KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój Tortur

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Maxweel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Pokój Tortur   Pią Cze 24, 2016 7:55 am

Jest to mały pokój do,którego konie z SkZ mogą zaciągnąć ofiarę i torturować.
Drzwi są stalowe i mocne dzięki czemu ofiara nie ucieknie bez klucza.
Można zauważyć ,że z ścian niekiedy wystają żelazne kółka,które służą do przywiązania ofiary.Nie ma tu okien ,a ściany są brudne i szare.
W prawym rogu pokoju znajduję się wielka skrzynia ,w której można znaleźć wszelkie przedmioty do tortur i wiązania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maxweel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Cze 24, 2016 12:25 pm

Przyszedł tu z kolejną ofiarą przez niego złapaną.Zaciągnął ją do celi ,przywiązał sznury do jednego z kółek i podszedł do skrzyni.Otworzył ją i wyciągnął od razu jakiś łańcuch,kajdany,kaganiec i więcej sznurów.Wiedział,że jeśli teraz zawiąże ją mocno i skutecznie nie będzie musiał się potem męczyć.
Podszedł do niej z łańcuchem i zaczął męczyć się z zakładaniem go jej na szyję.Próbował długo ,a raczej tak długo aż mu się udało.Pewnie oberwał nieraz ale jego mięśnie maskowały trochę ból.
Potem był czas na kajdany.Wziął je i skoczył szybko na ziemię próbując założyć je jej na nogi.
Oczywiście na wszystkie.Tu także musiał oberwać lub coś w tym stylu ale w końcu musiało musie to udać.I ostatnia rzecz mu została.Wziął kaganiec i starał się jej go założyć na pysk.
Jeśli będziesz dość grzeczna nie oberwiesz ode mnie.Zagroził i gdy udało mu się jej założyć kaganiec.Podgryzł jej nasadę ogona by odruchowo go podniosła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Night
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Cze 24, 2016 12:32 pm

Przyszła tu za ogierem została przywiązana i grzecznie dała się związać nałożyć kaganiec i kajdany. Mhm-odparła tylko i gdy ten podgryzł jej nasadę ogona ona go nie podniosła. Nie podniosę ogona nie ułatwię mu roboty niech się pomęczy-obiecała sobie w myślach i uniosła uszy. Spojrzała wrogo na kaganiec nie lubiła takich rzeczy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maxweel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Cze 24, 2016 12:38 pm

Klacz nie podniosła ogona ale co tu tak przeciągać robotę.Była grzeczna więc uznał ,że ominie tą sprawę.Sam odsunął ogon pyskiem czując ruję.Delikatnie musnął ją w zad po czym naskoczył na nią bez większego problemu opierając ciężar ciała na tylnych kopytach.
Ruchy jego były delikatne i rytmiczne.Objął ją oczywiście mocno za boki gdyby chciała się wycofać lib zrobić coś głupiego.Chciał ,żeby ta klacz mniej więcej czuła przyjemność i żeby potem do niego powróciła po to samo.W końcu klacze uwielbiają źrebaki.
Pamiętaj,że jeśli mój źrebak się nie urodzi nie ręczę za siebie będę musiał cie znowu porwać i pokryć.Ostrzegł ją i troszkę przyśpieszył.Nie robił tego też zbyt szybko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Night
Władca
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sob Cze 25, 2016 10:17 pm

Eh posłuchaj mnie ja nie zamierzam temu źrebakowi krzywdy, ale ten źrebak zostaje u ciebie dobrze?-zaproponowała lekko dysząc mimo, że ogier robił, to nawet przyjemnie. Hmm no świetnie trzyma mnie mocno, więc nie mogę go zrzucić-pomyślała i całkowicie znowu się poddała dlaczego znowu popełnia ten sam błąd?!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Maxweel
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sob Cze 25, 2016 10:23 pm

Słucham....Odparł i uśmiechnął się na jej słowa.Dobrze,niech zostanie u mnie.Przynajmniej jeden członek stada więcej.Mlasknął.Klacz dyszała ogier jednak nie przestawał miał nadzieję,że ją zapłodni.
Night poddała się bez walki i to mu się podobało.Była grzeczną klaczą więc nie powinien ją karać.
Nagle życiodajny płyn wnikł do klaczy i na sto procent została ona zapłodniona.
Uśmiechnął się i zszedł z klaczy delikatnie.Byłaś grzeczna ale wolę zaczekać aż źrebię się urodzi więc tu zostaniesz do puki go nie urodzisz.Oblizał wargi i zdjął jej kaganiec by mogła się wysapać czy coś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sro Lis 16, 2016 7:15 pm

Sunny weszła do pokoju tortur prowadząc za sobą dosyć silną klacz cała była zlana potem w końcu tamta nie ułatwiała jej drogi tylko skakała jak jakiś szalony i opętany kucyk. Po wielu wysiłkach w końcu ją dorwała była już jej ofiarą jej! No, więc Hunter przywiązała Morgankę do jednego z kółek wystających ze ścian. No i co? Już nie jesteś taka pewna siebie? Widzisz wygrałam, a ty? Przegrałaś! Syknęła na nią i podeszła do skrzyni szukając jakiś narzędzi by ją spętać raz, a porządnie. No, więc wzięła jakiś kaganiec by ta znowu jej boleśnie nie użarła i jakieś okowy by Morganka jej nie pokopała. Sunny co prawda była silna i tak dalej, ale nie lubiła być atakowana przez innych, ale za to lubiła ich atakować tak to sprawiało jej wielką przyjemność. No, więc teraz mi powiesz jak się nazywasz i co tu robisz?! Spytała próbując wcisnąć jej na pysk kaganiec, a kiedy to zrobiła rzuciła się na jej przednie nogi z okowami, a kiedy już to zrobiła odeszła od niej i wyszła z pomieszczenia, a za chwilę wróciła z jakimś pudełkiem, które położyła na skrzyni użyje tego później zapewne albo i tego nie użyje trudno. Kiedy była jeszcze blisko skrzyni wyciągnęła długi bat i nóż żeby tamtej nie wpadło coś do jej głupiutkiej główki. Pamiętaj jeden zły ruch i już po tobie rozumiesz? Warknęła na nią przez zęby uśmiechając się złośliwie. No i pewnie jesteś głodna i spragniona. Proszę przez kaganiec można wygodnie jeść i pić. Oznajmiła podając białej klaczy wiadro z wodą i trochę siana. Masz musisz być w dobrej formie zanim zacznę dawać ci nauczkę albo dam cię komuś w prezencie. Myślała na głos i usiadła trochę dalej od klaczy Morgan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sro Lis 16, 2016 7:32 pm

Weszłam za klaczą do pokoju tortur, a z tym, że byłam zmęczona nie szarpałam się już z linami, a Hunter udało się mnie przywiązać i nałożyć obrożę. Ciesz się chwilą póki możesz! Warknęłam na nią. Byłam na nią zła, a nawet wściekła! Kiedy tamta podeszła do skrzyni wyprostowałam się, ale tamta wyszła na chwilę z pomieszczenia, a ja już myślałam, że jej zwieje, ale po co jej to pudełko i co w nim było? Nagle tamta wyskoczyła na mnie z kagańcem, a ja prawie go uniknęłam i zaczęłam się z nim szarpać, a ta niespodziewanie przypięła mi kopyta do posadzki. O nie! Ja się jeszcze uwolnię! Dobra jestem Forest i przyszłam tu przez przypadek! Jak już musisz wiedzieć! Warknęłam na nią, ale jednak nagle tamta wyciągnęła bat i nóż, a wtedy się wystraszyłam i wierzgnęłam. Dobra! Dobra! Nie rób mi krzywdy! Poprosiłam ją i schyliłam głowę by się napić i zjeść. Chyba wolę tą drugą opcję... Stwierdziłam i zaczęłam się namyślać. Oby dała mi wybór nie chciałam być przez nią torturowana oj nie, nie, nie. Wolę kogoś innego niż ją albo jakimś Shire ej właśnie nie przemyślałam tego! Ups... No to się wkopałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sro Lis 16, 2016 7:58 pm

Na jej słowa po prostu Sunny westchnęła W sumie masz rację ja będę z tobą tylko przez krótszą albo i może dłuższą chwilę... Przytaknęła jej słowa trochę je przekręcając. Jak zawsze Hunter osiąga swoje cele jak zwykle. Co z tego, że mija się czasem z prawdą, ale to tylko dla jej potrzeb. Kiedy ta wreszcie się przedstawiła Sun się uśmiechnęła. No grzeczna Forest. Moje imię ci nie jest potrzebne, więc nie zdradzę ci go. Oznajmiła białej i wyprostowała się. Kiedy tamta poprosiła ją o to by Sunny nie zrobiła jej krzywdy ona się trochę zniechęciła do jej prośby zaś kiedy usłyszała jej kolejne słowa uśmiechnęła się. Dobrze... No, więc jak nie chcesz być torturowana przeze mnie no to musisz założyć to. Oznajmiła i położyła przed Forest strój jakiś królicze uszka i króliczy ogon oraz jakiś woreczek z marchewkami. No i jeszcze jedno! Powiedziała i wyszła z pomieszczenia i przyniosła dosyć wielkie ciasto z marchwi i tak dalej. No cóż podarunek to podarunek! Dla krwawych musi być jak najlepszy! Dobrze, więc tak jak tu przyjdzie ktoś inny niż ja to ty wyskakujesz zza tortu i po prostu... No mówisz niespodzianka czy coś w tym stylu rozumiesz? A jak nie to po prostu będziesz torturowana rozumiesz? Spytała i nie pytając o zgodę klaczy nałożyła Morgance uszy i ogon i przywiązała jej woreczek na szyi tak by się nie udusiła, a gdy wszystko ułożyła wyszła z pokoju zamykając drzwi na klucz.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sro Lis 16, 2016 8:05 pm

Słysząc słowa klaczy nie odezwałam się tylko kiwałam głową oczywiście nie wyskoczę zza tortu i tak dalej. Nie no wyszła bym na jakąś debilkę! Tak krwawej nie interesowało, że ja nie chciałam się zgodzić czy też chciałam po prostu nałożyła mi jakiś kostium, ale poooo co?! No trudno ta już wyszła za drzwi, a ja się położyłam by odpocząć po tym co się wydarzyło po prostu masakra. Trudno nic nie mogę zrobić jak na razie w tej sprawie no, więc po prostu odpoczywam przed koszmarem. Takie życie niestety, ale czemu akurat ja?!
//sorry, że krótko
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 17, 2016 4:44 pm

Sunny przyszła tu wraz z ogierem aby mu pokazać to co miała mu podarować. No, więc to tutaj. Powiedziała i rozejrzała się. No, więc oto co miałam ci pokazać. Oznajmiła i wskazała na tort, a za chwilę tupnęła kopytem na znak, że czas wyskoczyć zza tortu. Tak była ciekawa czy Forest posłuchała jej, a jak nie to wpadka... Trudno. Popatrzyła na ogiera z uśmiechem takim jakimś teraz niepewnym trudno to już był jej problem nie jego, ale w sumie to miała być dla niego niespodzianka. Sunny wyprostowała się i popatrzyła na tort.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 17, 2016 4:50 pm

Wszedłem za klaczą do Pokoju Tortur, w którym nigdy wcześniej nie byłem. Z przyzwyczajenia zamknąłem drzwi, zastanawiając się, co ona może mi chcieć takiego ciekawego pokazać.
- Co chciałaś? - spytałem, rozglądając się po pomieszczeniu. Dostrzegłem tylko... tort (?). A co on tutaj mógł robić. Hmm, wydawał mi się dziwnie znajomy. Ja kiedyś coś takiego użyłem... czyżby i Sunny miała podobny pomysł? Uśmiechnąłem się czekając na to, co będzie dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 17, 2016 5:00 pm

Leżałam sobie spokojnie za tortem gdy nagle usłyszałam otwierające się drzwi natychmiast wstałam, ale tak by mnie nikt nie zauważył. Nagle usłyszałam znajomy mi głos i jakiś drugi głos raczej ogiera nie chciałam wychodzić bo wyglądałam głupio... Jeszcze ten worek marchwi... Kiedy usłyszałam dość mocne tupnięcie wyszłam zza tortu i mruknęłam niechętnie. Niespodzianka! Kimkolwiek jesteś? Krzyknęłam jak mi kazała klacz nie chciałam mieć do czynienia z batem i nożem w jej kopytach ani w ogóle. Dobra mogę zdjąć ten głupi strój... Spytałam kręcąc głową tak nie zbyt byłam taka posłuszna eh.. Jej problem. Ej chwila mój problem mam ruję... Noooo nieeeee! Nie zostawiaj mnie z nim!!!! Nieee rób mi tego!!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 17, 2016 5:30 pm

Sunny nie odpowiedziała, ale kiedy klacz wyskoczyła zza tortu uśmiechnęła się. Chciałam ci ofiarować taki prezencik. Takiego uroczego królika, ale trochę niebezpiecznego.... Z upominkiem dla ciebie no i ten tort... Oznajmiła mu po czym spojrzała na niego. A teraz ja cię zostawię z twoim upominkiem o ile chcesz... Zaproponowała i westchnęła patrząc na drzwi. Wiedziała jedno nie będzie już tu potrzebna nooo chyba... Cóż nawet jakby była to pewnie mało by pomogła bo niema zbyt pomysłów tylko wiedziała jedno klacz można przestraszyć nożem i batem heh. Cóż widać miała jakiś strach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 17, 2016 5:41 pm

Po tupnięciu Sunny zobaczyłem, że zza tortu... wychodzi jakaś spora siwa klacz w stroju królika. Uśmiechnąłem się szeroko. Tak, niespodzianka niezła. Ale... ale czy to tylko takie przedstawienie? Czy może prezent dla mnie? A może zaproszenie do wspólnej zabawy? Nie byłem do końca pewien i czekałem, aż Sunny coś powie. Ta po chwili potwierdziła moja przypuszczenia.
- Naprawdę? Dla mnie? - ucieszyłem się - Świetnie, królik jest piękny! - zawołałem radośnie. Chociaż jej słowa... trochę mnie zaniepokoiły.
- Uroczy króliczek jest niebezpieczny? Ale przecież ma kajdany na przednich nogach i kaganiec. - zauważyłem. (A ma obrożę? Jest przykuta do muru?)
- Nie, nie, strój może zostać. Pięknie w nim wyglądasz. - odpowiedziałem siwej, złośliwie się do niej uśmiechając, po czym znowu wpatrzyłem się w Sunny.
- Tak, tak. Oczywiście, że chcę. - przytaknąłem - Jakieś sugestie, jak się z takim króliczkiem obchodzić? - spytałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 17, 2016 6:39 pm

Na słowa kasztanki po prostu wywróciłam oczami. Nie jestem uroczym królikiem! Zaprzeczyłam wywracając oczami. Kiedy usłyszałam zdanie, że jestem pięknym królikiem spiorunowałam wzrokiem ogiera. Jasne, jasne zaraz zobaczysz jakim jestem ślicznym i uroczym króliczkiem... Mruknęłam przypominając sobie, że lepiej zaczekać aż wyjdzie. Znowu się położyłam na ziemi mimo, że obroża mi przeszkadzała. (Tak miała obrożę i była przykuta) Wiedziałam jedno, że na pewno nie będę takim grzecznym królikiem jak kasztanka wyjdzie na pewno! Życzę mu nie powodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sunny
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 17, 2016 7:45 pm

Kiwała głową na słowa ogiera ignorując całkowicie Morgankę. Jak będzie się wnerwiać porządnie albo zrobi coś czego nie chciałeś to możesz jej zagrozić nożem lub batem ona się boi takich rzeczy... Szepnęła ogierowi i spojrzała na klacz. A no i możesz z nią zrobić co zechcesz to już jest twój króliczek, a ja was żegnam mam parę spraw do załatwienia do zobaczenia wkrótce! I tak naprawdę jest to prezent dla ciebie, a teraz żegnam! Powiedziała całkowicie nie zwracając już uwagi na nic co do niej powiedziano i opuściła pokój tortur przekazując ogierowi klucz. Może zajmie się nią jak tamtą...
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 17, 2016 8:04 pm

Słysząc słowa siwej, tylko uśmiechnąłem się.
- Cóż, ja sądzę inaczej... uroczy króliczku. - parsknąłem rozbawiony jej irytacją - Zobaczymy - dodałem, gdy ta mi to zapowiedziała. Uważnie się przyglądałem, jak siwa kładzie się na ziemi, po czym wpatrzyłem się w Sunny.
- Nóż i bat? Dobrze, zapamiętam. Dzięki za radę... no i dzięki za prezent. - odpowiedziałem jej.
- Tak... pobawię się z moim króliczkiem. - zapowiedziałem jej - Jeszcze raz dziękuję i do zobaczenia. - pożegnałem się z wychodzącą Sunny, biorąc od niej klucz. Zamknąłem dokładnie drzwi i wpatrzyłem się w swój prezent.

- Witaj króliczku. Masz jakieś imię? - spytałem - Będziesz grzeczna czy mam pójść po nóż i bat? - zagroziłem jej, korzystając z rady Sunny.
- Podobasz mi się. Od dawna tutaj jesteś wieziona? - dopytałem. Ruja... teraz ją dopiero wyczułem, gdy podszedłem trochę bliżej do siwej. Czułem, że będzie to udany wieczór.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 17, 2016 9:05 pm

Prychnęłam tylko na słowa ogiera. Urocza to nie byłam, a co z tego, że on sądził inaczej zobaczymy kto będzie jeszcze mówił o kimś, że jest uroczy gdy dam mu nauczkę... Kiedy klacz wyszła znowu się podniosłam i spojrzałam na ogiera. Tak, tak witaj nieznajomy... Do czego w ogóle potrzebne ci moje imię? I tak nie będziesz pewnie go używał. Odpowiedziałam przechylając jedno ucho. Po co od razu ci nóż i bat? Taa będę grzeczna tylko mi nie rób krzywdy. Powiedziałam jakbym się tym w ogóle przejęła jakby to jakaś klacz powiedziała to bym się może i wystraszyła, ale doskonale wiem, że ogierom ciężko zranić jakąś porwaną albo i podarowaną klacz... Nie jest to dla nich łatwe. Na jego pytanie wyprostowałam się. Otóż tak naprawdę nie jestem tu za długo i chyba nie będę bo każdy się mną nudzi i od razu twierdzi, że jestem nic nie warta iii brzydka, a ty w sumie chyba nie jesteś wyjątkiem nooo toooo wypuścisz mnie heh? Oznajmiłam mu niewinnym głosikiem oczywiście skłamałam, ale to brzmiało tak jakbym mówiła prawdę mam nadzieje, że mi uwierzył...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 17, 2016 9:17 pm

Widziałem, że klacz wstaje. To dobrze, przynajmniej okazała się kulturalna - gdyby dalej leżała świadczyłoby to o jej bezczelności... i głupocie, bo leżący koń nie może się bronić, a za takie lekceważenie mnie na pewno spotkałaby ją kara.
- W sumie... masz rację. Imię nie jest mi do niczego potrzebne - zawszę mogę wymyślić Ci jakieś inne. - przytaknąłem - A masz może jakiś pomysł? - spytałem, zastanawiając się, jak też bym mógł ją nazywać. Uśmiechnąłem się słysząc jej zapewnienia, że będzie grzeczna. Świetnie. To nawet nie musiałem sięgać do półki po te przedmioty.
- Słusznie, lepiej być posłusznym. - pochwaliłem ją, chociaż po chwili jak się nad tym zastanawiałem, nie byłem do końca przekonany, czy ta mówiła to szczerze. Ale kolejne jej słowa mnie bardziej zaskoczyły.
- Hmm, a wiele koni spotkałaś podczas tego pobytu? - zdziwiłem się - Mi się tam podobasz, więc tak szybko Cię nie wypuszczę. - oznajmiłem, podchodząc blisko i trącając ją chrapami w łopatkę.
- Jakie ty masz ładne królicze uszy, piękną króliczą kite. I ten worek z marchewkami na szyi... też jest cudny. - zauważyłem, przejeżdżając chrapami po jej szyi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 17, 2016 9:34 pm

Kiedy ogier powiedział, że ma zamiar wymyślić mi imię westchnęłam. Nie chciałam mieć imienia które zaproponuje właśnie on... Wiesz co... Po prostu podam ci moje imię i bez żadnego wymyślania... Forest. Powiedziałam mu wreszcie moje prawdziwe imię. Dosyć sporo... Odpowiedziałam mu na pytanie nie ściemniając już, a kiedy ten powiedział, że mnie tak szybko nie wypuści westchnęłam. Kiedy ten trącił mnie chrapami w łopatkę ja spojrzałam na przednie kopyta może by tu tak trochę pokombinować i pomyśleć i mieć go gdzieś? W sumie dobra myśl! Kiedy usłyszałam jak ten chwali przebranie po prostu wywróciłam oczami. No widzisz o tym mówiłam. Podoba ci się ten strój, a nie ja. Stwierdziłam pewnie znowu fałszywie albo może i prawdziwie może... A właśnie ten woreczek z marchwiami to miał być taki drobny jeszcze upominek dla ciebie. Poinformowałam ogiera żeby przynajmniej zabrał mi ten woreczek i żebym przynajmniej pozbyła się przynajmniej części nawet cząsteczki tego przebrania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 17, 2016 9:47 pm

Uśmiechnąłem się, gdy klacz w końcu podałem mi swoje imię.
- Forest... w sumie pasuje do uroczego króliczka. - zgodziłem się - Chociaż jakaś Bunia, Uszata, Pysia lub Pusia... też byłyby ok. - zastanawiałem się przez chwilkę - Niech będzie ta Forest. - łaskawie się zgodziłem.
- Sporo? - zdziwiłem się - Chyba kiedyś już w lochach się spotkaliśmy? - przypomniałem sobie, aczkolwiek do końca nie byłem pewien - Cieszę się, że do Nas wróciłaś, króliczko. - dodałem, uśmiechają się do niej szeroko.

Zastanowiłem się nad jej słowami.
- W sumie... to podobasz się mi i ty i Twój strój. Bardzo do Ciebie pasuje. - oznajmiłem jej - No i oczywiście... Twój zapach. - dodałem po chwili. Miała ruję... więc musiałem się mocno powstrzymywać, by na nią po prostu nie naskoczyć. Ale na to mógł przyjść czas później - póki co można było chwilkę porozmawiać.
- Marchew dla mnie? Dziękuję. - odpowiedziałem, zdejmując worek z jej szyi i go kładąc gdzieś obok.
- A dlaczego zostałaś uznana za niebezpiecznego, uroczego króliczka? Zbyt posłuszna chyba nie jesteś i pewnie trzeba Cie trzymać krótko? Ale niebezpieczna? - dziwiłem się - W tym stroju... to wyglądasz bardziej słodko niż groźnie. - zauważyłem, wodząc chrapami po jej szyi, łopatce i boku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Lis 18, 2016 7:14 pm

Na jego słowa nie odpowiedziałam nic tylko westchnęłam. Może i tak... W sumie to mogliśmy też widzieć się poza lochami bo też kiedyś należałam do SKZ. Odpowiedziałam mu nie zbyt tym się przejmując. Mój zapach? Masz na myśli zapach rui zgaduję? Spytałam mrużąc trochę oczy. Ha, ha, ha bardzo śmieszne wiesz. Owszem mogę być niebezpieczna kiedy chce nawet w najmniej spodziewanych momentach. Prychnęłam wyprostowując się. W sumie dobrze było... Nie robił mi nic poza wodzeniem chrapami... W sumie nie tego się spodziewałam, ale to lepiej, że rozmawiamy na spokojnie. Nie wiedziałam co zrobić bo przecież ten miał bat i nóż... Wolałam nie pyskować póki nie robi nic głupiego... Na moim pysku był jakiś taki dziwny uśmieszek, ale czy to miało jakiekolwiek znaczenie? Na razie chyba nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Lis 18, 2016 7:30 pm

Zastanowiłem się nad jej słowami.
- Nie, chyba nie widzieliśmy się w innym miejscu. - odpowiedziałem jej - A byłaś kiedyś u Nas? - zdziwiłem się, bo przecież jak była w lochach to znajdowała się w niewoli - To czemu zmieniłaś stado? Jesteś zdrajcą? - spytałem surowym tonem.

Uśmiechnąłem się słysząc jej pytanie.
- Tak, dokładnie tak. Ruja... lubię ten zapach. - oznajmiłem jej. Bo to, co się z tym stanem wiąże, to chyba nie musiałem dodawać. W końcu żaden ogier nie mógł się powstrzymać czując klacz z rują.

Śmiech klaczy i jej słowa uznałem za żart. Czyli rzeczywiście nie była zbyt niebezpieczna. Ale to dobrze.
- No to lepiej byś była grzeczna. - dodałem, zachodząc ją od tyłu i wycierając się pyskiem o jej zad.
- W sumie byłaby z Ciebie dobra niewolnica, skoro jesteś posłuszną klaczką. - zastanawiałem się, podgryzając ją po nasadzie ogona.
- Nie sprawiasz wrażenia silnej... ale umięśnienie i budowa wskazuje, że pewnie jesteś zwinna i szybka? - zastanawiałem się na głos - Dobrze, że Sunny Cię dorwała a ja nie muszę się za Tobą uganiać. Pewnie łatwo nie było? - dopytywałem, wkładając pysk pod jej ogon i zaciągając się zapachem rui.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sob Lis 19, 2016 10:22 pm

Nie odpowiedziałam na jego słowa ani jednego komentarza. Kiedy ten zaczął wycierać się jego pyskiem o mój zad przekręciłam oczami. Kiedy ten powiedział, że byłaby zemnie dobra niewolnica pokręciłam głową. Taa... Mruknęłam zirytowana. Nagle ten włożył pysk pod mój ogon, a ja nie mogąc już tego znieść kopnęłam go o ile mi się udało. To, że dostałeś mnie w prezencie to nie znaczy, że nie ma żadnych granic. Mruknęłam na niego by go ode mnie odgonić. Nie lubiłam takich rzeczy i nie polubię nigdy. W tej sprawie nawet bat i nóż mnie do niczego nie zmuszą... To już chyba jest niemożliwe, a może jednak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Tortur
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 10Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: