła w plan. Jeśli mi się uda...

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pią Wrz 16, 2016 6:20 pm

Odpowiedź klaczy była jakoś mało rozbudowana. A podobno to płeć piękna była bardziej rozmowna. Nota bene dziwne trochę, że klacze były nazywane płcią piękną, skoro najpiękniejszy to byłem ja. W końcu takiej ślicznej, gęstej, długiej i bujnej grzywy jak ja, to nie miał nikt. Rzuciłem się na jej prawą zadnią nogę, ale gdy w końcu udało mi się ją przywiązać, ta uwolniła lewą, kopiąc mnie w klatkę. Kwiknąłem z bólu odskakując.
- Ej? Co to miało być! Na za dużo sobie pozwalasz! - wydarłem się na nią, zastanawiając się, co ona w ogóle do mnie mówi.
- Jesteś że znienawidzonego stada? A co mnie to obchodzi! Zad to zad! Jesteś tylko moją zabawką! Pokryję Cię i wypuszczę! Albo zachowam, jeśli będziesz tego warta! - prychnąłem lekceważąco. Ona chyba trochę za wysoko się ceniła. W końcu to ja byłem najpiękniejszy i to ona powinna dziękować losowi, że trafiła na takiego ogiera jak ja!

Skoro udało jej się uwolnić lewą nogę, to skoczyłem do rogu, by po chwili wrócić z łańcuchem. Spróbowałem zapiąć okowę na jej lewej tylnej pęcinie aby drugi koniec łańcucha przyczepić do pierścienia wystającego z posadzki. Jeśli mi się udało... no to tego już się tak łatwo nie pozbędzie. Analogicznie starałem się tej zrobić z prawą tylną nogą i jeśli również sobie poradziłem, to w końcu ją miałem!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reta
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Wrz 25, 2016 3:07 pm

//sorry że dopiero teraz

Zamknij się. burknęła Reta. A mój partner pokroi cię żywcem. uśmiechnęła się z wyższością. Klacz stała spokojnie, kiedy Espilce zakładał jej okowy. Ruszysz się?! zapytała zniecierpliwiona. W końcu ona też miała co robić. A może się boisz KLACZYNKO? w jej głosie było słychać ewidentne zdenerwowanie, rozdrażnienie i lekką ironię. Zaczęła mocno tupać przednimi nogami, aż wreszcie udało jej się poluzować liny. Potem zaczęła wierzgać i rzucać zadem. Z wielką trudnością udało jej się rozpiąć okowy i wyjąć kopyto. Trochę ją teraz bolało, ale najważniejsze, że była wolna. Prawie. Jeszcze obroża. Nudno tu z Tobą. stwierdziła i spróbowała wysunąć głowę z obroży. Nie było to takie łatwe jak by się wydawało. Reta ugięła nogi, tak żeby dosłownie powiesić się na obroży. Klacz lekko się poddusiła, prawie że złamała kark i wykręciła sobie uszy, ale w końcu jej głową przecisnęła się przez obrożę. Klacz na chwilę upadła na ziemię, w końcu miała cały swój ciężar na głowie. Po dwóch sekundach jednak wstała. Miło było Cię poznać, ale ja już pójdę. klacz znów uśmiechnęła się z wyższością. A, i gdybyś chciał poderwać jakiegoś ogiera, to możesz mi to śmiało powiedzieć, jestem tolerancyjna. powiedziała udając dobrą znajomą. Przygotuj się na słodką zemstę ze strony mojego stada. dodała jeszcze, waląc pyskiem o ścianę. W końcu kaganiec pękł i klacz znów mogła gryźć. Przez cały ten czas, Reta odpoczywała lewą zadnią nogą, bo ta ją najbardziej bolała. Podeszła do Espilce'a i podgryzła go w kłąb. Jeszcze się zobaczymy… szepnęła mu potem do ucha. Zwykle tak się żegnała z wrogami. Potem zrobiła parę kroków do tyłu. Kopyto jeszcze trochę ją bolało, ale klacz mogła powstrzymać ból. Odcisk od obroży na szyji, też nie był łatwy do zniesienia. Teraz jednak Reta udawała że jest wszystko w porządku. A, i jeszcze jedno. Dzięki że nauczyłeś mnie kłamać. zaśmiała się. Wzięła coś ostrego i wsadziła w dziurkę od klucza. Bez problemu otworzyła drzwi i wolnym kłusem odeszła od swojego porywacza i jego zamku.

[z/t] sorry, internet pada, więc nie chciałam zajmować Ci fabuły Wink

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
❤️ I love you, Fastwind ❤️


moderator
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: .Izolatka.   

Powrót do góry Go down
 
.Izolatka.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 12Idź do strony : 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Next
 Similar topics
-
» Izolatka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: