KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 .Izolatka.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Lip 16, 2017 10:02 pm

Nie zamierzała komentować tego co powiedział. Nie wiedziała jak. I tak jej słowa go nie przekonają do zmiany zdania. Głośno westchnęła, gdy ten podstawił jej kolejne wiadra przed pyskiem.
- Już się najadłam. Wybacz - oznajmiła i odwróciła wzrok. Wiedziała o co mu chodziło. Czasem lepiej udać głupią.
Jak ogier podszedł i zaczął dotykać ją chrapami po łopatce wzdrygnęła się i spięła. Nie lubiła jego dotyku. - Odejdź - powiedziała krótko i spojrzała na niego pustym wzrokiem. Coraz bardziej odochodziła od myśli by oddać mu się tak po prostu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Lip 16, 2017 10:07 pm

Tylko pokręciłem przecząco pyskiem.
- Nie chcesz jeść? To nie jedz. Twój wybór - odpowiedziałem jej. Zerknąłem na jej przednie nogi. Wciąż miała na nich prowizoryczne pęta zrobione z liny, gdy ją tutaj prowadziłem? Może wystarczą - uznałem. Bo jakoś nie protestowała na dotyk, więc chyba można było uznać, że jest złamana, grzeczna i posłuszna?
- Przecież dobrze wiesz, że nie odejdę. Nie po to się tak długo męczyłem - odpowiedziałem jej zachodząc od tyłu... i po prostu na nią naskakując, zanim ta zmieni zdanie i zacznie się bronić. Skoro była zrezygnowana i pozbawiona woli walki to trzeba było korzystać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Lip 16, 2017 10:17 pm

Prychnęła tylko na jego słowa. - I tak nie będę się opiekować tym źrebakiem - powtórzyła drugi raz. Chciała go wkurzyć. Po chwili zaszedł ją od tyłu i naskoczył.
Nie wytrzymała. To było silniejsze od niej. Mocno wierzgnęła. Przecież nie miała związanych tylnych nóg, prawda? Głupi... pomyślała po czym zaczęła próbować zerwać pęty z przednich nóg. Tak łatwo nie pozwoli się mu pokryć. O nie! - Mówiłam, że nie dasz rady - oznajmiła i zaśmiała się cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Lip 16, 2017 10:23 pm

Tylko wzruszyłem ramiona w odpowiedzi na słowa klaczy.
- Czy będziesz się nim opiekować czy nie... Twój wybór. Dla mnie przyjemność i satysfakcja jest z samego krycia - odpowiedziałem jej, zachodząc ją od tyłu, póki była załamana i nie reagowała. No i niestety okazało się, że zrobiłem spory błąd, gdy mocno wierzgnęła. Ale może tylko niepotrzebnie się martwiłem? W końcu to było tylko jedno wierzgniecie, które jakoś wytrzymałem. Objąłem ją mocniej przednimi nogami za boki i ugryzłem ją w kłąb.
- Ej! Co ty wyprawiasz? Co ty sobie myślisz? Spokój! - warknąłem na nią - Dam, dam! - zapowiedziałem jej, próbując się utrzymać, ale czy miałem szansę nie zlecieć z większej, silnej i zwinnej klaczy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Lip 16, 2017 10:34 pm

Walnęła go ogonem gdy zaczął paplać bez sensu. I on myśli, że ona go słucha? Głośno westchnęła i zastrzygła uchem.
-  Czyli mogę zabić, lub go porzucić po porodzie? - spytała i ponownie machnęła ogonem.
Nieco się zdenerwowała, że ten nie spadł. Wierzgała tak długo aż ten tego nie zrobił. Na dokładkę kopnęła go mocno tylną nogą. - Robię to co uważam za słuszne - odpowiedziała i zastrzygła uchem. Już tego za dużo. Międzyczasie zaczęła próbować zahaczyć o coś linami na przednich nogach by je zerwać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Lip 16, 2017 10:43 pm

Pokręciłem przecząco łbem i ciężko westchnąłem.
- A skąd mam to wiedzieć? Przecież to klaczy zajęcie, aby zajęła się źrebakiem! - przypomniałem jej to, o czym ona chyba zapomniała. W końcu czy wszystkie kobyły nie marzą o tym, by się źrebakami zajmować?

Od jednego wierzgnięcia nie zleciałem, ale gdy po pierwszym zaczęły iść kolejne, ja coraz bardziej się z niej zsuwałem. W końcu przy którymś zleciałem. Nim zdążyłem powstać, zostałem boleśnie kopnięty w głowę. Zamroczyło mnie na chwilę, ale... ale szybko wstałem.
- Chciałem być miły! Chciałem na spokojnie, ale jak Ci się nie przykuje zadnich nóg do posadzki... to chyba nie zrozumiesz, jak się należy zachować! - zarżałem chwytając jakieś sznury. Rzuciłem się od prawej strony na jej zadnią nogę próbując ją przywiązać do jakiegoś palika wbitego w posadzkę na prawo od niej, a następnie to samo starałem się zrobić od lewej strony z lewą nogę, również ją wiążąc do palika, by zmusić klacz do stanięcia w delikatnym rozkroku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Lip 16, 2017 10:51 pm

Po kilku wierzgnięciach ogier spadł. Uśmiechnęła się do siebie zwycięzko. Jednak nie cieszyła się za długo ponieważ nie widziała jak ten zaczyna szykować się do przywiązania jej prawej nogi do palika. Gdy to zrobił zaczęła machać lewą by jej nie złapał - I co? Znowu lewa? - spytała ze śmiechem. Wcześniej też nie umiał jej złapać.
Po chwili zaczęła lekko podskakiwać na przednich nogach i starać się rozerwać liny. Ogier pewnie nie będzie wiedział za co się zabrać. Za tylne czy przednie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Nie Lip 16, 2017 11:00 pm

Sprawnie przywiązałem jej prawą zadnią nogę do palika, ale z lewą już tak łatwo nie poszło.
- A żebyś wiedziała że znowu lewa! - krzyknąłem na nią, nie mogąc sobie poradzić. Nagle dostrzegłem, że klacz próbuj uwolnić również przednie. O nie, nie, nie! Na to nie zamierzałem jej pozwolić. Chwyciłem jakieś kajdany i doskoczyłem do jej przednich nóg, próbując je skuć. Skoro były obwiązane prowizorycznymi pętami z liny to powinienem łatwo założyć kajdany. Chyba, że klacz zdążyła je w ostatniej chwili rozerwać sznury, to wtedy musiałem się z nią szarpać, aby jej ponownie spiąć przednie nogi kajdanami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pon Lip 17, 2017 10:20 am

Nadal machała i kręciła lewą tylną nogą na wszystkie możliwe strony, międzyczasie starała się uwolnić przednie. Ogier zapewne był zdezorientowany.
Po chwili podszedł do niej i założył kajdany na przednie. Nie zdążyła zdjąć tych lin, ale za to ugryzła go w szyję. Raz czy dwa.
- Zdejmuj to! Słyszysz?! - warknęła i ponownie go ugryzła, jeśli nadal stał w tym samym miejscu. Była przerażona, wkurzona i nieco zdezorientowana. Nie wiedziała co robi. Czuła, że zaraz nie wytrzyma i, albo się rozpłacze, albo padnie na zawał. Chociaż do tego drugiego nie powinno dojść. - Zostaw mnie! - krzyknęła głośno i spojrzała na niego wściekle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pon Lip 17, 2017 10:37 am

Udało mi się założyć kajdany na przednie nogi klaczy - na szczęście zanim pozbyła się lin, więc nie było to specjalnie trudne, chociaż okazało się bolesne, gdy mnie nagle furiatka zaczęła gryźć. Kwiknąłem z bólu, odskakując od niej.
- Zdjąć bo co? Bo mnie zaplujesz?! - parsknąłem z pogardą, odruchowo się cofając, gdy znowu chapnęła pyskiem. Co by tutaj dużo nie mówić... po prostu bałem się jej. Jej siły, zwinności, szybkości, masy a przede wszystkim zębów. Dlatego chwyciłem jakiś kaganiec i doskoczyłem do niej, próbując go jej wcisnąć na pysk a w razie sukcesu ciasno zapiąć paski od niego. Udało mi się? To ją miałem!
- Dobrze wiesz, że Cie nie zostawię! Zbyt mi się podobasz! I masz ruję! - odpowiedziałem jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pon Lip 17, 2017 3:51 pm

Miała już dość. Jego i tego miejsca.
- Tak! Właśnie tak! - krzyknęła i położyła uszy po sobie. Gdy ogier podszedł by założyć jej kaganiec na pysk, uniosła wyżej łeb, i wystawiła zęby. Tak, żeby wiedział by nie podchodzić. Kłapnęła nimi i odrzuciła grzywkę z oka.
- A ty mi się wcale nie podobasz! Stary zboczeńcu! - warknęła. Może trochę przesadziła, ale już nie mogła wytrzymać. Nienawidziła go. Jakby tu lubić konia, kto przytargał Cię na siłę tutaj bez zgody?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pon Lip 17, 2017 5:33 pm

Zaśmiałem się z jej odpowiedzi i zachowanie.
- Właśnie, tylko tyle możesz. Pyskować i kłaść uszy po sobie - parsknąłem z pogardą. Próbowałem założyć jej kaganiec na pysk, ale ta podniosła głowę, wystawiając zęby. Odskoczyłem do tyłu, gdy kłapnęła paszczą.
- Ej, rozwiązałem Ci pysk, zdjąłem z niego liny, to powinnaś być grzeczniejsza! - przypomniałem jej - Nie podobam? Jestem najpiękniejszy! A moja grzywa nie ma równych! - zaprzeczyłem, zarzucając łbem, aby mogła zobaczyć jakie mam długie, bujne i gęste włosy. Jak mogła tak mi powiedzieć? To mnie zabolało. Podszedłem do niej i szarpnąłem za łańcuch od obroży, próbując ją poddusić i zmusić aby opuściła łeb. Udało mi się? To ponowiłem próbę wepchnięcia jej kagańca na pysk i zapięcia pasków od niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pon Lip 17, 2017 5:51 pm

Prychnęła i odwróciła wzrok.
- Nie muszę być grzeczniejsza! - krzyknęła - To ty mnie związałeś i przytargałeś tu bez mojej zgody! - dodała i kopnęła tylną nogą w pustą przestrzeń.
Na jego słowa wybuchła śmiechem - Co? Widziałam o wiele piękniejsze konie - oznajmiła i spojrzała na niego z pogardą - A ta twoja grzywa wygląda okropnie - i uśmiechnęła się wrednie. Trzeba czasem dogadać wkurzającym ogierom, uważających się za największe bóstwa świata.
Nagle ten złapał za obroże, podduszając klacz. Odruchowo opuściła nisko łeb i gdy już miała ugryźć poczuła, jak ten założył jej ten obrzydliwy kaganiec na pysk. Wzdrygnęła się i po prostu miała ochotę go zabić.... Jak on tak może?! No jak!?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pon Lip 17, 2017 6:11 pm

Uśmiechnąłem się do niej złośliwie.
- Owszem, nie musisz być grzeczniejsza... ale za to spotka Cię kara! - prychnąłem - A gdzie Twoja przyzwoitość, zasady dobrego wychowania i Savoir Vivre. Skoro Ci uwolniłem pysk to nie wykorzystuj tego! - dodałem. No dobra, może i ją związałem i przytargałem tutaj bez jej zgody... ale to nie znaczyło, że ta może się tak bezczelnie zachowywać.
- Piękniejsze? Ciekawe gdzie! Nie ma ładniejszych ode mnie! - oznajmiłem jej, będąc tego całkowicie pewnym. Ja byłem najładniejszy! I wszyscy powinni o tym wiedzieć! Położyłem uszy po sobie, gdy skomentowała moją grzywę. No, tego nie mogłem tolerować, tego nie mogłem jej darować! Ugryzłem ją w szyję, aby wyraźnie dać jej do zrozumienia, że takie zachowanie NIE będzie tolerowane! W końcu po podduszeniu założyłem jej kaganiec na pysk... a wtedy rzuciłem się na lewą zadnią nogę, próbując ją przywiązać do palika wystającego z posadzki. Udało mi się? Jeśli kopała, to próbowałem zrobić pętle, którą starałem się narzucić na jej kończynę. Nie ruszała nogą? To po prostu ją przywiązałem. Jakoś musiałem jej ją unieruchomić... jeśli chciałem przejść do finału.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pon Lip 17, 2017 7:08 pm

- Ciekawe jaka? Taki kucyk jak ty nic mi nie zrobi! - krzyknęła ze śmiechem. - Mogę robić co chcę! Czyli nawet wykorzystywać twoją naiwność. - dodała i wykrzywiła pysk w grymasie.
Kilka sekund po tym jak oceniła jego grzywę poczuła zęby na swojej szyi. Poczuła ból, a stróżka ciepłej krwi spłynęła jej po sierści. Nie wiedziała co może zrobić. Ani nie może go ugryźć, ani kopnąć...
Zauważyła jak ogier podchodzi do jej lewej tylnej nogi. Głośno westchnęła i zaczęła nią kopać. Czy to w niego czy w pustą przestrzeń. Teraz nie miało to znaczenia. I tak była już na przegranej pozycji.
Po jakimś czasie (jeśli ten nadal się nie poddał), nie dawała dłużej rady już utrzymać tej nogi w górze opuściła ją zrezygnowana. I tak by ją kiedyś związał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 18, 2017 9:06 pm

Położyłem uszy po sobie. Nic jej nie zrobię? Nic?! Nawet nie wiedziała, jak bardzo się myli!
- Zamknij się! Stul pysk! Przestań pyskować! Ty wredna gówniaro! – wydarłem się na nią. Bo była młodsza, z dwa razy młodsza ode mnie i miałem prawo ją tak nazywać. Zirytowany negatywną oceną swojej grzywy doskoczyłem do niej, gryząc ją w szyję. Niech ma za swoje! Niech ją zaboli! Zacząłem podchodzić do jej lewej nogi i rzuciłem się na nią. Kilka razy oberwałem, ale w końcu udało mi się ją przywiązać do palika wystającego z posadzki. Czyli miałem ją! Zaszedłem ją centralnie od tyłu i zacząłem się wycierać pyskiem po jej zadzie a następnie podgryzać ją po nasadzie ogona.
- I jak się czujesz? Taka duża i silna… a jednocześnie słaba i bezbronna? – naśmiewałem się z niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Lip 18, 2017 9:33 pm

Była wkurzona... strasznie. Miała go dość. Po co ona w ogóle się tu zapuściła? Głośno westchnęła i spojrzała na niego zirytowana.
- Nie przestanę! - warknęła - Jesteś starym zbokiem! - dodała przez zaciśnięte zęby.
Po jakimś czasie, ten złapał jej nogę i przywiązał do wystającego z podłogi palika. - Zostaw mnie! Czemu mi to robisz?! - krzyknęła głośno. Wiedziała, że to nic nie pomoże, ale w tamtej chwili o tym nie myślała. Była zrozpaczona.
- Hmm... czuje się cudownie - rzuciła sarkastycznie i uderzyła go ogonem w pysk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sro Lip 19, 2017 9:16 am

Położyłem uszy po sobie. Nie dlatego, że mnie nazwała zbokiem... nie widziałem w tym niczego złego. Ale z tym wcześniejszym określeniem to przesadziła.
- Wcale nie jestem stary! - wydarłem się na nią - Ty bezczelna, pyskata małolato! Jak się nie zamkniesz to Cię zaknebluję! Albo wyrwę Ci język! - zagroziłem jej. Ale zamiast wykonać groźbę to rzuciłem się na jej ostatnią wolną nogę, przywiązując ją po krótkiej walce to palika wystającego z posadzki.
- Dlaczego? Bo mogę! Bo mi się podobasz. I bo masz ruję! - odpowiedziałem jej. Kwiknąłem z oburzenia gdy oberwałem ogonem. Wziąłem jakąś linę i przywiązałem jej ogon do nogi. A następnie naskoczyłem na nią, obejmując ją przednimi nogami i wchodząc w nią.
- I co klaczko? Będzie źrebaczek - parsknąłem, wykonując coraz mocniejsze ruchy biodrami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aven
Zwykły koń
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sro Lip 19, 2017 12:57 pm

- Rób co chcesz! - warknęła i położyła uszy po sobie. - I tak. Jesteś stary! - dodała i po chwili jej ogon został przywiązany do nogi. No rzesz! Jak tak można?
Po chwili ogier naskoczył na nią i wszedł. Wzdrygnęła się. - Weź się odwal! - krzyknęła i cała się spięła. Nienawidziła jego dotyku..
- Wątpię. Nie jesteś prawdziwym ogierem! - warknęła - Porywasz i kryjesz, bo jesteś obrzydliwy i wiesz, że nikt nigdy z własnej woli nie chciałby mieć z Tobą źrebiąt! - dodała oburzona. Chyba powiedziała trochę za dużo. Ale zasłużył sobie, prawda?
Gdy zaczął wykonywać coraz mocniejsze ruchy poczuła ból - To boli! Przestań! - krzyknęła. Teraz pozostało jej tylko czekać na reakcję Karego. Za pewne nie była ona zbyt pozytywna...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Pon Lip 24, 2017 6:32 pm

Zaśmiałem się z jej warknięcia
- Ależ oczywiście, że zrobię co zechcę! – odpowiedziałem jej, po czym uszczypnąłem ją mocno zębami w zad, gdy w dalszym ciągu ośmielała się nazywać mnie startym. Wcale nie byłem stary! Byłem piękny a moja grzywa nie miała sobie równych! Naskoczyłem na nią, zaczynając wykonywanie ruchów biodrami.
- Weź się odwal? Bo co? – prychnąłem z pogardą. Przywiązana klacz nie miała za wiele możliwości ruchu – A co jest złego w porywaniu i kryciu? Nie potrzebuję klaczy, które będzie chciała ze mną mieć źrebaka, skoro mogę każdą do tego smusić! – parsknąłem. Ona chyba w ogóle niczego nie rozumiała. Niczego! Ugryzłem ją mocno w szyję a następnie w kłąb. Niech ma za swoje!
- Nie przestanę! Ma boleć! – odpowiedziałem i jeszcze przyspieszyłem ruchy biodrami, wykonując je coraz szybciej, mocniej, brutalniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Wrz 05, 2017 9:54 pm

/Zakładam, że nikogo tutaj nie ma – brak odpisu od ponad miesiąca.

Nie rozumiałem klaczy. Wszystko robi za nas strach? Nie byłem pewien, o co jej chodzi. Ryzyko? Tak lubiła ryzykować. Jej światopoglądu też nie rozumiałem – ja raczej unikałem niepotrzebnego narażania się. No chyba, że mogłem na tym wiele zyskać. Ciężko westchnąłem i ruszyłem za klaczą, mówiąc jej, którędy ma isć.

Wszedłem do Izolatki ciągnąć klacz na linie. Nie, wróć, nie musiałem ją ciągnąc. Z jakichś powodów nieznajoma, piękna siwa arabka sama zgodziła się przyjść. Szedłem za nią a gdy tylko weszła do Izolatki, to szybkim ruchem wszedłem do środka, zastawiając sobą wyjście i zatrzasnąłem drzwi, zamykając je na klucz. Uśmiechnąłem się do niej szeroko.
- Czemu ze mną przyszłaś? – spytałem – Masz ruję. Chyba domyślasz się, o co mi chodzi. Nie masz nic przeciwko temu, co każdy normalny ogier by zrobił na moim miejscu? A może tego chcesz? Taka z Ciebie cichodajka? Czy dziewica, która nie rozumie, co to jest ruja? – dopytywałem, przypatrując się pięknej klaczy.
- Jak w ogóle masz na imię? Ja jestem Espilce – przedstawiłem się, uważnie jej się przypatrując. Szybka i zwinna. Takie potrafiły sprawiać problemy – Będziesz grzeczna? – upewniłem się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Wrz 05, 2017 10:17 pm

Weszła do izolatki powolnym krokiem, idąc na sam koniec pomieszczenia. Kolejne zdanie, raczej nie było miłe, a bardziej irytujące. Wbiła wściekłe spojrzenie, wypalając oczy ogiera.
- Kto to mówi? Ciekawa jestem ile razy się puszczałeś, pochwal się panie mądry- Zaśmiała się kpiąco - jestem rasą arabską, nie mogę ukazać się w linach i narobić sobie wstydu dlatego za tobą przyszłam. I nie licz na nic, więcej. Teraz masz u mnie same minusy, od początku je zresztą miałeś. Nie trzeba było mnie złościć, na co Ci to?- wysyczała w stronę porywacza, unosząc wysoko obrażoną głowę.
- Zdradziłabym Ci... Ale nie, trzeba było pilnować słów i trzymać język za zębami- fuknęła.
Na ostatnie słowo nie odpowiedziała, tylko Zaśmiała się szydzącym głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Wto Wrz 05, 2017 10:29 pm

Nie rozumiałem nagłej zmiany zachowania arabki. Przed chwilą grzeczna i posłuszna… a teraz sprawiała wrażenie zirytowanej a być może nawet wściekłej? Spora zmiana. Skąd się wzięła?
- Puszczałem? Ogier nie może się puszczać. Tylko klacze się puszczają – odpowiedziałem jej. Tak to przecież działało. Dobra klacz miała dobrego partnera a dobry ogier miał wiele partnerek. Tak działała natura u wszystkich gatunków.
- Rasa arabska? Owszem, arabki są szybkie, wytrzymałe i mają piękny ruch. Ale i tak fryzy są najładniejsze – parsknąłem, skoro sama tego jeszcze nie zauważyła. Chyba nie była zbyt rozgarnięta.
- A co Cię tak zezłościło? – dziwiłem się, nie rozumiejąc powodu jej zdenerwowania – Nie chcesz mówić to nie mów. Mogę Cię nazwać jak tylko chcę. W końcu schwytałem Cię i jesteś teraz moja – odpowiedziałem jej i chwyciłem jakiś sznur. Doskoczyłem do niej, próbując zarzucić go jej na szyję. Jeśli mi się udało, to szarpnięciem starałem się ją zmusić, aby podeszłą do słupa znajdującego się na środku pomieszczenia aby w razie możliwości zapiąć jej na szyi mocną obrożę, która była grubym łańcuchem przykuta do tego słupa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sro Wrz 06, 2017 5:25 pm

- Owszem, wiem. Ale ja tak mówię. Jest to obrzydliwe, bardzo obrzydliwe jak i ryzykowne.burknęła, przewracając teatralnie oczyma. Klacze to ne zabawki, które można wykorzystywać, ot tak kiedy się chce. Również mają czucia, serce, dusze... Są praktycznie tacy sami, dzieli ich tylko płeć.
- Powinieneś przypomnieć sobie twoje pierwsze słowa, gdy tu weszliśmy. To nie było miłe lub przyjemne, było to po prostu żałosne. Nie znasz faktu, dlaczego tu przyszłam i NA PEWNO nie będziesz mnie traktował jak swoją własność- wycedziła, machając ze zdenerwowaniem ogonem, który uderzał co chwila o jej kończyny.
- Rasa fryzyjska? Owszem, fryzy mają śliczną grzywę i są dobrze zbudowane, lecz w przypadku Ciebie mają zero rozumu. I tak araby są ładniejsze. - odpowiedziała tym samym sposobem.
NazwAć ją jak tylko chce? A co ona, pluszowe zabawka, której co chwila można zmieniać imiona?
Widząc jak ogier wziął sznur i już chciał do niej doskoczyć... Lecz ona była szybsza. Gwałtownie wierzgnęła uderzając karusa w szyję. Można było uznać to jako "spłoszenie się", dlatego ostrym galopem poleciała na sam koniec lochów i zatrzymała się również ostrym ruchem.
- wypraszam sobie-wysapała. - Przestać, Espilce. Nie łap mnie, po co to robisz? Bawisz sie w jakies durne porwania. Nie możesz po prostu odpuścić sobie więzienie mnie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: .Izolatka.   Sro Wrz 06, 2017 10:46 pm

Popatrzyłem na nią zaskoczony. O co jej chodziło?
- Obrzydliwe i ryzykowne? Dlaczego? To natura! Nie ma w tym nic obrzydliwego! A ryzyko… wszystko jest ryzykowne. Nawet myjąc grzywę szamponem aloesowym można się pomylić… i niechcący wziąć tani szampon z biedronki – odpowiedziałem jej. Dla mnie klacz… była zabawką. A że była moja, to mogłem robić z nią, co tylko chciałem. A czy w inny sposób traktowałem klacze i ogiery? Chyba nie – z ogierami czyniłem podobnie, również się nimi bawiąc, jeśli jakiegoś dorwałem.
- Nie było miłe ani przyjemne? Trudno. Strasznie mi przykro – parsknąłem z wyraźnie słyszalną ironią – Nie będę Cię traktował jak swoją własność? To się zobaczy – zapowiedziałem jej, uśmiechając się do niej złośliwie. Po czym z oburzeniem tupnąłem nogą, gdy mnie zaczęła obrażać.
- Gówno się znasz! Fryzy są najładniejsze! Ty! Ty ignorantko! – wydarłem się na nią. Byłem wściekły. Jak mogła takie głupstwa głosić? Tym naprawdę mnie zirytowała!

Rzuciłem się na klacz z liną, ale ta złośliwie odskoczyła, wierzgając i kopiąc mnie w szyję. Kwiknąłem z bólu… i zacząłem się do niej zbliżać, gdy schowała się w kącie. Sama się do niego zagoniła? I dobrze. Podchodziłem idąc tak, by mnie nie mogła wyminąć.
- Jak to po co? Przecież to oczywiste: masz ruję! – odpowiedziałem jej, będąc coraz bliżej – I nie, nie mogę się wypuścić. Jesteś moja. A teraz się uspokój! – parsknąłem, ponawiając próbę zarzucenia jej lin na szyję. Tym razem trafiłem? Jeśli tak to szarpnięciem starałem się ją zmusić, aby podeszłą do słupa znajdującego się na środku pomieszczenia, aby w razie możliwości zapiąć jej na szyi mocną obrożę, która była grubym łańcuchem przykuta do tego słupa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: .Izolatka.   

Powrót do góry Go down
 
.Izolatka.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next
 Similar topics
-
» Izolatka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: