KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój Tortur

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Gru 15, 2016 9:44 pm

Forest nie protestowała gdy się wtulałem w jej grzywę? To dobrze. Widać było, że się zaczyna godzić że swoją przyszłą rolą. Albo ja o tak przynajmniej odbierałem. Uśmiechnąłem się, słysząc jej przytaknięcie.
- Oczywiście kochanie. - oznajmiłem jej i pobiegłem bo wiadro z wodą i następne, do którego wrzuciłem marchew i owies. Postawiłem to przed nią i... i zdjąłem jej kaganiec. Nie byłem pewien, czy to dobry pomysł, ale przecież była grzeczna. A bez tego narzędzia na pysku dużo łatwiej się jadło.
- Proszę, częstuj się. - powiedziałem do niej - Jedz, jedz. A jeśli chcesz więcej, to daj znać. - zachęciłem ją. W końcu nasze źrebaczki muszą być zdrowe, piękne jak tatuś, mądre jak tatuś i uparte jak mamusia.
- Jeszcze jakieś prośby? - dopytałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Gru 15, 2016 9:58 pm

Słysząc jego zgodę uśmiechnęłam się nieco szerzej, ale moment, moment jak to kochanie?! Okej... Nie podoba mi się to, ale cóż.. Kiedy postawił przede mną to wszystko i miałam się schylić... Nagle.. Nagle zdjął mi kaganiec! Sukces! Jeszcze trochę wytrzymam, a może zdejmie okowy lub obrożę i pójdzie jak z płatka. Dziękuje. Podziękowałam po czym zaczęłam jeść i pić. Dobrze dam ci znać jak będę chciała więcej. Oznajmiłam mu merdając trochę ogonem. W końcu źrebaki musiały być szybkie jak mamusia, zwinne jak mamusia ciężko mi to myśleć, ale silne jak tatuś i odważne jak i mamusia no i trochę tatuś. Prośby? Nie chyba raczej nie. Odpowiedziałam na jego pytanie trącając go lekko chrapami jeśli był w zasięgu by go trochę od siebie odgonić, ale czy to na prawdę mogło zadziałać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Czw Gru 15, 2016 10:28 pm

Uśmiechnąłem się słysząc podziękowanie Forest. Klacz miała na tyle przyzwoitości by mi podziękować za coś tak szczodrego jak zdjęcie jej kagańća. Dobrze, bardzo dobrze, że była mi wdzięczna. Może jednak myliłem się w stosunku do niej i była szansa na jej ucywilizowanie?
- Tak, tak, koniecznie dawaj znać. I jakbyś czegoś innego potrzebowała to również. Może ciepła derka? Nauszniki? - troszczyłem się o nią. Przynajmniej, póki nosiła mojego źrebaka, bo jak już urodzi, to nie będę musiał tak się nią zajmować. Wtedy ona będzie musiała się zajmować przede wszystkim źrebakiem. No i może trochę mną. W końcu od tego była.
- A tak, nauszniki to akurat masz - w kształcie króliczych uszów. Ale derka w królicze futro. I jakieś osłony na kopyta w kształcie króliczych łap to chyba by Ci się przydały? - zastanawiałem się na głos. Jak mnie odepchnęła chrapami, to zacząłem się wycierać pyskiem o jej bok. Nogi miała przykute do posadzki, więc z tego miejsca to nie za bardzo miała jak mnie odepchnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 7:17 pm

Pokręciłam głową na jego słowa nie było mi zimno, więc nic takiego nie potrzebowałam. Nie potrzeba spokojnie. Poinformowałam go jakby pokręcenie głową nie wystarczyło. Słysząc jego kolejne słowa aż się wyprostowałam. Raczej nie. Stwierdziłam dość szybko, ale tak by mnie zrozumiał. Raczej nie chciałam mieć na sobie jeszcze więcej głupich rzeczy, które zrobią ze mnie jakiegoś królika... Tak odgoniłam go trochę, ale ten zaczął się wycierać pyskiem o mój bok. Czy on kiedyś przestanie?? Ale w sumie lepsze to niż tortury to muszę przyznać, ale to nie zmienia faktu, że z stąd nie ucieknę za jakiś czas. Nawet sama nie wiem kiedy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 7:37 pm

Jakoś niespecjalnie mi się chciało wierzyć klaczy. Czy ona w ogóle wiedziała, czy jest jej zimno? Miała tego świadomość? Znała się na tym, jaka temperatura jest najlepsza dla źrebaka? Jakoś nie byłem co do tego przekonany.
- Ale jesteś pewna? - spytałem się, czy na pewno niczego nie potrzebuje. Ale skoro nie chciała nic... to niech jej będzie - W każdym razie jakbyś czegoś potrzebowała to koniecznie daj znać - oznajmiłem jej.
- Raczej nie? Czemu? Skoro jesteś bardzo pięknym prezencikiem, to powinnaś się elegancko prezentować - przypomniałem jej.
- Poza rodzeniem i wychowywaniem źrebaków, musisz mi jeszcze służyć. Masaże umiesz robić? W sprzątaniu również jesteś dobra? - upewniłem się... chociaż w tej chwili to ja jej jeździłem pyskiem po kłębię... bo jakoś lubiłem ją dotykać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 7:50 pm

Westchnęłam kiedy ten dalej gadał na ten temat. Tak jestem pewna. Tak dam znać. Dlaczego? Ponieważ... Nie ma takiej potrzeby. Chwilę myślałam nad odpowiedziami, bo nie wiedziałam co powiedzieć. Taa umiem robić masaż, a co do sprzątania... No jakoś się nadaje. Odpowiedziałam chociaż on teraz jeździł pyskiem po moim kłębie nawet nie wiem czemu. Może lubił mnie dotykać? Albooo chciał mnie drażnić? Nie mam bladego pojęcia... Okej to dość przyjemne, ale szkoda, że to właśnie on! A może jednak nie dam rady się uwolnić... Eh... Nie wiem jak to będzie zobaczymy co mi los przyniesie. Właśnie! Los! Błagać teraz jak najlepiej by mnie przepełniła jakaś siła! Tylko... Jaka?! Albo nie, nie, nie najlepiej zaczekać aż zyska do mnie trochę zaufania i sam mnie uwolni z oków lub obroży. Wtedy będzie najlepiej, bo nie będę narażać swojej skóry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 8:07 pm

Przytaknąłem łbem w odpowiedzi na jej słowa. Nic nie chciała? To niech jej będzie. Przecież nie będę jej niczego na siłę dawał.
- Umiesz robić masaż? To świetnie. A sprzątać się nauczysz - jakiś trudny chyba nie jest. - oznajmiłem jej. To nie byłą prośba, to był rozkaz. Była w końcu moim prezentem i mogłem jej mówić, co ma robić.
- Nie byłaś dziewicą... wielu ogierów Cię posiadało? Czy ja jestem pierwszym, stałym partnerem? - spytałem, uważnie się jej przyglądając - A źrebaki jakieś miałaś, czy to pierwszy? - dopytywałem, wodząc jej po grzbiecie. Była przykuta do posadzki... ale w sumie chyba niepotrzebnie, skoro ją złamałem i teraz byłą grzeczna i posłuszna. Założyłem na jej przednie nogi pęta, czyli kajdany dla koni. Była przykuta, więc nie mogła mnie przed tym powstrzymać. A pęta były wygodne - w nich nie mogła kopać czy galopować, a ja mogłem odkuć jej nogi od posadzki by mogła chodzić, na ile jej łańcuch od obroży pozwalał - bo wciąż była przykuta do muru.
- To pokaż, jak robisz ten masaż. - rozkazałem jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 8:24 pm

Na jego słowa znowu westchnęłam. Ty jesteś drugim... Ale moment partnera to ja nie miałam... Więc ty jesteś chyba pierwszym... Ale czy stałym? Przepraszam, że się sprzeciwie, ale ja ci się pewnie znudzę po jakimś czasie i będziesz mnie miał daleko gdzieś. Odpowiedziałam z drobnym kłamstwem. W końcu nie mogę mu mówić prawdy bez końca. A źrebak to będzie pierwszy... Znowu skłamałam dość niewinnym głosikiem. Słysząc jego polecenie mało co nie chlapnęłam czegoś ironicznego, ale się powstrzymałam. W końcu się ruszyłam i zaczęłam masować delikatnie chrapami grzbiet ogiera czasami też przenosiłam się z masażem na bok i szyję by nie było tak bez przerwy w jednym miejscu. Byłam bardzo łagodna chociaż jakbym się nie kontrolowała to bym go pewnie zaczęła gryźć, ale tego wole nie robić. Jakoś czuje, że ogierowi ten masaż może się nie spodobać, ale cóż w końcu nie zbyt się przykładam do tego, bo przecież nie kazał mi się do tego przykładać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 8:31 pm

Uśmiechnąłem się, gdy klacz przytaknęła, że uznaje mnie za partnera i przyznała, że jestem w zasadzie jej pierwszym. Nie powiem, podobała mi się ta informacja.
- No to staraj się, byś mi się nie znudziła - odpowiedziałem jej - Kręć tym swoim zadkiem z tą króliczą kitą, staraj się, ródź mi źrebaki... to szybko mi się nie znudzisz. - doradziłem jej.
- Pierwszy źrebak? Świetnie, idealnie. Pierwszy z wielu, które mi dasz - przypomniałem jej, jakie są nasze plany. Przynajmniej moje... bo ona sama nie miała już mieć nigdy żadnych planów. Teraz miała być mi po prostu posłuszna.

Zmrużyłem oczy czując przyjemny masaż wykonywany przez grzeczną i posłuszną klacz.
- Dobrze, bardzo dobrze - chwaliłem ją. Było mi bardzo miło i przyjemnie. Chociaż miałem od czasu do czasu wrażenie, że klacz... jakby nie przykłada się w pełni. A może po prostu była niedoświadczona? Nawet jeśli, to szybko się nauczy.
- Dajesz króliczku, żwawiej, mocniej. - dodałem, podnosząc łeb w górę, ciesząc się chwilą.Jeszcze kilka ruchów, parę dotknięć i miałem zamiar jej podziękować, pozwolić skończyć i poszukać dla niej kolejnego zajęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 8:42 pm

Taa... Jego słowa mi nie zbyt pasowały... To jeden źrebak mu nie wystarczy?! Ma być ich więcej?! Nieeeeee... Chociaż uwielbiam źrebaki, ale rodzenie ich jest męczące. Słysząc jego pochwałę wywróciłam oczkami tak by nie widział. Na następne jego słowa już zaczęłam masować go jak najlepiej umiem, bo może w ten sposób szybciej da mi spokój? Chciał bym się przyłożyła w pełni? Proszę bardzo! Mam w tym dość wielkie doświadczenie, ale nie musiał o tym wiedzieć, lecz jednak niech sam stwierdzi czy dla niego mam to doświadczenie czy go nie mam. W końcu każdy ma swój gust. Miałam nadzieję, że mu się spodoba i wystarczy mu ten jeden raz, bo szczerze nie mam zbytniej ochoty go masować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 9:07 pm

Oczywiście, że źrebaków miało być więcej. Jeden za drugim. Cała kraina małych półfryziątek. Czy to nie byłby piękny obraz? Jasne, że byłby. A ja miałem zamiar go zrealizować. Byłem coraz bliżej dopełnienia mojej wizji... zwłaszcza, że miałem już potencjalną klacz hodowlaną, która byłą grzeczna i posłuszna.

Poprosiłem Forest by się przyłożyła... i aż jęknąłem z zachwytu, gdy ta zaczęła mocniej, sprawniej i lepiej masować. Tego mi było trzeba.
- Świetnie, świetnie sobie radzisz. - pochwaliłem ją, czekając aż ta skończy. I gdy to się stało, postałem jeszcze chwilkę z przymkniętymi oczami, by po chwili je otworzyć.
- Naprawdę jesteś najlepszym prezentem, jaki kiedykolwiek dostałem. - oznajmiłem jej szczerze, odpinając łańcuch od muru i chwytając go w zęby.
- No to teraz pokaż, jak umiesz sprzątać. - poleciłem jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 9:21 pm

Dalej masowałam ogiera jak najlepiej mogłam, a kiedy ten jęknął z zachwytu zastrzygłam uchem. Kiedy skończyłam ogier stał jeszcze z zamkniętymi oczami. Czyli mu się podobało.. Ooo naprawdę? Dziękuje... Podziękowałam za pochwałę i oznajmienie. Pewnie jestem jego pierwszym prezentem, bo nie wygląda jakby dostawał prezenty, ale co się będę wtrącać. Widząc jak ogier odpina łańcuch od muru i kazał mi sprzątać to gdy spojrzałam na wygląd pokoju tortur aż przechyliłam głowę. Wzięłam się do roboty od razu trochę to trwało, ale jak dla mnie to było warte wysiłku, bo tu błyszczy, a przynajmniej tak mi się wydaje. Proszę. Zachwycony? Spytałam patrząc na niego niepewnie po czym rozejrzałam się czy mi coś nie umknęło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 9:27 pm

Forest podziękowała za pochwałę? No, nie spodziewałem się tego po niej. Może to zaźrebienie bardziej ją zmieniło niż podejrzewałem? Jeszcze przed chwilą się denerwowała i wściekała, a teraz nagle była miła i posłuszna. Nie powiem, miła odmiana. Odpiąłem ją od muru, każąc sprzątać. Oczywiście kontrolowałem ją, trzymałem ciąż za łańcuch - tak by nie wpadła na żaden głupi pomysł w stylu ucieczki. No i musiałem przyznać, że całkiem nieźle jej szło sprzątanie.
- Ładnie, bardzo ładnie - pochwaliłem ją. Byłem naprawdę pod wrażeniem.
- To może masz jakieś prośby? - spytałem się jej - Jeszcze jeden numerek? Czy już jesteś zmęczona i chcesz wrócić na noc do celi? - spytałem jej się, co woli. Chociaż to nie znaczyło, że uszanuję jej wybór.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 9:36 pm

Trochę było mi szkoda tego, że ogier mnie kontrolował, ale w sumie na jego miejscu zrobiłabym to samo. Pewnie ogiera zszokowała ta ''odmiana''. Nawet musiała i to bardzo, a jak go nie zszokowała tooo... Po prostu mnie zaskoczył i to bardzo. Na jego słowa pokiwałam głową w znaku podziękowania, bo po co miałam używać słów. Jakieś prośby? Tak jestem trochę zmęczona i chciałabym na noc wrócić do celi. Dobrze? Zapytałam wiedząc, że ten mógł uszanować mój wybór... Ale w sumie on też pewnie był zmęczony po tym wszystkim. W końcu krycie i tak dalej to nie łatwa sprawa, a no i potrzeba dość sporo wysiłku. Patrzyłam na ogiera zmęczonym wzrokiem delikatnie się uśmiechając mając nadzieje, że się zgodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 9:39 pm

Prośba klaczy mnie jakoś specjalnie nie zdziwiła. W sumie się jej spodziewałem. Mogłem ją wysłuchać... lub zignorować. No ale skoro Forest była grzeczna i posłuszna, to ciężko było mi jej odmówić.
- No dobrze, niech Ci będzie. - wspaniałomyślnie się zgodziłem - No to chodźmy - dodałem, zaczynając ją prowadzić na łańcuchu w stronę lochów. Oczywiście, nie zdejmowałem jej pęt z przednich nóg - nie chciałem, by przypadkiem próbowała mi zwiać.

z/t?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forest
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Pią Gru 16, 2016 9:45 pm

Patrzyłam w niepewności na ogiera aż nagle ten się zgodził, a ja wtedy machnęłam ogonem. Nawet nie wiesz jaka ci jestem wdzięczna! Powiedziałam z dość porządną radością. Słysząc zdanie ''No to chodźmy'' rozciągnęłam się i wyprostowałam, a kiedy ogier zaczął mnie prowadzić w stronę lochów czy gdzie tam mnie prowadził, ruszyłam za nim, ale miałam nie umożliwioną na razie ucieczkę we względu na pęta. W każdym razie opuściliśmy pokój tortur.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Wto Mar 21, 2017 10:55 pm

Niosąc Ca - piękną, młodą arabkę, którą schwytałem koło wulkanu, zastanawiałem się, gdzie z nią pójść, Była szybka, zwinna i bojowo nastawiona – jedna z tych, o których wiadomo, że będę sprawiać problemy. Dlatego też koniec końców zdecydowałem się na lochy. Pokój Tortur wydał się idealny: niewielkie pomieszczenie, gdzie można przykuć klacz, robiąc przy okazji na niej wrażenie wyposażeniem. Dlatego też udałem się właśnie tam, zamykając za sobą drzwi na klucz. W miarę delikatnie zrzuciłem ją z grzbietu na posadzkę. Uśmiechnąłem się do niej.
- No to witamy w naszych skromnych progach Cad – zacząłem w dość oklepany sposób ale nic lepszego nie przyszło mi do głowy. Lekko dyszałem po wysiłku – w końcu moja kondycja nie była idealna. Przypomniałem sobie, że przecież zawiązałem jej pysk, więc podszedłem do niej, rozwiązując go, by mogła mówić.
- Tylko nie gryź bo Ci założę kaganiec – uprzedziłem ją, uważnie jej się przyglądając.
- Podobasz mi się… i masz ruję. Bardzo, bardzo dobrze – oceniłem – Nowa tutaj jesteś? Nie wiedziałaś, że są miejsca, gdzie lepiej nie chodzić i ogiery, których lepiej unikać? – spytałem retorycznie, wpatrując się w nią z pożądaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cadaveric
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Wto Mar 21, 2017 11:21 pm

Droga do lochów wydała mi się całkiem zabawna. Prawda, byłam obolała i zmęczona, lecz widok fryza, który niesie mnie z trudem był komiczny. Mimo, iż postarał się zrzucić mnie delikatnie, przez związane nogi wylądowałam na twardej ziemi z pozycji leżącej. Skromne progi powiadasz. Rozejrzałam się po dziwnym pomieszczeniu. Jego wnętrze było przytłaczające, zero okien, ściany brudne, podłoga na pewno też. Ciężkie drzwi nie dodawały temu miejscu uroku. Espilce dał mi niesamowitą ulgę odwiązując pysk. Otworzyłam go i kłapnęłam zębami patrząc na ogiera. Kiedy ktoś mówi "Podobasz mi się… i masz ruję." nie zwiastuje to nic dobrego. Cała się spięłam, położyłam nieco uszy po sobie i pokazałam zęby.
-Jak słusznie zauważyłeś jestem tu nowa, więc to normalne, że nie wiedziałam, gdzie mogę chodzić, a gdzie nie.-wycedziłam z niemiłym tonem.-A ty też jesteś tu nowy, że nie wiesz jak traktować klacze?-dodałam kąśliwie. Poruszyłam się niespokojnie i sięgnęłam pyszczkiem do lin, wiążących moje przednie nogi, cały czas kątem oka widziałam porywacza, byłam czujna. Sztywny, nieprzyjemny w dotyku sznur boleśnie, ale na szczęście niezbyt widocznie obtarł moje pęciny, chciałam więc jak najszybciej go zdjąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Wto Mar 21, 2017 11:32 pm

Rozwiązałem pysk leżącej klaczy i uśmiechnąłem się widząc, jak ta kłapie zębami. Lubiłem takie zadziorne. Widząc, jak kładzie uszy po sobie i pokazuje zęby od razu odpowiedziałem szerokim uśmiechem.
- Oj, nie słuchasz mnie uważnie. Nie powiedziałem, że nie możesz chodzić. Jak najbardziej możesz. Tylko niekoniecznie jest to dobrym pomysłem, jeśli nie chcesz być złapana – wyjaśniłem jej - Mi osobiście bardzo odpowiada, że wpadłaś. Dawno takiej pięknej arabki nie widziałem – dodałem.
- No pewnie że wiem, jak Was traktować. A nie czułaś się iście po królewsku będąc niesioną? Ja Ci robię za taksówkę a ty jeszcze narzekasz? – parsknąłem rozbawiony udając święte oburzenie z tego niedoceniania swojej ciężkiej pracy. Gdy zaczęła rozwiązywać swoje przednie nogi ja niespiesznie podszedłem do półki, z której wziąłem jakiś łańcuch z obrożą. Podszedłem do leżącej klaczy, próbując jej przycisnąć kopytem szyję do posadzki, aby nie rzucała głową i nie próbowała gryźć, po czym starałem się jej założyć obrożę na szyję. Łańcuch od niej chwyciłem w pysk.
- To tak bym nie musiał Cię gonić po całym pomieszczeniu. Bo sama mówiłaś, że lubisz biegać… a ja niekoniecznie – wyjaśniłem jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cadaveric
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sro Mar 22, 2017 2:27 pm

Ech jeszcze mnie będzie łapać za słówka. Cały czas się uśmiechał, wywoływało to u mnie niepokój. Czyżby miał jakiegoś Asa w rękawie, może tylko udaje pewnego siebie?
-Och, mój drogi, schlebiasz mi...-powiedziałam znudzonym głosem, przewracając oczyma, słysząc kolejną pochwałę mojego wyglądu. Jeśli on tak traktuje każdą klacz jaką tylko spotka, to jestem pewna, iż nie ma nikogo na stałe. Pokręciłam głową z dezaprobatą. Rozwiązując nogi patrzyłam jak ogier podchodzi do jakiejś półki, z której zabrał coś co wydało metaliczny dźwięk. Już prawie rozwiązałam przednie nogi gdy ten przycisnął mnie twardym kopytem do ziemi, szarpnęłam się kilka razy. Jedyne, co mogłabym zrobić w takiej sytuacji to go ugryźć, ale jeśli to zrobię to założy mi kaganiec. Wtedy nie dam rady rozwiązać sobie nóg. Jeszcze jedno pociągnięcie liny i przednie kończyny miałam wolne. Kolej na tylne.
-Faktycznie jest tu tyle miejsca do biegania. Żebym się tylko nie zmęczyła.-rzekłam sarkastycznie, z szerokim uśmiechem.-Czy mógłbyś mi pomóc z tylnymi nogami?-poprosiłam wskazując łbem na związane jeszcze pęciny. Samej ciężko będzie mi do nich sięgnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sro Mar 22, 2017 5:58 pm

Słysząc jej znudzony głos przecząco pokręciłem łbem.
- A niby czemu miałbym Ci schlebiać? Mówię szczerze. Nie muszę Ci prawić komplementów… bo skoro Cię złapałem to jesteś moja – należysz do mnie – wyjaśniłem jej, jakie tutaj mamy zasady. Poszedłem po obrożę z łańcuchem po czym wróciłem do niej. Przycisnąłem kopytem jej szyję do posadzki a później mimo prób szarpania się, zapiąłem ją jej na szyi. Obserwowałem spokojnie, jak klacz sobie radzi z linami pętającymi jej nogi. Z przednimi dała sobie radę całkiem sprawnie… a zadnie? Uśmiechnąłem się słysząc jej ironiczne słowa a następnie prośbę.
- Wiesz, gdybym był złośliwy to kazałbym Ci radzić sobie samej. Chętnie bym sobie popatrzył, jak się wijesz na posadzce…  ale… ale znaj moją dobroć – stwierdziłem, podchodząc do jej tylnych nóg. Oczywiście najpierw ją uszczypnąłem zębami w jej śliczny, arabski zadek… a dopiero później jej rozwiązałem kończyny. Chwyciłem za łańcuch od obroży, by przypadkiem nie zaczęła uciekać.
- To teraz możesz wstać – łaskawie się zgodziłem, uśmiechając się do niej – Młoda piękność mi się trafiła – oceniłem, po czym próbowałem ją trącić chrapami w łopatkę, aby sprawdzić, jak na to zareaguje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cadaveric
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sro Mar 22, 2017 6:41 pm

Do nikogo nie należę, pacanie. Postanowiłam odwarknąć mu w myślach, bo inaczej mógłby mi nie pomóc w rozwiązaniu nóg. Dziabnięcie w zad chwilowo puściłam mu płazem, skuliłam jedynie uszy, zacisnęłam zęby i popatrzyłam na niego złym wzrokiem. Uwolniona szybko poderwałam się z ziemi, na cztery nogi. Zauważyłam kątem oka, że ten chce mnie dotknąć, kwiknęłam więc cicho i znowu mój otwarty pysk powędrował do jego chrap, zamykając się niebezpiecznie blisko nich. Jedno ostrzeżenie wystarczy, następnym razem ugryzę. Natychmiast odskoczyłam na "bezpieczną odległość", o ile w tym niewielkim pomieszczeniu można taką odległość zachować. Stanęłam przodem do niego i szarpnęłam się do tyłu, z nadzieją, iż łańcuch w jego pysku pod wpływem mojej siły choćby w najmniejszym stopniu uszkodzi mu zęby. Może ogier go wypuści, a może podejdzie krok do mnie? Nadzieja na zadanie nawet nikłej szkody karemu napawała mnie optymizmem.
-Jedną z waszych tradycji poznałam, jakie są inne?-zapytałam podejrzliwie, wrogo nastawiona, tylko po to by jakoś napastnika zagadać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sro Mar 22, 2017 7:10 pm

Uśmiechnąłem się szeroko widząc, jak moja klaczka się denerwuje z powodu tego uszczypnięcia w zad. Może powinienem ją jeszcze dłużej pogłaskać? Tak słodko się denerwowała. W końcu jednak rozwiązałem jej nogi… i byłem pod wrażeniem, jak się szybko poderwała z ziemi. Skinąłem głową z podziwem i próbowałem ją musnąć w łopatkę, na co ta zareagowała chapnięciem zębami, co z kolei spowodowało, że przestraszony cofnąłem się o krok. Podziwiałem ją, jak się ustawiła przodem do mnie… i poleciałem do przodu szarpnięty za łańcuch od obroży, zanim jakoś się ogarnąłem i zaparłem kopytami.
- Inne tradycje? Poza tym, że porwany koń należy do porywacza? To inną tradycją jest, co robimy z takimi końmi. Może być to krycie, mogą być tortury… a ty, co byś wolała? – spytałem, uśmiechając się do niej. Niezbyt szeroko, bo przecież mówiąc czy uśmiechając się, musiałem jednocześnie trzymać w pyska łańcuch od jej obroży, którym po chwili zacząłem się bawić, lekko nim huśtając.
- Oprócz tego taka schwytana klaczka może być służącą: ma sprzątać, spełniać zachcianki właściciela… i takie tam – wyjaśniłem jej.
- A tam, skąd pochodzisz, były inne zasady? – spytałem, po czym spróbowałem szarpnąć ją za łańcuch, by ją do siebie przybliżyć. Jeśli się nie zapierała, to była szansa, że we mnie wpadnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cadaveric
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sro Mar 22, 2017 7:42 pm

Nie pomyślałam wcześniej, że jeśli go pociągnę to może na mnie wpaść. Gdy się zachwiał, odruchowo cofnęłam się pół kroku, podnosząc wysoko głowę. Słysząc jego opowieści o ich dziwnych tradycjach, przeklęłam w myślach swoją ciekawość. Nie chciałam tego wiedzieć. Westchnęłam ciężko. Już ja ci będę służyć.
-Tak, mieliśmy inne zasady...-zarżałam cicho, pokazując zęby, chciałam uderzyć jeszcze kopytem w ziemię, lecz wtem Espilce pociągnął mnie za łańcuch. Mimowolnie poleciałam w jego stronę, niestety nie udało mi się wyhamować, wpadłam na niego. Byłam cała spięta miałam ochotę się na niego rzucić, lecz z tak bliska kopnięcie nie było by tak bolesne. Przysunęłam tylko swoje chrapy do jego ucha.
-My, porwane konie zabijaliśmy.-szepnęłam, z figlarnym uśmiechem, owiewając jego ucho swoim ciepłym oddechem. O ile ogier mnie nie przytrzymał przy sobie, cofnęłam się. Dalej jednak byłam blisko, bliżej niż na wyciągnięcie szyi. Uśmiechnęłam się do niego miło i spojrzałam w oczy. Nie wygląda na zbytnio delikatnego fryzyjczyka, ale kto wie, może się wystraszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   Sro Mar 22, 2017 8:04 pm

Inne zasady? Uśmiechnąłem się. Spodziewałem się jakichś bredni o tym, że wszystkie konie są równe, że należy się szanować… i innych tego typu głupot. Szarpnąłem więc za łańcuch aby jej zademonstrować, jak u nas wygląda właściwe traktowanie porwanych koni. Wpadła we mnie… a ja znalazłem się zdecydowanie bliżej jej, niż ona pewnie by chciała. Zbliżyła pysk do ucha. Chciała mnie ugryźć? Czy raczej wyszeptać parę ciepłych słów? Zadrżałem, jak usłyszałem, o czym ona mówi. Po moim ciele przeszedł mimowolny dreszcz. Teraz z kolei ja się spiąłem.
- Żartujesz? – prychnąłem. Musiała żartować. Nie sądziłem, by taka piękna klaczka była w stanie zabić cokolwiek większego od muchy. No może żabę… pamiętam, jak na jakąś kiedyś stanąłem kopytem. Zrobiła się dziwnie płaska… a mimo tego wytrzeszczyła oczy i wystawiła język co jak sądziłem oznaczało, że mnie przedrzeźnia. Żaby to są jednak bezczelne. Tak mnie jej słowa zaskoczyły, że nie przytrzymałem mocniej łańcucha, pozwalając się jej cofnąć. Potrząsnąłem pyskiem… i zahuśtałem łańcuchem, przypominając Cad, że wciąż ją mam na uwięzi.
- Wydaje mi się… że zmyślasz – stwierdziłem w końcu – A co? Niby kogoś zabiłaś? Nie sądzę – parsknąłem – Lepiej powiedz, czy byłaś kiedyś porwania. Umiesz służyć? Sprzątać? Zabawiać właściciela? Jesteś w ogóle dziewicą? – spytałem, uważnie się jej przypatrując. Bardzo, bardzo mi się podobała. Jednak arabki były piękne. Nie tak śliczne jak ja… ale poza mną to były jedyny z najładniejszych koni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Tortur   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Tortur
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 Similar topics
-
» Pokój Tortur
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: