KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój Tortur

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
AutorWiadomość
Sinbad
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 9:15 pm

Dalej ignorował klacz i siedział w swoich myślach gdy nagle ktoś zapukał do drzwi. Sinbad ciężko westchnął i otworzył drzwi. Hm... Witaj. Wejdź. Mruknął po czym odsunął się by ogier mógł przejść. A skoro już tu jest... To może by jemu wcisnąć tą klacz? Zastanowił się i spojrzał na klacz. No widzisz mówiłem ci ktoś się znajdzie. Rzucił do białej i powrócił wzrokiem do ogiera. Tak właściwie... Co tu robisz? Spytał no bo dlaczego nie... Ktoś mu zabroni? Patrzył czasem i na Aurorę i na fryza. Przy okazji Sinbad jestem. Przedstawił się ogierowi trochę ciszej by przypadkiem tamta ''psina'' (xD) nie usłyszała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 9:22 pm

Stałam spokojnie byłam tak spokojna, że prawie zasnęłam, ale nagle usłyszałam pukanie do drzwi. Zastrzygłam uszami i wyprostowałam się. W ciszy obserwowałam jak ogier się podnosił i otwierał drzwi gdy nagle do pokoju wszedł... No nie! Kpicie sobie ze mnie?! Cooo... Co on tu robi?! Po co go tu wpuściłeś?! Zapytałam prostując się jeszcze bardziej. Każdy byle tylko nie on! Błagam nie! Na słowa ogiera położyłam uszy po sobie. Nawet o tym nie myśl... Warknęłam odwracając wzrok i w ten oto sposób pewnie puszczą mi nerwy, a jeszcze nie tak dawno byłam szczęśliwa i miałam spokój. Nie wytrzymałam i znowu spojrzałam na ogiera, który przedstawiał się fryzowi. Miałam pewnie tego nie słyszeć, ale cóż jego problem. Teraz nie będę się tym zajmować, bo mam inny problem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 9:43 pm

Gdy tylko drzwi się otworzyły i zobaczyłem ogiera, którego chyba kojarzyłem gdzieś z widzenia, to wszedłem do środka, gdy ten o to mnie poprosił.
- Witaj – odpowiedziałem mu, zerkając na ogromnego psa. A nie… to nie był pies. To była… to była Forest? Uśmiechnąłem się do niej złośliwie.
- Wiesz co? W zasadzie nic. Przechadzałem się po naszych terenach, patrolując i upewniając się, że nie ma nigdzie żadnych intruzów – odpowiedziałem mu – A ja Espilce. Miło mi Cię poznać – dodałem – Gratuluję udanego porwania. Pewnie łatwo nie było – stwierdziłem. W końcu już nie raz porywałem Forest i dobrze wiedziałem, jak mocno trzeba się z nią namęczyć. Miała kaganiec, obrożę i przykute przednie nogi. Zadnie niestety wciąż były wolne. Póki co. I miała piękny strój.
- Ślicznie wyglądasz – rzuciłem w jej stronę, uśmiechając się, widząc jej reakcję. Tak się zirytowała? O, jak miło. Nie całkiem rozumiałem, o czym oni gadali, ale postanowiłem zostać i trochę sobie popatrzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinbad
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 9:52 pm

Miał wrażenie, że skądś ta dwójka się zna, ale pozory mogą mylić. Hmm... No dobrze. Westchnął i uśmiechnął się. No powiem... Nie było zbyt łatwo... Rzucała się jak szalona. Oznajmił patrząc na klacz zirytowany. Spojrzał na ogiera jakby coś planował. Hmm powiedzieć mu czy nie? Zastanowił się gdy wreszcie zrobił krok w stronę białej. Właściwie ona nie miała być moja... Chciałbyś może takiego psa? Zapytał patrząc to na ogiera to na klacz. Wiedział, że w ten sposób prowokuje jakoś klacz no i przecież jej reakcja gdy Sinbad go wpuścił... Tak zdecydowanie się znają. Westchnął i ponownie powrócił wzrokiem do ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 9:59 pm

Gdy tylko Espilce się złośliwie uśmiechnął ja wywróciłam oczami. Słuchałam dalej tej dwójki jednak gdy fryz skomentował mój wygląd westchnęłam i posłałam mu znudzone spojrzenie. Zamknij się! Warknęłam i spojrzałam na Sinbada. Psa?! Kolejny debil... Mruknęłam starając się zerwać z obroży. On to robił specjalnie naprawdę... Prosiłam go... To nie, bo po co! Najlepiej mieć moje zdanie gdzieś i robić co się chce! No przecież... To jest krwawy czego ja się mogłam spodziewać. Chociaż niektórzy krwawi są inni i czasem są mili..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 10:02 pm

Przytaknąłem łbem Sinbadowi. Jakoś mnie to nie dziwiło, ze Forest się rzucała. Zawsze z nią były problemy. Słysząc jego słowa… zawahałem się. Nie była jego? Jak to? Uśmiechnąłem się słysząc jego pytanie… a może prozycję?
- Taką uroczą sunię? Oczywiście! – stwierdziłem, podchodząc do niej od boku, by mnie nie kopnęła zadnimi nogami, które nie były przykute – A umie wykonywać jakieś sztuczki? Siad, leżeć, aport, do nogi, daj głos i takie tam? – dopytywałem, uśmiechając się do Forest złośliwie – Grzeczna pewnie nie jest, ale na szczęście ma kaganiec – zauważyłem, trącając ją chrapami w łopatkę.
- Ej, nie szczekaj! Spokój! – upomniałem ją a jeśli dalej próbowała się zerwać z obroży, to ją uszczypnąłem zębami w szyję, by ją oduczyć takiego zachowania – Niedobry piesek! – parsknąłem rozbawiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sinbad
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 10:14 pm

Uśmiechnął się słysząc jego odpowiedź. No dobrze... Więc pomóc ci w czymś? Zostać? Pójść sobie?
Zapytał uśmiechając się złośliwie do klaczy. Na jego pytanie zawahał się. Hmm... Sztuczki? Raczej nie.. Westchnął w odpowiedzi. Słysząc stwierdzenie ogiera skrzywił się. Ona? Grzeczna?
Prędzej ja się zabije niż ona będzie grzeczna!
Zaśmiał się spoglądając na klacz. Słysząc jej słowa prychnął i spiorunował ją wzrokiem. Spokój! Warknął do białej i spojrzał na ogiera. Przepraszam za nią, ale ona już taka jest, a tego nie zmienię. Westchnął, ale widząc, że ten jest rozbawiony łatwo sam się uśmiechnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 10:20 pm

Słuchałam ich rozmowy czując, że tracę cierpliwość. Sunię?! No teraz to oberwie. No cóż jedyne o mi pozostaje to mieć ich gdzieś. W sumie to teraz głównie rozmawiali o mnie, a Sinbad wyglądał jakby zaraz miał iść co będzie dla mnie korzyścią. Pff chyba mówiłam byś się zamknął! Warknęłam, a gdy ten chciał mnie ugryźć starałam się go walnąć łbem. Co by tu teraz zrobić? Być grzeczną dopóki ten nie wyjdzie? Czy może mieć go gdzieś i się uwolnić? Raczej ta pierwsza opcja, bo ich jest dwóch... Natychmiast się uspokoiła zwiesiłam głowę w dół i westchnęłam. Możesz z stąd iść? Proszę... Mruknęłam próbując się opanować przed atakiem lub przed prowokacją ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Sie 25, 2017 10:36 pm

Słysząc pytanie ogiera… cóż, zawahałem się. Oczywiście pomoc by mi się przydała. Zwłaszcza z taką agresywną furiatką jak Forest. Mógł jej chociaż przykuć zadnie nogi. No ale… no ale nie mogłem go prosić o pomoc. Bo to by świadczyło o mojej słabości. Przyznałbym się i przed nim i przez Forest, że sobie kiepsko radzę. A przecież byłem Fryzem – a to znaczyło, że ze wszystkim sobie radzę najlepiej!
- Nie, nie, poradzę sobie. Jeszcze raz dziękuję za tego pięknego szczeniaczka – odpowiedziałem mu – A skoro nie umie sztuczek to ja już ją nauczę – dodałem – Ja już ją do grzeczności przekonam – zapowiedziałem i ogierowi i klaczy. I skinieniem łba podziękowałem mu za jej uciszanie. I ugryzłem klacz, na co ta próbowała walnąć mnie łbem. Jednak było to na tyle łatwe do przewidzenia, że po prostu cofnąłem się o krok, by zasięg łańcucha uniemożliwił jej zadanie mi ciosu. I uśmiechnąłem się, widząc jak ta zrezygnowana zwiesza głowę w dół.
- Bardzo dobrze, grzeczna sunia – pochwaliłem ją i podszedłem ostrożnie do niej od prawego boku, by przykuć jej najpierw prawą zadnią nogę do posadzki a następnie od drugiej strony by przykuć lewą. Udało mi się? To miała wszystko kończyny przykute, a ja ją uszczypnąłem w zad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sro Wrz 06, 2017 9:11 pm

//Uznajmy, że Sinbada już tu nie ma...
Zamilkłam po prostu nie miałam po co mówić, a ten kretyn i tak mnie będzie denerwował. Przekona mnie do grzeczności? On? Prędzej ja sama mogę stać się grzeczna niżby on miał mnie do tego zmusić. Zignorowałam jego słowa próbując mu uciekać kopytami no chyba, że próbował do skutku to wtedy mogło mu się udać. Kiedy uszczypnął mnie w zad wywróciłam oczami. Więc... Co teraz planujesz? Spytałam po czym ziewnęłam. To co zrobi nie wywoła na mnie wrażenia przecież jego plany były do przewidzenia, a przynajmniej były.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Wrz 07, 2017 6:31 pm

Ogier wyszedł a ja w pełni skupiłem się na klaczy, musząc z nią chwilę walczyć nim w końcu sobie poradziłem z przykuciem jej zadnich nóg do posadzki. Trochę się z tym namęczyłem, bo Forest należała do szybkich i zwinnych klaczy, ale w końcu dałem sobie radę. Nareszcie.
- Co planuję? Pewnie się domyślasz. A ja z kolei domyślam się, że będziesz to utrudniać. Więc… więc chyba powinienem Cię zmęczyć i skłonić do posłuszeństwa, prawda? – upewniłem się, podchodząc bliżej do niej by następnie ją ugryźć w szyję.
- To będziesz potulna czy paroma torturami trzeba Cię do tego skłonić? – spytałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Wrz 07, 2017 8:22 pm

No i co... Ogier skupił się na mnie, a ja wiedziałam, że czeka mnie bolesna droga przez tortury. To chyba oczywiste Espilce. Westchnęłam po czym widząc, że ten podchodzi chciałam jakoś uciec, ale w tym wypadku to nie było aktualnie możliwe. Na jego pytanie wywróciłam oczami. A czy ja wyglądam na kogoś kto zamierza słuchać rozkazów i spełniać zachcianki koni takich jak ty? Odpowiedziałam pytaniem na pytanie. W pewnej chwili nie wiadomo jak pozbyłam się kagańca. No nareszcie! Spojrzałam na ogiera z pogardą. No, więc jaka tortura najpierw pustaku? Cięcie mnie nożem? Bicie mnie batem?
A może będziesz jeszcze głupszy i spróbujesz mi wypalić swój symbol? Czy może wymyśliłeś coś nowego?
Zapytałam ze znudzonym spojrzeniem. No ciekawe co ten wykombinuje tym razem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Wrz 07, 2017 10:24 pm

Przekręciłem oczami słysząc odpowiedź Forest
- To skoro to oczywiste, to po co o to pytasz? – odpowiedziałem jej, bo jej zachowanie nie wydawało mi się być do końca logiczne. Chyba, że pytała, bo naprawdę miała nadzieję, że ją zostawię w spokoju. Ale aż taka naiwna to chyba nie była?
- Czy wyglądasz? Niby nie… ale daje Ci szansę zmiany zdania. Chyba chcesz uniknąć tortur? I ran? Masz okazję się uspokoić i poddać. Jaki sens masz walka skoro i tak przegrasz? – spytałem retorycznie. Widząc, że ta pozbyła się kagańca, przekręciłem oczami.
- Koń, który mi Cię dał, to chyba był amatorem, skoro tak szybko się go pozbyłaś. Ale niepotrzebnie się męczyłaś bo… bo Ci go ponownie założę – stwierdziłem i rzuciłem się na nią z kolejnym kagańcem, by wepchnąć go jej na pysk, ciasno zapinając paski i zabezpieczając całość jakimiś dodatkowymi linami, łańcuszkami i kłódkami, by mieć pewność, że kolejny raz się jej nie uda pozbyć tej jakże ważnej części „garderoby”.
- Tak, bicie będzie odpowiednie! – zapowiedziałem jej, chwytając bat i zaczynając ją nim uderzać po grzbiecie. Jedno uderzenie, później kolejne i kolejne. Razy spadały jeden po drugim na jej grzbiet, szyję, zadnie nogi i przednie.
- A co? Jeszcze Ci mało? Po tych wszystkich spotkaniach? Stój w miejscu i nie utrudniaj! – prychałem na nią wściekle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Wrz 07, 2017 10:37 pm

To było już naprawdę nudne. Jego pytanie nie sprawiło na mnie większego wrażenia. Pff... Możliwe. Prychnęłam próbując unikać fryza. Jak próbował do skutku to mu się po dłuższej walce udało. Przyjrzałam się nieco bardziej i wtedy zobaczyłam, że chyba nie uda mi się pozbyć tego kagańca tak łatwo... I co mam zrobić? Próbowałam unikać niektórych uderzeń batu, ale to szło mi raczej marnie... Ten to naprawdę się chyba wściekł. Dobra! Uspokój się! Już nie będę tylko się nie wściekaj! Prychnęłam po czym westchnęłam. Musiałam jakoś złagodzić sytuację nie dając się przy tym pokryć... Miał racje walka nie ma sensu, bo i tak przegram, ale zawsze mogę w jakiś sposób uzyskać pomoc od wroga, właśnie chyba nawet wiem jak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Wrz 08, 2017 11:36 pm

Możliwe? Spiorunowałem ją wzrokiem, słysząc jej złośliwą odpowiedź. Nie, nie było czegoś takiego jak możliwe. To, że będzie mi posłuszna, miało być pewne! Założyłem więc jej ponownie kaganiec po dłuższej szarpaninie i walnąłem ją kilka razy batem, aby następnym razem mi się nie sprzeciwiała. Zmrużyłem podejrzliwie oczy słysząc jej obietnicę, że będzie grzeczna. Naprawdę? Nie, musiała coś kombinować. Byłem tego pewien!
- Przyznaj się? Co kombinujesz? – spytałem podniesionym tonem, podchodząc do klaczy od tyłu i wycierając się pyskiem o jej zad. Wodziłem chrapami po tylnych nogach, począwszy od zadu aż do pęcin, które były okowami przykute do posadzki. Po chwili zacząłem jej podgryzać podogonie – upewniając się, że ta bez buntu reaguje na tę grę wstępną.
- I będziesz grzeczna jak naskoczę? Obiecujesz? Wiesz, że jeśli mnie okłamiesz, to Cię porządnie zleję? – zapowiedziałem jej.


EDIT:
Wyszedłem
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Nie Lis 05, 2017 11:03 pm

Wszedłem do Pokoju Tortur mocno zirytowany zachowanie obu klaczy. Jednak kobyły… to jakieś popie*dolone były. Przecież porwania na tym polegało, że się porywało inne konie, aby je torturować i kryć. Jeszcze zachowanie arabki mogłem rozumieć – wychowała się w jakimś żałosnym stadzie i była ograniczona. Ale że klaczka z własnego stada tak się zachowywała? Musiałem ją nauczyć, jak się należy zachowywać. Już ja z niej zrobię prawdziwego Krwistego!

Szarpnąłem arabkę za łańcuch, siłą zmuszając ją by podeszła do ściany, gdzie założyłem jej na szyję mocną obroże, która była grubym łańcuchem przykuta do ściany. I zacząłem się zastanawiać od czego zacząć.
- W trakcie porwania są… zwykle dwa konie: porywacz zwany również porywającym i porwany, zwanym również porywanym. Rozumiesz, nadążasz? – upewniłem się – Wybór ofiary… zwykle nie jest trudny. Każdy koń nadaje się, by być porwanym. Widzisz konia z innego stada… to go porywasz. Tylko problem jest, jeśli się trawi silny, zwinny i agresywny. To wtedy… nie jest dobrze – wyjaśniłem jej.
- Przed sobą widzisz arabkę. Siwą arabkę. Plusem arabów jest to, że są piękne. Patrz jaką ma szyję, jaki ma zadek. A minusem jest to… w zasadzie minusów jest sporo. Zwane są końmi gorącokrwistymi, bo są temperamentne, szybkie, zwinne, silne, wytrzymałe, zawzięte i agresywne. Dlatego z arabami trzeba być bardzo ostrożnym – wyjaśniałem jej i dla lepszej demonstracji przejechałem siwce chrapami po szyi, będąc pewnym, że to jej się nie spodoba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pon Lis 06, 2017 5:39 pm

Gdy weszli do pokoju, jak mniema tortur - od razu zaczęła się szarpać lub stawać w miejscu. Jednakże i to nie pomagało, w końcu dała za wygraną i dała się poprowadzić do ściany, gdzie ogier założył jej mocną obrożę. W tej chwili zaufała młodej haflingerce, za nic w świecie nie dałaby się przyprowadzić w to miejsce. Nasłuchiwała każde zdanie wypowiedziane przez karego i prawdę mówiąc chciała przerwać jego ciągły i długi monolog, aby zwrócić mu uwagę na to, że siwa to ona nie jest. Ale zapewne i tak by ją zignorował, był skupiony w obecnej chwili na nowo przybyłej co Arminie jak najbardziej odpowiadało.
Popatrzyła na niego wręcz żenująco jak zaczął tłumaczyć jakie to araby są śliczne i zwinne, próbowała jednak się nie roześmiać na to jak stwierdził, że minusów jest sporo. Wyglądał na poważnego i skupionego nad tym co mówi, dlaczego miałaby przerywać mu ten ''świat fantazji''?
Gdy podszedł do niej, klacz zaczęła się wyrywać i kiwać łbem na boki tak, aby ogier nie mógł dostać się do jej szyi.
- Nie pozwalaj sobie za dużo-syknęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Wto Lis 07, 2017 10:08 pm

/Mika póki co tylko patrzy – jej użytkowniczka pisała mi, by póki co kontynuować bez niej.

Powoli tłumaczyłem młodej adeptce, na czym to wszystko polega. Zerkałem co jakiś czas, czy słucha, ale ta, póki co chyba nie miała żadnych pytań. W końcu podszedłem bliżej Arminy, chcąc jej przejechać chrapami po szyi, aby pokazać jakie to araby są gorącokrwiste i uśmiechnąłem się, gdy ta zaczęła się wyrywać i kiwać łbem na boki. Od razu się cofnąłem triumfalnie. O to mi chodziło. Jej syk idealnie wszystko obrazował.
- Widzisz? Tak jak mówiłem, araby są temperamentne, zawzięte i agresywne. Dlatego też, trzeba z nimi postępować ostrożnie – stwierdziłem, zastanawiając się, do czego teraz przejść.
- Przedmioty… różne przedmioty, pomoce, akcesoria są bardzo ważne w trakcie porwania. Dzielimy je na takie, które mają unieruchomić więźnia, ograniczając mu możliwość ucieczki i oddawania, oraz takie, które mają mu sprawić ból – stwierdziłem, zerkając na klacz, czy ta na pewno to wszystko rozumie.
- W pierwszej grupie mamy na przykład obroże z łańcuchem przykutym do ściany, która nie pozwala klaczy uciec ani zbytnio machać głową – mówiąc to, podszedłem do Arminy, próbując ją trącić w szyję, koło obroży.
- Następnie jest kaganiec, który nie pozwala jej gryźć. Uwierz mi – zęby ma dzikuska ostre – ostrzegłem klaczkę.
- Kolejną ważną rzeczą są kajdany. Uniemożliwiają one galopowanie czy kopanie jedną nogą. Zaburzają mocno równowagę, więc dębowanie, podbijanie zadem, wierzganie są mocno utrudnione, chociaż jeśli klacz będzie mocno zdeterminowana, to dalej może to próbować robić – znacznie jednak słabiej, niż bez kajdan. Wtedy lepiej przykuć nogi do posadzki. Generalnie lepiej stosować kajdany, jeśli mamy zamiar klacz prowadzić, a lepiej przykuwać nogi do posadzki, jeśli ta ma stać w jednym miejscu – tłumaczyłem – Dlaczego? Bo tak jak mówiłem, na mocno zdeterminowaną kobyłę kajdany mogą nie wystarczyć. Arabki potrafią się wkurzyć – dodałem i aby to zademonstrować… po prostu naskoczyłem na Arminę, mocno obejmując ją przednimi nogami za boki, chwytając ją zębami za kark.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 09, 2017 9:59 pm

Wzburzyła się, słysząc ostanie zdanie wypowiedziane przez ogiera. Jednak nie spodziewała się, że ten na nią naskoczy. Mówiąc " jakie to arabki mają słabe nerwy." Jednak to, co zrobił przed chwilą ogier potwierdzało jej zarzuty wobec niego – gwałt. Co dało jej satysfakcję, wiedziała już, że klaczce jednak to się nie spodoba.
W końcu postanowiła dać temu kres, w środku kipiała ze złości lecz na zewnątrz przypominała oazę spokoju. Wiedziała, że karus to ciężka sztuka patrząc ma wagę oczywiście. Więc postanowiła tą rundę wygrać. Schyliła się, powoli pokładając się na ziemi. Zrobiła jeden ruch w prawo, drugi w lewo zrzucając ogiera ze swojego grzbietu. Następnie wstała w miarę szybko, nie odzywając się słowem na ten temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mika
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 09, 2017 10:28 pm

Weszłam do pomieszczenia za ogierem i klaczą cały czas rozmyślając i nawet nie zwróciłam uwagi na ścianę na, którą chwilę później wpadłam. W milczeniu kiwałam głową na jego słowa. I obserwując całą sytuację stwierdziłam, że klacz jednak serio potrzebuje pomocy. Na słowo 'zadek' wywróciłam oczami i ciężko westchnęłam. Klacz miała rację on po prostu... Nie ważne. Ta... Czytałam coś o tym. Odezwałam się w pewnej chwili po czym znowu zamilkłam. Jego ostrzeżenia... No cóż trochę mnie bawiły, a dlaczego? Bo to oczywiste przecież tamta by pewnie nie gryzła gdyby ten jej nie porwał, ale z drugiej strony... Weszła na tereny krwawych i wiedziała, że to oznacza kłopoty. Słysząc zdanie o tym jakie araby są agresywne uśmiechnęłam się i pokręciłam głowę. To trzeba zrobić tak by nie była agresywna? Miałam coś jeszcze dopowiedzieć, ale ten naskoczył na białą, a wtedy już miałam zareagować, ale nie mogłam. Widząc jednak jak ta zrzuca ogiera prawie się zaśmiałam po cichu. Jeśli twoim zdaniem to jest agresywne zachowanie to okej... Westchnęłam spoglądając niepewnie na ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Lis 09, 2017 10:40 pm

Uśmiechnąłem się słysząc, że arabka ucichła, prawdopodobnie będąc zbyt przerażoną, by dalej pyskować. A w końcu naskoczyłem na nią, chcąc zademonstrować mojej uczennicy, jaka to ofiara jest dzika i niebezpieczna. Spodziewałem się, że będzie wierzgać, a ta się położyła na ziemi, po czym przekręciła się, zrzucając mnie z siebie. Szybko powstałem i spiorunowałem ją wzrokiem. Niby wiedziałem, że mnie zrzuci, ale zrobiła to w jakoś mało imponującym stylu. Bez wierzgania, bez kopania, bez gróźb, bez kwiczenia. Słabo jej to wyszło. Mało imponująco.
- Tak, trzeba jej uniemożliwić agresywne zachowanie pętaniem… a później bólem ją przekonać, że to bardzo zły pomysł – wyjaśniłem jej – Tak, w sumie można przejść do bólu – dodałem, ignorując jej kolejną uwagę i nagle naparłem na klacz. Tam miała skute nogi, więc ciężko było jej utrzymać równowagę. Po chwili powinna leżeć… czego zresztą sama chciała.
- Leżący koń jest prawie bezbronny – powiedziałem do uczennicy – I można jej ciasno spętać nogi linami, zamiast kajdan, aby nie mogła kopać czy wstawać – dodałem, próbując obwiązać najpierw przednie nogi linami, później zadnie. To też nie powinno być trudne. Nogi wcześniej były skute, więc możliwości ruchu były nieduże.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Tortur
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: