KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 .Izolatka.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Ezgi
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sob Cze 17, 2017 7:20 pm

Ogier obstawiał, że dość długo klacz znajduje się na Karsin. No i w sumie miał rację. Znów uśmiechnął się ,, łobuziarsko " - Ty to chyba uwielbiasz się uśmiechać. - powiedziała ironicznie (z ironicznym uśmiechem) Ezgi, coraz bardziej oddalając się, gdy ogier się przybliżał. Niestety, klacz zorientowała się, że stoi w kącie. Ogier wziął do łapsk nóż. - Odetniesz mi język? Śmieszne. - klacz kłapnęła zębami. - No wiesz, dla takiego kogoś nie warto mówić czegoś pożytecznego. - Ogier zaczynał mówić coraz poważniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sob Cze 17, 2017 8:04 pm

A więc zgodnie z umową ogier przysunął się do niej,złapał ją za pysk,otworzył go ,a jeżeli ta się wyrywała to zadrapnął ją nożem po wardze.Powoli przyłożył nóż do jej języka i naciął go na razie dość lekko.
-Powiesz,czy może już nigdy nie powiesz?-Zapytał spokojnym tonem.Nie był ani zły,ani poirytowany.Po prostu jej to obiecał,a on w takich sytuacjach akurat dotrzymywał słowa.

Nic nie mówił by czasem jej nie rozproszyć,aczkolwiek nóż już dawno był przyłożony do języka,jednak
jeżeli by coś zechciała wydusić to było by to słychać.
Kaz nie czuł tutaj współczucia.Demon jak opęta też nie czuje współczucia ,a więc można go do Demona porównać.Demoniczny KAZ.Brzmi nieźle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezgi
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sob Cze 17, 2017 8:17 pm

Ogier nic nie mówił, jedynie przysunął się do klaczy i próbował otworzyć jej pysk, jednak ta szarpnęła mocno głową przez co nóż zadrapał ją na wardze. Klacz nie chciała by jej ciało było uszkodzone, to ona miała uszkadzać. Ogier podjął drugą próbę (?), tym razem mu się udało. Przyłożył nóż do jej języka i naciął go dość lekko. - Dobra! Puść mnie, powiem Ci! - Wymamrotała klacz, sądzę, że ogier ledwo ją zrozumiał.

// Ogier którego znam jest do adopcji. Ale jest ktoś na niego chętny, ja znam tego kogoś, więc mam nadzieję, że Karsin poda mu hasło do tego konta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Cze 18, 2017 12:00 pm

Słysząc jej słowa jedynie odsunął nóż o trzy centymetry,a to żeby w razie czego znów go przybliżyć i zranić ją w jakikolwiek sposób.Co prawda Diabeł powinien już dawno działać,a siedział w lochach próbując wyciągnąć coś od upartej klaczy.Teraz powinien rozmawiać z pięcioma końmi o tym jak tak na prawdę będą działać.Demon jednak chciał inaczej...Pokorny mrok musiał zatrzymać plany Kaza,a Van Eck pewnie siedzi gdzieś negocjując cenną rzecz.Kaz wolał jednak więcej wiedzieć o krainie niż o tym kto ma ,jak na imię.

Kiedyś spłacę ten dług.Pomyślał i spojrzał oczekująco na klacz.Możliwe,że przez ten czas gdy ona milczała Kaz miał większą satysfakcję?Możliwe....A no ba!
Miał mało czasu,a Inej pewnie zabiła już wszystkie konie po drodze.Kaz może też by tak robił gdyby nie garstka współczucia w jego duszy.
Bądźmy szczerzy.Nawet ON jednak ma uczucia,aczkolwiek nie warto pokazywać ich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezgi
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Cze 18, 2017 12:15 pm

Kary ogier nic się nie odezwał, jedynie odsunął nóż, nie, że jakoś go schował, tylko odsunął o trzy centymetry. Ale dużo, jednak chociaż coś. Powiedziała w myśli klacz. Czując trochę więcej swobody, zaczęła mówić - Okej, znam kilku dość silnych ogierów. Ale po co Ci to? - niezłamanie dopytywała się klacz. Może przecież jej chociaż powiedzieć po co mu to.

// Nie jestem pewna czy mogę mieszać te konie w fabułę, jak coś to albo się zgodzą albo nie pisać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Cze 18, 2017 12:26 pm

//Chodzi mi tylko o to by je wymieniła,a ja już sam zobaczę czy zechcą ,czy nie.

W końcu klacz zaczęła poważniej mówić,a nie kpić z NIEGO.
-Potrzebuję 3 ogierów i jednej klaczy do czynienia bardzo ważnych rzeczy.-Nawet nie postarał się jej tego wytłumaczyć.To ona była więźniem,nie on.Dlatego też Kaz stwierdził ,że to ona musi mówić,a nie on.
-Mów,nie zaszkodzi ci to,a wręcz pomoże.-Oznajmił.-Poza tym odzyskasz Karminy.-
Dodał jeszcze ,by ją bardziej przekonać i żeby czasem nie zapomniała,że Kazisko posiada jej "majątek"
Nie potrzebował tych karminów ,ale jednak gdyby się rozmyśliła zgodnie z obietnicą zostawił by sobie je.
Nie chodziło tutaj o wzbogacanie się,a o zwykłą uczciwość.
Sam Diabeł przecież kradnie po to by nie oddawać,a Kaz przynajmniej dla zasady oddał.Czymś jednak się różnili.

W warunkach ekstremalnych nikomu nie można ufać, nawet współtowarzyszom.
Chociaż wydaje się, że to niemożliwe i koń nie jest w stanie znieść tak dużo,ale jednak jakoś może znieść najokrutniejsze tortury ,które dopiero będą okrutne gdy Kaz będzie zły.
Jak na razie spokoju w nim nie brakowało,a Inej tylko go wzmacniała samą jej obecnością lub nieobecnością,a to już zależało od jego humoru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezgi
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Cze 18, 2017 12:46 pm

Kary potrzebował trzech ogierów i jednej klaczy... No cóż, Ezgi nie zna dużo osób, więc raczej nie poda mu trzech ogierów. A co do jednej klaczy... Najsilniejszą jaką znała to była sama ona. Odpowiedział mi na coś, to chociaż tyle. Klacz obróciła głowę i ujrzała skrzynię z narzędziami. A może... Nie, chcę już odzyskać moje karminy, jak mu teraz nie powiem, nigdy mi ich nie odda. Znów spojrzała na niego. ,, Poza tym odzyskasz swoje karminy ", cztery, może to nie było dużo, no ale kto nie chciał by posiadać chociaż trochę pieniędzy (nawet jeżeli ich nie wydaje)? - Okej, powiem Ci dwójkę ogierów... Jeden z nich to Valiant, wyglądem może i nie przypomina silnego ogiera no ale cóż. Drugi to Bhadramurti. Więcej nie znam. Klacze to nie ważne, zresztą same które spotkałam były słabsze ode mnie. Tyle Ci wystarczy. Oddaj moje karminy. Mówiąc to klacz próbowała mu je odebrać, ale czy się udało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Cze 18, 2017 1:20 pm

Spojrzał na nią zadumany by po jej odpowiedzi odsunąć od niej jeszcze karminy by w końcu nie wzięła sobie ich sama.
Wyciągnął je po kilku sekundach i oddalił się by rzucić jej "majątek" pod jej kopyta.
-A więc Bhadramurti i Valiant powiadasz?Może jakiś w końcu wpadnie mi w kopyta.-
Stwierdził patrząc na klacz uważnie i zrobił jeszcze krok w tył.
Zaczął jej się intensywnie przyglądać.
Była urodziwa,nie powiedziałby ,że nie ,ale Kaz nie przepadał za taką rozrywką.Nie zajmował się dziwkami,a zabijał tylko dla zasady,a więc nie można powiedzieć,że jest obrzydliwy.
Czekał aż klacz coś wypowie.Może w końcu stwierdzi ,że warto mówić zanim się straci taką możliwość?
Musi się jednak zastanowić na tym.
Może lepiej będzie jednak jak Kaz ją tutaj potrzyma i dowie się czegoś więcej.Podszedł do niej więc i lekko użarł ją w kłąb by jakoś ją zdominować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezgi
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Cze 18, 2017 1:44 pm

Ogier oddalał się, wraz z jej karminami. Już chciała mówić, by jej je oddał, lecz nie musiała. Kary rzucił cztery karminy, praktycznie pod nogi Ezgi. Ta szybko je wzięła. Ogier wypowiedział coś jeszcze, po czym zrobił krok do tyłu. Przyglądał się klaczy, a jej się to nie podobało. Nie, on nie chciał jej zabić czy coś. To nie wzrok mordercy którym prawdopodobnie był. Nie przyglądał już się tak, a jakby czekał aż klacz coś powie. Ale ona nie wiedziała co. Po chwili ogier podszedł do niej, i lekko ugryzł ją w kłąb. Ezgi już miała nadzieję, że ogier ją wypuści, ale najważniejsze było to, że oddał karminy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Cze 18, 2017 2:45 pm

Uśmiechnął się jedynie pod nosem.
-Wiesz coś jeszcze o krainie?-Zadał pytanie luźnym,spokojnym tonem jak zawsze...
Znów przygryzł ją w głąb.
Chodził o mu o informacje,nie o głupie kpiny,ale klacz powinna wiedzieć już z kim ma do czynienia,a jeżeli by dalej nie wiedziała to może dalsza część ucinania języka,by jej pomogła?
Możliwe...Ale czy prawdziwe?

-Mam tylko nadzieje,że tym razem będziesz normalnie mówić?-Zastanowił się na głos.
Chciał ją zdominować,nie uwieść,ale gdyby to nie pomogło to uwiedzenie mogło też wejść w grę
Był jedynie zainteresowany informacjami.Oczywiście klaczą też nie pogardzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezgi
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Cze 18, 2017 3:04 pm

Ogier zapytał się klaczy czy wie coś jeszcze o krainie... Cóż miała powiedzieć? Wiedziała, że musi na to pytanie odpowiedzieć. - A co chcesz wiedzieć? O stadach? Władcach? - Zapytała się ponieważ, nie wiedziała jakie dokładnie informacje podać. Być może, wiedziała dość sporo o krainie, stadach czy władcach. Postanowiła, że nie będzie (zbyt dużo) kłamać, chciała już uciec stąd. Po co siedzieć w jakiejś izolatce, jak można by teraz porywać inne konie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sro Cze 21, 2017 7:27 am

-O stadach.-Stwierdził szybko chcąc wysłuchać jej odpowiedzi.Miał już co do niej plany,ale wolał je odstawić na później by dowiedzieć się jak najwięcej.Z poważną miną
patrzył na nią nieco zniesmaczony lecz to szybko zniknęło jeżeli zaczęła mówić.
Chodziło tylko o to by w końcu wszystko chodziło jak w zegarku,czyli jak w dawny Katterdamie.
Szkoda tylko,że te miasto prawdopodobnie już nie istnieje.

Spojrzał na nią jeszcze raz.Może nie miał zbyt poukładane w głowie,ale przynajmniej parę rzeczy mógł pojąć.Czekał więc na to aż klacz zacznie mówić ,a gdyby skończyła odłożył nóż i stanął przed nią.Może lepiej będzie zrealizować jego plan szybciej,bo w końcu coś z więźniem to chańba lecz
błogosławieństwo dla innych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezgi
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sro Cze 21, 2017 5:02 pm

Czyli klacz miała opowiedzieć mu o stadach? Tym razem zaczęła mówić od razu, chcąc uniknąć przykładania do języka noża. - Na Karsin jest siedem stad. Stado Zamglonych Szczytów, Stado Wielkiej Tajemnicy, Stado Magicznego Szeptu, Stado Ukrytych Łez, Stado Szalejących Piorunów, Stado Krwawej Zemsty i Stado Lodowatych Serc. SZS - Członkowie tego stada często są skryci i zamknięci w sobie. Ciężko jest im nawiązać pozytywne relacje. Ich tereny to góry ukryte we mgle. SWT - Członkowie SWT, mają swoją ukrytą tajemnicę. Jedni mówią że jest nią klucz do szczęścia, inni że wielki kufer pełen karminów. Tajemniczy są świetnymi aktorami, potrafią przybierać różne maski i kłamanie bardzo łatwo im przychodzi. Mimo wszystko nie są agresywni. SMS - Magiczni są generalnie bardzo sprytni i na pewno byliby świetnymi wojownikami, jednak są przeciwko wojnie. Lubią mieć ułożone życie, jednak czasem budzi się w nich chęć szaleństwa. SUŁ - Członkowie SUŁ są bardzo wytrzymali i silni psychicznie, pewnie dlatego że żyją na pustyni, która porządnie ich zachartowała. Nie płaczą, jest naprawdę niewiele wyjątków, jednak z łatwością okazują radość i złość. SSP - Członkowie SSP czasami są nazywani Szalonymi i nawet słusznie, gdyż często zachowują się nieodpowiedzialnie i podejmują pochopne decyzje. Nie lubią zastanawiać się nad tym co stracili, wolą widzieć pozytywną stronę każdego faktu i skupiają się na tym co zyskali. SKZ - To akurat powinieneś wiedzieć. SLS - Niektórzy mówią że Lodowaci nie mają serca, inni twierdzą że je mają, lecz zamarznięte. Nie wiadomo czego chcą, na każdego patrzą z wyższością, trochę z politowaniem i drwiną. Ich spojrzenie potrafi przyprawić każdego o dreszcze. To powinno tobie wystarczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz
Zwykły koń
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sro Cze 21, 2017 9:07 pm

Wysłuchał jej słów....Może nie z zaciekawieniem ,ale tak by się czegoś jednak dosłuchać.
Bądźmy szczerzy...Takie informacje były mu potrzebne.
Kiedy skończyła Kaz podszedł do niej pewnym i luźnym krokiem.Powoli, zaczynając od szyi jeździł chrapami po jej szyi.Oczywiście mu nie chodziło o nic,ale może chętnie by skorzystał?
Może...W końcu potrzebował tego jak każdy inny ogier,a na Karsin prócz Inej i więźniów nie znał zbyt wiele klaczy.Może akurat z tą się powiedzie?W takim razie jeszcze wolniej i subtelniej jeździł chrapami po jej szyi miarowo kierując się w stronę zadu.Jeżeli jednak protestowała odsunął je i spojrzał się na nią łagodnym,lecz płonącym wzrokiem.
Może jednak by zechciała...W końcu takich jak on nie ma tu dużo.Jak to kiedyś nazywany słowem oznaczającym Demona w już dawno nie istniejącym języku,ale mniejsza z tym.Może powiedzie mu się tym razem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 04, 2017 5:25 pm

/brak odpowiedzi od dwóch tygodni, to zakładam, że tutaj nikogo nie ma. Albo to jakaś inna Izolatka – może być ich w końcu kilka

Ledwo idąc i ciężko dysząc wszedłem do pomieszczenia niosąc na grzbiecie schwytaną klacz. Ta miała związane jedną liną obie przednie nogi, inną liną obie zadnie a ostatnią miała obwiązany pysk, by nie próbowała mnie gryźć… bo tak, użarła mnie wcześniej. Groźna, niebezpieczna furiatka. Chyba taka… jaką lubię najbardziej. Była grzeczna w trakcie niesienia czy się szarpała? Jeśli próbowała machać nogami i ruszać pyskiem to były spore szanse, że liny zaczęły puszczać, dlatego też gdy byłem na miejscu, to mało delikatnie zrzuciłem ją z grzbietu na ziemię, na środek pomieszczenia obok słupa i nałożyłem jej na szyję mocną obrożą, która była grubym łańcuchem przykuta do tego pala. A następnie, wciąż ciężka dysząc, położyłem się w kącie. Musiałem odpocząć. Byłem wykończony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 04, 2017 5:33 pm

Dzięki wygodnemu transportowi miała okazję popatrzeć na dyszącego i zmęczonego ogiera. Teraz mogłaby w sumie uciec. Z tego co widziała nie zamknął drzwi. Uśmiechnęła się do siebie i poczuła mocne zderzenie z podłogą. Tak. Zrzucił ją. Ale z zaledwie 1.60cm.
- Dzięki - odparła z pogardą i wstała, a ten popchnął ją by skuć klacz do obroży. Szybko obniżyła łeb i kopnęła go mocno tylnymi nogami. Już nawet nie patrzyła gdzie.
- Tak łatwo Ci nie będzie - dodała i w podskokach (serio) uciekła w drugą stronę celi blisko drzwi. Miała związane nogi więc szybko nie mogła chodzić. Liny już spadały z przednich nóg, lecz tylnie... miała dosyć mocno związane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 04, 2017 5:50 pm

Dzięki? Podziękowała mnie? Zaskoczyło mnie to i rozkojarzyło na moment… który klacz złośliwie wykorzystała, kopiąc mnie związanymi zadnimi nogami. Ja miałem głowę blisko jej głowy, skoro chciałem założyć jej obrożę na szyję, więc na szczęście oberwałem tylko w tylne nogi… ale mimo tego kwiknąłem z bólu i irytacji. Byłem wściekły! Skrajnie zmęczony, ciężko dyszący, cały mokry od potu. Chciałem odpocząć… a nie uganiać się za nią. Z przerażeniem zauważyłem, że udało jej się uwolnić przednie nogi… ale zadnie nogi tak jak i pysk, były obwiązane. Na szczęście, bo nie zamykałem drzwi.
- Ej! Stój! – krzyknąłem na nią, rzucając się w pogoń. Starałem się ją chwycić zębami za zad lub ogon, by pociągnięciem ją ponownie przewrócić. I jeśli mi się udało, to starałem się ją ponownie zaciągnąć pod słup, do którego chciałem ją przykuć łańcuchem i obrożą, co w razie sukcesu próbowałem zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 04, 2017 7:17 pm

Nie trafiła w jego głowę... szkoda. Byłoby zabawniej. Widziała, że ogier jest zmęczony i wściekły, lecz to jeszcze bardziej ją po prostu rozbawiło...
Stała już przy wyjściu... a ten się darł, żeby nie wychodziła. Chociaż wiedział, że jego jęki nic nie zdziałają. Jednak jego obrzydliwe zębiska już tak. Złapał ją mocno za ogon a następnie spróbował ją przewrócić. Zachwiała się jedynie, ale była już na przegranej pozycji. Kary znów wygrał. Ale Aven ma jeszcze więcej czasu by obmyślić plan idealny. Po chwili podeszła i kopnęła go tylnymi nogami, chociaż siła uderzenia nie była zbyt mocna, bo były związane. Westchnęła i powiedziała.
- No i co zamierzasz zrobić? - spytała - odpoczywać i patrzeć jak uciekam? - dopytała - Niedługo do tego dojdzie - zapewniła go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 04, 2017 7:25 pm

Szarpnąłem ją zębami za ogon… może i jej nie wywróciłem, ale udało mi się ją ponownie przyciągnąć pod słup (?). Kwiknąłem, gdy znowu oberwałem. Na szczęście związanymi nogami, co utrudniało jej mocno celowanie.
- Tak, zamierzam odpocząć! A ty nigdzie nie zwiejesz! – prychnąłem. Teraz już chyba w końcu dałem radę nałożyć jej obroże na szyję, która była przykuta grubym łańcuchem do słupa, przy którym stała? Bo jeśli leżącej klaczy nie udało się przykuć, to spróbowałem na nią naprzeć od boku, by ją powalić na ziemię, przygnieść i taką leżącą spróbować przykuć. W końcu mi się udało? Jeśli tak, to odszedłem jak najdalej od niej, poza zasięg łańcucha i się położyłem. Miałem dość, musiałem odpocząć. I lepiej, by nie próbowała się pozbywać lin z pyska czy z zadnich nóg… bo z tego nie byłbym zadowolony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 04, 2017 7:33 pm

Ogier podciągnął ją pod słup i przez nieuwagę Aven nałożył jej obrożę. Wtedy klacz zaczęła wierzgać. Non stop, tylko by wkurzyć tego tutaj. Nie chciała obroży! Nie! Ona musi zostać zdjęta! I to już.
- Zdejmij to ze mnie - powiedziała spokojnym głosem i przestała na chwilę wierzgać. Skierowała wzrok na niego. W jej oczach można było zobaczyć złość. Również po wyrazie jej pyska. - Zdejmuj to. - powtórzyła i tupnęła przednią nogą. Liny już całkowicie z nich zeszły. Uśmiechnęła się do siebie i spojrzała na sufit.
- Tak uciekaj - powiedziała i zaczęła kiwać głową. Zaczęła ponownie wierzgać by pokazać ogierowi, że ma do niej nie podchodzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 04, 2017 7:47 pm

W końcu udało mi się założyć jej obrożę na szyję. Odsunąłem się jak najdalej od niej, położyłem na ziemi i odpoczywałem. Byłem cały mokry, ciężko dyszałem. Dawno nikt mnie tak nie wymęczyłem. Obserwowałem, jak moja ofiara wierzga, skacze, rzuca się na wszystkie strony. Robiło to wrażenie… ale również budziło przerażenie. Ta jej siła, moc, nieustępliwość… no, nie wyglądało to dobrze.
- Nie, nie zdejmę! – odpowiedziałem. Przyjrzałem się jej uważnie. Lin z przednich nóg się pozbyła, ale dalej miała obwiązane zadnie oraz pysk. Mimo tego wierzgała… a jak się ich pozbędzie to będzie jeszcze gorzej. Chyba wolałem jednak coś z nią zrobić, zanim się całkiem uwolni. No cóż, to koniec odpoczynku.
- Ej! Spokój! – ostrzegłem ją, biorąc jakieś ciężkie kajdany. Zacząłem się do niej zbliżać. Powoli i ostrożnie. Wierzgała, kopała? Ze związanymi zadnimi nie mogła tego robić zbyt mocno i gwałtownie. Ciężko było jej się szybko obrócić, więc nagle zaszedłem ją od boku i doskoczyłem do jej przednich nóg, próbując na nich zapiąć kajdany. I co? Teraz będzie spokój? Taką miałem nadzieję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 04, 2017 8:09 pm

Siedział w rogu i obserwował jej poczynania. Nie potrafiła ocenić czy się denerwuje. Zaczęła próbować zdjąć liny z zadnich nóg tak by ogier nie widział. Przynajmniej myślała, że ten nie widzi.
- To sama sobie zdejmę! - wrzasnęła i nadal wierzgała, a przednie nogi szeroko rozstawiła jak najdalej od pali i innych miejsc do, których mogłyby zostać przywiązane. Idealnie... pomyślała i cicho westchnęła.
Zobaczyła kątem oka jak ten bierze jakieś kajdany. Tylne ma związane... więc przednie będzie próbował związać. Rozstawiła je najszerzej jak się da by ten się wkurzał i nie mógł ich zakuć. Uśmiechnęła się złośliwie i machnęła dumnie ogonem. A następnie czekała na jego reakcje...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 04, 2017 8:16 pm

Sama sobie zdejmie? Nie, na to nie zamierzałem pozwolić i dlatego już po chwili, gdy odrobinę wypocząłem, wziąłem ciężkie kajdany i zacząłem się do nich zbliżać od prawego boku. Nie ruszała ich? Dziwne. No to skorzystałem z okazji i jedne okowy zapiąłem na prawej nodze by następni lewe zapiąć… a nie, nie sięgnęły.
- Ej! Zbliż te nogi! – rozkazałem i ugryzłem ją w przednią nogę. Zadziałało? Jeśli nie to spróbowałem na nią naprzeć. W końcu musiała się ruszyć, bo jakby uporczywie stała w miejscu, to mogłaby się wywalić, a tego pewnie nie chciała. I jeśli mi się udało ją ruszyć, to ponowiłem próbę zapięcia jej drugiej części kajdan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 04, 2017 8:34 pm

Zapiął kajdany na jedną nogę, ale do drugiej nie mógł dosięgnąć. Nieźle się wkurzył. Zaśmiała się cicho.
- Chyba śnisz! - odpowiedziała i poczuła jak ten ją mocno ugryzł. Kwiknęła z bólu. Uniosła nogę do góry, tak by ten nadal nie mógł jej zakuć.
Ogier zaczął na nią mocno napierać. Czuła, że traci równowagę i odstawiła nogę na miejsce nie mogąc już dłużej wytrzymać nacisku. Była zła. Nie, przepraszam ona była wściekła. Po chwili liny z zadnich nóg puściły i Aven porządnie wierzgnęła i zaczęła kręcić się w miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 04, 2017 8:48 pm

Krzyki i ugryzienia nie pomogły… ale gdy naparłem na klacz, to udało mi się zmusić ją do opuszczenia nogi, a wtedy na niej natychmiast zapiąłem kajdany. No to teraz przednie nogi miała skute ze sobą. Będzie grzeczniejsza? Tak myślałem… ale tylko przez chwilę, bo nagle puściły liny, które wiązały jej tylne nogi. Klacz zaczęła się rzucać, wierzgać, kopać na wszystkie strony. A ja byłem… byłem przerażony. Dobrze wiedziałem, jaka ona jest umięśniona i silna. I kolejna walka z nią… napawała mnie przerażeniem. Paraliżowała mnie. I pewnie nawet zdążyłem oberwać kopytem, nim w końcu dałem radę jakoś zareagować. Chwyciłem sznur, na którym zrobiłem pętlę, którą z kolei starałem się narzucić na prawą zadnią nogę klaczy, aby drugi koniec liny przywiązać do jakiegoś palika wbitego w posadzkę na prawo od niej. Tak samo starałem się zrobić z lewą zadnią nogą, wiążąc ją sznurem do jakiegoś palika po lewej w ten sposób, aby klacz stanęła w delikatnym rozkroku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: .Izolatka.   

Powrót do góry Go down
 
.Izolatka.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Next
 Similar topics
-
» Izolatka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: