KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój Tortur

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
AutorWiadomość
Sinbad
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 9:15 pm

Dalej ignorował klacz i siedział w swoich myślach gdy nagle ktoś zapukał do drzwi. Sinbad ciężko westchnął i otworzył drzwi. Hm... Witaj. Wejdź. Mruknął po czym odsunął się by ogier mógł przejść. A skoro już tu jest... To może by jemu wcisnąć tą klacz? Zastanowił się i spojrzał na klacz. No widzisz mówiłem ci ktoś się znajdzie. Rzucił do białej i powrócił wzrokiem do ogiera. Tak właściwie... Co tu robisz? Spytał no bo dlaczego nie... Ktoś mu zabroni? Patrzył czasem i na Aurorę i na fryza. Przy okazji Sinbad jestem. Przedstawił się ogierowi trochę ciszej by przypadkiem tamta ''psina'' (xD) nie usłyszała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 9:22 pm

Stałam spokojnie byłam tak spokojna, że prawie zasnęłam, ale nagle usłyszałam pukanie do drzwi. Zastrzygłam uszami i wyprostowałam się. W ciszy obserwowałam jak ogier się podnosił i otwierał drzwi gdy nagle do pokoju wszedł... No nie! Kpicie sobie ze mnie?! Cooo... Co on tu robi?! Po co go tu wpuściłeś?! Zapytałam prostując się jeszcze bardziej. Każdy byle tylko nie on! Błagam nie! Na słowa ogiera położyłam uszy po sobie. Nawet o tym nie myśl... Warknęłam odwracając wzrok i w ten oto sposób pewnie puszczą mi nerwy, a jeszcze nie tak dawno byłam szczęśliwa i miałam spokój. Nie wytrzymałam i znowu spojrzałam na ogiera, który przedstawiał się fryzowi. Miałam pewnie tego nie słyszeć, ale cóż jego problem. Teraz nie będę się tym zajmować, bo mam inny problem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 9:43 pm

Gdy tylko drzwi się otworzyły i zobaczyłem ogiera, którego chyba kojarzyłem gdzieś z widzenia, to wszedłem do środka, gdy ten o to mnie poprosił.
- Witaj – odpowiedziałem mu, zerkając na ogromnego psa. A nie… to nie był pies. To była… to była Forest? Uśmiechnąłem się do niej złośliwie.
- Wiesz co? W zasadzie nic. Przechadzałem się po naszych terenach, patrolując i upewniając się, że nie ma nigdzie żadnych intruzów – odpowiedziałem mu – A ja Espilce. Miło mi Cię poznać – dodałem – Gratuluję udanego porwania. Pewnie łatwo nie było – stwierdziłem. W końcu już nie raz porywałem Forest i dobrze wiedziałem, jak mocno trzeba się z nią namęczyć. Miała kaganiec, obrożę i przykute przednie nogi. Zadnie niestety wciąż były wolne. Póki co. I miała piękny strój.
- Ślicznie wyglądasz – rzuciłem w jej stronę, uśmiechając się, widząc jej reakcję. Tak się zirytowała? O, jak miło. Nie całkiem rozumiałem, o czym oni gadali, ale postanowiłem zostać i trochę sobie popatrzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinbad
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 9:52 pm

Miał wrażenie, że skądś ta dwójka się zna, ale pozory mogą mylić. Hmm... No dobrze. Westchnął i uśmiechnął się. No powiem... Nie było zbyt łatwo... Rzucała się jak szalona. Oznajmił patrząc na klacz zirytowany. Spojrzał na ogiera jakby coś planował. Hmm powiedzieć mu czy nie? Zastanowił się gdy wreszcie zrobił krok w stronę białej. Właściwie ona nie miała być moja... Chciałbyś może takiego psa? Zapytał patrząc to na ogiera to na klacz. Wiedział, że w ten sposób prowokuje jakoś klacz no i przecież jej reakcja gdy Sinbad go wpuścił... Tak zdecydowanie się znają. Westchnął i ponownie powrócił wzrokiem do ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 9:59 pm

Gdy tylko Espilce się złośliwie uśmiechnął ja wywróciłam oczami. Słuchałam dalej tej dwójki jednak gdy fryz skomentował mój wygląd westchnęłam i posłałam mu znudzone spojrzenie. Zamknij się! Warknęłam i spojrzałam na Sinbada. Psa?! Kolejny debil... Mruknęłam starając się zerwać z obroży. On to robił specjalnie naprawdę... Prosiłam go... To nie, bo po co! Najlepiej mieć moje zdanie gdzieś i robić co się chce! No przecież... To jest krwawy czego ja się mogłam spodziewać. Chociaż niektórzy krwawi są inni i czasem są mili..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 10:02 pm

Przytaknąłem łbem Sinbadowi. Jakoś mnie to nie dziwiło, ze Forest się rzucała. Zawsze z nią były problemy. Słysząc jego słowa… zawahałem się. Nie była jego? Jak to? Uśmiechnąłem się słysząc jego pytanie… a może prozycję?
- Taką uroczą sunię? Oczywiście! – stwierdziłem, podchodząc do niej od boku, by mnie nie kopnęła zadnimi nogami, które nie były przykute – A umie wykonywać jakieś sztuczki? Siad, leżeć, aport, do nogi, daj głos i takie tam? – dopytywałem, uśmiechając się do Forest złośliwie – Grzeczna pewnie nie jest, ale na szczęście ma kaganiec – zauważyłem, trącając ją chrapami w łopatkę.
- Ej, nie szczekaj! Spokój! – upomniałem ją a jeśli dalej próbowała się zerwać z obroży, to ją uszczypnąłem zębami w szyję, by ją oduczyć takiego zachowania – Niedobry piesek! – parsknąłem rozbawiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinbad
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 10:14 pm

Uśmiechnął się słysząc jego odpowiedź. No dobrze... Więc pomóc ci w czymś? Zostać? Pójść sobie?
Zapytał uśmiechając się złośliwie do klaczy. Na jego pytanie zawahał się. Hmm... Sztuczki? Raczej nie.. Westchnął w odpowiedzi. Słysząc stwierdzenie ogiera skrzywił się. Ona? Grzeczna?
Prędzej ja się zabije niż ona będzie grzeczna!
Zaśmiał się spoglądając na klacz. Słysząc jej słowa prychnął i spiorunował ją wzrokiem. Spokój! Warknął do białej i spojrzał na ogiera. Przepraszam za nią, ale ona już taka jest, a tego nie zmienię. Westchnął, ale widząc, że ten jest rozbawiony łatwo sam się uśmiechnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 10:20 pm

Słuchałam ich rozmowy czując, że tracę cierpliwość. Sunię?! No teraz to oberwie. No cóż jedyne o mi pozostaje to mieć ich gdzieś. W sumie to teraz głównie rozmawiali o mnie, a Sinbad wyglądał jakby zaraz miał iść co będzie dla mnie korzyścią. Pff chyba mówiłam byś się zamknął! Warknęłam, a gdy ten chciał mnie ugryźć starałam się go walnąć łbem. Co by tu teraz zrobić? Być grzeczną dopóki ten nie wyjdzie? Czy może mieć go gdzieś i się uwolnić? Raczej ta pierwsza opcja, bo ich jest dwóch... Natychmiast się uspokoiła zwiesiłam głowę w dół i westchnęłam. Możesz z stąd iść? Proszę... Mruknęłam próbując się opanować przed atakiem lub przed prowokacją ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 10:36 pm

Słysząc pytanie ogiera… cóż, zawahałem się. Oczywiście pomoc by mi się przydała. Zwłaszcza z taką agresywną furiatką jak Forest. Mógł jej chociaż przykuć zadnie nogi. No ale… no ale nie mogłem go prosić o pomoc. Bo to by świadczyło o mojej słabości. Przyznałbym się i przed nim i przez Forest, że sobie kiepsko radzę. A przecież byłem Fryzem – a to znaczyło, że ze wszystkim sobie radzę najlepiej!
- Nie, nie, poradzę sobie. Jeszcze raz dziękuję za tego pięknego szczeniaczka – odpowiedziałem mu – A skoro nie umie sztuczek to ja już ją nauczę – dodałem – Ja już ją do grzeczności przekonam – zapowiedziałem i ogierowi i klaczy. I skinieniem łba podziękowałem mu za jej uciszanie. I ugryzłem klacz, na co ta próbowała walnąć mnie łbem. Jednak było to na tyle łatwe do przewidzenia, że po prostu cofnąłem się o krok, by zasięg łańcucha uniemożliwił jej zadanie mi ciosu. I uśmiechnąłem się, widząc jak ta zrezygnowana zwiesza głowę w dół.
- Bardzo dobrze, grzeczna sunia – pochwaliłem ją i podszedłem ostrożnie do niej od prawego boku, by przykuć jej najpierw prawą zadnią nogę do posadzki a następnie od drugiej strony by przykuć lewą. Udało mi się? To miała wszystko kończyny przykute, a ja ją uszczypnąłem w zad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sro Wrz 06, 2017 9:11 pm

//Uznajmy, że Sinbada już tu nie ma...
Zamilkłam po prostu nie miałam po co mówić, a ten kretyn i tak mnie będzie denerwował. Przekona mnie do grzeczności? On? Prędzej ja sama mogę stać się grzeczna niżby on miał mnie do tego zmusić. Zignorowałam jego słowa próbując mu uciekać kopytami no chyba, że próbował do skutku to wtedy mogło mu się udać. Kiedy uszczypnął mnie w zad wywróciłam oczami. Więc... Co teraz planujesz? Spytałam po czym ziewnęłam. To co zrobi nie wywoła na mnie wrażenia przecież jego plany były do przewidzenia, a przynajmniej były.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Wrz 07, 2017 6:31 pm

Ogier wyszedł a ja w pełni skupiłem się na klaczy, musząc z nią chwilę walczyć nim w końcu sobie poradziłem z przykuciem jej zadnich nóg do posadzki. Trochę się z tym namęczyłem, bo Forest należała do szybkich i zwinnych klaczy, ale w końcu dałem sobie radę. Nareszcie.
- Co planuję? Pewnie się domyślasz. A ja z kolei domyślam się, że będziesz to utrudniać. Więc… więc chyba powinienem Cię zmęczyć i skłonić do posłuszeństwa, prawda? – upewniłem się, podchodząc bliżej do niej by następnie ją ugryźć w szyję.
- To będziesz potulna czy paroma torturami trzeba Cię do tego skłonić? – spytałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Wrz 07, 2017 8:22 pm

No i co... Ogier skupił się na mnie, a ja wiedziałam, że czeka mnie bolesna droga przez tortury. To chyba oczywiste Espilce. Westchnęłam po czym widząc, że ten podchodzi chciałam jakoś uciec, ale w tym wypadku to nie było aktualnie możliwe. Na jego pytanie wywróciłam oczami. A czy ja wyglądam na kogoś kto zamierza słuchać rozkazów i spełniać zachcianki koni takich jak ty? Odpowiedziałam pytaniem na pytanie. W pewnej chwili nie wiadomo jak pozbyłam się kagańca. No nareszcie! Spojrzałam na ogiera z pogardą. No, więc jaka tortura najpierw pustaku? Cięcie mnie nożem? Bicie mnie batem?
A może będziesz jeszcze głupszy i spróbujesz mi wypalić swój symbol? Czy może wymyśliłeś coś nowego?
Zapytałam ze znudzonym spojrzeniem. No ciekawe co ten wykombinuje tym razem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Wrz 07, 2017 10:24 pm

Przekręciłem oczami słysząc odpowiedź Forest
- To skoro to oczywiste, to po co o to pytasz? – odpowiedziałem jej, bo jej zachowanie nie wydawało mi się być do końca logiczne. Chyba, że pytała, bo naprawdę miała nadzieję, że ją zostawię w spokoju. Ale aż taka naiwna to chyba nie była?
- Czy wyglądasz? Niby nie… ale daje Ci szansę zmiany zdania. Chyba chcesz uniknąć tortur? I ran? Masz okazję się uspokoić i poddać. Jaki sens masz walka skoro i tak przegrasz? – spytałem retorycznie. Widząc, że ta pozbyła się kagańca, przekręciłem oczami.
- Koń, który mi Cię dał, to chyba był amatorem, skoro tak szybko się go pozbyłaś. Ale niepotrzebnie się męczyłaś bo… bo Ci go ponownie założę – stwierdziłem i rzuciłem się na nią z kolejnym kagańcem, by wepchnąć go jej na pysk, ciasno zapinając paski i zabezpieczając całość jakimiś dodatkowymi linami, łańcuszkami i kłódkami, by mieć pewność, że kolejny raz się jej nie uda pozbyć tej jakże ważnej części „garderoby”.
- Tak, bicie będzie odpowiednie! – zapowiedziałem jej, chwytając bat i zaczynając ją nim uderzać po grzbiecie. Jedno uderzenie, później kolejne i kolejne. Razy spadały jeden po drugim na jej grzbiet, szyję, zadnie nogi i przednie.
- A co? Jeszcze Ci mało? Po tych wszystkich spotkaniach? Stój w miejscu i nie utrudniaj! – prychałem na nią wściekle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Wrz 07, 2017 10:37 pm

To było już naprawdę nudne. Jego pytanie nie sprawiło na mnie większego wrażenia. Pff... Możliwe. Prychnęłam próbując unikać fryza. Jak próbował do skutku to mu się po dłuższej walce udało. Przyjrzałam się nieco bardziej i wtedy zobaczyłam, że chyba nie uda mi się pozbyć tego kagańca tak łatwo... I co mam zrobić? Próbowałam unikać niektórych uderzeń batu, ale to szło mi raczej marnie... Ten to naprawdę się chyba wściekł. Dobra! Uspokój się! Już nie będę tylko się nie wściekaj! Prychnęłam po czym westchnęłam. Musiałam jakoś złagodzić sytuację nie dając się przy tym pokryć... Miał racje walka nie ma sensu, bo i tak przegram, ale zawsze mogę w jakiś sposób uzyskać pomoc od wroga, właśnie chyba nawet wiem jak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Wrz 08, 2017 11:36 pm

Możliwe? Spiorunowałem ją wzrokiem, słysząc jej złośliwą odpowiedź. Nie, nie było czegoś takiego jak możliwe. To, że będzie mi posłuszna, miało być pewne! Założyłem więc jej ponownie kaganiec po dłuższej szarpaninie i walnąłem ją kilka razy batem, aby następnym razem mi się nie sprzeciwiała. Zmrużyłem podejrzliwie oczy słysząc jej obietnicę, że będzie grzeczna. Naprawdę? Nie, musiała coś kombinować. Byłem tego pewien!
- Przyznaj się? Co kombinujesz? – spytałem podniesionym tonem, podchodząc do klaczy od tyłu i wycierając się pyskiem o jej zad. Wodziłem chrapami po tylnych nogach, począwszy od zadu aż do pęcin, które były okowami przykute do posadzki. Po chwili zacząłem jej podgryzać podogonie – upewniając się, że ta bez buntu reaguje na tę grę wstępną.
- I będziesz grzeczna jak naskoczę? Obiecujesz? Wiesz, że jeśli mnie okłamiesz, to Cię porządnie zleję? – zapowiedziałem jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Tortur
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: